|
Kobiecy biznes został wybrany jako film otwarcia Festiwalu Filmów Zatoki w 2008 roku. Dyrektor przedsięwzięcia, Masoud Amralla Al Ali, wybór motywował tematyką filmu. Jego zdaniem nie tylko podejmuje on trudny temat obrazu społeczeństwa krajów Zatoki w trakcie niezwykle szybkich przemian, ale i walczy ze stereotypami na temat świata arabskiego. I chyba nie sposób nie zgodzić się z jego opinią.
Fabuła wygląda następująco: poznajemy cztery główne bohaterki (angielski tytuł filmu brzmi Four Girls), które bez skutku poszukują pracy. Każda z nich wywodzi się z innej warstwy społecznej, a także, co może jeszcze ważniejsze, ich sytuacja rodzinna wygląda przeróżnie, co wpływa na stawiane przed nimi obowiązki i wymagania. Natomiast fiasko w obliczu poszukiwania odpowiedniego stanowiska ponosi każda. Okazuje się, że w biurze pośredniczym nie ma dla nich ofert. Albo proponuje im się proste zajęcia znacznie poniżej ich wysokiego wykształcenia, albo też otrzymanie pracy wiąże się z niemoralnymi propozycjami ze strony mężczyzn… Zresztą w biurze widać także i młodych mężczyzn, którzy przyszli złożyć swoje papiery – jeśli zatem nie ma pracy dla nich, co dopiero mówić o kobietach. W końcu społeczeństwo Bahrajnu tradycyjnie przypisuje jednak kobiecie zajmowanie się domem, a nie swoją karierą zawodową. Cztery dziewczyny nie poddają się jednak tak łatwo. Ostatecznie decydują się na śmiały krok – postanawiają założyć własną myjnię samochodową! Nie obejdzie się przy tym bez problemów – część społeczności dopatruje się bowiem w ich inicjatywie aktu niemoralnego, nieprzystającego kobiecie. Na czele buntu staje zaś Youssef, który pod płaszczykiem walki z zachowaniem nieobyczajnym, skrywa prywatne animozje do jednej z nich… Prócz tego mamy także wątek miłosny między piękną Iman i właścicielem samochodu, w który dziewczyna uderzyła na autostradzie… No i postać autorytetu religijnego, szejka z miejscowego meczetu, który wykazuje się otwartością i tolerancją, popierając inicjatywę dziewcząt i nie widząc w niej niczego zdrożnego – mimo nacisków ze strony Youssefa. Prócz oczywistego wątku emancypacji kobiet mamy zatem i słowo na temat islamu. Film wyraźnie podkreśla, iż religia ta sama w sobie jest pokojowa, natomiast łatwo może stać się środkiem manipulacji w rękach ludzi takich jak demoniczny Youssef. Dzięki filmowi poznać można odrobinę obyczajowości Bahrajnu czy też całego regionu – relacje panujące w rodzinie oraz między osobami różnych płci, zobaczyć wnętrza domów, posłuchać trochę arabskiej muzyki. Co ciekawe, tylko jedna z głównych bohaterek zakrywa włosy, co pokazuje różnorodność panującą wśród samych mieszkanek wyspy. W ostatnim czasie był to drugi film z Bahrajnu, który miałam okazję obejrzeć i muszę przyznać, że chyba przekonałam się do tamtejszej kinematografii. Momentami zupełnie nie trafiający w gusta europejskiego widza, film z Bahrajnu to jednak zawsze coś niesamowicie interesującego pod kątem etnograficznym. Kobiecy Biznes Bahrajn 2008 reż. Hussain Abbas Al Hulaibi
|
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...
Typowy Arab - Jaki j...
Araby faceci - Araby faceci chodzą co...