|
Neda stoi przy ulicy obok starszego pana, niektórzy mówią, że ojca, inni, że swojego nauczyciela muzyki. Widzimy ich od tyłu. Neda ma czarną chustkę na głowie i czarny płaszcz, siwy pan jest w koszuli w poziome niebieskie pasy. Oboje przyglądają się płynącemu jezdnią strumieniowi protestujących. Bo mimo wyraźnego zakazu ogłoszonego poprzedniego dnia podczas piątkowego kazania przez najwyższego przywódcę, w Teheranie znów odbywają się demonstracje ludzi, przeświadczonych o tym, że wyniki wyborów prezydenckich zostały sfałszowane. Neda chciała wysiąść na chwilę z samochodu, którym jechała z nauczycielem muzyki, bo na ulicy korek i gorąc. Za moment mieli jechać dalej.
Oboje włączają się w spokojny prąd ludzi. Robią kilka kroków, aż nagle... Neda osuwa się na jezdnię. Starszy pan i inny, młody mężczyzna chwytają ją, żeby złagodzić upadek. Klękają przy niej, naciskają pierś. Pojmujemy, co jest niepojmowalne – ktoś musiał ją postrzelić. Starszy pan powtarza uspokajająco, jakby recytował zaklęcie, mogące pomóc dziewczynie: „Nie bój się, kochanie, nie bój”. Jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że ta rana..., że ten strzał... Dziewczyna leży bez ruchu, spokojnie, jakby go usłuchała. „Nie bój się, kochanie, nie bój”. Czy słyszy? Nie boi się? Patrzący ma jeszcze nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Ale potem stan rannej z sekundy na sekundę się pogarsza. Gałki oczne wywracają jej się do tyłu jakby traciła przytomność, strużka jasnoczerwonej krwi wycieka z jej ust. Nie, chyba już nie słyszy. Świadków zdarzenia ogarnia przerażenie. „Nie bój się, Nedo, nie bój”. Jakaś kobieta piszczy. Obaj mężczyźni zaciskają ranę. „Nie bój się”. Nagle krew tryska szerokim strumieniem, już teraz nie tylko z ust, ale i z nosa Nedy, zalewając jej twarz. Wtedy rozlega się ten rozdzierający serce, błagalny krzyk siwego pana: „Neda, beman, beman!”, „Nedo, zostań, zostań!”. Neda nie mogła zostać... Nie mogła zostać z rodzicami, którzy stracili słońce swojego życia i światło swych oczu, z narzeczonym, który planował szczęśliwe życie u boku przyszłej żony i śnił o dzieciach, jakie pragnął z nią mieć. Nie mogła zostać z koleżankami z lat dzieciństwa ani z umiłowaną muzyką. Ani z nami, którzy choć nigdy jej nie znaliśmy, to dzieliliśmy z nią szlachetne myśli, lubiliśmy te same zespoły, czytaliśmy te same książki, cieszyliśmy się z tych samych rzeczy i gdybyśmy ją spotkali, urzekłaby nas swoim wdziękiem osobistym. Tymczasem przyszło nam się z nią zetknąć w chwili, gdy płomyk jej życia zgasł; właśnie dlatego, że zgasł tak wcześnie i w taki sposób. Neda nie mogła zostać, bo jakiś tresowany do nienawiści basidż w ślepym akcie odczłowieczenia wymierzył do niej najwyraźniej w pełni świadomie i trafił prosto w pierś. Ktoś zamyka Nedzie oczy. Ona leży na ziemi z rozrzuconymi na bok rękoma, jak ufne dziecko składane do snu. Tylko że osuwa się do snu wiecznego. Spoczywaj w pokoju Nedo, ty niewinna ofiaro bezsensownej przemocy. Twe imię znaczy „wołanie”. Niech wołanie ludzi porażonych twą śmiercią pomaga im się jednoczyć we wspólnym celu niedopuszczenia do podobnych tragedii w przyszłości. Twe imię znaczy „echo”. Niech wieść o twej śmierci poniesie się echem po świecie i poruszy sprawiedliwe serca. Neda Aqa Soltan, 26-latka, została śmiertelnie postrzelona w sobotę 20 czerwca w dzielnicy Amirabad w Teheranie. Zmarła w drodze do szpitala. Opisane powyżej wypadki sfilmował uczestnik demonstracji, który przypadkiem znalazł się niedaleko dziewczyny i towarzyszącego jej starszego pana. Pojawiają się sprzeczne informacje na temat tego, kto to był. Na tym amatorskim dokumencie jest napisane, że to ojciec, tymczasem narzeczony Nedy mówi, że towarzyszył jej nauczyciel muzyki. Film, jako dowód zbrodni, wkrótce po całym zdarzeniu pojawił się w internecie, również z angielskimi, francuskimi i niemieckimi napisami, dzięki którym można zrozumieć słowa siwego mężczyzny. We wspomnianym kazaniu z 19 czerwca najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei powiedział, że odtąd każdy sam będzie odpowiedzialny za to, co go spotka, jeśli wyjdzie na ulicę protestować. Więc Neda sama odpowiada za to, że w chwili, gdy na moment przyłączyła się do spokojnych rodaków, wycelował do niej basidż? Więc to ona ponosi odpowiedzialność za to, że do niej, całkowicie bezbronnej i nieagresywnej, strzelił z ukrycia, bez żadnego ostrzeżenia i bez żadnej przyczyny członek legalnej organizacji bojówkarskiej? Niestety należy się spodziewać, że winny tej zbrodni nie zostanie ukarany, wątpliwe też, by w ogóle przeprowadzono jakiekolwiek śledztwo w tej sprawie. Co nie zmienia faktu, że strzelec jest mordercą. A kim są ci, którzy go wspierają, szkolą, zbroją i utrzymują? Chciałoby się mieć nadzieję, że któregoś dnia zrozumie on przynajmniej potworność swojego czynu i będzie żałował. Wracając jednak do internetu. Zaraz poniżej zarejestrowanych na wideo ostatnich chwil życia Nedy pojawiają się spontanicznie inne materiały dla uczczenia jej pamięci. Ktoś nagrał song, ktoś inny przygotował obraz o całym ruchu kontestacyjnym w Iranie, nazywając Nedę symbolem ofiar obecnych protestów. Tak, Neda zaledwie w parę dni, a może nawet godzin od swej tragicznej śmierci stała się symbolem. I jakże symboliczne znaczenie ma jej imię. Neda, wołanie. Wołanie o sprawiedliwość. Wołanie protestujących i echo ich zagłuszanego krzyku. Znamienny jest również fakt, że to właśnie kobieta...
|
Nowa książka: Świat ...
link:http://www.ghd-chi.comadministr...
Muzułmańskie dogmaty...
zfdfsd5 - The World Leading link:htt...
Król Maroka Muhamma...
zfdfsd5 - we offer link:http://www.w...
Recenzja: Język arab...
zfdfsd5 - I link link:http://www.wot...
Recenzja filmu: Chło...
If it's too late to link:http://www....