|
„Coraz więcej muzułmanów dochodzi do islamu swoimi własnymi ścieżkami i niektórzy czyniąc to stają się aroganccy. Mówią – My znamy prawdę, wy jej nie znacie.” Te słowa wypowiedziane przez jednego z moich informatorów w Belgii bardzo dobrze oddają charakter procesów radykalizacji jakim podlegają nie tylko młodzi muzułmanie, ale także wierni innych religii. Żyjemy bowiem w czasach, gdy nasze społeczne tożsamości, do których należy również tożsamość religijna, są w coraz większym stopniu konstruowane na zasadzie „zrób-to-sam”. Biografia typu „zrób-to-sam” jest jednocześnie biografią o znacznym stopniu ryzyka. Opcji jest bardzo wiele i istnieje duże prawdopodobieństwo, że całe przedsięwzięcie może się nie udać albo przybrać charakter ekskluzywistycznej postawy teologicznej.
Cały wachlarz religijnych opcji tożsamościowych miał do wyboru również niedoszły zamachowiec samobójca Umar Farouk Abdul Mutallab próbujący wysadzić samolot z prawie 300 osobami na pokładzie w dzień Bożego Narodzenia. Mógł po opuszczeniu domu rodzinnego i wyjeździe na studia do Wielkiej Brytanii przestać praktykować islam i zacząć spędzać wieczory z kolegami w pubach uniwersyteckich. Mógł odwiedzać meczety tylko w czasie głównych świąt muzułmańskich Eid al-Fitr i Eid al-Adha, a na co dzień przywiązywać niewielkie znaczenie do spraw religijnych. Mógł wreszcie praktykować islam w zaciszu domowym i nie zwracać uwagi na mobilizację polityczną rozmaitych organizacji muzułmańskich w Wielkiej Brytanii. Umar postanowił jednak dać się ponieść fali islamu politycznego niezwykle dobrze rozwiniętego na wyspach. Tu warto dodać że islam polityczny podobnie jak w chrześcijaństwo polityczne, hinduizm polityczny czy judaizm polityczny nie jest ruchem z gruntu destrukcyjnym dla tkanki społecznej. Jest pod wieloma względami podobny do innych ruchów społecznych aktywnych w społeczeństwach europejskich. Problematyczne są tylko niektóre jego odmiany tego ruchu. Ku nim właśnie skierował się młody Nigeryjczyk, szukający inspiracji religijnych. W mediach toczy się debata na temat tego w którym momencie Umar Farouk Abdul Mutallab uległ radykalizacji. Czy zradykalizował się dopiero po ukończeniu studiów w Londynie i wyjeździe do Jemenu czy przed tym okresem. FOSIS, czyli utworzona w 1962 Federacja Studenckich Stowarzyszeń Muzułmańskich w Wielkiej Brytanii i Irlandii dążąca do reprezentowania ponad 90 tysięcy muzułmanów studiujących na brytyjskich i irlandzkich uniwersytetach, w oświadczeniu opublikowanym przed kilkoma dniami na swojej stronie internetowej zdecydowanie zaprzecza insynuacjom jakoby młody Nigeryjczyk mógł zradykalizować się w Wielkiej Brytanii będąc w latach 2006-2007 szefem jednego ze studenckich stowarzyszeń muzułmańskich. Sugeruje jednocześnie, że radykalizacja miała miejsce jedynie w Jemenie w miesiącach poprzedzających Boże Narodzenie 2009. Taka wersja wydarzeń jest jednak zbyt piękna żeby mogła być prawdziwa. Proces religijnej radykalizacji nie przebiega z reguły z dnia na dzień ale jest długofalowy. Tajemnicą poliszynela jest, że wiele studenckich stowarzyszeń muzułmańskich w kraju jest zdominowanych przez członków Hizb at-Tahrir, głoszących na porządku dziennym hasła antyzachodnie i dążących do odbudowy kalifatu, który objąłby cały świat muzułmański. Pomimo wielu prób zakazania działalności Hizb at-Tahrir w Wielkiej Brytanii organizacja działa bez przeszkód. Co więcej jej idee są legitymizowane przez FOSIS, poprzez zapraszanie radykalnych kaznodziejów muzułmańskich na zjazdy Federacji, w imię pełnej reprezentatywności światopoglądowej muzułmańskiej braci studenckiej. W 2003 przykładowo jednym z mówców podczas corocznego zjazdu członków FOSIS odbywający się na Uniwersytecie w Nottingham był radykalny muzułmański kaznodzieja Anwar al-Awlaki, podejrzewany o bliskie kontakty z al-Kaidą. Co ciekawe idee głoszone przez al-Awlakiego podczas tego zjazdu nie były aż tak radykalne, a jego przemówienie tak płomienne, jak wystąpienia kilku innych mówców. Brytyjczycy od czasu zamachów terrorystycznych z 7 lipca wykonali ogromną pracę w kierunku promowania islamu większości, czyli religii środka. Radical Middle Way (http://www.radicalmiddleway.co.uk/) to tylko jedna z wielu inicjatyw, które wspierają islam umiarkowany w kraju. Poza tym władze brytyjskie zaczęły aktywniej zwalczać kaznodziejów nienawiści. Omar Bakri przykładowo nie został wpuszczony do kraju od 2005, gdy pojechał do Libanu rzekomo odwiedzić swoją chorą matkę, a Abu Hamza al-Masri, czyli sławny imam z meczetu przy Finsbury Park, obserwuje świat przez kraty więzienia. Ostatnie wydarzenie wydają się jednak pokazywać, że wiele jest jeszcze w tej sprawie do zrobienia, szczególnie na terenie kampusów uniwersyteckich.
|
Bez lichwy. Czy możn...
reply this post - When you are in the...
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...