Strona Główna arrow Artykuły arrow Tawakkul Karman - pierwsza Arabka nagrodzona Pokojową Nagrodą Nobla
Tawakkul Karman - pierwsza Arabka nagrodzona Pokojową Nagrodą Nobla Drukuj
tłum. z arabskiego Piotr Kukuła   
sobota, 08/10/2011
Tawakkul Karman - jemeńska noblistka 2011Tawakkul Karman, jemeńska dziennikarka i aktywistka społeczna jest jedną z trzech kobiet, które otrzymały Pokojową Nagrodę Nobla za rok 2011. Zasłynęła swoją działalnością podczas trwających protestów w Jemenie, krytykując łamanie praw człowieka, korupcję oraz funkcjonowanie administracji państwowej. Wysuwała zdecydowane żądania reform politycznych i należała do pierwszych, którzy domagali się obalenia władzy prezydenta Alego Abdullaha Saleha.

 

Źródło: Al-Dżazira

 

 Tawakkul Abd as-Salam Karman urodziła się 7 lutego 1979. Pochodzi z wiejskiej rodziny z rejonu Machlaf Szarab w prowincji Taiz. Jest córką polityka i prawnika Abd as-Salama Chalida Karmana. W związku z jego pracą rodzina Karman wcześnie przeniosła się do Sany. Tawakkul studiowała w stolicy i po 4 latach uzyskała tytuł licencjata w zakresie handlu na Uniwersytecie Nauk i Technologii w roku 1999. Kontynuowała naukę i napisała pracę magisterską z nauk politycznych, otrzymując dyplom z zakresu pedagogiki na Uniwersytecie Sanańskim oraz dyplom z zakresu dziennikarstwa śledczego od Stanów Zjednoczonych.

 

Przywódczyni

Karman, matka trójki dzieci, jest postrzegana jako wybitna przywódczyni rewolty młodych Jemeńczyków. Jest aktywną członkinią wielu związków zawodowych oraz organizacji dziennikarskich i broniących prawa człowieka, zarówno w Jemenie jak i poza granicami kraju. Jest członkinią partii Zgromadzenia Jemeńskiego na Rzecz Reform (Al-Islah), Porozumienia Rewolucji Jemeńskiej oraz przywódczynią Organizacji Dziennikarek bez Granic. Karman zalicza się do najwybitniejszych obrończyń wolności prasy, praw kobiet oraz szeroko pojętych praw człowieka w Jemenie. Od początku należała do przeciwników prezydenta żądających jego odejścia i przewodziła wielu blokadom ulicznym i protestom pokojowym na Placu Wolności – nadała temu miejscu taką nazwę wraz z grupą aktywistów praw człowieka – zanim demonstracje rozpoczęły się w świecie arabskim. Plac Wolności stał się szybko cotygodniowym miejscem zgromadzeń dla dziennikarzy, działaczy obywatelskich, polityków oraz wszystkich, którzy chcieli przedstawić swoje postulaty wolnościowe.

 

Karman była już wcześniej znana ze swojej odwagi i śmiałości w głoszeniu haseł reform politycznych i potrzeby nowego spojrzenia na kwestie religii. Przewodziła ponad 80 akcjom protestacyjnym w latach 2009 i 2010, 5 w roku 2008 i 26 rok wcześniej.

 

W głosowaniu czytelników amerykańskiego magazynu „Time” na najbardziej wpływową osobę w 2011 roku Tawakkul Karman zajęła 13 miejsce na 100. Została również określona jako jedna z 500 najsilniejszych osobowości na świecie. Otrzymała także Nagrodę Odwagi od ambasady amerykańskiej. Karman została wybrana przez organizację Reporterzy bez Granic jako jedna z 7 kobiet, które dokonały zmian na świecie. Wiele międzynarodowych i lokalnych organizacji uhonorowało ją zaszczytami. Jemeńskie Ministerstwo Kultury pochwaliło jej działalność jako aktywistki społecznej.

 

Dorobek i zatrzymanie

Karman napisała wiele artykułów prasowych w gazetach jemeńskich, arabskich i międzynarodowych. Najbardziej znane są jej teksty z lat 2006 i 2007, zawierające postulaty ustąpienia Saleha i zmiany władzy. Uczestniczyła również w istotnych konferencjach poza Jemenem na temat dialogu pomiędzy religiami, reform politycznych w świecie arabskim, wolności słowa i zwalczania korupcji. Wyreżyserowała wiele filmów dokumentalnych opowiadających o prawach człowieka i władzy w Jemenie. Uczestniczyła również w przygotowaniu raportów dla dziennikarzy nt. jemeńskiej korupcji. Brała udział w opracowaniu narodowych kampanii praw człowieka i zwalczania korupcji.

 

Karman została zatrzymana 23 stycznia 2011 pod zarzutem organizowania zgromadzeń i pochodów bez pozwolenia, podżegania do czynów chuligaństwa i zakłócania porządku społecznego. Władze jemeńskie wypuściły ją po zaledwie jednym dniu, gdy informacja o jej zatrzymaniu wywołała nową falę protestów w stolicy.

 

Link oryginału 

Tłumaczenie z języka arabskiego: Piotr Kukuła

 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Maftuh   |2011-10-27 12:21:58
Barwo dla tej Pani. Tylko proszę bez chura zachwytów. Należy również wziąć pod
uwagę jaką partię polityczną prezentuje ta Pani (podpowiem delikatnie ,że
kontrowersyjną). Prawdziwe chęci tej Pani zweryfikuje obalenie reżimu w Jemenie
i czy ta Pani stanie po stronie interesu jemeńczyków, czy też po stronie
interesu własnego równoważnego z interesem "obcych".
arab07   |2011-11-13 12:00:49
Ta pani jest bohaterką narodową i światową bo walczyła i walczy pokojowo z mafią
rządzącą w Jemenie aby w końcu państwo jemeńskie stało sie dla wszystkich
Jemeńczyków a nie dla mafii rządzącej. Ta pani obaliłem pewne przekonanie na
zachodzie, że arabki siedzą w domu i nie mają nic do powiedzenia, obaliła
również przekonanie,że muzułmańka praktykująca nie wychodzi na ulicę i nie
protestuje bo słucha męża i nie wolno jej wyrazić jej przeciwy wobec męża czy
wobec rządzącego. Brawo dla naszej jemeńskiej siotry !
Maftuh   |2011-11-15 10:56:02
Tak arab07 jest tak wielką bohaterką bo kochający pokój zachód dał jej Nobla.
Pamiętaj o tym ,że za każdą pokojową nagrodą Nobla siedzi ukryty interes
zachodu. Zastanawia mnie też jedna sprawa czy gdyby nie ta nagroda nobla toteż
bys się zachwycała tak ta Panią ? Z mojego punktu widzenia rzeczywiście ta
nagroda,a szczególnie dla kobiety ze świata arabskiego jest precedensem. Jednak
to wszystko ma swój głębszy kontekst. Z jednej strony zachód powieszchownie jest
za wartościami demokratycznymi i wolnościowymi ale tak naprawdę nic wielkiego
nie robi w tej kwestii jeśli w danym państwie interesu nie ma. Od 9 miesięcy w
jemenie sie tak naprawdę nic nie zmienia.Ludzie giną codzień. Prezydent jest na
swoim miejscu a zachód siedzi cicho i tylko słychac o Syrii. A w jemenie
sytuacja jest dużo gorsza. Ta nagroda dla tej PAni to nic innego jak tylko
cyniczny sygnał : " Jesteśmy po waszej stronie ciemiężeni,biedni jemenczycy,
bądzcie cierpliwi". Natomiast tak naprawdę chodzi im o to aby Saleh
poukładał jak najdłużej się da, ( nawet kosztem życia niewinnych jemenczyków)
amerykanom grunt pod ich interes, który obecnie jest zagrożony. ONZ, USA , ligi
arabskie i inne takie, nie wysłały żadnego zdecydownego stanowiska aby Saleh
oddał władzę ludziom.Jedynie go lekko pod publiczkę smyrają. To wszytsko to
medialne zagrywki państw i organizacji "humanitarnych&# 34;. Dlatego
uważam,że ten Nobel jak najbardziej się należał ale niekoniecznie oznacza że
zdecydowane wsparcie samych jemeńczyków. Nie da się też ukryć,że tak długa
obecność Saleha na stołku to sprawka USA i że w każdej chwili mogliby go
zepchnąć. Problemem jest dla nich obecnie brak alternatywnej marionetki. A i
jeszcze jedno -pokojowo to można walczyć w Egipcie czy w Tunezji w Jemenie
pokojowe rozwiązania nic nie dadzą niestety.
arab07   |2011-11-15 22:38:30
Szczerze mówiąc bardzo mi się podoba jej sposób walki z reżymem i nie zależy od
tego czy dostała za to Nobla czy nie. I się nie czeka na Nobla jak sie walczy o
swoich prawach raczej czeka się na więzienie i tortury w państwach gdzie tortura
jest codziennością. Ona potrafiła walczyć ze stereotypem, że kobieta tylko
siedzi w domu i gotuje smaczne potrawy i wychowuje dzieci, ona pokazała, że
opróczy codziennych czynności walczyła z niesprawiedliwościa i z korupcją.
Dodaję jeszcze ciekawostką, że ta pani jest chyba drugą czy trzecią zoną,czyli
jej mąż ma chyba 3 żony. a więc mamy nietypowa sytuację która zachód nie rozumie
do końca.
Maftuh   |2011-11-16 11:40:12
A ja Ci powiem, że takich jak Ona w Jemenie jest wiele tylko się o nich nie
słyszy. Głowne place w Sanie czy w innych miastach są pełne ludzi i to od 9
miesięcy. Faktem jest i tu muszę się zgodzić,że zachód o takich kobietach
wogóle się dowiaduje jest dobrą sprawą ale to nic nie zmienia.Uważam ,ze zachód
generalnie nie interesuje się bliskim wschodem jeśli chodzi o kulturę i
zwyczaje. Istnieje w światodomości
"światłego" ; człowieka zachodu
niezmienny od pokolen stereotyp araba.
NA zmianę opinii na temat arabów raczej
już nie liczę i chyba już żadne Noble tu nie pomogą. Osobiście podchodzę z dużym
dystansem do wszelkiego rodzaju przydzielania stauetek czy medali.To nie
rozwiązuje problemów jemeńczyków.Na dzień dzisiejszy sytuacja jemenu jest bardzo
niepokojąca i lepiej byłoby gdyby zachód i USA postawiły zdecydowane żądanie
odejścia prezydenta. Nobel w tym przypadku jest tematem zastępczym nie mającym
na celu czynnej pomocy jemeńczykom. Pzdr
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
 
 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO