|

Ala al-Aswani dał się już poznać polskiemu czytelnikowi jako autor książki Kair. Historia pewnej kamienicy. Ogłoszona bestsellerem, pozycja ta została także zekranizowana. Odtwórcą jednej z głównych ról był niezwykle popularny aktor egipski, Adel Imam, a sam film został egipskim kandydatem do Oscara. Teraz Ala al-Aswani powraca z nową książką, Chicago.
Jest pewna współzależność między obiema pozycjami. Akcje obu toczą się w wielkich metropoliach – pierwszej w Kairze, drugiej w Chicago. Są to niezwykle ważne, tętniące życiem miasta dwóch, zdawałoby się kompletnie różnych światów – Wschodu oraz Zachodu. Niemniej jednak oba są nieraz konfrontowane. W Chicago przedstawiciele tego pierwszego, Egipcjanie, zjawiają się w tym drugim, w USA. To powoduje wiele obfitujących w skutki wydarzeń. Wszyscy bohaterowie książki skupieni są wokół środowiska amerykańskiego uniwersytetu medycznego. Część z przedstawionych Egipcjan przyjechała do Chicago niedawno, inni osiedlili się tu przed wieloma laty, by następnie założyć rodzinę i się ustatkować. Każdy z nich musiał, bądź musi, wypracować swój stosunek tak do Egiptu jak i USA. Część z uporem odcina się od swojej pierwszej ojczyzny, uważając ją za zacofaną i niewartą uwagi. Ci w emigracji dostrzegają swoją wielką, osobistą szansę. Inni, choć już dobrze zaklimatyzowani w Stanach, tęsknią za Egiptem. Zwłaszcza, gdy jak w przypadku profesora Salaha, z krajem lat młodości w naturalny sposób łączą się ich przyjemne wspomnienia pierwszych miłości, uniesień. Są też tacy, którzy w swoim pobycie w Stanach upatrują doskonałej okazji do walki o demokratyzację Egiptu, popchnięcia kraju do zmian. Książka ta może być zaskakującą lekturą dla tych, którzy Egipt znają głównie z perspektywy tamtejszych plaż w nadmorskich kurortach. Bohaterowie Chicago mówią wprost, że Egipt to kraj, gdzie karierę da się zrobić tylko przez znajomości i lizusostwo, a trzydziestoletnia samotna kobieta jest już starą panną. Wszystkie te aspekty kraju rodzinnego, tak polityczne jak i kulturowe, prześladują Egipcjan i w Ameryce. Tu także z powodzeniem działają egipskie tajne służby, studenci poddawani są inwigilacji, niedobrze jest mieć polityczną przeszłość. Szajma za wszelką cenę próbuje chronić swego honoru jako kobiety - w trosce o własne dobre imię nie pozwala zanadto zbliżyć się do siebie ukochanemu mężczyźnie. Bohaterowie w chwilach wolnych od nauki przygotowują sobie także egipskie potrawy czy słuchają pieśni ukochanej Umm Kulsum. Z racji swojej odrębności Egipcjanie muszą zmierzyć się ze stereotypami czyhającymi na nich w USA. Nie są oni jednak jedyną grupą spychaną często na margines przez społeczeństwo amerykańskie, tak głośno odwołujące się przecież do wartości wolności. Aswani przedstawił tu także czarnoskórą bohaterkę, Carol, której trudno znaleźć pracę ze względu na afroamerykańskie pochodzenie. Jak zwykle Aswani kreśli swoje literackie postaci z niezwykłą precyzją, ale i pewnym mrugnięciem oka do czytelnika. Nadaje im dość śmieszne przywary, obdarza natręctwami. W niektórych przypadkach zbliża się być może aż do pewnej sztampy, ale przyznać należy, iż dzięki jego zabiegom czytelnikowi łatwiej zrozumieć motywacje bohaterów. Książka trzyma się konwencji bliskowschodniej baśni. Wątki są porzucane na rzecz innych w najbardziej pełnych napięcia momentach, co nie pozwala czytelnikowi oderwać się od lektury. Chicago czyta się niesamowicie łatwo i szybko, choć muszę przyznać, że moim zdaniem wszystkie wątki dość gwałtownie się urywają. Z przyjemnością dołożyłabym do książki jeszcze choćby pięćdziesiąt stron, dla pełniejszego obrazu przedstawionych wydarzeń. I niech to będzie najwymowniejszą zachętą do przeczytania Chicago – gdy dojdzie się do ostatniej strony, chciałoby się, żeby to nie był jeszcze koniec. Ala al-Aswani, Chicago, Smak Słowa, Sopot 2010 Przekład z języka arabskiego: Izabela Szybilska-Fiedorowicz Liczba stron: 352
|
Bez lichwy. Czy możn...
reply this post - When you are in the...
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...