Strona Główna
Recenzja filmu: Kwiat pustyni Drukuj
Marta Minakowska   
środa, 31/03/2010


O Waris Dirie stało się głośno wpierw dzięki jej egzotycznej urodzie. Piękne rysy twarzy i smukła sylwetka uczyniły ją światowej sławy modelką. I gdy wszyscy myśleli, iż oto mają do czynienia z uroczą historią z happy-endem, o córce nomadów z Somalii, która rozpoczęła karierę na znanych wybiegach, , okazało się, że to nie koniec opowieści.

 

Waris Dirie oświadczyła całemu światu, iż jest obrzezana. I nagle okazało się, że kobiecie o ładnej buzi, która dotąd głównie wyglądała, trzeba dać mówić. Sprawa poruszyła bowiem opinię publiczną i zwróciła jej uwagę na problem, który dotąd nie był tak szeroko dyskutowany.

 

Waris Dirie urodziła się w typowej rodzinie nomadów somalijskich. Wyznają oni islam, ale nie odchodzą od niektórych przedmuzułmańskich tradycji, do których należy także powszechne obrzezywanie dziewczynek. Wykonuje się je bez znieczulenia, prostymi narzędziami, które nie są sterylizowane. Pozostawia się tylko maleńki otwór, zszywany kolcami akacji i nićmi. Taki przebieg zabiegu sprawia, że wiele kobiet umiera na skutek zakażenia rany. Inne podczas porodu. Te, które mają więcej szczęścia, całe życie cierpią podczas oddawania moczu czy stosunków seksualnych.

 

Konieczność wykonania zabiegu miejscowa ludność tłumaczy tym, iż narządy płciowe kobiety są nieczyste. Należy je usunąć, by kobieta mogła zachować honor. Podczas nocy poślubnej mężczyzna musi rozciąć kobietę nożem – to ostateczna gwarancja tego, iż była ona dziewicą. Jako iż nieobrzezana kobieta, uważana za ladacznicę, nie ma szans na zamążpójście, mało która matka potrafi zdecydować się na zaniechanie zabiegu u swojej córki.

 

Nie inaczej było w przypadku Dirie. Obrzezana w wieku 3 lat, kilka lat później ma być wydana za mąż za dużo starszego, nieznanego sobie mężczyznę. W przypływie desperacji postanawia uciec. I tak zaczyna się jej przygoda, podczas której co najmniej kilkakrotnie los był dla niej wyjątkowo łaskawy, oszczędzając jej pewnej śmierci. Wpierw na piechotę Waris dociera do Mogadiszu, potem pracuje w Ambasadzie Somalii w Londynie, by następnie w wyniku wydarzeń politycznych w swojej ojczyźnie, znaleźć się na bruku. Na szczęście na jej drodze zjawia się anioł stróż w postaci Brytyjki Marylin. Później Waris zwraca na siebie uwagę pewnego znanego fotografa, zyskuje sławę i staje się orędowniczką na rzecz zniesienia praktyki obrzezania kobiet. Zostaje nawet ambasadorką ONZ. A to wszystko z pewną zarysowaną w tle historią miłosną… Wszystkie te etapy jej życia zostały zaprezentowane w filmie.

 

Liya Kebede grająca Dirie jest fenomenalna. Z pochodzenia Etiopka, nie tylko fizycznie przypomina Waris Dirie, ale i od pierwszych chwil filmu jest bardzo autentyczna i zyskuje sympatię widzów.

 

Koleje losu Waris Dirie pokazano w konwencji retrospekcji. Film jednak trochę spłyca historię, czyniąc z niej urokliwą bajkę. Choć estetyczny i dość wierny w oddawaniu kolejnych zdarzeń, nie stanowi wybitnego dzieła. Jedną z lepszych scen stanowi niewątpliwie moment obrzezania malutkiej Waris. Grająca ją dziewczynka jest tak przekonywająca, iż ma się wrażenie, że ogląda się autentycznie przeprowadzany zabieg.

 

Moim zdaniem film absolutnie nie zwalnia od konieczności przeczytania Kwiatu pustyni (Waris Dirie napisała zresztą później kilka kolejnych książek). Ważne jest jednak to, iż minęło sporo czasu od wydania książki i dzięki temu problem obrzezania ponownie stał się głośny. Moim zdaniem o wiele lepiej przysłuży się to sprawie, niż zmasowana kampania w postaci książek i filmu pojawiających się w tym samym czasie.

 

Choć z drugiej strony zastanawiać może jednak pewne bardzo niepokojące pytanie: czy historia Dirie nie została przez Zachód wykorzystana? Na ile szum wokół sprawy przełożył się na rzeczywiste akcje zapobiegające obrzezaniu kobiet, a na ile stał się pożywką do zbicia pieniędzy przed wydawców i filmowców?

 

Zastanawiam się także nad sceną, w której Waris zdejmuje z siebie niqab (skrywającą całą twarz kobiety zasłonę), by następnie w wieczorowej sukni przedefilować po wybiegu. Cóż miała ona oznaczać? Wyzwolenie? A jeśli tak, to od czego? Czy od tradycji? Czy też niestety nasuwającym się szybciej skojarzeniem nie jest sam islam? Obrzezanie kobiet nie odnajduje żadnego uzasadnienia w tej religii, choć niewykształconym masom ludzi często się to wmawia. Posłużę się choćby często przywoływanym w tej dyskusji argumentem, iż w Egipcie obrzezane są tak muzułmanki jak i chrześcijanki-Koptyjki.

 

Osoby zainteresowane tematem obrzezania kobiet odsyłam także do filmu Moolaade, którego dwie recenzje ukazały się na naszym portalu (recenzja 1, recenzja 2).

 

Kwiat pustyni
Austria, Niemcy, Wielka Brytania, 2009, 120 min
reż. Sherry Horman
obsada: Liya Kebede, Sally Hawkins, Craig Parkinson

 

 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO