|
Perski Nowy Rok to nieco starszy film Ashgara Farhadiego, reżysera zeszłorocznego Co wiesz o Elly, który niedawno wszedł na ekrany polskich kin. Podobnie jak swój następca, Perski Nowy Rok to historia przeciętnych ludzi i ich zwyczajnych, życiowych problemów.
Młoda dziewczyna z prowincji, Rouhi, szykuje się do ślubu z ukochanym mężczyzną. Potrzebuje pieniędzy na wyszykowanie się na wesele, znajduje sobie zatem dorywczą pracę i najmuje się jako sprzątaczka. Ma zaprowadzić porządek w mieszkaniu małżeństwa, które żyje w kompletnie innym świecie –w wysokim wieżowcu, znajdującym się na ogrodzonym osiedlu gwarnego miasta. Okazuje się, że choć odległość między rodzinnymi stronami Rouhi oraz wielkomiejskim blokiem da się przebyć w ciągu jednego dnia, oba światy dzieli przepaść. W tym miejskim relacje między ludźmi naszpikowane są wzajemnymi podejrzeniami, brakiem zaufania. Rouhi nie zostaje wpuszczona na teren osiedla, póki nie pozwoli jej wejść jej zleceniodawca. Lokatorzy donoszą na sąsiadkę. A małżeństwo, dla którego ma pracować dziewczyna, przeżywa właśnie poważny kryzys. Żona jest przekonana, że mąż zdradza ją z sąsiadką z mieszkania obok. Poważnie zastanawia się nad rozstaniem. A decyzję musi podjąć szybko, gdyż nazajutrz wraz z mężem i synkiem ma lecieć do Dubaju. By zyskać ostateczne dowody, próbuje zatem sąsiadkę… podsłuchiwać. Wkrótce Rouhi zostaje wciągnięta w intrygę. Kursuje między małżeństwem a sąsiadką, ucząc się kłamać i manipulować. Jednocześnie przekonuje się o tym, że pożycie małżeńskie nie zawsze jest taką idyllą, jak to sobie do tej pory wyobrażała… Film pokazuje pewną opozycję realiów funkcjonowania w środowisku tradycyjnym oraz nowoczesnym. W tym pierwszym ludzie nadal żyją kolektywistycznie, dbając i myśląc o innych, przypisując relacjom z najbliższymi dużą wagę. W mieście każdy staje się indywidualnością – małżeństwo zawsze można rozwiązać, dzieci traktowane są przez skłóconych małżonków jak mebel, przestawiany z kąta w kąt. W filmie główni bohaterowie ciągną każdy w swoją stronę zagubionego synka, Amira Alego. Pani domu ma także poważny konflikt ze swoim szwagrem. Skąd tytuł filmu? Otóż akcja dzieje się w środę poprzedzającą obchody perskiego Nowego Roku – wówczas to po wypowiedzeniu życzeń należy upewnić się co do ich spełnienia się poprzez…podsłuchiwanie. Jeśli zasłyszane rozmowy są przyjazne, prośba wypełni się. Film wieńczą sceny, w których Rouhi przekonuje się ostatecznie, czy rzeczywiście doszło do zdrady. Rouhi wraca do domu, do swojego świata, jadąc późnym wieczorem samochodem wokół którego wybuchają fajerwerki. Moim zdaniem scena ta to pewna przenośnia - demonów, złych emocji, które zaczynają toczyć współczesne, zepsute cywilizacją społeczeństwo. Społeczeństwo, w którym nikt nie czuje się pewny, nie zyskuje oparcia w bliskich. Okres okolic Nowego Roku, następujący wkrótce potem karnawał, to zawsze czas przenośnego zawieszenia moralności, maskarad, balu na odwrót. Dla Rouhi obraz mieszkańców wieżowca, to taki właśnie świat na opak. Na szczęście, niczym z karnawałowej zabawy, wraca ona do swojego bezpiecznego domu… Perski Nowy Rok reż. Ashgar Farhadi, Iran 2006, 102 min
|
Znowu straszą... kob...
Mieszkam w Anglii i siłą rzeczy mam w...
Katar
Szukam - Szukam pracy(Katar ), przy ...
Aniołowie w islamie
Katar
O swoja wydajnosc sie nie martw-marze...
Odpowiedź na recenzj...