Strona Główna
 
feed image
Recenzja: Całkiem Bliski Wschód Drukuj
Marta Minakowska   
niedziela, 04/09/2011
 Książka Całkiem Bliski Wschód Stanisława Gulińskiego to zbiór reportaży, niemniej jednak bardzo osobistych. Próżno sięgać po nią, by poznać dogłębnie przedstawiony w niej region, ale te flesze, wątki dobrane przez autora, często dają o wiele większe pojęcie o atmosferze tego zakątka świata niż niejedne opasłe tomiska.
Autor skupił się na aspektach, które jemu wydały się szczególnie ciekawe w przypadku poszczególnych opisywanych krajów. Zabiera czytelnika kolejno w różne zakątki Bliskiego Wschodu, dzieląc je na trzy regiony: centrum (Turcja, Egipt, Syria, Irak), dzielnice (Jordania, Liban, Libia, Palestyna, Sudan) oraz peryferie (Bośnia, Krym).

Stanisław Guliński, arabista oraz turkolog, a więc znawca tematu, wprowadza czytelnika w meandra bliskowschodniej historii, polityki, kultury. To nie są podstawowe informacje geograficzne. To wątki na pierwszy rzut oka poboczne, takie do których dotrzeć można dopiero po głębszym wejściu w tematykę. Opowieści o mniej znanych postaciach historii Arabów czy też mniejszościach, których obecność na tych terenach, choć trwa od długich wieków, nadal zaskakuje.

Guliński dociera tam, gdzie widzi dla siebie coś interesującego. Wybierane przez niego punkty wędrówki często dziwią samych Arabów. Sunnitka libańska nigdy nie interesowała się szyickimi meczetami, a Egipcjanie nie traktują „młodszych” zabytków architektury muzułmańskiej z równą atencją jak starożytne piramidy. Autor nie daje jednak za wygraną i udaje się tam, gdzie jemu się podoba.

Dużo w tej książce zadziwiających faktów, sporo humoru i puszczania oka do czytelnika. Bliski Wschód z całymi swoimi zawirowaniami staje się rzeczywiście o wiele bliższy, gdy wybrać jakiś konkretny temat z jego wielowątkowej narracji dziejów.

Trochę niczym intymny pamiętnik, Całkiem Bliski Wschód to zapis wielu podróży, a także podróży o różnym charakterze. Misja w Iraku, praca przy wykopaliskach archeologicznych, stypendium… Każdy pobyt to oddzielna opowieść i nowe tajemnice do odkrycia.

Polecam książkę zwłaszcza tym, którzy chcieliby wyruszyć na Bliski Wschód nie z presją zwiedzenia wszystkich najważniejszych punktów turystycznych zaznaczonych na mapie, nie z wewnętrznym przymusem zrozumienia wszystkiego i wszystkich wokół, a po prostu z chęcią odkrycia czegoś ciekawego. Nawet jeśli próżno o tym czymś szukać informacji w jakichkolwiek przewodnikach.


Stanisław Guliński, Całkiem Bliski Wschód, Prószyński i S-ka, Warszawa 2008.
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
 

Komentowane

CC logo pp logo
© 2004 - 2012 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej