|
Listy do moich córek to książka, w której znana polityk opisuje często śmiertelnie niebezpieczną drogę, którą musiała przejść, by sięgnąć po władzę. To także poruszające świadectwo tego, co znaczy być kobietą w Afganistanie, i relacja ze zmagań jej rodziny podczas walk między mudżahedinami a Sowietami, z wojny domowej, rządów prezydenta Rabbaniego i Ahmada Szaha Masuda, a również opis krwawych rządów talibów.
To w końcu ważny dokument, który pokazuje Afgańczyków nie przez pryzmat fundamentalizmu islamskiego czy terroryzmu, lecz z perspektywy ich starożytnej kultury i lokalnych, często niezrozumiałych dla Europejczyków tradycji. Fawzia Koofi (ur. 1975 r.) – popularna afgańska polityk, członkini parlamentu, w latach 2005–2006 pierwsza kobieta wicemarszałek Izby Ludowej Zgromadzenia Narodowego, nowoczesny myśliciel, oddana matka, bojowniczka o prawa kobiet i dzieci. W 2009 r. znalazła się na liście Young Global Leaders Światowego Forum Ekonomicznego (WEF). Przygotowuje się do kampanii prezydenckiej w 2014 roku.
Podczas przyjęć wszystko musiało być doskonałe. Gdy ryż był puszysty i sypki, ojciec uśmiechał się z zadowoleniem z powodu sprzyjającego mu szczęścia i doskonałego wyboru żony. Jeśli jednak ojciec znalazł sklejone ze sobą ziarna, jego twarz pochmurniała. Grzecznie przepraszał wówczas gości i szedł do kuchni, gdzie bez słowa chwytał matkę za włosy, wyrywał jej z rąk metalową chochlę, a następnie bił ją tą łyżką po głowie. Matka próbowała się zasłonić pokrytymi bliznami i zniekształconymi po poprzednich razach rękoma. Zdarzało się, że traciła nawet przytomność, lecz po pewnym czasie znów się podnosiła i nie zwracając uwagi na przerażone spojrzenia służby, wcierała gorący popiół w skórę głowy, by powstrzymać krwawienie. Już po chwili przejmowała dowodzenie w kuchni, upewniając się, że w następnej porcji ryżu żadne ziarenka nie są ze sobą sklejone. Znosiła takie traktowanie, ponieważ w jej świecie bicie stanowiło przejaw miłości. Fawzię Koofi świat poznał jako głos „niemych” afgańskich kobiet i twarz przyszłego zreformowanego Afganistanu. Niezależna, postępowa, wykształcona − przełamała wiele barier tradycyjnego muzułmańskiego społeczeństwa, w którym kobiety są całkowicie zależne od mężczyzn. Jako przedstawicielka Badachszanu, najbiedniejszego region Afganistanu, dokonała rzeczy, zdawałoby się, niemożliwej − dostała się do parlamentu. W Kabulu zaczęła się nie tylko jej lokalna kariera polityczna, o Koofi usłyszał świat, a wywiady z nią pojawiają się na łamach The Washington Post, Globe, The Times, Vanity Fair, w BBC i w wielu innych. Fawzia Koofi, Listy do moich córek. Między terrorem a nadzieją, (tłum. M. Gądek), Wyd. Carta Blanca, Warszawa 2011.
|
Milion Tatarów
W mojej rodzinie co jakiś czas rodzi ...
Podróż do Iranu czyl...
mieszkam w thr - witam mieszkam w ...
Seks w islamie
link:http://www.officialheatjerseysh...
Katar
Al-Gulf, czy mógłbyś proszę podać kon...
Irak
Do Anonimowy - Anonimowy:-) Probuje d...