Algieria Drukuj
środa, 01/02/2006

ALGIERIA

Podstawowe informacje

Powierzchnia: 2382 tys. km²
Ludność: 32,5 mln
Stolica: Algier
Ustrój: republika
Waluta: dinar algierski

Po ponad stuletnich rządach francuskich Algieria uzyskała niepodległość w 1962 roku. Zaskakujący sukces fundamentalistycznej partii FIS (Muzułmański Front Ocalenia) w pierwszej turze wyborów grudniu 1991 roku spowodował interwencję armii, represje wobec FIS i odłożenie wyborów. Rozpoczął się konflikt zbrojny FIS ze świeckim aparatem państwowym, niemniej przeprowadzono wybory, w których zwyciężyły partie prorządowe i umiarkowane partie religijne. Zbrojne skrzydło FIS, Islamska Armia Ocalenia, rozwiązała się w styczniu 2000 i wielu bojowników poddało się w zamian za amnestię. Mimo to sporadyczne walki trwają. Innym problemem kraju jest wysokie bezrobocie i potrzeba zdywersyfikowania gospodarki opartej na ropie naftowej.

Geografia

Położenie: północna Afryka, nad Morzem Śródziemnym
Powierzchnia: 2381740 km²
Porównanie powierzchni: osiem razy większa od Polski
Granice: Libia 982 km, Mali 1376 km, Maroko 1559 km, Mauretania 463 km, Niger 956 km, Sahara Zachodnia 42 km, Tunezja 965 km
Linia brzegowa: 998 km
Klimat: na wybrzeżu podzwrotnikowy morski, umiarkowane, wilgotne zimy i gorące, suche lata; na pozostałym obszarze zwrotnikowy suchy i skrajnie suchy, chłodne zimy; latem wieje gorący, niosący pył wiatr sirocco
Ukształtowanie terenu: głównie płaskowyże i pustynie; góry; wąski, przerywany pas równin na wybrzeżu
Najniższy punkt: Chott Melrhir -40 m
Najwyższy punkt: Tahat 3003 m
Zasoby naturalne: ropa naftowa, gaz ziemny, ruda żelaza, fosforyty, uran, ołów, cynk
Użytkowanie ziemi: grunty orne 3%; łąki i pastwiska 13%; lasy i zarośla 2%; inne 82% (1993)
Nawadnianie: 5550 km² (1993)
Zagrożenia naturalne: na terenach górskich trzęsienia ziemi; lawiny błotne
Problemy ekologiczne: erozja gleby wskutek nadmiernego wypasu i innych niewłaściwych praktyk rolniczych; pustynnienie; zrzucanie nieoczyszczonych odpadów przemysłowych do rzek i morza; zanieczyszczenie Morza Śródziemnego; niedostateczne zasoby wody pitnej

Ludność

Liczba ludności: 32 531 853  (2005)
Struktura wiekowa: 0-14 lat 29%; 15-64 lat 66,3%; ponad 65 lat 4,7% (2001)
Przyrost naturalny: 1,22‰ (2005)
Struktura płci: 1,05 mężczyzn na 1 kobietę (2005)
Śmiertelność niemowląt: 31 zgonów na tysiąc urodzeń (2005)
Długość życia: 73 lata (2005)
Długość życia mężczyzn: 71,4 lat (2005)
Długość życia kobiet: 74.6 lat (2005)
Płodność: 1.92 dzieci na jedną kobietę (2001)
Grupy etniczne: ludność arabsko-berberska 99%
Grupy wyznaniowe: muzułmanie sunnici 99%, chrześcijanie i żydzi 1%
Języki: arabski (urzędowy), francuski, dialekty berberskie
Analfabetyzm: 30% (2003)
Analfabetyzm mężczyzn: 22,2% (2003)
Analfabetyzm kobiet: 49% (2003)

Polityka

Nazwa oficjalna: Algierska Republika Ludowo-Demokratyczna
Nazwa skrócona: Algieria
Nazwa arabska oficjalna: Al-Dżumhurijja al-Dżaza'irijja ad-Dimukratijja asz-Szabijja
Nazwa arabska skrócona: Al-Dżaza'ir
Ustrój: republika
Stolica: Algier (arab. Al-Dżaza'ir)
Podział administracyjny: 48 prowincji (wilaja)
Uzyskanie niepodległości: 5 lipca 1962 (od Francji)
Święto narodowe: Święto Rewolucji 1 listopada
Konstytucja: z 19 listopada 1976 (poprawki w następnych latach)
System prawny: socjalistyczny, oparty na prawie francuskim i muzułmańskim
Prawo głosu: od 18 lat; powszechne
Głowa państwa: prezydent Abd al-Aziz Bouteflika (od 28 kwietnia 1999)
Szef rządu: premier Ahmed Ouyahia (od 9 maja 2003)
Rząd: Rada Ministrów mianowana przez prezydenta
Wybór głowy państwa: prezydent wybierany w wyborach powszechnych na pięć lat; ostatnie wybory 8 kwietnia 2004 (następne w 2009 roku); premier wyznaczany przez prezydenta
Wyniki ostatnich wyborów prezydenckich: Abd al-Aziz Bouteflika wybrany na prezydenta na drugą kadencję; uzyskał 85% głosów
Władza ustawodawcza: dwuizbowy parlament składający się z Narodowego Zgromadzenia Ludowego (Al-Madżlis asz-Szabi al-Watani; 389 członków wybieranych w wyborach powszechnych na pięcioletnią kadencję) i Rady Narodów (144 członków; jedna trzecia wyznaczana przez prezydenta, dwie trzecie pochodzi z wyborów pośrednich; sześcioletnia kadencja, połowa izby jest wybierana co trzy lata)
Wybory parlamentarne: Narodowe Zgromadzenie Ludowe - ostatnie wybory odbyły się 30 maja 2002 (następne w 2007 roku), Rada Narodów - ostatnie wybory odbyły się 30 grudnia 2003 (następne w 2006 roku)
Wyniki wyborów parlamentarnych: Narodowe Zgromadzenie Ludowe - FLN 199, RND 48, Islah 43, MSP 38, PT 21, FNA 8, An-Nahda 1, PRA 1, MEN 1, niezrzeszeni 29
Partie polityczne i ich przywódcy: Algierski Front Narodowy FNA (Moussa Touati), Narodowe Zgromadzenie Demokratyczne RND (Ahmad Ouyahia); Islamski Front Ocalenia FIS (zdelegalizowany w kwietniu 1992; Ali Belhadj i Abbasi Madani - w więzieniu, Rabeh Kebir - na emigracji w Niemczech), Ruch Zgody Narodowej MEN (Ali Boukhazna), Narodowy Front Wyzwolenia FLN (Abd al-Aziz Belkhadem), Narodowy Ruch na rzecz Reform „Islah” (Abd Allah Djaballah), Narodowa Partia Odrodzenia PRA (Jasin Terkmane), Postępowa Partia Republikańska (Khadir Driss), Zgromadzenie na rzecz Kultury i Demokracji RCD (Said Saadi), Ruch Odrodzenia „An-Nahda” (Fatah Rabei), Front Sił Socjalistycznych FFS (Hocine Ait Ahmed - na dobrowolnej emigracji w Szwajcarii), Partia Socjalno-Liberalna PSL (Ahmad Khelil), Ruch na rzecz Pokojowego Społeczeństwa MSP (Boujerra Soltani), Partia Robotnicza PT (Louisa Hanoun)
Polityczne grupy nacisku: Algierska Liga Praw Człowieka LADH (Jahja Ali Abdenour), SOS Disparus (Nasira Dutour), Somoud (Ali Merabet)
Władza sądownicza: Sąd Najwyższy
Problemy międzynarodowe: roszczenia Libii do południowo-wschodniej części kraju; Algieria nie uznaje marokańskiej administracji na Saharze Zachodniej i wspiera Front Polisario

Placówki dyplomatyczne

Ambasada Algierskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej w Warszawie
Szef misji: J.E. Ambasador Abdelaziz Lahiouel
ul. Dąbrowiecka 21, 03-932 Warszawa
tel.: 6175855, 6175931
faks: 6160081
e-mail: Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, musisz mieć włączony Javascript by go zobaczyć

Ambasada RP w Algierze
Szef misji: I radca Sławomir Klimkiewicz
37 Av. Mustapha Ali Khodja, 16 030 El-Biar, Alger BP 60
tel. (00 213) 21 923 474, 21 922 553;
faks (00 213) 21 921 435
e-mail: Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, musisz mieć włączony Javascript by go zobaczyć
Wydział Konsularny: tel. tel. (00213) 21925875

Gospodarka

Opis gospodarki kraju: Podstawą gospodarki Algierii jest wydobycie i eksploatacja gazu ziemnego, co daje 60% przychodów budżetu, 30% PKB i ponad 95% dochodów z eksportu. Algieria ma piąte co do wielkości złoża gazu ziemnego na świecie i jest jego drugim eksporterem w świecie. Zasoby ropy stawiają Algierię na 14 pozycji w świecie. Reformy jednej z najbardziej upaństwowionych i centralnie planowanych gospodarek w świecie arabskim zostały zatrzymane przez zmiany polityczne w 1992 roku. Od 1995 roku, dzięki reformom gospodarki, korzystnej umowie z Klubem Paryskim w sprawie spłaty zadłużenia i dobrej sytuacji na rynku paliw, stan gospodarki Algierii się bardzo poprawił. Rząd próbuje zdywersyfikować gospodarkę, przyciągając zagraniczne i lokalne inwestycje poza sektorem energetycznym, ale nie odnosi sukcesów w dziedzinie bezrobocia i podnoszenia standardu życia.

PKB wg parytetu siły nabywczej:
237 mld USD (2005)
Realny wzrost PKB: 7,1% (2005)
PKB wg parytetu siły nabywczej na 1 mieszkańca: 7300 USD (2005)
Struktura PKB: rolnictwo 10%, przemysł 59,5%, usługi 30,5% (2005)
Inflacja: 4,7% (2005)
Zatrudnienie: handel 14,6%, rolnictwo 14%, przemysł 13,4%, budownictwo i prace publiczne 10%, , inne 16% (2003)
Bezrobocie: 22,5% (2005)
Przemysł: ropa naftowa, gaz ziemny, przemysł lekki, górnictwo, przemysł energetyczny, petrochemiczny, przetwórstwo żywności
Produkcja energii elektrycznej: 26,99 mld kWh (2003)
Zużycie energii elektrycznej: 24,9 mld kWh (2003)
Eksport energii elektrycznej: 400 mln kWh (2003)
Import energii elektrycznej: 200 mln kWh (2003)
Źródła energii: paliwa kopalne 99,14%, woda 0,86% (1999)
Rolnictwo: pszenica, jęczmień, owies, winogrona, oliwki, cytrusy, owoce; owce, bydło
Eksport: 49.59 mld USD (2005)
Eksport - towary: ropa naftowa, gaz ziemny, produkty ropopochodne
Eksport - partnerzy: USA 22,6%, Włochy 17,2%, Francja 11,4%, Hiszpania 10,1%, Kanada 7,5%, Brazylia 6,1%, Belgia 4,6% (2004)
Import: 22,5 mld USD (2005)
Import - towary: środki produkcji, żywność, dobra konsumpcyjne
Import - partnerzy: Francja 30,3%, Włochy 8,2%, Niemcy 6,5%, Hiszpania 5,5%, USA 5,2%, Chiny 5,1%, Turcja 4,3% (2004)
Zadłużenie zewnętrzne: 21.54  mld USD (2005)
Pomoc gospodarcza: otrzymuje 122 mln USD (2002)
Waluta: 1 dinar algierski (DZD) = 100 centymów
Kurs: 71.67 dinarów za dolara (2005)

Łączność

Linie telefoniczne: 2,2 mln (2003)
Telefony komórkowe: 1,5 mln (2003)
Domena internetowa: .dz
Dostawcy Internetu: 897 (2004)
Użytkownicy Internetu: 500 tys. (2002)

Transport

Koleje: 3973 km (2004)
Sieć drogowa: 104 000 km, utwardzonych 71 656 km, nieutwardzonych 32 344 km (1999)
Szlaki żeglugowe: brak
Rurociągi: ropa naftowa 6496  km, produkty ropopochodne 2213 km, gaz ziemny 85 946 km
Porty: Algier, Annaba, Arzew, Bejaia, Beni Saf, Dellys, Djendjene, Ghazaouet, Jijel, Mostanagem, Oran, Skikda, Tenes
Flota handlowa: 56 statków (powyżej tysiąca BRT), razem 837 676  BRT (2005)
Lotniska: 137 (2004)

Armia

Zdolnych do służby wojskowej: 6 590 079 (2005)
Wydatki na armię: 2,48 mld USD (2004)
Procent PKB na armię: 3,2% (1999)

Media (dostępne w Internecie):

Prasa:

Prasa w języku francuskim:

Prasa w języku arabskim:

Radio:

Telewizja:

  • http://www.entv.dz (telewizja państwowa, strona w języku francuskim, oferowany przekaz na żywo)

Inne:

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
lolo  - sprostowanie   |2008-05-06 21:54:53
Informacje o Algierii są nieco przeterminowane.
Nieaktualne są także dane dot.
Ambasady RP w Algierze:
Ambasada RP w Algierze
Szef misji: Ambasador Lidia
Milka-Wieczorkiewicz (złożenie listów uwierzytelniających - luty
2007)
Adres:
104 Hai El Binaa, Dely Ibrahim, 16302 Alger

tel. (00 213) 21
91 77 82;
faks (00 213) 21 91 78 12;
fax konsulatu: (00213) 21 91 78
04;
e-mail: ambalgier@yahoo. pl
Wydział Konsularny: tel. tel. (00213)
21917783
gałgosia  - Jestem po slubie z arabem zyje w wielkiej brytani   |2010-01-17 16:58:27
Szukam kontaktu jestem po slubie z arabem nie obawialam sie ani nie balam
natomiast teraz .Czasami nie wiem co myslec chciałabym ominac roznice kultór nie
jest to proste ale do wykonania .Dziewczyny w brew rozumowi NIE wbrew SERCU NIE
ale zejdzcie na neutralny grunt i poznajcie swojego wybranka same .Szukam
kontaktu smialo piszcie .Gosia
mrssunshine   |2010-01-28 14:19:18
Hej gosia,
moge zapytac gdzie poznalas meza i z kad
pochodzi??? Jestescie juz dlugo po slubie?? pozdrawiam cie goraco...
Apropos zeby to tkie latwe bylo isc za
glosem rozumu anie serce  
Anonimowy   |2010-02-27 22:51:14
poznalam meza przez internet jestem po slobie 1 miesiac i nie mamy za duzego
starzu uwiez poznaj go mieszkajac razem wiem co mowie nie ze nie ufasz tak bo
poznajesz
23wa   |2010-02-28 07:23:30
proszę, niech mi to ktoś to przetłumaczy na polski...
Ola   |2010-05-18 11:17:34
hej dziewczyny ja też poznałam Algierczyka, z Mascary. Bardzo dużo rozmawiamy
na skypie. Chłopak jest po prostu cud miód i orzeszki, w sumie pod każdym
względem. Mogłybyście mi coś powiedzieć blizej nt Algierczyków, kraju, kultury..
wszystko, co się da. On mnie zaprasza, w ogóle cała jego rodzina... No nie
ukrywam ja też chętnie bym pojechała
z góry dzięki, Ola
kami   |2010-05-20 16:46:30
Hej Ola! Widzę że panowie z Algierii robią nalot, właśnie wczoraj Riadh po 2
tyg. pisania wyznał mi miłość
ola   |2010-05-20 16:51:02
spoko) Mi po ok godzinie rozmowy Hicham zapytał czy nie moglibysmy się
pobrać może wymienimy się kontaktami będziemy mogły pogadać moje gg
9920502
iza   |2010-06-24 17:24:23
jeśli to snouci elkhourdj to się nie pakój w kłopoty,ja mam z nim dziecko i
bardzo żałuję tej internetowej znajomości
ola   |2010-06-24 17:29:21
hej
to ostrzeżenie to do mnie było???
pozdr
lolo  - sprostowanie sprostowania :)   |2008-07-05 22:48:42
Od niedawna Ahmed Ouyahia ponownie objął urząd premiera Algierii. Może to i
jakies rozwiązanie - nieaktualizowanie notek o poszczegóolnych krajach. W końcu
znów jest tak jak w notce
Anonimowy   |2009-07-09 09:05:46
Witajcie! Zakochalam sie w mezczyznie z Algierii...on che sie ze mna ozenic, ale
ja nie wiem czy nie chce tego zrobic tylko zeby miec wejscie do Europy...nie
znam go jeszcze zbyt dobrze , ich kultura jest mi obca , obawiam sie a
jednoczesnie chce....co mi radzicie?
Elena  - milosc ...   |2009-07-18 20:28:49
witaj nie jestes sama- ja tez poznalam mezczyzne z Algerii... jestem zdecydowana
i nie bede zalowc swojej decyzji ,jezeli masz chec to napisz do mnie, ja
wiecej wiem .Lena
martyna   |2009-07-20 15:39:37
ja mam watpliwosci.. nie wiem co zrobic.. nie mam wsparcia w rodzinie, bo oni go
nie akceptuja.. moj samir mowi ze mnie kocha i zawsze bedzie.. ale nie wiem czy
to jest sposob na podryw uzywany przez arabow ? on chcial sie spotkac.. ale ja
powiedzialam nie..ale samir czeka nadal..
elena  - kocham swojego araba   |2009-07-20 23:01:41
MARTYNA JAK GO KOCHASZ TO BEDZIESZ SZCZESLIWA SZKODA ZE RODZINA NIE ROZUMIE
elena   |2009-07-20 23:04:32
JEZELI ARAB KOCHA TO KOCHA -- MAM 40 LAT ON 31 --- mieszka w TEBESSA
Nina   |2009-08-11 13:48:55
Witaj elena..Chciałabym się z tobą skontaktować.Od stycznia jestem żoną
algierczyka i własnie "brniemy"prz ez wszystkie możliwe procedury...Twój
algierczyk jest z Tebessy,mój również.Może mogłybyśmy sobie pomóc w wymianie
informacji?Pozdrawia m
Karolina  - witaj   |2009-08-13 14:20:24
Chciałabym nawiązać kontakt z dziewczynami w takich sytuacjach.Ja mam też
narzeczonego w Algierii.W grudniu wybieram się do niego,może polecimy razem,w
wiecej osob razniej wybrac sie w taką podróż?Napisz mi coś jesli masz ochote
mnie poznać.Pozdrawiam Karolina
Nina   |2009-08-14 16:55:49
cześć Karolinko jestem właśnie po wszystkich możliwych
procedurach-przeszko lona jak co najmniej pracownik konsularny Za tydzień
w końcu po dłuuuuuuuugich staraniach mąż będzie mógł zamieszkać tutaj.A co do
grudnia to i owszem mamy plany wyjazdowe.Ponieważ będzie się żenił brat
męża.Jestem otwarta na kontakt.Czytając wszystkie opinie z tego forum mam
mieszane uczucia..W Algierii mieszkałam 5 miesięcy.W tradycyjnej muzułmańskiej
rodzinie.Wychodząc z domu miałam na sobie jeansy,chodziłam a odkrytą głową i nie
zauważyłam żeby ktoś miał zamiar oblać mnie kwasem Nikt też mnie nie
próbował przekabacić na inną wiarę.W dalszym ciągu jestem katoliczką.Ale
rozumiem niepokoje innych ....w końcu wszędzie mieszkają tylko ludzie.Czasami
gorsi czasami lepsi.A wierz mi algierczycy nie mają lekko.
Anonimowy   |2009-08-17 06:56:21
Witaj
piszesz że znasz co nieco procedury ambasady Algierskiej, proszę
podpodpowiedz mi jak wyglada zprzyjazd Algierczyka do Polski, jaka jest
procedura uzyskania wizy. wlk dzięki
Nina   |2009-08-17 11:24:54
no cóż..ale to nie dotyczy Ambasady Algierskiej..nie da rady bez
zaproszenia.Zaprosze nie wystawia właściwy dla twojego m-ca zamieszkania Urząd
Wojewódzki.W tymże UW musisz okazać się żródłem dochodu(zarobki,emer
ytura..)oraz mieć prawo własności do lokalu gdzie będzie mieszkał
cudzoziemiec(chodzi o meldunek)lub rezerwacją hotelu(wystarczy rezerwacja
Opłata jest niewielka coś około 25 zł.Ja czekałam 3 tygodnie na wystawienie
zaproszenia.Dostajes z w 2 egzemplarzach.Kopię zostawiasz sobie a oryginał
wysyłasz do osoby zapraszanej.Wówczas z takim zaproszeniem ta osoba musi się
udać do polskiej ambasady w Algierze i tam złożyć z zaproszeniem wniosek o
udzielenie wizy.I tu zaczynają się "schody"...p ocząwszy od pani Doroty
siedzącej w okienku Nie pamiętam jak długo się czeka tam w naszej ambasadzie
na odpowiedź ale chyba coś około miesiąca..Wnosi się tam również opłatę za
rozpatrzenie wniosku bez względu na jego pozytywne lub negatywne rozpatrzenie.I
teraz najlepsze...z obserwacji wiem,że takie wnioski są najczęściej rozpatrywane
negatywnie.Nie wymaga to uzasadnienia ponieważ pan konsul ma takie umocowania.Po
prostu może odmówić i już.Bez tłumaczenia dlaczego.Jego decyzja jest
nieodwołalna.I tak się dzieje sądzę w 90%..może więcej.Inaczej jest trochę gdy
sprawa dotyczy współmałżonka polskiego obywatela...ale to już inna
bajka....pozdrawiam i życzę powodzenia
natalia   |2009-12-04 14:55:31
Czesc Nina ja jestem zona algerczyka i to co piszesz jest prawda nawet jesli
chodzi o wspolmalzonka. O tej pani Dorocie o ktorej wpominasz to nawet nie chce
mi sie pisac bo brak mi slow,jest bardzo beszczelna osoba i nie zna sie na
prawach polskich , ale to maly szczegol, ale nie chce zalamywac w naszym
konsulacie nie da sie nic zlatwic, algerczycy nie maja tam praw jak i rowniez my
jako polacy nie mamy zadnego prawa. Ja czekalam 3 miesiace na jaka kolwiek
odpowiedz i nic z tego bo pani Dorota nawet nie raczyla mnie wposcila do pana
konsula!!!! Niestety nasze prawa w konsulacie jak i w Polsce nie sa
przestrzegane.
Nina   |2009-08-17 11:33:48
aha...w razie pytań chętnie podzielę się doświadczeniem..ale naprawdę nie jest
łatwo.Ja wiem ,że po odmowie przyznania wizy trzeba czekać z kolejnym wnioskiem
rok,mąż twierdzi,że można wystąpić dwukrotnie w ciągu roku jeśli pierwsza
odpowiedź była negatywna.I jeszcze jedno-te wszystkie informacje dotyczą wiz
turystycznych i wiz w celu odwiedzin.Inne są przepisy dotyczące współmałżonków.
mysioskoczek  - pozdrowienia   |2010-02-01 15:29:44
co trzeba załatwić żeby algerczyk mógł się żemną ożenić w polsce.ania.
elena   |2009-08-31 11:16:37
NINA TO SKYPE delightlove czekam i na ggg tez 1006976 ...... lena
gosia1   |2010-01-17 17:21:49
chciałabym koniecznie kontaktu z pania mam na imie gosia mieszkam obecnie w
Angli wyszlam za algerczyka .
gosia1   |2010-01-17 17:24:33
Kontakt do mnie gosia271081 to skype lub gosia2710@vp.pl czekam i dziekuje
Nina   |2010-03-10 10:14:09
Witam,to wiadomość dla mnie czy dla Eleny?Kogo prosisz o kontakt
Gosiu?Pozdrawiam
Mufida   |2009-10-20 12:01:48
Hallo mam na imie Ksenia moj maz jest arabem zAlgerii to naprawde wspanialy
czlowiek araby to fajni faceci chyba 1 na 1000 jest nienormalny bylam z nim w
Algerii tam jest cudownie i jak by nie to ze moje dzieci chodza do szkoly to bym
tam zamieszkala naprawde zycze wszystkim polkom duzo szczescia ze swoimi arabami
tak trzymac
23wa   |2009-10-20 13:08:38
Kseniu mogę prosić na @ : coolewka@interia .pl
Miriam   |2010-01-05 10:35:43
... witaj Kseniu,

mam ukochanego z Tebessy .... on chcialby mnie odwiedzić w
Polsce, jak najlepiej napisac zaproszenie i jakie sa procedury do zalatwienia
wizy , prosilabym o podpowiedz to będzie jego pierwsza wizyta w Polsce ))
Miriam

pozdrawiam i zyczę dużo szczęścia
gozka   |2010-03-04 18:30:23
hej Miriam,
Odezwij się ja też mam faceta z Tebessy ... może porozmawiamy i
wymienimy się informacjami moje gg 3899457

pozdrawiam
kasia
Mufida   |2009-10-20 12:08:07
Jezeli sa tutaj jakies osoby ktore chca popisac albo pogadac to ja bardzo
chetnie moj maz jest z Algerii(Tiaret)ja tam bylam jest super calkiem inny swiat
pozdrawiam
pola   |2010-02-12 13:59:44
czesc.Ja tez mam algierczyka i mieszkamy w londynie.Milo by bylo porozmawiac
gosia1  - prosze o kontakt POLA   |2010-03-15 22:40:35
Ja zona algierczyka
Anonimowy   |2010-03-08 17:44:19
jestem z algerie z tiaret jak ma na imie twoj maz pozdriawia
sara   |2010-03-09 08:11:48
ja meza z Algerii (Tiaret) moze mamy takich samych znajomych bo Tiaret to nie
jest duzo miasto pozdrawiam
Mufida   |2009-10-20 14:59:03
gg15674047
afrah   |2009-10-21 20:37:49
czesc ja bylam w algierii wrocilam i bardzo teskie bardzo piekny kraj ludzie
wspaniali i zycze wszystkim szczescia
Anonimowy   |2010-04-23 17:22:12
Mam na imię Barbara i też wybieram się w tym roku do Algieri Też kocham i on
mnie kocha dziękuję i pozdrawiam
elena   |2009-08-31 11:08:49
dla NINY - tak skontaktuje my sie moje gg 1006976 pozdno wieczorem
Nina  - do Eleny   |2009-09-02 06:40:05
Witaj Elena.Chętnie służę pomocą.Niestety nie korzystam z gg ale ze skypa i
owszem .Z tym,że teraz więcej czasu na skypie spędza mój
mąż(algierczyk).Post aram się skontaktować z tobą jak najszybciej.A tak poza tym
to tęsknię za Tebessą
Elena  - TEBESSA   |2009-09-02 07:27:36
Witam Nina Dziekue ze odpisalas jezeli mozesz podaJ mi nick skype... Wczoraj
pisalam na skype z Toufikiem powiedzial ze wie o zwiazku mieszkanca TEBESSA z
polska kobieta on ma naimije FAROUK..Tak jak Toufik jest z policji to wie
wszytko co nowegow w TEBESSA... Moge powiedziec to juz zwiazek rodzinny ja znam
jego brata o kuzyna bardzo przyjacielskie kuzyn ma zone czeszke ale nie uklada
sie im juz 10 miesiecy nie moze z nia zobaczyc sie no i kontakt urwal sie od 3
miesiecy... to moj domowy tel 042-6638155 jestem zawsze po 21-00 mozesz podac
swoj jezeli mozesz ja zadzwonie.DZIEKUJE NINA
Lidka  - Algierczyk   |2009-12-08 17:16:41
Witam!
No mój Algierczyk też jest z Tebessy
Chciałabym go zaprosić do
Polski, ale nie mam prawa do lokalu, jak załatwić to inaczej ? I jeżeli mieszkam
w innym miejscu niż jestem zameldowana ?
Nina   |2009-08-11 13:50:18
Ahaaaaa..mieszkałam w Tebessie..jest piękna...
elena   |2009-08-31 11:20:10
PROSZE NAPISZ MI WIECEJ O TEBESSA - JAK TAM ZYJA JAK TRAKTUJA KOBIET WOGOLE
WSZYTKO CO WIESZ I CO WIEDZIALA.. DZIEKUJE
Anonimowy   |2009-08-30 09:55:22
lena nie za duza roznica wieku?choc jesli jest miedzy wami uczucie to powinno
sie udac zreszta milosci trzeba czasem szukac troche dalej a Arabowie sa rozni
dobrzy i zli dlatego dziewczyny szukajcie madrze zamiast utyskiwac jak was zle
,nie liczy sie pochodzenie ale uczucie i szacunek.
Anonimowy   |2010-02-17 07:56:38
napisz do mnie bardzo prosze lilusia1967@wp.p l
Anonimowy   |2009-08-12 10:09:36
a skąd jest twój samir?
Agnieszka   |2009-10-31 06:32:55
Kobietki powiem Wam jedno: moje kochanie pokazał mi całą salę męzczyzn piszacych
z Europejkami, a nie mieszka w wielkiej miejscowości, więc takich Samirów jest
zapewne wielu! Pozdrawiam!
Anonimowy  - re:   |2009-08-12 10:11:26
martyna napisał:
ja mam watpliwosci.. nie wiem co zrobic.. nie mam wsparcia
w rodzinie, bo oni go nie akceptuja.. moj samir mowi ze
mnie kocha i zawsze bedzie.. ale nie wiem czy to jest sposob
na podryw uzywany przez arabow ? on chcial sie spotkac.. ale
ja powiedzialam nie..ale samir czeka nadal..


Skąd on jest?
Marta   |2009-10-03 13:51:34
hej ja tez mam podobna sytuacje podlacz sie do mnie na gg jak chcesz to pogadamy
moj tez nazywal sie samir
moj gg 10972201
agnieszka  - związek z Arabem   |2009-07-21 15:37:29
Proszę napisz co wiesz na temat ślubów u nich i czy on musi mieć tutaj w
urzędzie stanu cywilnego,i co z rozwodami u nich. sory ale z jednej strony
wielka miłość a z drugiej wierzyć się w nią nie chce.agnieszka
ELENA  - SZLUB   |2009-07-22 21:34:36
na ile ja wiem od kolezanki ktora wyszla zamaz za algerczyka w tunezji to
wystarczy zgoda jego i towja - podpisujesz tylko w urzedzie ze jestes zgodna byc
jego zona... rozwod tez taki sam --- takze nie jets wazny szlub ichni u nas a u
nas ichni ....
ELENA  - SZLUB   |2009-07-22 21:37:50
moje gg 1006976 zawsze pozdno wieczorem
kasia  - prosze o numer telefonu   |2009-07-21 20:08:13
witam serdecznie,bardzo prosze o numer telefonu ardzo chciałabym z panią
porozmawiać jeśli jest taka możliwośc z góry dziękuje mój
martyna   |2009-07-23 21:08:56
8594423 to moje gg
martyna   |2009-07-23 21:09:51
8594423 to moje gg
margot   |2009-07-20 11:44:04
rozwaz dokladnie
jestem mezatka 14 lat z tego 5 szczesliwych. poczatki byly
piekne ale po latach odzywa sie ochota powrotu do tego co cie uczyli w
dziecinstwie i nic nie poradzisz temu. mmoj maz byl bardzo otwarty i
"wyrozumialy" ; .problem tylko taki ze byl a juz nie jest.zastanow sie
naprawde dobrze
Anonimowy   |2009-07-18 21:42:53
Moze to ten sam... wtedy wydrapie oczy wam obojgu. nie.. jemu nie... sa takie
cudowne
martyna   |2009-07-19 22:51:08
jak mam sciagnac chlopaka z algierii do polski ??? o co chodzi z tym
zaproszeniem ? blagam pomozcie !
hiba  - zaproszenie   |2009-07-20 12:52:50
martynka, zadzwon do wlasciwego dla miejsca zamieszkania urzedu wojewodzkiego i
pogadaj z kims od cudzoziemcow, dostaniesz wszystkie wytyczne

od razu mowie,
ani to latwe ani przyjemne,szczegolni e kontakty z nasza placowka (psia mac
dyplomatyczna ) w algierze wspominam bardzo zle :[

ale jak sie uprzesz i
bedziesz umiala podeprzec prawem (o ktorym pracownicy placowki maja ,,swoje"
pojecie :[) to sciagniesz habiba do kraju
martyna   |2009-07-20 15:37:12
dziekuje ci za informacje a tobie udalo sie kogos sciagnac z algierii ?
aisha   |2009-07-31 10:34:07
Kilka miesiecy temu tez mialam podobny problem. Zakochana po uszy w algierczyku
nie zauwazyłam ze przez rok czasu on mnie tylko wykorzystywał (FINANSOWO).
Pomagałam mu i słałam pieniadze. Bo taki był biedny, głodny student Okazało
sie ze on mnie perfidnie oszukiwał. Gdy to wykryłam wszysytko sie skonczyło.

Dziewcyny on mnie mamił ponad rok czasu. Nigdy juz nie zaufam gdy nie poznam
człowieka realnie.
Acha ...... zastanawiam sie czy ten moj nie jest tez tym
waszym wiem ze on rozmawiał tez z innymi Polkami był z Tiaretu. Jak ktoras
zainteresowana moge pogadac.
agnieszka  - do aisha   |2009-09-13 16:15:55
ja piszę z chłopakiem z Tiaretu jak twój miał na imię.odpisz
Adaminka   |2009-07-31 19:11:48
Właśnie wróciłam ze spotkania z moim kochanym algierczykiem..spotk aliśmy się w
tunezji bo jak wiecie najłatwiej..a teraz najgorsze.. co zrobić by on przyjechał
do polski niewiem jak się za to wszystko zabrać jak czytam ile
problemów z całym tym załatwianiem aż mnie to przeraża..nie chcemy spotykać
się tylko w tunezji i nie chcemy żeby to były tylko spotkania..myślimy o byciu
razem na stałe.. proszę o pomoc osoby które miały podobną sytuacje.. jak
załatwić wize co jest potrzebne..
Kassi26   |2009-08-02 18:37:25
Ja za tydzien jade do Tunesii spotkac sie z Mohamedem z Algerii ktorego poznalam
przez skypa...boje sie troche ale jednoczesnie jestem ciekawa....
Beata  - Też miałam spotkanie w Tunezji   |2009-08-10 12:00:15
Kassi26 napisał:
Ja za tydzien jade do Tunesii spotkac sie z Mohamedem z Algerii
ktorego poznalam przez skypa...boje sie troche
ale jednoczesnie jestem ciekawa....
Witaj-nie masz się czego bać.Ja spotkałam się z
moim Algierczykiem też w Tunezji na początku maja po
3-m-cach wielogodzinnych rozmów.Kontakt osobisty
jak najszybszy jest konieczny,nie ma
co zwlekać.Wrażenie wzajemne było super.Cały czas
mamy kontakt,ale kobieca intuicja podpowiada mi,że coś jest
nie tak...Zastrzegłam po jego deklaracji,że ślub nie wchodzi
w rachubę,on jednak ma nadzieję.Mam fioła z wzajemnością na
jego punkcie,przeszkodą jest jednak to,że on zdaje się
jest strasznym kobieciarzem,a
jest prześliczny,niestety ...Dziewczyno-NIE BÓJ się,bo nie
ma czego.Tylko nie pozwól swemu sercu pękać z
tęsknoty.Ja jestem w stanie głębokiej depresji.Moje
cudo podobno też.Ces la vie...
Kasia   |2009-08-03 16:06:07
Dziewczyny powiem wam tyle: Oni jak chcą to potrafią tak czarować, że w ogień za
nimi pójdziecie a jak przyjdzie co do czego znajda sobie "nowszy model".
Byłam w związku z jednym Algierczykiem poznaliśmy się na wakacjach w Grecji,
złote góry obiecywał aż 2 tyg temu oświadczył że za miesiąc bierze ślub. I to
nie ze mną ;/. Jak ktoś chce pogadać i dowidzieć się więcej o ich podejściu do
życia zapraszam gg 1217279
Miminka  - Naiwnosc nie zna granic   |2009-08-05 03:26:51
Widze, ze naiwnosc nie zna granic. Po pierwsze to obca kultura, po drugie Araby,
Arabowie czy jak ich tam zwa, wyjatkowo leca na Polki, jak widac nie brakuje
naiwnych. Ja nikomu nic nie radze, niech kazda sparzy sie sam. To juz nie ma w
Polsce fajnych facetow, tylko trzeba siegac az po Sahare? A te znajomosci na
skype sa tak samo powazne jak przyjaznie w przedszkolu. Gdybyscie mialy okazje
zajrzec na liste kontaktow skype Waszych kochankow...moze wszystko stałoby sie
jasne. Zycze powodzenia i oby jak najmniej przykrych doswiadczen.
Amelka   |2009-10-26 20:41:42
Powiem tak... Arabowie to normalny naród tak jak i Polacy. Może i się
przejechałaś ale teraz aktualnie mówisz o stereotypie. Znam bardzo dużo
szczęśliwych małżeństw tutaj w mojej małejmiejscowości i z wieloma z nich
przyjaźnię się dość blisko. Dlatego też sporo wiem o kulturze Arabów Znacie
może ich prawa? Nakazy? Albo coś? Naprzykład wiecie że za uderzenie kobiet grozi
im biczowanie i grzywna? A u nas co? Każdy może bić kobiety. A wiecie że onie
nie mogą pić alkoholu? Więc problem alkoholizmu z głowy. Znam bardzo dużo
arabów. Oni są tak jak inni. Są źli arabowie i dobrzy. Ja mojego odwiedzałam
wielokrotnie czy to sama czy z moimi rodzicami. I ,,moi" arabowie
troszczyli się o nas. A z moim jedynym arabem - Karimem to jest tak, że weźmiemy
ślub w egipcie ale tylko po to aby on mógł mnie odwiedzać. a po skończeniu
studiów ja jadę zamieszkać tam Podjeliśmy decyzje wspólnie żebym nie miała
watpliwośi dlaczego on chce być ze mną. Zaproponujcie mieszkanie w jego kraju i
zobaczycie jaka będzie jego reakcja Pozdrawiam i 3majcie się swoich arabów
Poznawajcie ich kulturę i język - bo jest wspaniały. Jak chcecie coś więcej -
poetka16c@hotmai l.com mój nick na msn
Kassi26   |2009-08-05 15:23:30
Droga Mimiko .Tak sie sklada ze na skypie widac kontakty mojego ...kochanka
i caly czas ma tylko 5 kontaktow...a my rozmawiamy ze saba codziennie po pracy
przez kamere po 5-6 godzin ( czasem nawet do 4 rano ) od kilku miesiecy takze
nawet gdyby chcial to nie ma kiedy rozmawiac z kims innym Pozdrawiam!
iza  - odp   |2009-08-26 19:58:41
tylko moja droga nie wiesz ile on ma nicków,nie wiesz ile ma kontaktów nie
dodanych widzisz tylko pozostawione,mój tak robił,kiedy poznałam jego hasło na
msn wyszło szydło w worka,wiekszość polek,100% europejek i błaganie jego chcę
do europy,ślub,otwarte wrota bez wizy po ślubie
Anonimowy   |2009-08-12 17:51:27
zesc wszystkim zakochanym i niezakochanym sama nie wiem co robie na tym forum
, ale uwierzcie mi ze jestem tu chyba po to zeby poznac kogos kto nei bedzie
przeciwko mnie.mam 28 lat jestem z zawodu firzjoterapeutka.2 lata temu
pojechalam do Tunezji zeby wyciagnac z depresji moja przyjaciolke i tak sobei
wykupilysmy wakacje z dnia na dzien.oczywiście nasze a szczegolnie moje
załozenia byly nie chce nikogo poznac i stalo sie przypadek cholerny bo
poznalismy sie w windzie a pozniej spedzilismy noc na policji w tunezji i jakos
tak zostało trwa to 2 lata...widujemy sie co 2 miesiace w tunezji on jest
algierczykiem.Jednak po co tu jestem chcialam sie zapytac czy moze ktos miał
podobnie i moze mi doradzic co dalej.. to jest moje ulubione pytanie i moich
przyjaciół. wrócilam tydzien temu z kolejnego spotkania oczywiście wszytsko
cudownie i pieknie, jednak pojawil sie problem religii, ja wiedizlaam o tym ze
nasza róznica kulturowa jest cholerna i nie dało sie tego ukryć , jednak k o
kwestii religii rozmawialismy na poczatku ,że nei ejstem w stanie zmienic swojej
religii a to ze sie psotkalismy i zakochalismy jest przypadkiem, jednak tym
razem głownym wątkiem (czego przyznam nei spodziewałam się byla religia), ze jak
wróce musze mu obiecac że przeczytam koran, że przestane pić, palić(chociaż nie
nadużywam-okazyjnie) .2 jwaetsia jest taka troszke intymna 5 miesiecy temu
poronilam jego dziecko i od tego czas On zaczal chodzić do meczetu, i własnie
wsyzsko sie zmienilo. kocham go ponad cale moje życie jest to dla mnei śmieczne
wiec absurdalne ale neistety tak sie stalo, moi znajomi , rodzina przyjaciele sa
przeciwni temu zwiazkowi pomimo ze sa to cudowni ludzie.przepraszam za chaotyzm
w mojej wypowiedzi pozdrawiam marta
kassi26   |2009-08-12 18:49:02
Drogi Galu Anonimie! Ja za 2 miesiace wychodze za maz za Algierczyka ... Ich
religian nie rozni sie bardzo od naszej i mi odpowiada , ja zmienie religie ale
powiedzialam mu ze nie bede chodzila zakryta i tak prawde mowiac moje zacie nie
zmieni sie zbytnio...a alkohol czy papierosy?? komu to do szczescia potrzebne??
Ja kocham mojego Mohameda i wiem ze on mnie tez a religia ...czy to wazne? I tak
wiadomo ze jest tylko jeden Bog!
Anonimowy   |2009-08-12 20:19:19
nie nie kassi26 jestem w ogole marta, tu nei chodzi o alkohol paiperosy, tylko o
całkiem cos innego .wiesz znamy sie 2 lata tez sie niby kochamy ja stwierdzialm
ze to jest to i chcialam spedzic z nim cale moje zycie.Jednak po 2 latach zaczel
wychodzic nasze roznice, tez sie tego nei spodziewalam.Nie mielsimy takeigo
zwiazku ,w ktorym ciagle mowilismy sobie kocham cie jes cudowna-y i take tam bla
bla bla wrecz przeciwnie bym powiedziala.dzisiaj( pracuje w szpitalu)poznalam
prawnika ktory zajmuje sie rozwodami miedzynarodowymi i to co mi dziisaj
powiedzial zabilo mnie.,a mianowicie ,ze my jestesmy dla nich latwym lupem, że
oni biorac z nami slub nie wnosza zadnego posagu a biorac slub z arabka musza
zapalcic rownowartos domu.Po drugie zawsze on mi mowil ze jego mam nei chodzi w
habicie(czy jak to sie mowi) a okazalo sie ze to tam tak nei wyglada bo w kazdej
chwili moga cie obalc kwasem(i to ejst prawda).nei wiem juz w co mam wierzyc ma
przyjechac we wrzesni tu do mnie, dzsiaij zaczely wychodzic nastepne sytacje
które mnie poporstu zalamuja, i coraz czesciej sie przekonuje ze moi zanjomi
maja racje,wiesz tak jak bylo na wakacjach niby cudownie kolorowo i w ogole, ale
to nei wszytsko znamy sie 2 lata ale tylko w tunezji nei w zyciu codziennym
iza   |2009-08-26 20:03:32
święta prawda!!!!!!polki widocznie muszą same na własnej skórze przekonać się
jak fantastycznie grają dla wizy,a tak w ogóle to panie znają kodeks rodzinny
algierski?jest makabryczny,jeśli bedziesz miała z nim syna i dasz nazwisko jego
80% przy jego złego humorze iż ci odbierze,syn to honor,córka produkt
marta  - do kassia   |2009-08-13 17:19:04
hej kasia wiesz co wczoraj znalazlam jego wiadomosc z pewna dziwczyna na
facebooko prez przypadek, masakra po porstu az sama w to nei wierze znasz moze
algierski ?
marta   |2009-08-13 17:27:18
wiecie co dzisiaj sie przekonalam ze moi wsyzscy znajomi , rodzina mieli racje
nie nadajemy sie do zwiazkow z arabami. jestmi w cholere ciezko to pisac ale
neistety dozisaj sie okazalo ze tak jest, iI to nei jest jedyny przypadek jaki
znam a znam go z autopsji;( mysllam ze to en jedyny , ze to jest to po oc
edzilam co 2 meisiace do tunezji tragedia po porstu.mam andzieje ,ze wam sie
uda trzymam kciuki marta
marta   |2009-08-13 17:38:02
jescze raz do kasi : wiesz co my tez spedzalismy ze soba cale dnie i noce na
skypie, ja wsumie posiwecilam dla neigo wsyztskich moich znajomych, bo
stwierdzilam ze oni chca cos rozburzyc co ma przyszłości chcialam zaryzykowac,
jezdzialm jak porypana brałam kredyty bo to nei kostuje 200 zl,Kasia wiesz on mi
tez powiedzial ,że jego mam nie chodzi w tych ich ciuchach do dizisaj ne znam
nazwy, wysylal mi zdjecia, mowil ze nie musze tego robic i takie tam , co sie
okazuje ze to nie prawda.za kazdym razem kiedy zrobic cos zle robil tak i mowil
mi takie rzeczy ,że ja go przepraszalam , gdzie nei uwazam sie za naiwna
dziewczyne,nP DZISIAJ POKAZUJE MU ROZMOWE KTóRA WCZORAJ ZOBACZYLAM DZIIAJ
PRZETłUMACZYLI MI JA OBCY LUDZIE, a on dalej tłumaczy mi ja po swojemu i do tego
wypiera sie wszytskiego.Nparwde tak jak kazdy mowi na poczatku jest słodko i
kolorowo pomimo ,że meidzy nami tak nei bylo bo mowil mi moje wady co mu
przeszkadza , nei bylo love love non stop ale uwierz mi ,że po 2 och latach sie
to zmienilo.A co do wizy wszyscy dokladnie mi to samo mowili ,że on tylko tego
chce , wyslalam mu 2 razy zaproszenie żeby przyjechal zobaczyl jak tu
jest(myslal że tu jest jak w raju , łatwie peniadze i takie tam) wiec chcialam
żeby tu przyjechal, niby nie mial pieniedzy, a teraz ma wazne zaproszenie i
powiedzial mi ze przyjedzie pod jednym warunkiem ,że wezmiemy slub( gdzie miedzy
nami nie ukladalo sie rewelacyjnie i wiedzial jakie ja mam podejscie do
slubow)Kasia nei chce Ci mowic ,że u Ciebie bedzie inaczej ale wueirz mi że
nigdy nei poznalas bardziej sceptycznie podchodzacej d opini innych osoby a
neistety dizisaj musze powiedziec z bolem i cholernym wkurwem ,że wsyztscy mieli
razcje a ja zachowalam sie jak naiwan 12 latka
Hataba  - Troche to skomplikowane....   |2009-08-14 19:54:45
Witam was wszystkie na tym forum,czytam wasze pytania i odpowiedzi ale musze
przyznac ze dopiero teraz sam mam odwage tutaj napisać. Rozumiem doskonale wasze
niepewności co do wyborów jakie same musicie dokonać-jesli chodzi o
rozmowy-spotkania, wyjazdy, zaproszenia(do polski) czy ślub z
algierczykiem...Mam taki sam problem jak wy, niestety amorek czasami tak kieruje
swoja strzałą że jest troche za daleko, ale dla zakochanych to przecież żaden
problem.Tak -początki zawsze sa piekne np.spotkania na skypie, długie rozmowy,
obiecanki jakie to życie będzie piekne a potem przejscie do konkretów-wszyscy
was kochają,chcą się koniecznie spotkać w Tunezji(mają blisko )chca się od
razu żenić- tylko po co? Oni kochają kazdą europejke, niezaleznie od tego jaka
jest...Zastanówcie sie dobrze zanim nie bedzie za póżno, gdyby wszystko to co
oni mówią było by prawdą to zycie było by zbyt cukierkowe. Nie jest oczywiscie
powiedziane ze zaraz musi byc żle, ale nasze róznice nie tylko religijne ale i
kulturowe predzej czy pózniej wyjdą i co wtedy? Życze tym które sie już ożeniły
wszystkiego najlepszego, a te które nie-niech się dwa razy dobrze zastanowią czy
to jest to na co czekały...
lalka   |2009-08-16 08:45:24
Witam wszystkich ! Chaciałam sie podzielic z wami moja historia. Z moim
algierczykiem rozmawiam od ponad roku. Mamy zamiar spotkac sie w nastepne
wakacje we Francji. Ostatnio powiedział mi że weźmiemy ślub we Francji, na co ja
odpowiedziałam mu że nie , poniewaz chce go najpierw poznać , pomieszkac razem.
On przyznał mi racje, powiedział ze jestesmy jeszcze zbyt młodzi na ślub ( mamy
po 20 i 22 lata ). Z rozmowami wygląda to tak jak widze u was po pare godzin
dziennie. Patrząc na wasze wypowiedzi zaczynam sie martwic ze on to chce zrobic
dla wizy, jednak troszke od tej mysli oddala mnie fakt że przez pierwsze 3
miesiące podawał sie za Francuza, ja nie zauważyłam różnicy poniewaz on studiuje
w języku francuskim Wyznawac miłosc zaczal mi jakos po pół roku. Wcześniej nie
wspominał o ślubie. To że jest algierczykiem nie zrobilo mi przykrości, poniewaz
dla mnie nie wazna jest narodowośc, a on powiedział ze nie przyznał sie ze jest
arabem , bo wie ze wtedy nie chciałabym z nim rozmawiac a on sie do mnie
przywiązał ( wyznając mi to płakał- pewnie uznacie go za mieczaka ale trudno ,
dla mnie to słodkie ) Powiedział mi ze bardzo by chciał zamieszkac w Londynie
lub wyjechac do Kanady ( bo to jego narzenia ) - na temat przyjazdu do Polski
rozmawialismy i powiedzial ze odwiedzil juz ambasade polski i ze powiedzianu mu
tam ze bedzie cięzko poniewaz musi miec zaproszenie , a to duzo załatwiania. Tak
więc zadecydował ze we Francji bedzie lepiej sie spotkac bo tam ma rodzine, a
także ja nie bede miała problemu z dojechaniem tam. Co do swoich uczuc do niego
nie jestem zbyt pewna, poniewaz naczytałam sie juz o Arabach, wiec jestem
ostrożna w lokowaniu uczuc, jednak musze przyznac ze tak wspaniałego męzczyzny
nie spotkałam ( choc wiem ze pewnie on tak wszystkie czaruje ) Do spotkania jest
jeszcze rok wiec mam czas , mam nadzieje ze podejme słuszna decyzje bo nie chce
później żałowac ze zniszczyłam cos pieknego i prawdziwego , a w gorszym wypadku
załowac ze wplatałam sie w związek z oszustem pozdawiam i czekam na wasze
opinie
iza   |2009-08-26 20:09:13
czy ten twój to nie snouci elkhourduj?nick skype:justforyou226,
snouci01,snouci0001 zresztą ma wiele,mieszka w mascare,ta forma o francji
sprowadza mnie na ten trop lecz nie koniecznie to on
rozwiedziona   |2009-10-24 20:32:28
hej lalka i reszta dziewczyn!!.

czytaj ąc wasze posty czuje sie jakby to był
rok 2004 kiedy ja będąc w jeszcze i mieszkając w Londynie poznałam swojego
męża...co tu duzo mówić- przedstawił mi sie jako pół Francuz, po 3 m-cach
znajomosci dopiero przyznał mi sie ze nic nie ma wspólnego z
Francja..dziewczyny. .byłam w nim zakochana- oni pieknie potrafią mówić..ale
uwierzcie mi!!!..poznałam całe środowisko Algierskie- znam ich mentalnosc i
sposób bycia, kulturę również. Byłam w Algierii 4 razy, urodziłam dziecko i
widzę że historia lubi sie powtarzać...Za duzo faktów jest i nie mam czasu teraz
opisywać całego mojego zycia...ale chce was ostrzec przed nimi!!!..każdy
algierski facet postepuje z nami europejkami identycznie!..dziewc zyny oni biorą
z nami ślub dla papierów...sam mi to powiedział mój mąż zanim przedstawił mi
swoją rodzinę..ja również byłam naiwna ..ale cholera oni cos mają w sobie
takiego co ich odróznia od innych facetów..Mi imponował mąż tym iż stronił od
alkoholu, był opiekuńczy i taki troskliwy, romantyczny i nie słyszałam
przeklenstw co drugie słowo...niestety ale nam sie nie udało..po urodzeniu
dziecka zaczeły sie stopniowo problemy..zaczął byc bardziej religijny i co?..w
koncu wyszło na to że dziecko musi sie uczyc jego religii a nie mojej- koniec z
obchodzeniem Świąt Bożego Narodzenia itp..itd...chociaz przed ślubem wszystko
było OK..
teraz moja sprawa jest w sądzie..pozbawiam go praw rodzicielskich bo
zaczął mi podgadywac że gdyby chciał to zabrałby mi dziecko i bym jej nigdy juz
nie zobaczyła- i co?..z pięknej idylli moje zycie przeistoczyło się w zycie w
strachu e moze któregos dnia, moja córeczka wracając ze szkoły moze juz do domu
nie wrócić bo dla nich dzieci to honor- zrobia wszystko aby je odzyskać..
także
was ostrzegam jako doświadczona żona..nie brnijcie w to bagno bo oni maja
charaktery casanovy i jestem pewna na 100% że kłamią was mówiąc ze jestescie
jedyne dla nich. Poza tym oni i tak marzą o tym aby ich zona była
muzułmanka..ale to jako drugie małżenstwo po otrzymaniu paierów do Europy dzieki
wam..
przemyslcie to zanim sie zakochacie po uszy!!!!!!!
papa
marta   |2009-08-16 17:27:13
hej lalka, wiesz nie wiem czy czytalas mój post, wydaje moi sie ze wiele wpisow
tu na forum wyglada podobnie , skype , spotkania w tunezji we francji, na
poczatku nie ma love love( bo my ich tak postrzegamy ze kochaja nas juz po
pierwszym dniu),dopiero po jakims czasie.wiesz ja nei chce Ci doradzać dlatego
sie sie strasznie zawiodłam i mam jakis tam żal ,ale powiem Ci badz ostrozna bo
nie warto poświecac sie w 100% ja to widze dizisaj po czasie, wiesz że sie
spotykalismy on nie miala kasy ja kombinowalam i w sumie zyliśmy tam za moje
pieniadze, To jest jeden z 100 przypadków,jestes młoda wec wydaje mi sie że
warto sie zastanowic bardzo głeboko nad ta decyzja czy jest warto.co do tego ze
nie powiedzial ci ze jes arabem hmm. normalne jest to u nich - nie wiem czy
wiesz oni w kazdej szkole mowia po francusku a nie po arabsku ,miedzy soba
nawet bardzoo czesto sie tez w tym jezeku porozumiewaja wiec zadna nowośc,Z tym
nei przyznawaniem sie ejst tak jak ja jeżdzilam do unezji i czasami tez sie
wstydziłam ze jestem z POlski a że mój tato jest anglikiem udawalam ze pochodze
z Anglii bo mi było poporstu wstyd.wiesz ,ysle ze jest genialna rzecza właśnei
to forum,ja nigdy nie czulam potrzeby żeby korzystac z takich forów ,ale przez
to bardzo duzo zrozumialam i zobaczylam ze nei ejstem sama a do tego otworzylam
oczy i stwierdzilam ze jestem -byłam głupia. io załowalam ze wczesniej dtu nie
weszłam. powodzenia Ci zycze
Kassi26   |2009-08-17 13:52:04
Witajcie...Moj Mohamed wydaje mi eis spoko , na wakacje ktore mielismy spedzic
razem w tunezji on zaproponowal ze pokryje koszty hotelu a ja mam tylko
dojechac...niestety biedak wynajol hotel a ja nie dostalam vizy na czas i
siedzial tam sam jak kolek rozczarowany ale kontakt mamy do dzis i zrozumial
ze to nie moja wina byla ze vizy na czas nie mam.teraz po ich swiecie pojade do
Algerii zeby sie w koncu z nim spotkac...on ma 35 lat wiec nie wydaje mi sie
zeby mial pstro w glowie pojade to sie przekonam.Kasy ode mnie nie ciagnie wrecz
przeciwnie oferuje ze on wezmie koszta na siebie...A czy ktoras z was dziewczyny
byla juz w Algerii??
wesola   |2010-01-02 22:12:09
jakie ma twój mohamed nazwisko
Kassi26   |2009-08-17 13:54:01
Przepraszam za bledy ale dzwnie sie zacina jak pisze i potem nie widac jakie
byki narobilam hehe
Nina   |2009-08-17 18:02:06
Owszem byłam i mieszkałam.W tradycyjnej algierskiej rodzinie.Wróciłam w kwietniu
ponieważ tęskniłam za rodziną stąd.Natomiast teraz baaaaaaardzo tęsknię za
tymi,których tam pozostawiłam.Mimo wszystko jestem w tej chwili szczęśliwa bo w
najbliższą sobotę mój mąż po długich staraniach przylatuje tutaj.
Agnieszka   |2009-10-03 17:31:57
Droga nino, Twój wpis napawa optynizmem, mozesz cos wiecej opowiedzieć?
Pozdrawiam!
Agnieszka   |2009-10-03 17:33:28
Nono przepraszam za błedy
Kassi26   |2009-08-17 18:11:29
A ja mam juz dosyc tej skypowej znajomosci ...kurde takie bez sensu to
wszytsko...sleczenie przed tym kompem bez sensu i gadanie o dupie
maryny...niewiem , chociaz bardzo lubie mojego algierczyka szybko sie nudze...
anna   |2009-08-21 13:21:07
Takich algierczyków ze Skypa to poznałam czterech,wszyscy ci od razu wyznają
miłość bez względu na twój wiek itd. Wszyscy chcieli wizę do Polski, więc
wiadomo o co chodzi... dać sobie spokój z takimi...
kassi26   |2009-08-21 17:54:20
Anno mojemu algierczykowi nie chodzi o vize...ani razu o tym nie wspomnial , ma
bardzo dobra prace w Algerii....i dobrze zarabia....i wcale nie chce opuscic
kraju wrecz wolal zebym to ja do algerii przyjechala
koza   |2009-08-21 20:05:01
Kobiety Polskie są strasznie naiwne...ale cóż z braku laku..
Kassi26   |2009-08-27 11:21:13
Ja nie wiem ale moj Mohamed ma bardzo dobra prace w Algerii...zarabia bardzo
dobrze...jest szefem produkcji w fabryce. Wcale mu sie tak do tej francji nie
spieszy , wrecz przeciwnie...nie mozna tez wszystkich do jednego worka wrzucic
dziewczyny!
Kassi26   |2009-08-27 11:29:53
Dziewczyny...nie pojechalam do Tunisii ...za to teraz chce jechac do niedo do
Algerii ale z wycieczka nie sama...czy ktoras z was byla juz w Algerii??Kurcze
musze go zobaczyc kim on jest naprawde....bo takie tkwienie przy tym skypie co
noc i gadka mnie wkurza bo nie wiem czy to nie jest strata czasu , a tak to
pojade i sie przekonam.....
Nina   |2009-08-28 11:32:39
Byłam w Algierii 5 miesięcy wróciłam przed Wielkanocą.Od tygodnia jesteśmy razem
tutaj w Polsce
Kassi26   |2009-08-28 12:32:59
NIna!! Opowiedz jak bylo!!Czy jest tam tak strasznie jak wszyscy mowia?? Jak tam
kobiety sie ubieraja??Ja mam jechac w listopadzie...Moj skypa to: kasiazlosnik
,odezwij sie prosze
ila   |2009-08-28 21:38:53
wszyscy prawie arabowie to nygusy czy ktos widzial araba na budowie?????????????
? oni tylko kombinowac umia i to od lat wiekow czytajcie historie
ELENA  - duzo pytan duzo odpowiedzi   |2009-08-30 22:39:31
witam wszytkich . no coz kazda z nas wybiera swojego wymarzonego .Dla czego
nie. Ja mam rok - z ten czas bede wiedziec wszytko o zyciu z algerczykiem.
Moj wybranek nie ma zamairu wyjechac do Polski , ma tam prace dobra i jest
calkiem ok . Ma do nas szacunek ... Ja nie mam nic do stracenia bo to
wspanialy czlowiek wiem poniewaz znam zone jego kuzyna ... Wszytko zalezy od
czlowieka jaki jest czy dobry czy zly ... wszedzie tacy na calym swiecie ...
Kassi26   |2009-08-31 08:26:15
Czy wiecie cos na temat slubu....ja jestem polka mieszkam we francji i nie mam
obywatelstwa francuskiego , w razie slubu czy moj algierczyk bedzie mial problem
z dostaniem wizy do frnacji jesli nie mam obywatelstwa?? Jak to wszystko
wyglada? czy w tedy on bedzie musial prosic vize do polski czy jak?? bardzo
prosze o inrormacje
diana do czytelniczek forum   |2009-10-05 01:35:40
Witam was drogie czytelniczki forum algierskiego, jezeli pragniecie porozmawiac
na temat algierczykow czy Algieri, mozecie sie zemna skontaktowac o to moj maile
xxxdianaxxx@o2.p l
P.s
Mieszkam w Paryzu i wiem ze sa tez osoby, ktore tez
zamieszkuja we francji, a wiec moze nam to ulatwic kontakt.
martyna  - prosze o pomoc:-)   |2009-09-02 20:27:16
mam prosbe jezeli któraś z Was czytająca to forum wie coś na temat wizy dla
Algerczyka prosiła bym o pomoc w sumie to prosze o opisanie co trzeba zrobic aby
go tu ściągnąĆ.duzo czytalam w internecie ale wolalabym kogos kto przezyl te
papierkowe sprawy urzedy itp.bardzo prosze o pomoc moje gg 10786263!!!czekam z
niecierpliwoscia.a tak wogóle to też jestem w skaypowym zwiazku z algerczykiem z
Tebessy:-)w grudniu zamierzam go poznac w tunezji nie jestem jakas pusta glupia
malolata poprostu jak najszybciej chce byc jego zona gdyz samotnosc mnie pomalu
zabija wykancza...kocham go i chce z nim byc moja rodzina bardzo go lubi mama
jest nim zachwycona:-)wiec na co czekac zycie ma sie tylko jedno...nie wiadomo
ile nam go jeszcze zostalo.dziekuje z gory za odpisanie na gg:-)pozdrawiam
wszystkie zakochane dziewczyny bedzie dobrze!!!
ELENA  - zaproszenie   |2009-09-03 22:52:31
czesc Martyna - robilam zaproszenie dla swojej mamy ale to tak samo i dla
kazdego obcekrajowca - idziesz do urzedu paszportowego i sparaw obcokrajowcow .
do pokoju gdzie daja kwescionariusz do wypelnienia ... dla zaproszenia - na
poczatek - z miejsca pracy o zarobkach niech beda wieksze jezeli mozna
wpisac . wydruk z banku ze posiadasz pieniadze na koncie wazne pieczatka i
podpis ( na miesiac pobytu obcekrajowca musi byc 3000zl)czym wiecej miesiecy
wiecej kasy - nastepne jezeli masz swoje mieszkanie to kopija wlasnosci
albo jezeli mieszkasz z mama zezwolenie jej na pobyt goscia notarialnie.. to
troche utrudniaja-- a jezeli wynajmujesz to umowa wynajmu i zezwolenie od
administracji - pamietac zeby wpisali imiej i nazwisko miasto i kraj
----wypelniajac kwescionariusz musisz wpisac jego dane osobowe nom poszportu
cel wizyty ... aha i dowod wplaty ma byc - nie duzo -- razem wszytko zaniesc
do uzredu spraw obywatelskich i czuzoziemcow... oddajesz i czekasz 21 dzien
potem po odbior -- ale ja wiem ze dla algerczyka trudno otrzymac vize . JAK
BEDA PYTANIA TO N GG -- ALE ZAPROSZENIA -DLA WSZYTKICH JEDNAKOWE WARONKI...
1006976 MOJE GG LENA PO 21-00 .
Kassi26   |2009-09-04 05:15:34
Witajcie!! Ja w grudnui wychodze za maz za mojago algierczyka!!! Jestem taka
podekscytowana!!!Uwi elbiam go poprostu!! W Algerii przejde rowniez na islam
Jestem strasz nie podekscytowana i nie moge sie doczekac!!!!
marta  - DO MARTYMA   |2009-09-17 18:23:54
HEJ JA MIALAM TEN SAM PROBLEM WIESZ ZEN ZDOBYC WIZE MUSISZ ISC NAJPIERW PO
ZA[OSZNIE DO URZEDU A POZNIEJ ON SIE STARA, POWIEM CI ZE Z AMBASADA ALGIERSKA
NEI JEST TAK PROSTO, NAJLEPIEJ JAKBYBYL STUDENTEM. TAK JAK JUZ WCZENSIEJ PISALAM
MY SIE ROZSTALISMY., TO CZY DOSTANIE WIZE DUZO BEDZE ZALEZALO OD NEIGO. SPROBUJ
SIE SKONTAKTOWAC Z ALIERSKA AMBASADA ONI CI WYLUMACZ CO POTRZEBUJE OCZYWISCIE PO
POLSKU ROZMAWIAJA OD RAZU CI MOWIE ZE SA BARDZ O UPRZEDZENI.
Agnieszka   |2009-09-26 06:23:15
Witam, Jak miło, ze jest takie forum, jak te. Ja też z mam wątpliwości co do
mojego Omara,czas pokaże. Na razie jest cudowny, a co potem czas pokaże, bede
śledzić Wasze losy, pozdrawiam
marta   |2009-09-28 13:52:52
czesc dawno nie pisalam, a duzo sie zmienilo, powrocilismy z sabrim do lask
czas pokaze, ma przyjechac w koncu do mnei bo ile mozna spotykac sie w zasranej
tunezji;/ nie wiem czy dobrze zrobilam ale miesiac dal mi duzo do myslenia i
chyba to nei bylo takie proste jak mi sie wydawalo, no zobaczymy, nie wiecie
moze czy jest latwje dostac wize od francji(poniewz on ma tam rodizne) czy
jednak latwiej do Polski. a ty Kasia wredoto odpisuj na wiadomosc na skypie
babo jedna
Agnieszka   |2009-09-28 16:42:35
Mam takie małe pytanie, a jednak istotne. w jaki sposób powiedziałyście swojej
rodzinie o Waszych związkach. Mam zamiar powiedzieć to swojej rodzinie, lecz
obawiam się, ze stereotypy wezmą górą nad naszym uczuciem.
martyna   |2009-09-29 12:49:11
droga agnieszko, ja powiedzialam mojej rodzinie o TYM zwiazku... i nieskonczylo
sie to najlepiej dla mnie i dla niego.. moja rodzica zmuszala mnie wrecz abym z
nim zerwala, stereotypy wziely gore.. teraz niestety musze ich oklamywac.. mysla
ze zerwalam z nim kontakt..jest mi bardzo ciezko z tym co robie...jestem
postawiona przed wyborem rodzina i ich stereotypy(wiem ze nigdy nie zmnienia
zdania na temat arabow) i milosci do samira..
Agnieszka   |2009-09-29 13:11:34
Droga Martno! Ja na razie nic nie chce mówić swojej rodzinie, bo obawiam sie
takiej reakcji, jak opisujesz. Znamy sie krótko, jego rodzina wie o mnie i nie
maja nic przeciwko mnie, a dodam, ze jestem po rozwodzie i mam dwie córeczki.
Mam nadzieję, ze kiedy zdecyduję się na ten krok, moja rodzina to zaakceptuje,
musze jednak lepiej poznac mojego Omara. Tylko jak zacząc rozmowę? Ot
pytanie?
Omar bardzo chce, żeby moja rodzina wiedziała o nim, uprzedział go co
do dtereotypów w naszym kraju, jednak jedno zdanie mi utkwiło w głowie, jak to
powiedziała jedna osoba, ze Algeria to nie Bliski Wschód. Ogladałam tez wiele
zdjęc z tego kraju, tak jest cudnie, raj na ziemii, moze zaczne te rozmowe
pokazuąc takie własnie zdjęcia z Algierii? Smutne, ze twoja rodzina nie
akceptuje Waszego związku, trzymam za Was kciuki i zycze wiele wytrwałosci,
pozdrawiam
Agnieszka   |2009-10-04 04:50:30
Hej A czy któraś a Was była juz u swojego habibi w Algerii?
Karolina   |2009-10-04 19:08:56
Hej Dziewczyny widzę ze nie tylko ja miałam takie przeżycia z Algierczykiem i mu
uwierzyłam ale teraz to mu nie wierze jak kiedyś. Straciłam zaufanie
Agnieszka   |2009-10-04 21:24:48
Karolinko a co sie stało?
Anonimowy   |2009-10-05 08:38:51
HEJ ZNAM GO JUŻ ROK I CAŁY CZAS BYŁO WSZYSTKO PIĘKNIE JAK OPOWIEŚCI Z BAJKI ALE
OD JAKICH DWÓCH MIESIĘCY WIDZĘ ZE COŚ SIĘ DZIEJE CORAZ TO MNIEJ POJAWIA SIĘ NA
SKYPIE MNIEJ PISZE SMS ALBO CZASAMI WCALE. TWIERDZĄC ZE MA PROBLEMY W PRACY W
DOMU I JESZCZE TEN ICH POST BYŁ.A GDY PYTAM CZY MA KOGOŚ TO TWIERDZI ŻE TYLKO
MNIE MA I NIE CHCE NIKOGO INNEGO. NIE WIDZIELIŚMY SIĘ NIGDY W REALU A CO DZIWNE
ZAKOCHAŁAM SIĘ W NIM.
Dorota   |2009-10-04 20:30:21
Dziewczyny to nie stać was już na normalnego Europejczyka? Mieszkam w Holandii i
widzę co tu się dzieje. Rodowici Holendrzy mają już dość tej muzułmańskiej
trzody. Proszę nie sprowadzajcie tego bydła do Polski. Nawet dla ich dobra.
Muzułmanie to wyjątkowi lenie a w Polsce na szczęście zasiłki są minimalne i
taki nugus szybko się przekona że aby tu jakoś żyć będzie musiał wziąć się do
ostrej roboty a od tego oni chcą być jak najdalej. No chyba że wy będziecie ich
utrzymywać. Społeczeństwo też będzie uważać ich za bydło tak jak Europejczycy na
Zachodzie. Jeśli już chcecie związać sie a muslimem to wyjedżcie do tej Algierii
a nie sprowadzajcie tego syfu do Europy.
renata   |2009-10-14 15:26:32
bys sie wsydzila ,jestes strasznie zacofana,tak samo mowia o nas polakach
wszedzie gdzie nie pojedziesz ale dzieki bogu mowi to ludzie tacy jak ty
zacofani i ograniczeni
Agnieszka   |2009-10-04 21:27:17
Bez komentarza!
Karolina   |2009-10-05 08:44:10
Hej dziewczyny czy któraś z Was pisała może kiedyś z facetem z tej miejscowości
Bordj Bou Arreridj ????? Jeśli tak powiedzcie proszę o jego imię z góry
dziękuje
emi   |2009-12-21 11:37:10
ja pisze
emi   |2010-07-01 11:42:44
Karolina! Odezwij się proszę, zależy mi, też cierpię może przez tego
samego...
Do Kassi26 - Diana   |2009-10-07 00:48:51
Kasienko mozesz sie zemna skontaktowac ? mojego maila masz pod numerem
86.71.246xxx z dnia 2009.10.05 dzieki.
Kassi26   |2009-10-07 08:36:28
Diano nie moge znalesc Twojego maila , napisz Ty do mnie Pozdrawiam i
czekam na kontakt. Moj skype kasiazlosnik a mail : kasiazlosnik@gma il.com
Agnieszka   |2009-10-12 09:12:16
Witam! Zasadnicze pytanie, jak długo może czekać algierczyk na realne spotkanie
z polką? Mój mówi mi że będzie na mnie czekał całe życie, ale jakoś trudno mi w
to uwierzyć, zważywszy na powyższe opinie... czy on naprawdę mógł się
we mnie zakochać??? znamy się rok czasu, tylko przez skype'a a on cały czas
deklaruje że będzie czekał tylko na mnie... tak szczerze, to na początku naszej
znajomości myślałam że to się zakończy po miesiącu góra dwóch...czy naprawdę
mogę mu wierzyć?... rok czasu a on w dalszym ciągu nie ma żadnej kobiety, jego
życie to komputer i Ja...
martyna  - Kochana Agnieszko !   |2009-10-12 13:51:42
Moj "arabski narzeczony" mowi DOKLADNIE to samo. znamy sie rowniez od
roku (teraz to 14 miesiecy jak czytam twoja wiadomosc to widze, ze mam
identyczna sytuacje... no i niestety slyszalam od algierczyka to samo.. zaczynam
miec coraz wiecej watpliwosci, naprawde.. mysle ze oni tak kazdej dziwczynie
mowia... chyba czas na rodaka, co ? a jak to ich sposob na podryw? a jaka
masz gwarancje ze on sie z nikim nie spotyka? oprocz slynnego " I swear"
(to slysze dosc czesto)..moj numer gg: 8594423
marriedandhappy   |2009-10-12 20:46:08
drogie Martyno i Agnieszko mogę Wam powiedzieć, że niektórzy naprawdę czekają. a
ja i mój mąż jesteśmy tego nalepszym przykładem. znamy się 5 lat (na początku
tylko net) a teraz jesteśmy naprawdę szczęśliwym małżeństwem. Moja rada to
spotkać się gdzieś w połowie i zobaczyć jak jest naprawdę a potem same
zadecydujecie. Nie skreślajcie ich tak od razu! Powodzenia!
ANCYK   |2010-04-07 18:55:06
ja wierze gdyz sama jestem z algierczykiem prawie 3lata tylko na skypie i czesto
mam dosyc,znam ich dobrze gdyz 5lat zylam z arabami co prawda w maroku nie w
algierii ale to podobne.Islamu nie znosze gdyz jest to religia
agresywna!!!!!!!!!!! !!
lulu   |2009-10-13 12:25:04
interesuje mnie ile kobiet z polski pozostaje w zwiazku z arabem wiecej niz 15
lat?z tego co wiem mozna policzyc na polcach.na pewno pierwsze lata sa
dobre,ale co dalej?
renata   |2009-10-14 15:23:14
czesc lulu ,nie prawda to co mowisz nie zawsze tak jest ja pierwsze lata mialam
nie zbyt bo rodzina meza(markoanczyk) mnie nie akceptowala teraz jest super juz
13 lat minelo on zostawil rodzine i ich malo widuje bardzo malo ,moja tesciowa
powiedzial dla syna albo ja albo ona wybral mnie
modliszka   |2009-10-14 08:00:09
A ile jest polskich małżeństw ze stażem powyżej 15 lat i szcześliwych?
Ja nie
generalizuje, pomimo iż sama własnie naciełam sie na nieuczciwego Tunezyjczyka
:/
renata   |2009-10-14 15:18:14
ja jestem juz 13 lat po slubie(marokanczyk) i wierzcie mi znalazlam skarb
modliszka   |2009-10-15 04:53:30
Renato - i gratuluje, jak widać można
23wa   |2009-10-18 09:28:19
no dziewczyny super ;] pogłębiacie moje wątpliwości ;] no widze co prawda
światełka w tunelu ;] ale bardzo sporadycznie ;] polecam http://www.muzulmank
a.pl/roz1.htm przeanalizować i zastanowić się ;] nie tylko przeczytać ;] ja
wiem, najchętniej kazda wcisłaby zjęcie swojego skarba żeby sprawdzić czy nie
jest on jakimś oszustem... ;] pamiętajcie, kazda z nas ma swój rozum ;]
23wa   |2009-10-18 09:30:35
aaaa, gratulacje dla Renatki ;] moje światełko w tunelu .. pozdrawiam
mufida   |2009-10-21 12:03:25
pozdrawiam czekam na gg narazie
mufida   |2009-10-22 10:42:53
dopiero teraz przeczytalam caly ten forum i jestem w szoku co za glupoty
wypisuja tutaj np.ze syn to honor a corka nie co za glupota moj maz wlasnie chce
miec corke albo ze oni to robia tylko dla wizy co za bzdura nie wszyscy sa tacy
sami,a moze polacy to takie aniolki niech kazda z nas robi to co uwaza z sluszne
trzeba walczyc o swoja milosc ja walczylam i wygralam najlepszego mez,ojca i
przyjaciela i jest ARABEM nie dajcie sie naprawde czasami warto zaryzykowac
pozdrawiam SALAM
ania  - re:   |2009-10-22 20:46:46
Boże jak dobrze że weszłam na to forum!Mufida napisałam do Ciebie na gg,proszę
odezwij się!Ja też mam wielki problem bo nie spełaniam warunków żeby załatwić
zaproszenie mojemu algierczykowiPomóż proszę!!!!!!!Znalazł am Twój numer gg
powyżej w komentarzach i mam nadzieje że jest on nadal aktualny?Jeśli nie to
podaje mój 10 19 62 47,proszę odezwij się.
cierpiaca   |2009-10-22 11:31:23
hallo pozdrawiam cie mufida czy moge cie prosic o numer gg zgubilam a mam sprawe
zrobilam co kazalas i co dostal wize chcialabym ci podziekowac
cierpiaca   |2009-10-22 11:32:49
albo jest tutaj ktos kto ma ten numer zalezy mi
cierpiaca   |2009-10-22 11:33:43
DZIEKUJE CI MUFIDA JESTES SUPER
mufida-do kassi26   |2009-10-23 18:20:32
Zycze Wam wszystkiego naj najlepszego Kasiu zeby wam sie wszystko ulozylo jak
sobie to zaplanowaliscie szalla.A gdzie sie pobieracie?On powiedzial ze masz
przejsc na islam?Jezeli urazam ciebie pytaniami to sorry.Pozdrawiam.Sal am.
Agnieszka   |2009-10-24 13:16:19
DWIE DROGI DO JEDNEGO CELU!!!
Myślę , że to dobre pointa ! Każda z nas ma
wątpiwości, tyle tu pozytywnych i negatywnych głosów. Ja sama mam dylemat,
lecieć, czy nie lecieć. Nie wiem, czy Algeria to dla nas bezpieczny kraj?Miłość
przez neta jest naprawdę ryzykowna.Nie ma innej drogi , zeby sie przekonać, wiem
o tym, tylko co jeśli tam polecę i stanie mi sie krzywda? Sorry 3000 za wize, to
też jest obłed! Ponadto Polacy nie nauczyli sie jeszcze tolerancji dla innych
kultur. Wiele godzin spedzamy na rozmowach i twierdzimy, ze niczym sie nie
róznimy, jesteśmy tacy sami.Te dwie drogi prowadza do wspólnego celu, do
tolerancji, zaufania, miłości- nawet takiej na odległośc.Pozdrawiam
Agnieszka   |2009-10-24 13:24:52
Jeszcze jedno -za mało tu głosów męzczyzn, dlaczego? Może jakiś Algierczyk
wypowiedziałby się na forum?
Byłoby nam naprawdę miło poznac jego zdanie.....
Anonimowy   |2009-10-24 15:07:43
Owszem, ciekawie by było, ale ilu Algierczyków zna na tyle biegle język polski,
żeby móc czytać te wypowiedzi, a tym bardziej coś napisać? Ilu Algierczyków
czyta to forum? Trochę wyobraźni...
Anonimowy   |2010-03-08 18:29:08
jestem algierczyk i zapraszam do algerie
Edycha   |2009-11-08 23:34:39
Cześć...widze,ze wiele dziewczyn ma podobny problem do mojego.Również poznałam
chłopaka z Algerii...ma na imie Salah. Mam przylecieć do Tunezji ( jak oszalała
szukam wygodnego dla siebie połączenia...).Przyz nam,że bardzo mi zależy na
spotkaniu z nim ale jestem pełna obaw.Te rozmowy na skype nie "oddają"
całej prawdy itd. Początki w kazdym zwiazku są miłe (jestem po nieudanym
5letnim zwiazku-było cudownie-mam synka,ktory ma 3 latka.Moje światełko w
życiu.Jestem młodą mamą...) dlatego nie chce zakladać z góry, że Salah chce
tylko wizy.Czytając wasze wypowiedzi dostrzegam,że rozmowy są niemal
identyczne.Wiecznie daje słowo,przysięga,koch a...pragnie poznac mnie i mojego
synka.Chce zebysmy byli prawdziwą rodzina...Sama nie wiem co mam robić...poznac
go osobiscie nie zaszkodzi-pozniej mozna zobaczyc co i jak.Szczerze to zależy mi
na nim...od niedawna tak czuje. Boje sie,że nie odróznie prawdy od
kłamstwa...przestras zyłam sie troche niektorych wypowiedzi tutaj. Ale nie można
patrzec 1 kategorią.Każdy potrzebuje szansy z checią porozmawiam na gg
Pozdrawiam was serdecznie kobietki Edyta
23wa   |2009-11-09 04:37:08
gg 735997
23wa   |2009-11-09 14:13:19
Edytko, proszę Cię odezwij się na gg
pozdrawiam
cierpiaca   |2009-11-09 14:51:45
witam wszystkie kobietki.Salam Mufida mam do ciebie jeszcze pare pytan prosze
odezwij sie na gg zalezy mi bardzo pozdrawiam Salam
hala  - nieco doswiadczona   |2009-11-09 22:05:23
Drogie Forumowiczki,
podzi ele sie z Wami nieco moim doswiadczeniem...
B edac
po polrocznych doswiadczeniach z "baaardzo uczciwym" muslim,
postanowilam wypluc swoje uczucia na czacie Islam. Tam odezwalo sie sporo
glosow...tylko faceci, a jeden najglosniejszy przez wiele dni odczepic sie nie
chcial. To bylo ponad 7 lat temu i do dzis sie nie odczepil... Jestesmy
malzenstwem, ale nazwalabym to na "raty", bo do mojego szczescia
potrzebuje jeszcze slubu katolickiego, ktory mi obiecal zanim sie zobaczylismy i
mam to na pismie, ale teraz wycofuje sie rakiem z tej obietnicy.
Prawie kazdy
Algierczyk potrafi oczarowac. Z cala pewnoscia ich uroda dziala jak magnes.
Dzieli nas religia, kultura, kuchnia i wiele, wiele wiecej...
Na moje
szczescie, po tylu latach moge powiedziec, ze moj Algierczyk nie szuka nikogo na
boku, a ja jestem jego pierwsza kobieta. Zyjemy razem od 5 lat w Anglii, a wizy
do Polski (Schengen)jeszcze nie ma... Papierkowa droga nie jest latwa,
niestety.
Zadna z osob wypowiadajacych sie nie wspomniala wiele o rodzinie
wspolmalzonka, ale moje doswiadczenia sa, mowiac krotko-najwiekszym koszmarem
mojego zycia. Ja w Algierii nie bylam, ale zawsze slyszalam pozytywne opinie i
cala swoja otwartosc i milosc chcialam ofiarowac tesciom jak przyjechali do nas.
Po ich 3 tygodniowej wizycie nie moglam dojsc do siebie prawie rok.... Nie
wyobrazam sobie, jak moglo by byc, gdybym to ja tam pojechala,zanim poznalam
tesciow u siebie. Dosc wymowne, byly slowa tesciowej juz na drugi dzien, ktora
na pytanie jej syna, czy zechcialaby przyjac mnie u siebiea odpowiedziala
natychmiast "nie". Moj maz glowil sie i troil, jak to mi przekazac, a
zwyklismy zawsze tlumaczyc natychmiast sobie rozmowy. To byl tylko
poczatek.pozniej ukazywaly sie inne oznaki "szacunku", czy jak to
zwac... Dziki Bogu, to ja u siebie goscilam a nie odwrotnie. Jak trudno
doswiadczyc takiego typu ludzi, nie sposob mi wyrazic, ale byc moze ja po prostu
mam pecha co do rodziny meza. Po wielu latach i on wkoncu dojzal, ze oni tylko
chca pieniedzy, czy dobr materialnych. Dla rodziny meza, w Europie pieniadze na
ulicy leza.
Z pewnoscia jest wiele malzenstw, ktore przetrwaly razem nie jedna
burze i brna razem przez zycie. Jezeli ma sie szczescie trafic na uczciwa osobe
jest ok, gorzej jezeli ta druga strona ma jakies ukryte zamiary. Niestety, a
wiem to z doswiadczenia wielu lat spedzonych w Anglii, ze malzenstwo staje sie
otworem do upragnionej wizy, ktora i tak nielatwo zdobyc, ale dopiero papierek z
USC (czy jego odpowiednika) daje prawie pewnosc. Mojego meza "kolega"
Algierczyk byl w zwiazku malzenskim przez ponad 5 lat z Angielka, nie majac
dzieci, bo rzekomo on nie chcial, a jak dostal obywatelstwo angielskie, to
odrazu rozwiodl sie i przywiozl z Algierii zone i po 5 latach ma 4 dzieci tu
urodzonych. Przypadek??? Niestey nie, bo jest ich wiecej. Algierczycy na
obczyznie przebywaja najczesciej bez prawa pobytu, a jedyna droga jest slub z
kims z Uni Europejskiej. Polki sa dosc latwym "lupem". Niestety mie znam
zadnej Polski z mieszanego malzenstwa, ktora nie przeszla na islam. Jestem takim
dziwolagiem.
Islam jest odlegly od chrzescijanstwa. Na papierze wiele rzeczy
ladnie wyglada i jak sie szuka informacji w necie, to wiele wyglada w rozowych
kolorach, ale kufar pozostanie kufar. Jest zlota zasada w islamie - kazdemu
niewiernemu mozna klamac i to jest zgodne z religia. Taki praktykujacy muslim
moze swear, chociaz mowi nieprawde. O tym nie mowi sie glosno, a dowiedzialam
sie o tym od polskiej konwertki i dopiero po 7 latach z moim mezem powiedzial,
ze tak jest i on tez zalozyl, iz ja przejde na islam, jak wszystkie Polki, ale
okazalam sie nie do zlamania.

Nie jest latwo znalezc swoja "druga
polowe". Wiem to z wlasnego doswiadczenia. My Polki uciekamy w znajomosci
podszyte niesamowitymi emocjami, egzotyka, szukamy nowosci, jestesmy lase na
mile slowa, a faceci to wykorzystuja. Generalnie porzadny muslim powinien unikac
kontaktow z kobietami przed slubem, a kontakty na osobnosci sa nie dopomyslenia.
Spytajcie sie swoich algierskich kolegow, czy pozwolili by, aby ich siostra
wyjechala do innego kraju spotkac sie z facetem (abstrachujac-do kraju
islamskiego, na spotkanie z muzulmaninem, przed slubem, same).

pozdrawiam
wszystkie i zycze wszystkim tylko udanych zwiazkow!!
smartgal   |2009-11-10 21:32:34
W której części Islamu (Q'ran i Sunna) jest przyzwolenie na kłamstwo
jakiekolwiek i komukolwiek??? Kłamstwo jest zawsze i wszędzie haram czyli
grzechem. Wydaje mi się, że jesteś na tyle inteligentną dziewczyną/kobietą żeby
takie rzeczy sprawdzić, szczególnie dziś w dobie tak łatwego dostepu do
informacji. Bardzo często przekłada się tradycje przedislamskie na islam tylko
dlatego że są głęboko zakorzenione w danej kulturze np. obrzezanie dziewcząt w
Somalii które z Islamem nie ma nic wspólnego (a to tylko jeden z przykładów).
Poza tym ludzie (muslims czy jacykolwiek) to nadal tylko ludzie. Nie osądzaj
religii (jakiejkolwiek) po zachowaniu niektórych wyznawców. Szkoda tylko, że
ludzie nadal wolą powtarzać zasłyszane wiadomości zamiast pofatygować się i
sprawdzić samemu.
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wszystkiego dobrego!
hala   |2009-11-11 08:23:19
tak wiem, muzulmanie mowiac o czyms powinni powolac sie na hadissy, Quran... Nie
jestem muzulmanka i nie mam zwyczaju przywolywac sie na to co mowia powyzsze
pisma, bo wiem, ze jak ktos chce dowodzic cos-znajdzie na to "przepis".
Nie wiem na ile wiarygodne moga byc teksty pojawiajace sie na muzulmance, ale
tam wlasnie dowodzono (przez muzulmanki), ze obrzezanie kobiet jest zgodne z
islamem... Wiem, ze co do tej materii generalnie istnieje podejscie
negatywne.
Wracajac do kwestii klamstwa, jak wspomnialam bazowalam na tym o
czym powiedziala mi konwertka na islam. Nie bede polemizowala, czy jest o tym
gdzies wspomniane w Quranie, sunnie. Trudno uwierzyc, ze to moze byc
przedislamskie, skoro wielu muzulmanow potwierdzilo mi istnienie takich zapisow,
a co lepsze stosuja te zasade w zyciu. Wg interpretacji konwertki powiedziala
wyraznie, ze muzulmanin ma prawo bronic innego muzulmanina (tj klamac),
chociazby ten uczynil cos bardzo zlego, a grozilo by mu wiezienie czy
poniesienie jakiejs kary w kraju kufar i bylby sadzony przez nie-muzulamnina.
Moj maz, muzulmanin od dziecka, powiedzial, ze w islamie jest tak, ze przed
kufar nie musi wyjawiac sie calej prawdy, a pewne rzeczy nawet istotne mozna
ukryc. Czy jest to islamskie, przedislamskie, jest to dla mnie mniej istotne,
ale myslsle, ze nalezy tego obawiac sie bo klamstwo jest zawsze
klamstwem.

pozdra wiam
robert-g   |2009-11-11 00:31:50
Klamstwo w islamie nosi nazwe
Taqiyya lub Kitman
http://www.d
anielpipes.org/comme nts/25320
smartgal   |2009-11-11 20:46:14
Taqiya co znaczy okryć lub ukryć aby uratować komuś życie (w sytuacji zagrożenia
życia) nie znaczy to samo co KADHIB czyli kłamać byle kłamać. Muzułmanin który
zrobi coś złego (kradzież, morderstwo, znęcanie się itp.) powinien być osądzony
(nawet w kraju nie muzułmańskim), a ten który kłamie by go bronić popełnia
grzech (robi Kadhib a nie Taqiya). Jedno to nie to samo co innego.
Kalif Omar
ibn Al Khatab musiał rozsądzić kłótnie pomiędzy Żydem a Muzułmaninem. Żyd miał
racje. Muzułmanin nie. Ludzie świadczyli za muzułmaniem. Ale Omar bnu Khatab
wiedział, że to nie prawda. Zasądził na korzyść Żyda. Prorok Mohammed (pbuh)
powiedział: "qol al haqqa wa law kana murran" (mów prawdę nawet jeśli
jest gorzka). Jak od tej perspektywy można przejść do kłamstwa jako ogólnie
akceptowanego? A jeśli chodzi o Shia (Shiite) to Ci ludzie mają swoją własną
interpretację Q'ran'u i nawet potrafią obrażać Proroka (pbuh).
P.S. Do
"HALA"! Radzę jednak sprawdzać wiadomości a nie tylko słuchać innych.
Tylko dlatego że Twój mąż (muzułmanin od dziecka) coś Ci powiedział nie znaczy
że ma rację. Mój mąż (muslim since birth ) za każdym razem kiedy mi coś mówi
zawsze sprawdza swoje info, a ja i tak sprawdzam jeszcze raz )).
Pozdrawiam i
życzę wszystkiego dobrego!
hala   |2009-11-11 21:48:22
smartgal!
masz abslutnie racje, maz nawet jak jest muzulmaninem od dziecka,
nie znaczy, ze zawsze wszystko co mowi czy robi jest zgodne z islamem. Zanim
spotkalam sie pirewszy raz z mezem, szukalam informacji nt.islamu, by moc jak
najwiecej dowiedziec sie. Juz wowczas widzialam pewne niezgodnosci, powolywanie
sie na interpretacje roznych szkol.
W zyciu, wole sie jednak przypatrywac
innym jak postepuja i mowic przynajmniej mezowi to co uwazam, ze nie jest zgodne
z religia. Po moich kilkuletnich obserwacjach czasami wydaje mi sie, ze
konwertki sa lepszymi muzulmankami od tych z dziada pradziada, bo one za wszelka
cene staraja sie czynic co nakazuje nowa religia w ktorej na nowo odkrywaja
swiat.
Pozdrawiam
Do hala i czytelniczek   |2009-11-14 00:28:45
Wiesz czytajac twoje wypowiedzi poprostu jakbym czytala swoja historie. Jestem
zona muzulmanina i tez przez pierwsze 3 lata bylo wspaniale, ale wszystko
zaczelo sie zmieniac kiedy maz otrzymal papiery, a jeszcze gorzej kiedy
przyjechala do nas jego siostra z algieri.Wtedy zrozumialam to co wczesniej
czytalam, ze dla muzulmanina, matka, ojciec, brat, siostry zawsze sa na
pierwszym planie,oczywiscie po BOGU, a zona to gdzies tam.Cierpialam przez
nastepne lata, moja rodzina nie miala prawa domnie przyjechadz, liczyla sie
tylko jego rodzina, a ja poprostu bylam zona do sprzatania, gotowania i
wychowywania dzieci. Wiem ze moj maz liczyl ze przejde na islam, czego nigdy mu
nie obiecywalam, ale po urodzeniu sie naszych dzieci sytuacja stawala sie coraz
gorsza.Niestety nigdy nie poznalam tesciow, bo oczywiscie wstyd, ze ich syn ma
nie muzulmanke jak pokazac sie z taka w algeri, ktora nie nosi burki, co powie
rodzina i sasiedzi.Dlatego prosze zrozumcie jedno, ze jezeli ktos dzieli sie z
wami tym co przeszedl, to nie znaczy ze krytykoje islam itd...kazdy ma prawo
glosu i dlaczego tak bardzo zle ocenia sie tych ktorzy mowia prawde, wszedzie sa
dobre i zle malzenstwa. Niestety jak sie zyje na zachodzie, to ma sie do
czynienia na codzien z konsekwencjami zwiazkow mieszanych.Oczywisci e ze bardzo
duzo zalezy od czlowieka, a nie od religi ale czasami religia bieze przewage
nad wszystkim.Konczac wiem ze otrzymam odpowiedzi bo, tobie sie nie udalo i tak
piszez - nie to niema nic wspolnego z tym chce zeby niektore osoby zrozumialy,
ze nie zawsze jest tak pieknie jak to wyglada przez skypa itd...Jednym slowem
dmuchajcie na zimne i zanim cos postanowicie poznajcie troche religie i kulture
danego kraju, a pozniej juz same zobaczycie. Zycze wszystkim udanych zwiazkow,i
jak najmniej rozczarowan.
A na zakonczenie ja jestem w trakcie rozwodu, bo nie
mysle cierpiec tak przez nastepne 14 lat.
Do hala i czytelniczek   |2009-11-14 00:33:09
Przepraszam nie podpisalam sie Majka
Anonimowy  - .....ehhh   |2009-11-21 14:20:28
to znowu ja... Chcę starać się o zaproszenie Salaha do Pl...wiem mniej wiecej co
muszę zrobić żeby "dostać" to zaproszenie dla niego. Tylko nie wiem co
On musi zrobić...wiem że musi udać się do Polskiej Ambasady w Algierii i co
dalej?? czytałam wyżej że studenci mają troche łatwiej, a chyba nie pisałam ,że
Salah studiuje. Macie dziewczyny jakieś wiadomosci na ten temat?? moje gg : 11
91 46 15....będe wdzieczna za każdą odpowiedz. Pozdrawiam serdecznie. P.S
dziewczyny i nie załamywać się "Po burzy zawsze świeci słońce"
prędzej czy później wszystko się ułoży.Czasami warto poczekać na szczęście
z Europy   |2009-12-01 12:05:43
Do Edycha lub ehh. Po co sprowadzać to śniade indywiduum zaraz do Polski? On nie
będzie czuł się tu dobrze. Każdy będzie nim pogardzał i uważał go za jakąś
afrykańską małpę. Wiesz jacy są Polacy. Zresztą może i dobrze, że tacy są, bo
przynajmniej nie mamy kłopotu z tym arabskim motłochem jak Europa Zachodnia.
Szwajcarzy też uważają ich za bydło i właśnie w referendum powiedzieli im NIE.
Nasze urzędy też wiedzą, że to niewartościowy element i robią wszystko żeby
ograniczyć ich napływ. Chociaż tu nasze państwo prowadzi rozsądną politykę. Nikt
ich tu nie chce. Ludzie na szczęście traktują ich z pełną pogardą i słusznie, bo
nie czują się oni u nas dobrze. Właśnie o to chodzi by wyciągnąć wnioski z
błędów innych państw, które nasprowadzały tego tałatajstwa i teraz nie wiedzą co
z tym zrobić. Tak więc polityka naszych urzędów, stawiających tamy napływowi
Algierczyków, Tunezyjczyków czy innej maści muzułmanów, jest jak najbardziej
słuszna.
ama   |2009-12-01 19:24:55
Taką wypowiedzią robisz z siebie człowieka ograniczonego umysłowo!
Jak widać
jesteś zakompleksionym rasistom.
Życzę Ci powodzenia w życiu.
Co do mnie nie
będę się ukrywać z tym, że jestem żoną Algierczyka i mieszkamy w Polsce.
Tak
chciałam i tak zrobiłam, że zaprosiłam go do Polski a Tobie nic do
tego!
Dziewczyny życzę powodzenia w związkach z Algierczykami
Wanda   |2010-01-07 19:30:02
Kochana ama,bez emocji,napisz za 3 lata o swoim muzlim z takim zapałem. Też
miała męża Muzułmanina,to uciekłam od niego do innego państwa z córką. I wiem na
100 % ,że jeżeli bym tego dnia dogonił mnie,to córkę by odebrał,a mnie zabił.
Posłuchajcie się dziewczyny starszych,my też kochali też uważali,że on -to
ideał.
ama   |2009-12-01 19:27:34
Przepraszam za chochlika
Ramona   |2009-12-01 22:57:37
Coś w tym jest. Faktycznie oni nigdzie w Europie, do żadnego państwa nie mogą
wjechać normalnie jak ludzie. Wszędzie muszą żebrać o wizy i wszystkie państwa
starają się ich nie wpuszczać. Czyżby sami sobie zasłużyli na takie traktowanie?
Zauważcie że np. od Japończyków, Australijczyków czy Izraelczyków nikt nie
wymaga żadnych wiz. Kiedy chcą to sobie do Europy przyjeżdżają i tylko machną
paszportem na granicy i już tu są. Może dlatego, że z ich strony nikt nie
spodziewa się żadnych kłopotów. To ludzie pochodzący z bogatych, kulturalnych
państw. Tak a propos: czy Twój mąż Algierczyk spotyka się w Polsce z jakimiś
objawami niechęci, pogardy czy wrogości? Jak on się tu czuje? W końcu u nas
muzułmanie to nieliczne wyjątki i już sam odmienny wygląd ich wyróżnia. Czy ma
jakiś znajomych Polaków i jak oni go traktują?
Ramona   |2009-12-01 23:37:52
Dodam jeszcze, że jak czytam różne fora internetowe, w których pojawiają sie
jakieś wiadomości o islamie czy muzułmanach to od razu rzuca się w oczy ogromna
i powszechna niechęć i wrogość w stosunku do nich. Wszyscy piszą o nich jak o
podludziach. I to nie tylko u nas. W Niemczech, Austrii czy Szwajcarii jest to
samo. Wiem, bo znam niemiecki i często sobie buszuję po ichnich stronach. Jestem
w stanie to zrozumieć, ponieważ zjeżdziłam kawał Europy i tam gdzie oni są w
większej liczbie to się napatrzyłam na ich zachowanie i ich styl bycia nie budzi
mojej sympatii a wręcz przeciwnie. Jak się daje zauważyć nikt ich nie lubi, no
może poza kilkoma paniami które gdzieś tam poznały któregoś z nich. Choć i te
opinie nie należą do licznych,bo znowuż inne panie które bliżej ich poznały
przedstawiają ich jako krętaczy i oszustów. Początkowo nie byłam do nich
uprzedzona, bo ich po prostu nie znałam z tego względu, że u nas prawie ich nie
ma. Ale Niemcy na swoich forach piszą, że jak się ich pozna to dopiero można się
do nich uprzedzić. Wiedzą co mówią, ponieważ u nich jest sporo muzułmańskich
gastarbeiterów. Piszą np: pomieszkaj sobie miesiąc w Neukoln-dzielnica Berlina
"opanowana" przez muzułmanów-to będziesz miała dosyć. Byłam póżniej i
widziałam - faktycznie brud, smród i prawie slumsy. A jeszcze 30 lat wcześniej
to była piękna i zadbana, jak to w Niemczech, okolica. Tak przynajmniej mówili
znajomi Berlińczycy. Tak więc nie dziwię się powszechnej niechęci do muzułmanów.
Polacy, owszem, ich nie lubią, ale nasze uprzedzenia nie są jeszcze tak duże, po
prostu ich u nas nie ma, a jeśli już to tylko pojedyńcze jednostki. Ale
pojedżcie do Niemiec, Szwajcarii, Anglii czy Holandii to dopiero się
nasłuchacie. Wszyscy uważają ich za najgorszy element. Widocznie się już na nich
poznali. Tak więc ja osobiście nie mam zamiaru ściągać tu jakiegoś chcącego
wyrwać się z pustynnej biedy północnego Afrykańczyka. Zdecydowanie wolę
Europejczyków.
AM   |2009-12-02 07:34:00
Witam!
Przyznam Ci mój mąż wiele razy spotkał się z niechęcią Polaków wobec
siebie. Głupie odzywki (na szczęście bez rękoczynów) brzmiały
"brudasie", "terrorysto" ! Nic w jego wyglądzie go nie wyróżnia
oprócz ciemnej cery. Jest normalnym, uczciwie pracującym człowiekiem i płacącym
podatki w Polsce.
W Polsce niestety, ale ani ja ani mąż nie znamy żadnych
Algierczyków a jedynie Tunezyjczyków.
Jako, że ja od kilku lat jestem
muzułmanką nie miał on większych problemów z zaakceptowaniem tego, że jest
jednym z nielicznych wyznawców islamu w Polsce.
W przeciwieństwie do innych
Arabów mój mąż niechętnie zamieszkał w Polsce. Prowadziliśmy długie debaty jak
rozwiązać ten problem i gdzie mieszkać, aby być razem. Zamieszkaliśmy w Polsce
ze względu na to, że moje dzieci z poprzedniego małżeństwa są nieletnie a w
Algierii niestety, ale nie ma polskich szkół (była w Algierze, ale została
zlikwidowana). W momencie usamodzielnienia się dzieci wyprowadzamy się do
Algierii. W Polsce zdaniem mojego męża jest ciężko żyć ze względu na rasizm
(zwłaszcza wśród mężczyzn, bo kobiety są bardziej tolerancyjne).
Nie wiem i nie
rozumiem, dlaczego wśród Polaków jest taka nienawiść wobec islamistów. Sugerują
się zapewne mediami i tym, co jest tam pokazywane tzn. mam na myśli sam terror i
to, co się dzieje na Bliskim Wschodzie (Algieria, Tunezja czy Egipt to Afryka).
Często na temat islamu wypowiadają się ludzie, którzy nie mają pojęcia, czym
jest islam i dżihad.
Masz rację Ramona, że obywatele krajów niemuzułmańskich z
łatwością otrzymują wizy do Polski (wyjątkiem jest tylko Tunezja gdzie wizy do
Polski wystawiane są obywatelom bez problemu).
Owszem wśród tych osób znamy
kilka takich, którzy przyjechali tu w celu fikcyjnego małżeństwa i uzyskania
prawa stałego pobytu.
Wśród Algierczyków jest opinia, że Polska jest krajem
odległym dla islamu i z niechęcią zamieszkaliby w nim. Przyjaciele mojego męża
dziwili się, że wybrał sobie żonę z Polski, bo chcąc wyrwać się z Algierii
zawiera się fikcyjne związki tylko z paniami z Francji albo Włoch dlatego nikt
z jego rodziny ani przyjaciół nie jest chętny zamieszkać w Polsce.
Na koniec
dodam, że ja w Algierii nigdy nie spotkałam się z niechęcią wobec siebie. W
przeciwieństwie do Polski jest to kraj gdzie panuje ogromna tolerancja wobec nas
białych.
Dziewczyny wiem, że do droga do szczęścia z Arabami jest trudna i
bolesna, ale warto walczyć. Dla miłości warto
Pozdrawiam.
p.s. widzę,
że podpisałam się nieświadomie nickiem z blogu
AM   |2009-12-02 08:56:30
Mój cały post niestety nie zmieścił się więc dopisuję.
Nieświadom ie podpisałam
się się nickiem AMA, zupełnie jak osoba na blogu A JAK ALGIERIA.
Zmieniam nick
na AM.
Anonimowy   |2009-12-03 00:22:28
Przepraszam bardzo ale ja tez z nam Algerie, i niestety odnioslam calkiem inne
wrazenie co do tolerancji. Oczywiscie jezeli sie jest muzulmanka w hidzab niema
sprawy, a co do kobiet nie przestrzegajacych danych zasad, to juz inna sprawa.
Dlaczego my mamy tolerowac ich zasady, a oni naszych nie.Dlaczego oni
przyjezdzajac do krajow UE czuja sie jak u siebie?,bo my w ich krajach napewno
nie.Mowi sie tak wiele o nie tolerancji europejczykow wzgledem arabow, a czy oni
sa tolerancyjni wzgledem nas!Jezeli chodzi o sluby, to nie musza byc to panie z
Francji,Wloch itd...Polki takze sa wspanialym otwarciem drogi dla panow
spragnionych Europy.Oczywiscie nie pisze o tych ktorzy maja szczere intencje
,tylko o tych ktorzy pragna papierow, i robia wszystko by je otrzymac. Na koniec
pragne dodac, ze panowie z tamtych krajow chetnie zawieraja zwiazki z kobietami
starszymi nawet o 20lat.Co sie nie robi dla milosci, a raczej dla papierow!!!
AM   |2009-12-04 19:04:32
Pomimo tego, że jestem muzułmanką to w Polsce ani w Algierii nie chodzę w
hidżabie.
Do AM   |2009-12-05 00:22:41
A wogole nosisz DZILBAB? to tylko tak pytam, bo skoro przeszlas na Islam i
jestes praktykujaca muzulmanka, to chyba tak sie ubierasz. Wiem ze zyjac w
Polsce, masz mozliwosc byc cywilizowana muzulmanka co do ubiorow, ale w Algierii
jest to bardzo zle widziane. Mam nadzieje ze zgadzasz sie z moimi slowami, bo
niestety tak jak Ci, wspomnialam tez znam Algerie.
Pozdrawiam i zycze
powodzenia.
Anonimowy   |2009-12-05 04:24:16
Jestem praktykującą muzułmanką i podkreślam, że wcale nie ma obowiązku noszenia
hidżabu na co dzień. Obowiązkowy jest jedynie do modlitwy. Mama i siostry mojego
męża, które mieszkają w Algierii i także są muzułmankami nie noszą hidżabu. Jest
to uzależnione od tego jak bardzo ortodoksyjni są wyznawcy.
Wiem o tym, że dużo
mieszkańców Algierii krzywo patrzy na kobiety bez hidżabu ale to jest
uzależnione od otoczenia i rejonów zamieszkiwania. W dużych miastach jest to
inaczej postrzegane niż na prowincjach.
Przyzna m szczerze, że gdy po raz
pierwszy pojechałam do Algierii i zobaczyłam dziewczyny w sukienkach na
ramiączka i bez hidżabów byłam bardzo zaskoczona, ponieważ miałam całkiem inne
wyobrażenia co do ubioru dziewcząt.
Algierki są pod coraz większym wpływem
ubiorów europejek i bardzo starają się naśladować modę.
Dodam, że ja przyjęłam
islam jeszcze przed poznaniem mojego małżonka i nie zmieniłam wiary pod jego
wpływem.
Pozdrawiam
Naiwna   |2009-12-05 16:50:17
dziewczyny zastanowcie sie co robicie. Mieszkam w Londynie i tu poznalam mojego
meza Algierczyka. Zanim zamieszkalismy razem wzielismy muzulmanski slub, bo bez
tego oczywiscie mieszkanie razem jest HARAM. Po miesiacu zaszlam w ciaze i
zaczelo sie... zmienil sie o 180 stopni. Klocimy sie prawie codziennie i ja
naprawde mam juz dosyc. Mamy razem wynajete mieszkanie i ja jestem w ciazy a
wiec odejsc nie jest tak latwo. Az sie boje co to bedzie jak dziecko sie urodzi.
Ale dam rade. Roznice kulturowe sa ogromne i naprawde trudno jest je pokonac.
Uwaga   |2009-12-06 00:29:51
Przepraszam ze cos poprawie, bo nie chodzi w islamie czy ktos jest bardziej
ortodoksyjny czy nie.Noszonie hidzabu jest obowiazkiem kobiet muzulmanskich,i
kazda praktykujaca i przestrzegajaca zasad islamu muzulmanka dobrze o tym
wie!!!. Dlatego prosze nie pisac "ze w cale nie ma obowiazku noszenia
hidzabu na co dzien, a tylko do modlitwy".Dobra rada na przyszlosc jezeli
czegos sie nie zna i samemu nie przestrzega, to lepiej nie pisac.
ja   |2009-12-06 14:23:59
Salam czasami lepiej nic nie pisac naprawde jezeli chodzi o hadzab to nie trzeba
go nosic i ja to wiem na 100%
AM   |2009-12-06 16:05:03
Nie ma obowiązku noszenia hidżab i proponuję zaczerpnąć trochę wiedzy a dopiero
później się wypowiadać.
Nie jesteś "Uwaga" jedyną osobą, która ma bardzo
znikomą wiedzę na temat islamu. Wiele osób tak jak Ty inaczej to widzi niż jest
w rzeczywistości.
Gosc do Ja   |2009-12-06 16:45:17
Jak mozna pisac takie bzdury i jeszcze na forum!!! nie masz zielonego pojecia o
islamie.Co do hadzab i dzalabib zostaly nakazane przez Allaha i Proroka, a wiec
hadzab i dzalabib zalicza sie do drugorzednych kategorii aspektow religii
(far).Jak mozna lekcewazyc fundament wszelkich fundamentow religii, ktorym jest
samo przyjecie islamu?
Mam nadzieje ze na nastepny raz siegniesz do prawdziwych
zrodel wiedzy, a potem bedziesz pisala w swoich 100 %.
Do AM   |2009-12-06 16:58:16
Co do znikomej wiedzy o islamie, to moge powiedziec Tobie, a jak Ty, to widzisz
to juz twoja sprawa. Jezeli jestes taka obczytana i wszystko wiedzaca mozemy
porozmawiac na temat islamu!!! A tak na koniec, to moze wszystko wiedzaca
zaczniesz nam robic wyklady
Do Gosc   |2009-12-07 07:36:12
Salam.Co do twojej informacji to ja wiem to na 100% jestem od 15 lat mulzumanka
i mieszkam w Algerii od 10 lat.Bardzo chetnie porozmawia z Toba moj maz i moze
ci wytlumaczy.Bo co ja wiem to ty glupoty piszesz moze wiecej poczytasz co?
Mufida   |2009-12-07 10:59:07
Ja moge tylko powiedziec ze 100% trzeba nosic hadzab moze nie jestem tak jak ty
15 lat mulzumanka tylko prawie 3 ale wiem ze trzeba i kazdy algierczy ktory ma
zone a w dodatku jeszcze europejke chce i marzy o tym zeby jego zona nosila
hadzib moze w polsce jest to jeszcze trudne bo nie spotkalam jeszcze rzadnej tak
ubranej mulzumanki.A moze ty niewiesz co to jest hadzab albo dzalabib lub mleja
to moze zapytaj twojego wszystko wiedzacego meza!!Ps.ja jestem polka mieszkam w
niemczech i ubieram sie jak mulzumanka.Pozdrawia m wszystkie siostry.Salam.
Do MUFIDY   |2009-12-09 00:30:17
Dziekuje Ci, bardzo ze ktos sie znalazl na tym forum,kto potwierdzil moje slowa.
Pisalam pod pseudo "Uwaga i do Am" , bardzo mnie bolalo ze tak nie
wiarygodne rzeczy pisze sie o islamie i do tego naprawde go nie
znajac.Mufida,bardzo sie ciesze ze napisalas i wiem jedno ze mamy mezow
prawdziwych muzulmanow!!! a nie mezow, ktorzy przekazuja tak sfalszowane
informacje o islamie.Pozdrawiam Cie siostro i zycze wam samych
najpiekniejszych dni w waszym zyciu Salam.
Uwaga do Gosc   |2009-12-09 01:01:10
Fajnie sie sklada, bo moj maz tez jest algierczykiem , a przedewszystkim
muzulmaninem. Wiec dziekuje bardzo za propozycje rozmowy z twoim mezem, bo mnie
mial kto przekazac wiedze o islamie. Jezeli znasz filary islamu i statut
kobiety w islamie, to zrozumiesz sama dlaczego nie bede rozmawiac z twoim
mezem.
Wiec proponuje moze moj maz porozmawia z twoim? Salam
To dla Ciebie
siostro?(sw.kur'an,8 :2-4, 9:71-72).
Do Mufidy i Uwaga   |2009-12-10 13:35:51
Tutaj chyba niema zadnych mulzumanek jak takie glupoty wipisujecie mysle ze nie
macie zielonego pojecia o islamie gdzie to pisze ze mam sie ubierac jak
zakonnica i wszystko co dobre w zyciu zabronione jest lepiej poczytajcie wiecej
ksiazek.A co do Mufidy takie ruskie imie i myslisz ze wiesz juz wszystko o
islamie moze poczytasz troche koran to sie wiecej dowiesz jak sie bojisz z moim
mezem porozmawiac?A czemu bo ci prawde powie i nie bedziesz miala odpowiedzi na
pytania!!Salam
zgred   |2009-12-10 18:03:18
Mufida jest ponad wszelką wątpliwość imieniem arabskim. A co do ubierania się -
tak już bywa, że osoby świeżo nawrócone na islam chcą być bardziej gorliwe od
muzułmanów z dziada pradziada.
Nina   |2009-12-10 22:16:18
Sama sie przedstawiasz jako muzulmanka, a wiec o co Ci, chodzi? Odpisujesz innym
jakbys wszystkie zmysly pozjadala,a tak miedzy nami w jakim jezyku mozna
porozmawiac z twoim mezem?, bo arabskiego jeszcze nie znam!!Tak na koniec nie
ciekawa z Ciebie muzulmanka,i to czy chodzisz w majtkach czy bez to nikogo nie
obchodzi.
Robson do JA i Am   |2009-12-10 22:23:27
Dosc ze jestescie malo inteligetne, to dotego puste jak dno.Bylem w Algierii na
kontrakcie i jakos, tych kobiet rozebranych nie widzialem, a moze to wy sie tam
rozbieracie i widzicie innych odbicie.UFFF co za dno!!!
ja   |2009-12-11 09:14:23
No coz trudno z wami rozmawiac o religi moze jeszcze do konca nie jestescie
nawrocone moj maz mowi po francusku a Mufida nie jest imieniem arabskim jakos
ucichla bo wydalo sie ze udaje wszystko wiedzaca moze to ona niewie jak
postepuje albo co robi mulzumanka ktora wyszla za araba ja wiem bardzo duzo o
islamie moge sie z wami podzielic moja wiedza a co do Robson to wcale sie nie
rozbieramy i nawet nie zazdroszcze ci poczucia humoru UFFF!Salam
Mufida   |2009-12-11 09:23:55
Salam.Poprostu brak mi slow jak czytam co ty wypisujesz za glupoty to moze mi
powiesz z jakiego kraju jest moje imie i jezeli twoj maz jezeli go wogule masz
rozmawia po francusku to bardzo chetnie moj maz z nim porozmawia bo jak wiesz ja
nie moge ale tego ci przeciesz nie musze mowic co nie?A co do tego ze ucichlam
to nie dlatego ze cos sie tam wydalo tylko szkoda moich slow na twoje
bzdury.Napisz mi cos na temat dzieci tzn.jakie imiona moge dac moim dziecia no i
co tam jeszcze wiesz albo ci mowe teraz odjelo bede czekac na twoja odpowiedz
jestem bardzo ciekawa?Salam
Sara do Ja   |2009-12-11 22:34:20
Przestan w koncu atakowac Mufide, co serce boli bo jest lepsza od Ciebie. Jezeli
jestes muzulmanka tak jak piszesz, to wielka szkoda ze do tego sie
przyznajesz.No coz sie dziwic skoro muzulamnka, proponujesz rozmowy z twoim
mezem, to juz oczyms swiadczy. Gdzie twoja wiedza na temat islamu, a co do
imienia Mufida jest arabskim i oznacza (uzyteczna).Moze nam zdradzisz twoje
imie,bo skoro przeszlas na islam, to chyba nie masz na imie Ja....itd...tylko
np: Jasmina, Farida, Dzamila)...mam nadzieje ze znasz te imienia?.
Robson do Ja   |2009-12-11 22:50:05
No przeciez sama piszesz glupoty, a pozniej masz zal!!!Zastanow sie kim jestes
naprawde, bo z tego co wiem przyzwoitej i wiernej muzulmance nie przystoi tak
sie zachowywac. Troche oglady kobieto i nie podniecaj sie tak bardzo, to nie
przystoi tak wiernej kobiecie jak Tyyyyyyyyyyyyyyy.
Gdzie twoje dobre
maniery, grzecznosc, dyscyplina umyslu i emocji,w arabskim znaczeniu(ADA.
Anonimowy   |2009-12-12 09:15:39
Kloccie sie moje drogie w najlepsze a ja tylko czytam i smieje sie jak zawistne
potrafia byc "siostry"w Islamie,jak wystarczy jedno zle slowo i od razu
wychdzi na wierzch cala wasza swietosc Nie pierwszy raz spotkalam
sie z sytuacja ze "siostrunie" w Islamie dra na sobie koty licytujac sie
ktora jest bardziej pobozna i wie wiecej.Ale nic,widocznie wlasnie takich
podbramkowych sytuacji trzeba wiecej aby pokazac naprawde jakie sa polskie
konwertytki
Takze szczerze was zachecam do dalszej "wymiany
zdan" byc moze w ten sposob mozecie ulzyc calej swojej zawisci ktora na
codzien musi sie gniesc w was bo w koncu nie wypada
ja   |2009-12-12 11:00:33
My sie nie klocimy tylko rozmawiamy bo ta cala Mufida jakas dziwna jest udaje
taka mulzumanke a moze zna ja ktos blizej albo ma od niej gg nie bo co niechce
rozmawiac o islamie bo nic nie wie ja mam na imie Aischa ja juz tak was to
interesuje a co do ciebie Mufida to dzieci normalne imiona moga otrzymywac no
jakie ci sie podobaja niemoge ci powiedziec jak je wychowywac bo ja dzieci
jeszcze nie mam odpowiada ci taka odp.czy masz jakies zarzuty czekam na twoja
odp.pozdrawiam.Salam .
Anonimowy   |2009-12-13 00:36:11
Widze ze jestes nowoczesna muzulmanka, ale dlaczego wlasnie Ty nosisz imie
arabskie, a Mufidzie mowisz ze dzieciom mozna dawac imiona jakie ci, sie
podobaja.Co do Mufidy, to przeciesz ona wiele nie pisze, to ty najwiecej
zabierasz glosu.Tak naprawde przestan, bo to jest tak samo jak z katolikami,
ktorzy duzo pisza, a malo wiedza i wstyd na muzulmanke bydz tak nie
ustepna!!!
Zamiast dac przyklad innym, to ty robisz wszystko by zniechecic
innych do czytania forum.Naprawde wstyd!!! jezeli szukacie wasni na tle
religijnym, to lepiej zalozyc nowa stronke i tam sie przekamazac.Zakonczc ie
wreszcie ten temat, bo juz inni przestali pisac i zaczyna to bydz nudne.
Mufida   |2009-12-13 16:32:44
Moze ktos zacznie tutaj jakis nowy temat albo napisze cos ciekawego pozdrawiam.
Anula   |2009-12-15 20:54:13
Witam
od jakiegoś czasu zaczęłam tutaj zaglądac, a to za sprawą pewnego,
bliskiego mi algierczyka planujemy spotkac się na wiosnę w Tunezji na
reszcie ale przyznam szczerze nie wiem jak zabrac się do planowania tego
wyjazdu. mam masę pytań a nie chcę Wam tutaj śmiecic moimy dylematami i możliwe,
że wątpliwościami więc podaję swoje gg 4864963, z chęcią pogadam z dziewczynami
które już mają za sobą takie spotkania
pozdrawiam
ja   |2009-12-17 10:49:03
Salam co tam wszyscy ucichli chyba naprawde niema tutaj nikogo z kim mozna
pogadac a ty Mufida co bojisz sie czy jak nic nie piszesz a jak czekam na twoja
odpowiedz,bo przeciesz ty wiesz wszystko to pisz moze sie czegos naucze albo
dowiem nowego mam pytanie jestes mezatka?masz dzieci?jak tak to jak maja na
imie?od ilu lat jestes z mulzumaninem razem?mysle ze odpiszesz pozdrawiam salam.
Kassi26 do Anula   |2009-12-17 13:46:03
Anula ja mam takie spotkanie w Tunezji za soba napisz do mnie na maila
kasiazlosnik@gma il.com
mysioskoczek  - pomózcie,mi   |2010-02-08 09:39:23
poznałam niedawno algerczyka on,chce zemna ozenić niewiem,jak,go,sciag noć do
polski,pomózcie,mi,p ozdrawiam,ania to,mój,emajl maryladom@onet.e u
napiszcie,do,mnie
23wa   |2009-12-18 08:44:02
salam ja wróciłam wczoraj
Mufida   |2009-12-19 13:07:45
Salam no widze ze Ewunia wrocila.Bedziesz miala troche czasu to spotkamy sie na
gg musisz mi o powiedziec jak bylo pozdrawiam.Salam.A co do "Ja"
to naprawde nie mamy oczym rozmawiac z twoja inteligecja sie poprostu nie
zadaje.
23wa   |2009-12-19 14:17:46
salam ! winek Mufida ?
coś nie możemy sie trafic ostatnio
Mufida do Agnieszki   |2009-12-20 11:39:38
Mozesz jeszcze raz napisac na moje gg bo skasowalam przypadkiem twoj numer gg
pozdrawiam
nori   |2009-12-23 12:20:16
Witam!Czy ktoś wie, jakie biuro podróży oferuje wycieczki do Algerii? Nie mogę
nic znaleźć.Pomóżcie!!!!
Majka   |2009-12-28 11:25:10
Dziewczyny, czy Was już nie stać na normalnego faceta, tylko rzucacie się na
tych afrykańskich brudasów? Przecież to są głupie jełopy. Mieszkałam w Algierii
dwa lata - mój mąż niemuzułmanin, ale normalny Europejczyk - Holender, był tam
na kontrakcie. Dajcie sobie spokój z tymi zacofanymi Arabusami. Zresztą jak
można mieć zaufanie do faceta, który pochodzi z "cywilizacji" ; która
nawet głupiego rowera nie potrafiła wymyśleć, a co dopiero coś bardziej
zaawansowanego, np. komputer, samolot, czy nawet telewizor. Mężczyżni
muzułmańscy to zwyczajne głupole. Dla nich rozwój nauki jest zagrożeniem. Aby
rozwijać naukę trzeba myśleć, a kiedy człowiek myśli zaczyna się zastanawiać i
także wątpić, czy np: to co napisano w koranie jest aby prawdą, przecież nikt
nie widział allacha czy innego bożka. Może to wszystko jest zwyczajnie
wymyślone. W końcu nie takie rzeczy rozmaici poeci pisali. Dlatego nauka jest
zagrożeniem dla islamu, gdzie nie nastąpiło, tak jak w Europie oddzielenie
religii do państwa. A kobiety to już mają być trzymane w zupełnej ciemnocie. W
Algierii poznałam pewną młodą dziewczynę, całkiem inteligentną, która nie mogła
wyjechać na stypendium naukowe do Europy, tylko dlatego że jest dziewczyną. A
głupszych od niej chłopaków puszczają. Dlaczego muzułmańskie dziewczyny nie
przyjeżdżają na studia do Europy. Są tak głupie? Nie nadją się? Przecież to
chore. Gdyby świat był islamski dalej jeżdzilibyśmy na wielbłądach i wierzyli,
że ziemia jest płaska, umierali na najbardziej błache choroby. Zresztą, jak się
prześledzi większość wpisów na tym forum to od razu rzuca się w oczy, że
udzielają się tu przeważnie niewykształcone dziewczyny które łatwo byle
arabskiemu bambusowi zbałamucić. Takiej wystarczy napleść byle bzdury, a jeśli
jeszcze kobitka urodą nie grzeszy, i nie może znależć amatora w kraju, to rzuca
się na byle bambusa z Algierii, Maroka czy Tunezji. A ci zrobią wszystko by
tylko wyrwać się ze swoich biednych krajów do Europy. A dlaczego biednych? - bo
mają głupich facetów, którzy sami są zacofani. Tacy nie zbudują bogatej, prężnej
gospodarki. Dobrze,że chociaż w Polsce śniade bambusy spotykają się z pogardą i
rasizmem, to nie mamy z nimi na razie problemu. Są oni z reguły leniwi, ciężkiej
pracy unikają jak mogą, a w Polsce socjal jest minimalny, więc nikt takiego
leniwca nie będzie utrzymywał. I to właśnie zniechęca do osiedlania się w naszym
kraju. Na szczęście. Porozmawiajcie sobie z Holendrami czy Francuzami to
zobaczycie co o nich sądzą. Mówią, przede wszystki, żeby Polska nie popełniła
tego błędu co oni i nie przyjmowała muzułmańskich przybyszy, bo to zawsze
gwarantuje problemy. Jestem teraz w Polsce na świąteczno-noworoczn ym urlopie i
cieszę się, że nie mijam się na ulicach ż tymi śniadymi konusami. Przynajmniej z
tym jest u nas normalnie. Chociaż Europa już się budzi. Szwajcarzy w referendum
dali znać co myślą o tym zacofanum islamie. Europa Zachodnia ma już powoli dosyć
tego muzułmańskiego syfu. Jak już dziewczyny chcecie sobie cudzoziemca to
poderwijcie jakiegoś Włocha czy Hiszpana. To znaczie lepszy wybór. Nie będzie
Wam mówił że macie chodzić ubrane jak pingwiny. Zresztą w Polsce to nie do
pomyślenia. Faceta idącego w towarzystwie tak ubranej kobiety zaraz nauczono by
kultury. Potem sam bałby się zaproponować taki strój. Tak więc dziewczyny, nie
dajcie się uwstecznić, zasługujecie na coś lepszego niż naćpany koranem zacofany
bambus. PS bambus, konus, czy zacofany to żadne inwektywy - po prostu głupota i
umysłowe średniowiecze zasługują tylko na takie określenia.
zgred   |2009-12-28 11:49:37
Kobiecie wykształconej i bywałej w świecie, za jaką Pani niewątpliwie się uważa,
nie wypada obnosić się z tępym rasizmem, jaki Pani tu zaprezentowała. Po prostu
żenada.
hiba  - re:   |2010-02-12 14:26:17

Majka napisał:
udzielają się tu przeważnie niewykształcone dziewczyny
które łatwo byle arabskiemu bambusowi zbałamucić.
Takiej wystarczy napleść byle bzdury, a jeśli jeszcze
kobitka urodą nie grzeszy, i nie może znależć amatora w kraju,
to rzuca się na byle bambusa z Algierii, Maroka czy Tunezji.


udzielają się również te którym arabski bambus pisany nie był
i musiały rzucic sie na spedalonego przeżartego (utrzymując
poziom adwersarza ) dragami holendra 

sama
sobie wystawiłaś świadectwo, skoro to taka podła nacja czemu
to twój holender u nich pracował a nie oni u niego ?
czeslaw  - ostre slowa....   |2009-12-28 12:12:22
ale jak to sie mowi: w kazdym klamstwie troche prawdy jest. Nie uwazam, zeby ta
pani byla rasistka. Ma swoje obserwacje, mniej lub bardziej trafne - wolno Jej.
A polskie "arabeski" tego nie lubia, oj baaardzo nie lubia....wiec od
razu: tepy rasizm, zenada itditd. Skad my to znamy...
zgred   |2009-12-28 16:56:41
Panie Czesławie, nie jestem żadną "arabeską", tylko starym zgredem. Też
mam swoje obserwacje z pracy w krajach arabskich, różne rzeczy mi się tam nie
podobały, ale to nie powód, żeby na publicznym forum rzucać rasistowskimi
epitetami w rodzaju "bambus". I nie uogólniam negatywnych wrażeń, jakie
wyniosłem z kontaktów z określonymi osobnikami, na przedstawicieli całego narodu
czy wyznawców danej religii. Pan jest, zdaje się, Izraelczykiem. Jak Pan reaguje
na krzywdzące uogólnienia dotyczące Żydów?
A znaczenia słowa "konus" to
ta rzekomo wykształcona pani pewnie nie zna (człowiek niskiego wzrostu) i rzuca
nim jak nie wiadomo jaką obelgą. Kolejna żenada.
czeslaw  - easy, easy....   |2009-12-28 17:35:21
to nieistotne kim Pan czy ja jestesmy i skad pochodzimy - niewatpliwie Majka ma
prawo do upubliczniania swoich pogladow, nawet jezeli one sie Panu nie podobaja.
Tym bardziej, ze wydaja sie one byc bardzo trafne, przynajmniej czesc z nich. A
ze uzywa slow "bambus, pingwin itd" to nie jest zaden przejaw rasizmu.
Zydow okresla sie tyloma roznymi epitetami i jakos sie nie obrazamy. Majka ma
swoisty humor; bardzo ladnie i dosadnie opisala rzeczywistosc. Moze jakies
"arabesce" oszczedzi sporo klopotow. Zycze usmiechu w Nowym Roku. No
chyba, ze Mahomet na to tez nie pozwala...
agnieszka   |2009-12-28 12:42:37
w 10 lipca-22 sierpnia chcę wyjechać do algerii ,kto leci w tym terminie proszę
o kontakt
Mufida   |2009-12-29 12:24:52
No no widze ze Pani majka wie oczym pisze ja mysle ze takie obrazanie innej
kultury to poprostu zazdrosc z Pani strony do tych dziewczyn ktorym sie udalo
dostac takiego mezczyzne i wcale nie mysle ze moj maz ktory jest z Algeri jest
jakim bambusem czy ja pingwinem.Inteligetn a to ty nie jestec ha
Mufida   |2009-12-29 13:46:59
Ja bede leciec w lipcu niemam jeszcze daty ustalonej ale moge sobie na 10 lipca
zalatwic.Pozdrawiam
kinia   |2009-12-29 17:56:35
ah wlasnie koresponduje z jednym algierczykiem na skajpie
zakchal sie juz
a ja
sie chociaz francuskiego ucze
a wy skad znacie swoich tez ze skype?
Kassi26   |2010-01-03 09:20:14
Witaj Mufida Wlasnie w lutym Moj Algierczyk przyjezdza do Francji z zamiarem
poslubienia mnie , rozmawiamy duzo na temat Islamu to fakt ale to mi nie
przeszkadza wrecz przeciwnie.Zobaczymy jak sie sprawy uloza ja pod presja nie
zamierzam niczego robic.Czas pokaze.Pozdrawiam
Anonimowy   |2010-01-04 22:06:42
mam pytanie poznalam przemilego Algierczyka. Spedzamy ze soba kazda wolna chwile
on mieszka w niemczech od kilku lat. Czy to mozliwe aby mial na imie pospolicie
i europejsko darek?? wiem ze moje pytanie moze wydac sie banalne jednak prosze o
odpowiedz i jeszcze jedno naczytalam sie tyle o slubach dla obywatelstwa a co z
tymi ktozy miezskaja na stale w innym kraju jak ten on chyba nie potrzebuje sie
zenic aby wyjechac co? pozdraiwam i ciesze sie ze trafilam na te strone
Gr   |2010-04-05 08:11:20
a moze pracuje na nielegalnych dokumentach? Ja mieszkam w Anglii i znam wielu
Algierczykow o europejskich imionach..... bo takie maja w falszywych
paszportach.
odpowiedz   |2010-01-05 12:02:06
Odpowiedz jest bardzo prosta, a wiec musial przejsc na katolicyzm i zmienic
sobie imie, bo inaczej jest to nie mozliwe.Musisz wiedziec o tym ze muzulmanie
nie uzywaja imion europejskich. Jest druga mozliwosc aby ulatwic sobie dostep do
obywatelstwa lub nie odczuwac dyskryminacji w spoleczenstwie, a chodzi tu
szczegolnie o prace, mogl zmienic sobie imie.Np: we francji jest takie prawo i
robi sie to sadownie. Najlepiej bedzie jak go sama o to zapytasz, a moze ktores
z rodzicow jest polakiem?.
zgred   |2010-01-05 12:43:12
A może on po prostu ma na imię Tarik (może być wymawiane jako Tarek)? Imię
"Darek" to polskie zdrobnienie od Dariusz i w innych krajach Europy
raczej nie funkcjonuje, nie ma więc co snuć domniemań o przejściu na katolicyzm
czy staraniach o obywatelstwo.

W swoim długim życiu spotykałem Arabów
przedstawiających się dla szpanu europejskimi imionami.
Anita   |2010-01-05 13:40:48
Jest roznica miedzy imieniem Tarik, a Darek i dlaczego ma jej ukrywac swoje
prawdziwe imie?, co tu ma szpanu z rzeczywistoscia. Tybys ukryl swojej
dziewczynie swe prawdziwe imie?. Skoro ma odwage pôwiedziec ze jest
Algierczykiem, to po co ukrywac swoje prawdziwe imie.
zgred   |2010-01-05 17:04:16
A co jest złego w byciu Algierczykiem, żeby powiedzenie o tym wymagało
"odwagi"? Nie wiemy, jak się ze sobą komunikują - jeśli głosowo, to
dziewczyna mogła arabskie emfatyczne "t" w imieniu Tarek usłyszeć jako
"d". Jeśli na piśmie, to mógł zrobić literówkę. Wielu Arabów fatalnie
pisze w językach europejskich, nawet jeśli bardzo dobrze nimi mówią. Żeby
świadomie przedstawić się jako "Darek", chłopak musiałby znać polski i
polskie imiona, w co poważnie wątpię.
No ale to wszystko tylko spekulacje,
prawdy nie znamy. Gdyby napisał swoje imię po arabsku (alfabetem arabskim),
można by się było zorientować, jak się naprawdę nazywa.
djagosia   |2010-01-06 20:56:01
Witam serdecznie wszystkie dziewczyny, zakochane w Algierczykach.Ja też
związałam się z jednym z nich. Przyznam się, że nieraz jest mi ciężko,
zwłaszcza,że problemów w naszym związku nie brakuje. Obecnie on jest we Francji,
ja z dwójką dzieci w Polsce, i tak to się już ciągnie od 8 lat.Ślub braliśmy 4
lata temu, ale wciąż mam wątpliwości co do sensu tej całej historii.
Zosia do Djagosia   |2010-01-08 00:43:49
Przepraszam, ze pytam ale dlaczego nie mozecie razem zamieszkac we Francji,
przeciez sa tutaj ku temu wszystkie warunki.Jezeli chcesz mozemy porozmawiac ja
mieszkam we Francji i wiem ze niema przeszkod a wrecz przeciwnie.
djagosia  - Djagosia do Zosi   |2010-01-11 18:43:45
Francję już przerabialiśmy. Tam braliśmy ślub, tam też urodziła się nasza
młodsza córka.Mieszkaliśmy w ciasnej kawalerce z dwójką dzieci, później w
hotelu. Nie powiem, Francja bardzo dba o ludzi,którzy związali z tym krajem swój
los, nawet jeśli jest się obcokrajowcem, a zwłaszcza jeśli ma się dzieci.Z
samych zasiłków można żyć.Przyznam, że nie brakowało nam pieniędzy, ale nigdy
nie było ich tyle, aby odłożyć, a takie życie z dnia na dzień nie ma większego
sensu.Jak powiedział kiedyś mój mąż :"Francja da ci tyle, żebyś nie umarł,
ale nie pozwoli Ci godnie żyć". Chodziło mu o to ,że opieka socjalna jest
tam na wysokim poziomie, ale bardzo ciężko jest znaleźć dobrą, zadeklarowaną
pracę.Przez pierwsze 3 lata pracowałam jako "fille au pair",później
zarejestrowałam się w ANPE (tamtejszym Urzędzie Pracy), ale przez prawie rok nie
znalazłam nic godnego uwagi( w Polsce kończyłam ekonomię). Dlatego zdecydowałam
się powrócić do Polski.
Pozdrawiam Cię i dziękuję za zainteresowanie moją
sprawą.
Do djagosia   |2010-01-11 22:22:59
To oczywiscie tylko i wylacznie twoja sprawa, ale uwazam ze lepiej sie pomeczyc
przez pare lat ale byc razem. Kazdy z nas wie ze takie rozlaki nie sa najlepsze
dla zwiazkow, a tym bardziej jak sie ma dzieci. Z doswiadczenia wiem ze
Algierczycy bardzo dobrze radza sobie we Francji, poniewaz dobrze wladaja tym
jezykiem, a jezeli chodzi o prace to wszedzie poczatki nie sa latwe. Rozwiazanie
tego problemu nalezy tylko i wylacznie do Ciebie. Powodzenia.
anika   |2010-01-13 14:48:34
Witam. Spotykam się od ponad pół roku na skype z jednym takim przemiłym
algierczykiem. Za miesiąc jadę, oczywiście do Tunezji, spotkać się z nim. Nie
wydaję mi się aby był jakimś naciągaczem i chodziło mu tylko o wizę, ale
oczywiście mogę się mylić. Po tym co tu przeczytałam niczego już nie jestem taka
pewna. Mam kompletny mętlik w głowie. No cóż, serce swoje, a rozum swoje.
Chciałabym pogadać z kimś kto ma większe doświadczenie w relacjach z
algierczykami, ja jestem kompletnie zielona. moje gg 10132652. pozdrawiam.
mrssunshine  - Anika   |2010-01-28 14:27:41
Hej Anika,

nie wiem czy to jaka ulaga dla ciebie ale czuje dokladnie to
samo!!!! Tak mi namieszal taki jeden facet w zyciu ze od tej pory nawet nie wiem
jak sie nazywam i co jest real o co nie!!!! Straszne uczucie! Serce peka a rozum
mowi: puknij sie!!!

Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego zycze
Anika   |2010-02-01 07:17:44
Hej mrssunshine

Dzięki że odpowiedziałaś. Jest to dla mnie jakaś ulga, bo
bynajmniej wiem teraz iż nie jestem sama. Świadomość że nie jestem jedyna której
algierczyk zawrócił w głowie dodaje mi otuchy. Nie wiem jak ty, ale ja z moimi
bliskimi lub znajomymi raczej nie mogę podzielić się przeżyciami związanymi z tą
znajomością. Życzę ci wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam!!!
23wa   |2010-02-02 06:00:22
dziewczyny.. algierczyk, polak, niemiec - wszędzie są naciągacze
ja z moim
skarbem widze sie na necie codziennie od lipca, niedwno spotkaliśmy sie w
tunezji - najpiękniejsze chwile w moim życiu teraz dalej sie widujemy na
necie, chociaż to jeszcze bardziej bolesne... planujemy kolejne spotkanie
już poważniejsze .. nie powiem, że nigdy nie byłam zazdrosna, że
nigdy nie miałam wątpliwości, tu chyba narodowość czy wyznanie nie ma znaczenia

dużo szczęścia życze
salam
23wa   |2010-02-02 06:03:37
kiedy jestem z nim
cały świat dla mnie nie istnieje
djabea  - info   |2010-01-16 14:17:47
salam for all
a   |2010-01-21 10:35:23
Czy ktos z was moglby wytlumaczyc mi dokladne znaczenie slowa Omri?
bardzo
prosze o pomoc..
pozdrawiam was serdecznie
aga
zgred   |2010-01-21 12:06:03
Moje życie.
a   |2010-01-21 10:43:48
moj skype agnieszka91510
:-)
23wa   |2010-01-21 11:04:17
my love my life nie wiem czy to dokładnie tak ;]
dobre słowo
aga   |2010-01-21 12:17:42
do ewa i zgred:-)

bardzo wam dziekuje!!!!

pozdra wiam
aga
Nina   |2010-01-22 20:26:24
Omri, jak pieknie to brzmi i jak czesto mozna go uslyszec tam gdzie sa
egipcjanie.Wystarczy sie przejsc uliczkami Paryza i co 10 minut uslyszec omri,
omri....ktora z was nie bedzie omri przez pierwsze miesiace? nawet i ta co jest
mezatka a ma oczy niebieskie i wlosy blond.
novelle 25  - algerie   |2010-01-27 09:22:12
dzien dobry
aga  - do Nina   |2010-01-27 15:24:50
Hi Nina,
musze cie uspokoic,nie chcialam znaczenia Omri dlatego,ze jestem tak
okreslana,tylko poprostu ucze sie arabskiego i czerpie tlumaczen z roznych
zrodel:-)I nie tylko Egipcjanie okreslaja kobiety slowem Omri,znam rowniez
Algierczykow,Marokan czykow itd.Mi to nie grozi,jestem brunetka i mam czarne
oczy -to nie w ich typie..:-)pozdrawiam cie serdecznie.aga
Anonimowy   |2010-01-27 23:04:13
Nie musisz mnie uspokajac,bo ani mnie to nie rusza, a jezeli uczysz sie
arabskiego to powinnas znac co znaczy omri.Niestety przykro mi ale nie we
wszystkich krajach arabskich uzywa sie slowa OMRI.Dzieki za pozdrowienia,a
"Hi" to moze uzyj dla kogos kogo znasz osobiscie.
Nina   |2010-01-27 23:06:03
Zapomnialam dopisac to ja Nina.
Gosc   |2010-01-27 23:58:45
Niestety Nina ma racje, wszelkie slowniki arabskie zawieraja wersje standartowa,
czyli klasyczna jezyka arabskiego. Wersje te sa znane we wszystkich krajach
arabskich, ale nie jest to jezyk potoczny. Dlatego uczac sie jezyka arabskiego,
uczymy sie tego klasycznego aby byl zrozumialy dla wszystkich arabow na swiecie.
Nalezy jednak pamietac ze istnieja 22 dialekty i to jst wlasnie klopot. Np.
inaczej zabrzmi kocham cie po marokansku, egipsku i inaczej po algiersku
itd...Aby poznac dialekt danego kraju arabskiego nalezy uczyc sie go w danym
kraju, a wtedy bedzie mniej klopotow ze zrozumienia co nie ktorych slow.
Dlatego
dla dziewczyn uczacych sie arabskiego polecam nauke w kraju ich przyszluch
mezow, powodzenia.
Gosc do Agi   |2010-01-28 00:04:42
Wydaje mi sie ze powinnas dobrze przeczytac co napisalam, a pozniej miec uwagi
do innych.Zycze dobrego poznania jezyka arabskiego i tych 22 dialektow,bo nawet
Tobie jako brunetce widze ze jest potrzebny.
mrssunshine  - Wiza   |2010-01-28 14:22:39
Jaka jest mozliwosc dla algierczyka zeby dostal wize do europy??? Sa wogole
jakies szanse???

Pozdrawia m i z gory wam dziekuje
anna  - poznałam algerczyka   |2010-01-31 08:49:37
witajcie poznałam algerczyka chce zemną ożenić i zamieszkac zemną w
polsce,niewiemy kogo,poprosić zeby nam w tej,sprawie,mogli zeby go,mogła
sciagnoć do,polski pomózcie,nam,pozdraw iam to,mój,emajl maryladom@onet.e u
to,mój,gg13356040,
LilAlia  - :)   |2010-01-31 18:00:04
Ja z kolei nie chcę ciągnąć mojego Algierczyka do Polski, oboje zdecydowaliśmy,
że lepiej będzie, jak ja pojadę do niego, do Tizi Ouzou. Problem w tym, że nie
do końca wiem, jak się za to zabrać. Znalazłam trochę (czasami naprawdę
sprzecznych) informacji co do tego, jak uzyskać wizę. Mogłybyście może jakoś
pomóc?
Co do naiwności itp. - wszędzie są dobrzy i źli ludzie. Nie ma
reguły, nie można od razu naskakiwać na każdego, kto mieszka w kraju arabskim.
Nie każdemu zależy na wizie, nie każdy chce wykorzystać, chociaż oczywiście jest
teraz sporo takich przypadków. Po prostu trzeba być naprawdę ostrożną i
wyłapywać wszelkie sygnały, że coś może być nie tak. Pozdrawiam
mufida-do LilAlia   |2010-02-01 10:55:14
Salam jezeli chcesz u niego zamieszkac to potrzebujesz wize jego mama moze
ciebie zaprosic i po slubie bedziesz tylko przedlozac ta wize bo my europejczycy
nie dostaniemy tam popierow na stale albo paszportow arabskich tylko wasze
dzieci dostana paszporty arabskie jak i w mojim przypadku jest pozdrawiam i
zycze powodzenia i szczescia salam
mufida   |2010-02-01 15:14:56
Moje GG 15674047
grzywa   |2010-02-01 17:51:02
witam mam ojca w algieri prosze was chce go odnalesc kto moglby mi w tym pomo
ambasad konsulat?
nowale 25  - algerie   |2010-02-11 06:12:35
Algerczyk do grzywy jestem z algerii chce dowiedzic jaki
nazwisko ma pani ojca , kiedy przybil w polsce i z jakiego miasta on jest ja
jestem z CONSTANTINIE to miasto jest na wschod algerii, sprobujemy znalec
twego ojca
anna maria  - witajcie!   |2010-02-11 08:02:34
Jestem nowa.Na razie sobie czytam i mam tak wiele pytań.Ale powoli bo inaczej
oszaleję.Pozdrawiam wszystkich.
Sara  - witaj   |2010-02-20 12:14:52
Salam witam wszystkich czemu tutaj tak ucichlo jest tam ktos kto chce troche
pogadac
Samira   |2010-02-25 11:37:08
Salam jestem mulzumanka i chcialabym nawiazac kontakty z dziewczynami, kobietami
,ktore chcialy by troche sobie porozmawiac na wszystkie tematy fajnie by bylo
jakbyscie mieszkaly tez w niemczech to moze bysmy mogly sie rowniesz
spotkac.Pozdrawiam wszystkich.
23wa   |2010-02-25 12:40:03
salam moje drogie Panie
znalazłam Wam temat radziłabym nie zaprzestać na
przeczytaniu art. ale również i komentarzy ;] sssssssss...
uwaga: nie dla osób
o słabych nerwach

http://czteryswi atastrony.blog.onet. pl/2,ID401173221,SL4
01421483,index.html

kocham Was pozdrawiam
edycha22   |2010-02-26 09:51:55
witam po długim czasie kiedyś pisałam, że chcę ściągnąć mojego Salaha do
Polski... ale na czas dzisiejszy niestety mamy z tym problem więc jade do niego
w kwietniu spotkanie standardowo w Tunisie Wszystko jak narazie jest ok (
pomijając fakt tego zaproszenia do PL ). Jesteśmy zgodni prawie we wszystkim...
ale nie umiem pojąć religii... czytam Koran, jego znajomi mi tłumaczą wszystko
tak jak się należy... i naprawdę staram się to wszystko zrozumiec...niestety nie
mam siły na to i mnie to przeraża. Oczywiście szanuje ją i chciałabym bardzo ją
poznać. Cały czas o tym myślę: poznam, postaram się zrozumieć dogłębnie... ale
nie chce mu obiecać że jego religia będzie też moją religią a on chyba tego
odemnie oczekuje. Mówiłam wprost, ale mimo wszystko gdzieś on ma tą
nadzieje.Najważniejs ze jest chyba to że mam szacunek i nie chce nic zmieniać
jeśli chodzi o jego poglądy i wiare. Każdy je przecież ma. Ehhh kobietki- zawsze
ma się wiele pytań... ja juz chyba o nic pytać nie będę jak narazie. Pozdrawiam
wszystkie zakochane Trzymajcie się i życzę powodzenia moje gg 11914615
jeśli macie ochotę to piszcie. Jak tylko znajdę wolny czas to z miłą chęcią
porozmawiam. SALAM
ola   |2010-06-05 10:36:53
hej wiesz, ja mam ten sam problem... przecież po iluś latach, całym życiu,
bycia katoliczką nie można ot tak zmienić religii... mój Hicham , w sumie to
jemu by tak do końca to nie przeszkadzało, ale jak mówi- jest to duży problem
dla jego rodziny... Ja rozumiem ich tradycje, związki rodzinne, ale kurde, my
też mamy tradycje! też nie wiem co robić, bo mhmhmm gdyby nie różnica religii
już bym tam była)
Ewusia691   |2010-02-27 19:17:42
hej dziewczyny. ja poznałam swojego Algierczyka również na skype i rozmawiamy
miesiąc codziennie. Czytam i czytam wszystkie posty i szczerze mówiąc boje się.
Stały schemat który u mnie następuje. Skype, Tunezja, ślub. Samir ( tak ma imie)
zawrócił mi w głowie jak wielu z was. Czy oni naprawde tak szybko się
zakochują?? Czy moze zalezy im tylko na wizie?? Mam mętlik w głowie...
bousa  - re:   |2010-02-28 12:49:07
Ewusia691 napisał:
hej dziewczyny. ja poznałam swojego Algierczyka również na skype
i rozmawiamy miesiąc codziennie. Czytam i czytam
wszystkie posty i szczerze mówiąc boje się. Stały schemat
który u mnie następuje. Skype, Tunezja, ślub. Samir ( tak
ma imie) zawrócił mi w głowie jak wielu z was. Czy
oni naprawde tak szybko się zakochują?? Czy moze zalezy im
tylko na wizie?? Mam mętlik w głowie...




ile ma lat ten Twoj Samir odezwij sie do mnie na
skype martaa2008???Moze to  ten moj ex co mnie oszukal.???
Edycha   |2010-03-04 13:57:56
hejka. Dziewczyny nie sugerujcie się imieniem... Algeria jest dość duża i z
pewnoscią imiona takie jak Samir, Housem, Hamza itd powtarzają się dość często
tak jak w Pl np.Ania, Aga, Marta itd... prawdopodobieństwo, że niektóre z nas
trafią na "tego samego" są znikome.... jak 1 na 1000 a może i więcej
a propo mojego Salaha: mamy cały czas próbe czasu... już od ponad miesiąca
nie piszemy i nie rozmawiamy na skype (mój komp jest w rozsypce ) ale
często do mnie dzwoni na kom jak narazie jest ok. Pozdrawiam Was
:*:*:* SALAM
Agnieszka   |2010-03-04 14:27:03
[urla jednak juz dwie panie się na jednym czacie spotkały i niestety się
okazało, że pan jeden .][/url]
Diana   |2010-03-07 21:48:00
Oczywiscie potwierdzam, to ze ten sam pan a cztery panie. Ostatnio tak sie
okazalo z Egipcjaninem i Marokanczykiem, ktorzy pisali w tym samym czasie do
trzech pan i sami sobie nie zdawali sprawy, ze wszystko wyjdzie najaw.Dziewczyny
uwazajcie, bo naprawde mam znajome, ktore zaciagly kredyty by im pomoc, w slubie
w sprawach papierkowych itd... Niestety co dla niektorych moich znajomych
skonczylo sie to tragicznie, sa nachodzone przez komornikow, sady, telefony z
pogruszkami i totalna rozpacz . Jednak co najgorsze w tym, ze panowie w cale
tym sie nie przejmoja, moje dwie znajome dokladnie uslyszaly te
slowa"chcialas ,to masz za milosc sie placi" i jeszcze gorsze slowa ale
tego juz nie bede ujawniac. Badzcie ostrozne, bo naprawde w wiekszosci ludzie
maja dwa oblicza, a tam gdzie bieda wszystko sie zrobi by sie z niej
wydostac.Konczac zycze wam znalezienia tej prawdziwej milosci, ale myslcie
glowa, a nie sercem.Prawda jest jedna sa mistrzami w slowach i tutaj sie
lapiemy, bi jestesmy latwowierne i dobroduszne!!!.
dai sobie spokoi zmarnuiesz so  - re:   |2010-03-13 13:58:27
Anonimowy napisał:
Witajcie! Zakochalam sie w mezczyznie z Algierii...on che sie ze
mna ozenic, ale ja nie wiem czy nie chce tego zrobic tylko zeby
miec wejscie do Europy...nie znam go jeszcze zbyt dobrze ,
ich kultura jest mi obca , obawiam sie a jednoczesnie chce....co
mi radzicie?
Madzida  - Salam alajkum :)   |2010-03-16 10:10:49
Jestem muzułmanką Alhamdulillah! i mieszkam w Polsce w Warszawie. Mój mąż jest
Algierczykiem z Setif. Chciałabym nawiązać kontakt z kobietą w podobnej
sytuacji, porozmawiać i wymienić się doświadczeniami
Pozdrawiam wszystkie
muzułmanki.
Salam!
Mufida-do Madzida   |2010-03-16 15:24:37
Salam alejkum.Witam Ciebie siostro.Ja rowniesz jestem mulzumanka
Alhamdulillah!mieszk am w Niemczech w Bonn z moim mezem Algierczykiem on jest z
miasta Tiaret,Chetnie z Toba wymienie sie doswiadczeniami moje gg to 15674047.
Pozdrawiam wszystkie siostry.Salam!
Madżida  - do Mufida :)   |2010-03-17 08:28:37
Salam alejkum! Witaj Mufida
Dziękuję za odpowiedź, już dodałam Cię do listy
kontaktów na gg i mam nadzieję, że wkrótce uda nam się porozmawiać.
Pozdraw
iam Cię Siostro!
Salam!
LUOISA   |2010-03-19 20:41:01
Witam wszystkich!
Moja sprawa różni się od Waszych...a mianowicie szukam osoby,
która pomoże mi odnaleźć ojca. To dość odważny krok z mojej strony, nie sądziłam
że kiedykolwiek się na niego zdobędę...Mam 26 lat i nigdy Go nie poznałam,
nazywa sie AbdelKader Mahabi i wiem tylko ze mieszkał w Hadjout(Blida). Jesli
mozecie pomóc to będe bardzo wdzięczna



P ozdrawiam
samira   |2010-03-23 16:14:01
hallo szukam dziewczyn ktore maja kontakt z chlopakiem z Algerii z Constantin
miasta i ma na imie Gahani prosze was o pomoc dziekuje z gory.
xoxo   |2010-03-24 00:31:54
Hej dziewczyny!
Widze, ze wiele z Was ma podobny problem do mojego! Ja swojego
algerczyka poznalam w Tunezji, spedzilismy tam tylko 3 dni, od tego czasu
utrzymujemy ze soba kontakt, on mnie namawia na przyjazd do niego, jednak nie
ufam mu na tyle, dlatego tez chcemy sie spotkac w Tunezji, jednak ilosc
pojawiajacych sie nowych znajomych z Europy na jego liscie kontaktow na
facebooku mnie przeraza, zaczelam sie zastanawiac czy moj kochany czasem mnie
nie wykorzystuje, zwlaszcza, ze obecnie mieszkam w Stanach, czy nie szuka po
prostu drogi do Europy, zapewnia mnie o swojej milosci, ale niestety czuje sie
bardzo niepewnie, dlatego tez mam pytanie
xxx   |2010-03-24 00:50:17
Hej dziewczyny!
Poznalam pewnego algeirczyka, wyznal mi miosc, tego co nas
laczy ja bym nie nazwala zwiazkiem, natomiast mam pytanie czy ktos z Was moglaby
go sprwdzic, ostatnio jestem troszke zaniepokojona, jestem podoba ta jedyna i
wspaniala, a na jego liscie kontaktow nastapilo jakies cudowne rozmnozenie jesli
chodzi o ilosc "polskich" kolezanek....
czikita   |2010-03-24 09:55:24
Dziewczyny, wejdźcie na forum tu na arabii. Moje gg 2304518. Sama znam osobiście
kilku panów Algierczyków którzy leca na pare frontów, odezwijcie się jeśli oni
mówią, że są albo z Ksar Sbahi, albo Oum El Bouaghi albo z Constantine, może
jestem w stanie pomóc, jeśli wyślecie zdjęcie, bo oni wsyzscy byli obecni na
moim ślubie. Pozdrawiam!

P.S. Do dziewczyn co nic nie wiedza o islamie:
czytajcie forum ile się da, ślubu w Tunezji nie bieżcie, jedźcie do Algierii
poznać rodzinę, zobaczyć jak siostry i matkę facet traktuje i czy żony
wcześniejszej nie ma, bo i takie przypadki się zdarzały.
martka  - Pat?   |2010-04-05 09:49:08
Czytam wszystkie wypowiedzi i sama już nie wiem co myśleć...
Mój Algierczyk
zwiedzał Europę w zeszłym roku i tak się właśnie poznaliśmy. Wystarczyły 3
godziny żeby on postanowił nie wracać do Algierii - tylko czy aby na pewno o
mnie chodziło? Osiadł we Francji-nie muszę dodawać że wygasła mu wiza Schengen,
złamał nogę...przeszedł kilka operacji...I pewnie jak każdy w takiej sytuacji
powinien wrócić do domu i przechodzić rehabilitację pod okiem mamy ale on
postanowił tego nie zrobić tylko czekać co będzie dalej. Właśnie wróciłam z
Francji od niego - sielanka. Ale czy to nie tylko na pokaz? Tyle pytań bez
odpowiedzi ale najważniejsze: co dalej. Miłość? Niby tak ale co dalej?
hafide  - algérian   |2010-04-06 06:54:17
odpowiedz do majki jestem algerczykiem i zylem przez
cztery lata w polsce ale nigdy nie poznalem ani wiedzielem kobiety jak
pani bo ten nienwiedz moze znalesc tylko w krajach ktory popelnili
ludnobojstwo w inech terenach kiedy pani pisie ze
jestesmy nie zdolny do niczego ,czy pani mislala o zyciu w polsce i w
inich krajach podczas drugiej wojny swiatowy , kiedy czytalem tresc pani
od razu mislalem ze pani pchodzie z zachod polski
pani jak mowie zyla w algerii czy jakis algerczyk obrazyl pani albo pani
meza na pewno nie jest taki przyslowie u nas i mowi ZJASC
MOJEGO CHLEBA I OBRAZIC MOJA RASE to napewno sie zgadza z pania
POZDRAWIAM WSZYSTKICH POLAKOW I ZYCIE DUZO ZDOWIA DLA WSZYSKICH
girl89   |2010-05-11 20:40:22
Hey, ja jestem z Algierczykiem.... szukam teraz kogoś chętnego by poleciał ze
mną do Tunezji w lipcu, tylko po to aby nie płacić za pokój jednoosobowy,
dziewczyny pisać jak coś
ola   |2010-06-05 10:40:53
hej, znalazłaś już kogoś?
ja też chciałam tez zrobić, jednak z małym ALE. może
napisz mi na gg 9920502 albo fb- Ola Baniak.
fiona673   |2010-06-05 10:21:45
witam wszystkich ...z tym problemem borykam sie od lutego tego roku ...
przeczytałam wszystko do deski do deski na tej stronie...nie jestem w stanie
załatwic zaproszenia dla algierczyka więc nawet nie próbowałam ... nie stoje
dobrze finansowo zeby móc pojechac np. do Tunezji ... o tym wszystkim wie mój
algierczyk...więc próbuje sie na własna reke dostac do Polski aby mnie poznac w
rzeczywistym świecie ...wiem ze to bedzie nielegalne ... podróz zaplanował na
połowe czerwca ...wiec nie wiem co ciagnie go do mnie ? czy miłosc czy bycia
europejczykiem chetnie porozmawiam na te tematy z kims bardziej doswiatczonym
pozdrawiam
ola   |2010-06-05 10:27:54
hej zaproszenie możesz załatwić w urzędzie miasta z tego co ja wiem, możesz
też zapytać o to w ambasadzie algierii. ja osobiście nie ryzykowałabym
nielegalnego pobytu.
ja też nie śpię na kasie, ale próbuję wykupić jakąś tanią
wycieczkę do tunezji ok, jak najtańsza, żeby on też zbyt wiele nie musiał
płacić.
ich   |2010-06-05 11:26:58
hallo ja mam meza z algerii i byl na poczatku naszej znajomosci bez papierow to
znaczy byl nie legalnie w europie teraz juz wszystko ok ale jak niema innego
wyjscia to trzeba kabinowac pozdrawiam
ja   |2010-06-05 11:32:02
witam zgadzam sie z "ich" tez bylam z mojim w podobnej sytulacji a wy
wiecie ile kosztuje taka wiza i ile trzeba miec kasy zeby dostac ja ja wiem
mase kasy trzeba miec teraz jestem juz po slubie i bardzo szczesliwa pozdrawiam
was
fiona673   |2010-06-05 13:47:18
witam... zeby starac sie o zaproszenie to niestety ale trzeba spełniac pare
warunków ja niestyty nie spełniałam zadnego ... trzeba miec prace stałe dochody
ja ich nie mam ... pozwolenia od włascicieli zamieszkałego lokalu tez jest dla
mnie nie do zdobycia więc nawet nie starałam sie składac wniosku w urzedzie
wojewódzkim bo wiedziałam że jest bez celowe
Anonimowy  - no tak, to typowe....   |2010-07-10 18:52:31
czyli on golodupiec, ty tez - bedzie z tego na pewno szczesliwe malzenstwo. A
poznalas juz jego zone? Tylko po co sciagasz go do PL zamiast sama pojechac do
niego w jego rodzinne strony?
Anonimowy  - No to niby dlaczego   |2010-06-05 14:53:54
i na jakiej podstawie chcesz tego pana zaprosic? Ty bez grosza , on
prawdopodbnie tez...ale z was parka nie ma co...tylko pogratulowac.
Wy
wszystkie to tylko "kombinowac" i oszukiwac potraficie. Niektore z was
juz zaplacily cene i "habibi" ich nauczyl rozumu. Przyjdzie i Twoja
kolej, poczekaj....
fiona673   |2010-06-05 17:33:48
wszędzie są ludzie i ludziska ...mamy tego dowód nawet pisemny...każdy powinien
stronic od krytyki zwłaszcza ludzi których się nie zna ...jeśli się nie ma nic
do powiedzenia to raczej nie powinno się brać udział w dyskusji...przez takiego
typu ludzi jak anonimowy większość ludzi którzy naprawdę maja coś do powiedzenia
i w nieśli by mądre słowa do portalu zraża się ... to nie w moim stylu i przejdę
znów na czytanie
Anonimowy   |2010-06-05 17:55:20
Fiona podaj mi swój email.
Moim mężem jest algierczyk. Przeszłam spora szkołę
życia w drodze do zalegalizowania małżeństwa więc może będę w stanie
"coś" Ci doradzić.
fiona673   |2010-06-06 03:04:36
chciałbym z kimś porozmawiać i znaleźć bratnią duszę z takimi samymi
problemami...ewabibi @gg.pl
Anonimowy  - Czyli dalszy ciag historii pt:   |2010-06-06 07:29:02
Jak wykolowac wladze i obejsc przepisy. Pomozcie kochane forumowiczki. Bo
przeciez tutaj duzo jest takich "bratnich dusz". Wy jestescie uczciwe
matki i zony, kochajace swoich "habibi". No postarajcie sie. Macie
przeciez doswiadczenie jak nikt.
ich-do anonimowy   |2010-06-05 15:12:25
A ty co zazdrosna i taka agresywna nie twoja sprawa co kto robi a obrazac nie
musisz bo napewno nie jedna z nas ma sie lepiej niz ty ja napewno wiec troche
respektu dla innych dziewczyno bo moze przyjdzie tez twoja kolej poczekaj...
Anonimowy  - Obrazac?   |2010-06-05 16:04:27
Od kiedy mowienie prawdy jest obraza? Czy mozna oszustke obrazic? Moze
wyjasnisz? Przeciez wy jestescie zwykle lodziary, ktore kreca a w koncu same
dostaja po.....no nie mowmy juz po czym. I zazdrosna? O co? O kogo? O
"habibi" bez gorsza przy d...e, ktoremu milosc przechodzi, gdy tylko
dostanie wize do Schengen? Zal mi was oszustki.
ich-anonimowy   |2010-06-05 16:13:40
Po 1 ja oszustka nie jestem ja poznalam mojego meza juz pare lat temu jestem
szczesliwa zona i matka i moj maz byl na poczatku bez papierow oczym ja nie
wiedzialam i jakos mu jeszcze nie przeszla milosc do mnie kochamy sie tak jak na
poczatku naszej znajomosci.Pozdrawia m ciebie goraco.Mufida jestes moze juz
dawno nic nie pisalas??
Anonimowy   |2010-06-05 17:47:50
Jak widać... najlepiej jest się tutaj nie wypowiadać bo się zostaje...
"oszustem".

A jezeli Ty masz ochotę komuś ubliżać od oszustów zmień
portal!
Osoby takie jak Ty płoszą te które szukają na tym forum rady i
wsparcia!
Anonimowy  - Taaa, alez oczywiscie   |2010-06-05 17:58:51
Tutaj sa same porzadne, zakochane i uczciwe. Innych nie ma. Na nich wlasnie
bazuje popularnosc tego portalu. Wystarczy poczytac wasze maile. Skadinnad wiem,
ze wladze polskie tez je czytaja - tutaj mozna sie wiele nauczyc.
Mufida   |2010-06-05 18:04:49
Salam aleikum pozdrawiam wszystkie siostry no widze ze znowu sie zaczyna od
wyzywania ale nie warto bo takie osoby nie maja moze pojecia jakie zycie jest
trudne zeby byc z ukochana osoba i byc szczesliwa ja mam mez algierczyka bardzo
trudno byl z papierami od niego ale dalismy rade teraz jest wszystko ok jezeli
ktoras z was chce pogadac to moje gg 15674047
Anonimowy   |2010-06-05 18:05:29
Ale jak widać Ty jeszcze się nie nauczyłaś kultury i szacunku
Widzę, że
masz złamane serduszko i rozpaczasz
Wejdź na czat i tam szukaj możliwości
wyładowania swoich chorych emocji.
jak widzę Twoje podejście jest takie... Ja
nie mam szczęścia to i nikt nie będzie miał!
A propos?! czy ja też jestem
oszustką bo mam męża ALGIERCZYKA?!
Ha ha ha -do anonimowy   |2010-06-06 16:34:01
ojjj ale jestes szkoda mi cibie naprawde lepiej nie mowic o tobie bo szkoda
slow napewno jakas malolata z ciebie i nie masz pojecia o zycu a tak w nawiasie
to ty taka pozadna jestes tak i uczciwa myslisz ze ja w to uwieze hahhahaha
bea   |2010-06-16 18:44:40
jestem zona Algierczyka juz 16 lat.Jestem dowodem na to ze mozna stworzyc
szczesliwy zwiazek.
Szukam Polek,ktore mieszkaja w Algierii w okolicach
Constantyny.
Odezwi jcie sie. katim1@o2.pl
ja   |2010-06-16 19:03:17
może jest tak szczęśliwa i co ci do tego????
Anonimowy   |2010-06-16 19:05:01
Jednak nadszedł czas aby zrezygnować z czytania tego forum.
Jest tutal trol,
któremu nie waidomo o co chodzi i tylko zaśmieca forum.
Anonimowy   |2010-06-16 19:09:15
Tą trolicę zjada zazdrość, że ktoś jest szczęśliwy a ona tylko obgryza paznokcie
ja   |2010-06-16 19:11:02
hehehe własnie
Ona   |2010-06-16 19:11:25
Mysle ze tylko zazdrosci tym kobieta ktore sa szczesliwe ja tez jestem mezatka
algierczyka mieszkam w niemczech i jestem szczesliwa zycze wszystkim wszystkiego
dobrego moze szuka ktoras zwas dziewczyny do pogadania to ja bardzo chetnie.
Anonimowy   |2010-06-16 19:15:18
Czy to Polak czy Algierczyk nie ma znaczenia bo liczy się charakter. Ja jestem
szczęśliwa w swoim polsko-algierskim małżeństwie a trolica niechaj sobie będzie
zazdrosna!
ja   |2010-06-16 19:15:42
ja bardzo chętnie pogadam. moje gg 9920502 albo fb: Ola Baniak. pozdr
io   |2010-06-17 14:28:41
myślę, że nie warto wdawać się w dyskusję z tą "6latka".... i innymi
takimi podobnymi ciężkimi przypadkami. A my, które mamy tu coś do powiedzenia i
przekazania będziemy dalej sobie rozmawiać szkoda tylko że mieszkamy na
różnych końcach świata i trudno jest spotkać się i pogadać w realu

pozdr
Mufida   |2010-06-17 14:31:47
No mysle ze to juz za daleko zaszlo obrazasz nas a teraz jeszcze religiie
jestes naprawde egoistka bez kultury i wychowania nie masz szacunku do niczego i
nikogo i my tez nie mamy go dla ciebie i prosze cie bardzo nie pisz juz bo to
jest nudne co ty wypisujesz zegnam
Anonimowy  - prawda boli co?   |2010-07-05 15:58:02
nikt cie nie prosi o zadna dyskusje - czytaj, albo nie czytaj na jedno wychodzi.
Twoj problem.
N.b. o jakiej "kulturze" piszesz? Arabskiej? Nazywasz to
kultura? To raczej prymitywizm i zabobon niz kultura....
hafid do bea  - algerie   |2010-07-05 15:39:56
ja mieszkam w mieszcie Constantine jezeli pani bea zycie cos z naszego
miasta nich pani odezwie sie
Anonimowy  - Wybieram sie do Algier   |2010-07-06 16:40:49
Wlasnie wybieram sie za 2 tygodnie, czy ktos z was wie co mnie tam czeka
Pozdrawiam was cieplutko
Anonimowy   |2010-07-06 19:17:56
Na pewno duzo wrazen!
Lepiej wszysto zobaczyc swoimi oczami bo kazdy z nas
widzi swiat w swoich barwach!
Dla mnie wakacje byly zawsze udane!
powodzenia!
Honey  - Wybieram sie do Algiers   |2010-07-06 20:30:41
Wlasnie wybieram sie za 2 tyg. do Algiers, czy ktos z was wie co mnie tam
czeka???

Pozdrawiam goraco
Honey
honey  - Algiers   |2010-07-06 20:44:11
wlasnie wybieram sie za 2 tyg. do Algiers, czy ktoras z was moze mi powiedziec
oc mnie tam czeka????

Serdeczni e pozdrawiam
Honey
Honey   |2010-07-06 20:46:45
wlasnie wybieram sie za 2 tyg. do Algiers, czy ktoras z was moze
mi powiedziec oc mnie tam czeka????

Serdeczni e pozdrawiam

Honey
ania   |2010-07-10 21:16:08
hej. moze mi ktos szczerze powiedziec cos o algierii i kulturze, o tym jak
traktuja kobiety itp. naj lepiej jak naj wiecej bo poznalam super chlopaka ale
tyle zlego slyszalam ze nie wiem co robic i myslec. moja poczta:
aniach1989@onet. pl , moj nr tel: 607745236. piszcie i pomozcie mi bo
naprawde chce ulozyc sobie zycie. pozdrawiam wszystkich
Anonimowy  - Jeszcze nie jest za pozno   |2010-07-11 03:24:22
Dobrze sie zastanow nad tym co robisz. Rozumiem, ze chcesz sobie ulozyc zycie -
kazda z nas tego chciala. Dla niektorych zycie ulozylo sie niezupelnie tak jak
myslaly, ze sie ulozy. Zycie z arabem to nie jest nawet szansa fifty/fity. To
ciagle pasmo udrek, problemow, klopotow i ponizenia. Czy jestes pewna, ze jest
Ci to potrzebne? Naprawde chcesz tego?
Jusia   |2010-07-19 11:18:52
girl89 polecialaś już? Bo ja tez chetnie bym sie wybrala
anonim2  - jeszcze nie jest za pozno   |2010-07-30 14:05:41
tez bylam pelna nadzieii, ze jak bardzo sie chce to musi sie udac... Po osmiu
latach bycia razem mam zdecydowanie inne zdanie, niestety. To
ciagle pasmo
udrek, problemow, klopotow i ponizenia... Trzeba miec niezwykle mocne nerwy by
wytrzymac to. Cokolwiek sie zle dzieje, zawsze, zawsze winna bedziesz w zwiazku
ty...

niesty, panowie z Algierii marza o tym by sie wyrwac do Europy, a Polki
i cala wschodnia Europa jest najtansza sciezka. By poslubic Algierke facet musi
naprawde niezle wylozyc kasy by obdazyc przyszlo zone i wyprawic wesele.One tam
sa cwane i musza sie zabezpieczyc na przyszlosc, a my myslimy tylko milosc i to
zalatwi wszystko. Ale wierzcie bajkowych zwiazkow jest jak na lekarstwo, a moze
jeszcze mniej.
Po latach doswiadczen nie podjelabym sie ponownie zwiazku z
Algierczykiem. Jako, ze nie przyjelam Islamu rodzice i cala rodzina nie uznaje
mnie. To maly Pikus, ale on chociaz taki prawdomowny oklamal mnie przed slubem,
chociaz mam jego obietnice na pismie.... tyle mojego...kawalek
papieru...

Dziewc zyny, jest Was wiele oczarowanych facetem, ktory okazuje
Wam tyle zainteresowania, czasu na czacie, ale sprawdzajcie kazdego, zadawajcie
mnostwo pytan jakby zachowal sie w jakiejs konkretnej sytuacji, a potem za jakis
czas zadawajcie to samo pytanie. Chociaz wiecie czym sie zajmuje, wiedzcie, ze w
Algierii jest tysiace obibokow, ktorzy zyja z kombinowania, a spac lubieja
dlugo, no chyba ze slonce wygoni z loza bo za goraqco...
Niejeden facet opowie
Wam chetnie co robi, ile ma rodzenstwa, co osiagnal, tyle ze za jakis czas
zmienia sie wszelkie fakty, a Wy nie pytajcie ponownie. Taka jedna z moich
rad.

opowiem historyjke z zycia: moj prawdomowny moz ubolewal nad strata
brata, ktory zginal w wypadku samochodowym. Po 5 latach nagle okazuje sie, ze
ten "umarty" pojawia sie w rodzinnym domu. A dlaczego umarl dla
rodziny??? Poslubil kobiete, ktorej ono nie akceptowali, bo ponoc nie byla
dziewica.... wrocili oboje z dwojka dzieci (maja juz 3 teraz) i jest cacy...Ale
5 lat minelo. Dla mnie jest to dowod, ze oni sa bardziej "chrzescijanscy&
#34; jak my, Zmartwychwstanie w najblizszym kregu!

kolezanka wyszla za
Algierczyka, mieszkaja w Londynie. Ona bardzo go kocha, przeszla na Islam dla
niego, dostal szybko wize UK i teraz ma ja gdzies. Wiele razy powtarza jej, ze
sie rozwodzi z nia (wg islamu 3 krtnie powtorzona forma jest faktem-rozwod mial
miejsce, to dla niezaznajomionych), ale nie przeszkadza mu zyc na jej
utrzymaniu, a kazda prace porzuca po kilku dniach. Nie jest wazne dla niego, ze
wg islamu to on w calosci powinnien ja utrzymac... Algierka, by sie tak nie
dala, bo wie, ze musi sie najpierw dobrze zabezpieczyc majatkowo przed slubem
(otrzymac zadane prezenty, czesto duzo zlota, bo ono nie traci na wartosci po
latach)....

Dziew czyny spragnione milosci, tej prawdziwej, jedynej - badzcie
ostrozne!!nie sprzedajcie sie tanio, i wierzcie, wierzcie, ze Wy bedac w
poszukiwaniu swojej polowki, nie widzicie wiele i zbyt latwo wybaczacie,
niewybaczalne bledy...

Zycze wszystkim duzo milosci i radosci w zyciu i jak
najmniej smutnych chwil!!!
anonim2   |2010-07-30 14:14:24
Najmocniej przepraszam, piszac..." tyle ze za
jakis czas
zmienia sie wszelkie fakty, a Wy nie
pytajcie ponownie. Taka jedna z moich
rad." powinno byc PYTAJCIE PONOWNIE!!!!! To zupelnie zmienia sens.
girl89   |2010-08-11 22:12:21
tak tak poleciałam do Tunezji 15 lipca
Anonimowy   |2010-08-14 16:25:34
Poszukuję w Algieri Pana Brahima Boulanache zamieszkałego ostatnio w
Beighanem
55
4700 GHARDAIA
Czy mógłby mi ktoś pomóc? - chciałby się z nim spotkać mój
19-to letni syn.