|
Pamiętacie Walc z Baszirem i emocje, jakie wywołał? To teraz też o wojnie w Libanie w filmie izraelskim. Ale z o wiele mocniejszym uderzeniem.
Cała akcja sprowadzona jest bowiem do wnętrza izraelskiego czołgu, który toruje sobie drogę poprzez rozrywany wojną Liban. W pojeździe stłoczona jest grupka młodziutkich chłopaków, powołanych przymusowo na front. Oddzielenie pancerzem czołgu od wydarzeń, rozkazy, których sensu dokładnie się nie zna, a które przekazywane są od bliżej niesprecyzowanej, nieznanej góry mogą tworzyć pozory – może się wydawać, że ta wojna to nie tak naprawdę. Ale gdy zbliży się na celowniku działa twarze cywili, okazuje się, że są oni żywymi, prawdziwymi ludźmi, którzy mają uczucia – płaczą, krzyczą, w końcu też umierają. Nie tylko zresztą ludzie – także zwierzęta. Część mieszkańców mijanych mieścin nie żyje, inni siedzą na wyludniałych ulicach pełni apatii, pozbawieni wszelkiego sensu życia. Presja w czołgu staje się coraz cięższa. Do głosu dochodzą też spory między członkami grupy. Dowódcy wydają się bezlitośni i bezwzględni. Porządek tej wojny jest kompletnie niezrozumiały dla młodych mężczyzn – kto stoi po ich stronie? Jaką rolę w wojnie w Libanie odgrywać moją Syryjczycy? Czy to dobrzy czy źli? I w końcu po której stronie znajdują się oni sami? Film ten jest brutalny w swej autentyczności, okrutny wobec widza, u którego wywołać może uczucie klaustrofobii i potrzebę natychmiastowej ucieczki. Główni bohaterowie nie opuszczają czołgu nawet na sekundę – nie mają możliwości wyrwania się, choć bardzo by tego pragnęli. Szkoda, że w wyniku nadal napiętych stosunków między krajami, film ten nie zostanie pokazany w Libanie. Bo warto zdać sobie sprawę, że nie każdy izraelski żołnierz był w czasie wojny zdeterminowanym, porywanym płomiennymi hasłami ideowcem – część stanowili także zwyczajni chłopcy. Nastolatkowie, którzy zanim nauczyli się mierzyć z dorosłością, musieli zmierzyć się z zabawą dorosłych, w której nie ma miejsca na przegraną. Liban oparty jest na osobistych przeżyciach reżysera, Samuela Maoza. Film został uhonorowany nagrodami w Wenecji i Toronto, a publiczność tegorocznego Festiwalu Filmy Świata! przyznała mu wysokie 3. miejsce. Liban Izrael, 2009, 90 min reż. Samuel Maoz
|
Znowu straszą... kob...
Mieszkam w Anglii i siłą rzeczy mam w...
Katar
Szukam - Szukam pracy(Katar ), przy ...
Aniołowie w islamie
Katar
O swoja wydajnosc sie nie martw-marze...
Odpowiedź na recenzj...