Strona Główna arrow Dialog arrow Nowa Agora. Sympozjon w Berlinie - dzień trzeci
Nowa Agora. Sympozjon w Berlinie - dzień trzeci Drukuj
Magdalena Pinker   
poniedziałek, 19/07/2010
Trzeci dzień sympozjonu New Agora rozpoczął się od wystąpienia Isabelli Thomas z Wielkiej Brytanii pod tytułem „Living Together Apart: Lessons from ‘multicultural’ London”, czyli „Życie razem osobno: lekcje z ‘wielokulturowego’ Londynu”. Prelegentka jest dziennikarką i publicystką, zaangażowaną w różne inicjatywy związane z dialogiem międzykulturowym.
Isabella Thomas rozpoczęła swoje wystąpienie od opowieści o swych korzeniach. Jej ojciec był konserwatystą, zwolennikiem Margaret Thatcher. Była często zażenowana, gdy wysłuchiwała opowieści o „angielskości” i wspomnień o Imperium Brytyjskim. Być może także dlatego jest zagorzałą, jak to określiła, „multikulturalistką”.
   
Prelegentka podkreślała wagę poszukiwań dróg życia razem. Problemem na tej drodze jest polityka i jej język. Często terroryści o po chodzeniu muzułmańskim określani są jako siła obca. Warto jednak podkreślić, że ludzie dokonujący zamachów w Londynie byli wychowani w Anglii, chodzili do angielskich szkół i posługiwali się biegle językiem angielskim. Prelegentka nazywając ich „home-grown terrorists” podkreślała fakt, że nie różnili się oni od innych członków wielokulturowej Wielkiej Brytanii. Pokazywała jednak także negatywne skutki zbytniego zachęcania do wielokulturowości. Opowiadała o tym, że ludzie zachęcani do kultywowania tradycji krajów, z których wyemigrowali do Wielkiej Brytanii, czasami zupełnie nie poznają języka i kultury miejsca, do którego przybyli. Złotym środkiem, do którego powinno się dążyć, jest asymilacja połączona z zachowaniem własnych korzeni. Jest to jednak zadanie bardzo trudne…  
Kolejnym prelegentem był Husein Oručević. Jego wystąpienie na temat „Defense of public spaces – defense of our future”, czyli “ Obrona przestrzeni publicznych obroną naszej przyszłości” różnił się od wszystkich innych prelekcji. Jego autor to dziennikarz i aktywista, związany z zaangażowanym społecznie multimedialnym programem Abrašmedia.info w Mostarze. Ponadto jest konsultantem programu „ArtInDiCities” (Sztuka w podzielonych miastach) oraz dziennikarzem radia BH Radio 1 w Sarajewie.

Jego wystąpienie składało się z pokazu slajdów ilustrowanych muzyką oraz tekstu komentarza. Dotyczyło tematu, którym Husein Oručević zajmuje się od dłuższego czasu, czyli podzielonego miasta, na przykładzie Mostaru w Bośni. Opisywał potrzebę tworzenia miejsc, gdzie ludzie mogą spotykać się i wymieniać poglądami. Podkreślał, że w podzielonych miastach, takich jak zniszczony wojną, wieloreligijny i wieloetniczny Mostar lub też Jerozolima, brakuje miejsc podobnych do antycznych agor. Rozwijał także symbolikę mostu – miejsca połączenia. Ilustrowały to zdjęcia przedstawiające słynny kamienny most w Mostarze, zniszczony podczas wojny i odbudowany przy wsparciu UNESCO i Banku Światowego. Opisywał również powstawanie klubu – miejsca spotkań i koncertów. Obserwowaliśmy powstawanie tego miejsca z ruiny tak bardzo dotkniętego przez wojnę Mostaru. W wystąpieniu Huseina Oručevića słychać było miłość do swego miasta, w którym od wieków razem starają się żyć muzułmanie, prawosławni i katolicy. Pokazywał jak można dialog i budowanie wspólnoty prowadzić w praktyce - nie na wielką skalę, ale w najbliższym człowiekowi otoczeniu – jego mieście.

Ostatnie wystąpienie wygłosił Marokańczyk dr Faouzi Skali – twórca festiwalu kultury sufickiej w Fezie. Wydał także wiele książek poświeconych mistycznym aspektom islamu. Jego prelekcja pod tytułem „Islam, Nationalism and Citizenship” (Islam, nacjonalizm i obywatelstwo). W swoim wystąpieniu podkreślał wagę multikulturalizmu nie tylko jako współistnienia, ale jako współpracy. Przedstawiał różne koncepcje rozwoju świata arabskiego, które próbowano wdrażać w przeszłości, takich jak panarabizm lub panislamizm. Mówił także, że islam jest tożsamością duchową, nie zaś polityczną. Straszenie tą religią jest w służbie polityki, a sposobem powstrzymania takich praktyk jest edukacja. Podkreślał wagę sufizmu, jako drogi życia, pozwalającej na pokojowe współistnienie we współczesnym, wielokulturowym świecie.

Pod koniec dnia wszyscy uczestnicy sympozjonu udali się do Martin-Gropious-Bau, by obejrzeć dwie wystawy – „Istanbul Modern Berlin” oraz „Taswir – Pictorial Mappings of Islam and Modernity” (Taswir – graficzne odwzorowania islamu i współczesności). Niestety, ze względu na brak czasu, każdy z nas mógł obejrzeć tylko jedną z wystaw. Wybrałam się na tę, dotyczącą Taswiru. Polegała ona na zestawieniu starych dzieł sztuki z różnych dziedzin – kaligrafii, ceramiki i malarstwa, ze sztuką współczesną, dopasowaną do nich tematycznie. Na wystawie można było obejrzeć m.in. bardzo wczesne egzemplarze Koranów, miniatury perskie i naczynia mameluckie, a obok nich wideoinstalacje, instalacje i rzeźby współczesne. Takie połączenia podzielone na trzy grupy: kaligrafię, ornament i miniatury, pozwalały zwrócić uwagę na ponadczasową istotę sztuki. Z jednej strony podziwialiśmy twarze ludzi przedstawionych na miniaturach, z drugiej zakryte twarze kobiet w burkach na krótkim filmie przedstawiających grupę, zupełnie zakrytych i wyglądających identycznie, dziewczyn robiących sobie zdjęcia. Jedynym złym wspomnieniem z wizyty w muzeum jest to, że mieliśmy jedynie godzinę, żeby obejrzeć tę niezwykłą wystawę, zadowalającą zarówno wielbicieli dawnej sztuki islamu, jak i sztuki współczesnej.
 
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
eric   |2010-08-25 08:04:31
Taki jesteś kozak? Ciekawe, jak Ty niby wypowiadałbyś się
na
temat Izraela w TV..? Skrytykowałbyś? To już nikt nigdy
nie wpuściłby Cię
przez pięć lat do żadnego studia i
mógłbyś ewentualnie publikować
wypociny w
niszowych gazetkach.
Dlatego rozumiem dziennikarzy i komentatorów,
którzy są
proizraelscy; nie chcą stracić pracy, a
z krytykowania Izraela chleba nie
będzie. Nawiasem
mówiąc, gdyby sytuacja była odwrotna (tj. media w
rękach ludzi
sympatyzujący ch z Palestyńczykami), ci sami
komentatorzy jechaliby po Izraelu
jak po łysej
kobyle. Dziennikarze zawsze czują, z której strony wiatr
wieje, toGHD hair straight...so that
nie tylko polska specjalność (w USA publiczna krytyka
poczynań Izraela to
zawodowe samobójstwo). Ja współczuję
tym ludziom, bo co mają mówić?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
 
 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO