Strona Główna arrow Literatura arrow Recenzja: Kobiety z Kabulu
Recenzja: Kobiety z Kabulu Drukuj
Marta Minakowska   
niedziela, 04/09/2011
 Powodzenie prywatnego biznesu to zawsze mieszanka pomysłowości, uporu oraz łutu szczęścia. Jednak są takie miejsca na świecie i takie sytuacje, w których otwarcie własnego interesu wiąże się z wyjątkowymi przeszkodami. Wydawałoby się, że surowe prawo narzucone przez talibów powinno całkowicie wyłączać afgańskie kobiety z życia publicznego. Jednak bohaterce ksiązki Kobiety z Kabulu udało się stworzyć prawie całkowicie sfeminizowane mini-przedsiębiorstwo. 
Po wejściu talibów do stolicy, sytuacja afgańskich kobiet zmieniła się radykalnie. Kamila i jej siostry, dotąd wspierane przez ojca w zdobywaniu wiedzy, nie mogły już ani się uczyć, ani pracować. Skazane na ślęczenie w domu, nie poddały się jednak apatii. Kamila długo szukała pomysłu na zajęcie, które wolno by było im wykonywać, a które wnosiłoby wkład w topniejący domowy budżet. Ojciec, dawny wojskowy, musiał opuścić ukochaną ojczyznę ze względu na swoją przeszłość. Dziewczęta zostały same z małoletnim bratem, który jako jedyny męski opiekun umożliwiał im wychodzenie z domu. Wkrótce Kamila wpadła na pomysł otwarcia punktu krawieckiego – projekt ten był idealny w swej prostocie. Jedna z dziewcząt umiała już szyć, a w czasach nawet najsurowszego reżimu i największej biedy ubrania są rzeczą ludziom niezbędną.

Należało jednak mieć się na baczności. Nie przedłużać rozmów z kupcami, którzy zamawiali u Kamili suknie, pojawiać się na ulicy tylko w towarzystwie brata Rahima. Wkrótce biznes zaczął się rozrastać i Kamila zdecydowała się na zatrudnienie kolejnych dziewcząt. Dom rodziny Sidiqich zapełnił się wkrótce młodymi adeptkami, które wpierw uczyły się za darmo fachu, a potem same były w stanie pomóc finansowo swoim rodzinom.

Ten sukces był jednak dla Kamili tylko furtką do dalszej działalności, o której z początku pewnie nawet by nie pomyślała...

Książka ta ukazuje niesamowitą niezłomność afgańskich kobiet. Lata wojen sprawiły, że pozostawione same w domu Afganki nauczyły się dawać sobie radę w każdych okolicznościach. Jednocześnie w historii Kamili, opartej na autentycznych wydarzeniach, nie pojawiają się stereotypizujące wątki, które często spotkać można w literaturze z burką na okładce. Bohaterki są muzułmankami, swoją siłę czerpią także z głębokiej wiary. To nie islam skazał ich na tak smutny los, a ugrupowanie posługujące się islamem dla własnych celów. Także mężczyźni w tej książce to często postaci bardzo pozytywne. Ojciec Kamili motywuje dzieci do nauki, bracia, szwagrzy i sprzedawcy starają się pomagać bliskim sobie kobietom. Odbiega to od zafałszowanego obrazu Afganistanu, który często pojawia się w mediach: kraju, w którym wprowadzono surowe, dziwaczne, ale i szowinistyczne reguły życia społecznego wynikające jakoby wprost z nauk islamu.

Kobiety z Kabulu od razu nasunęły mi skojarzenie z inną książką, którą niedawno recenzowałam na łamach ARABII – Salon piękności w Kabulu (tekst dostępny tutaj). Choć obie zdawałoby się poruszają identyczny wątek kobiecego biznesu w afgańskiej stolicy, dającego nadzieję i środki do utrzymania się coraz liczniejszej grupie pracownic, jest między nimi jedna zasadnicza różnica. Debbie, bohaterka Salonu piękności w Kabulu, była osobą z zewnątrz, Amerykanką, która przynajmniej w teorii mogła porzucić swoje śmiałe plany i wrócić do ciepłego, bezpiecznego domu. Kamila Sidiqi nie miała jak i dokąd pójść. Ta książka to też świetna lekcja dla tych, którzy studiują dla kolejnych dyplomów, nie doceniając samej wartości nauki oraz tego, że mogli nie mieć możliwości w ogóle się jej podjąć.


Kobiety z Kabulu, Gayle Tzemah Lemmon (tłum. Magdalena Rychlik), Prószyński i Spółka, Warszawa 2011.
UWAGA: Już wkrótce na łamach ARABII.pl konkurs, w którym będzie można wygrać opisywaną książkę. Bądźcie czujni!
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
 
 

Komentowane

CC logo pp logo
© 2004 - 2012 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej