Strona Główna
Recenzja filmu: Liban Drukuj
Marta Minakowska   
czwartek, 03/12/2009

Liban, reż. Samuel MaozPamiętacie Walc z Baszirem i emocje, jakie wywołał? To teraz też o wojnie w Libanie w filmie izraelskim. Ale z o wiele mocniejszym uderzeniem.

 

Cała akcja sprowadzona jest bowiem do wnętrza izraelskiego czołgu, który toruje sobie drogę poprzez rozrywany wojną Liban. W pojeździe stłoczona jest grupka młodziutkich chłopaków, powołanych przymusowo na front. Oddzielenie pancerzem czołgu od wydarzeń, rozkazy, których sensu dokładnie się nie zna, a które przekazywane są od bliżej niesprecyzowanej, nieznanej góry mogą tworzyć pozory – może się wydawać, że ta wojna to nie tak naprawdę. Ale gdy zbliży się na celowniku działa twarze cywili, okazuje się, że są oni żywymi, prawdziwymi ludźmi, którzy mają uczucia – płaczą, krzyczą, w końcu też umierają.

 

Nie tylko zresztą ludzie – także zwierzęta. Część mieszkańców mijanych mieścin nie żyje, inni siedzą na wyludniałych ulicach pełni apatii, pozbawieni wszelkiego sensu życia. Presja w czołgu staje się coraz cięższa. Do głosu dochodzą też spory między członkami grupy.

 

Dowódcy wydają się bezlitośni i bezwzględni. Porządek tej wojny jest kompletnie niezrozumiały dla młodych mężczyzn – kto stoi po ich stronie? Jaką rolę w wojnie w Libanie odgrywać moją Syryjczycy? Czy to dobrzy czy źli? I w końcu po której stronie znajdują się oni sami?

 

Film ten jest brutalny w swej autentyczności, okrutny wobec widza, u którego wywołać może uczucie klaustrofobii i potrzebę natychmiastowej ucieczki. Główni bohaterowie nie opuszczają czołgu nawet na sekundę – nie mają możliwości wyrwania się, choć bardzo by tego pragnęli. Szkoda, że w wyniku nadal napiętych stosunków między krajami, film ten nie zostanie pokazany w Libanie. Bo warto zdać sobie sprawę, że nie każdy izraelski żołnierz był w czasie wojny zdeterminowanym, porywanym płomiennymi hasłami ideowcem – część stanowili także zwyczajni chłopcy. Nastolatkowie, którzy zanim nauczyli się mierzyć z dorosłością, musieli zmierzyć się z zabawą dorosłych, w której nie ma miejsca na przegraną.

 

Liban oparty jest na osobistych przeżyciach reżysera, Samuela Maoza.

 

Film został uhonorowany nagrodami w Wenecji i Toronto, a publiczność tegorocznego Festiwalu Filmy Świata! przyznała mu wysokie 3. miejsce.

 

Liban
Izrael, 2009, 90 min
reż. Samuel Maoz

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO