|
Amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton wyraziła w lipcu tego roku „wielki żal’, iż USA ciągle nie są członkiem Międzynarodowego Trybunału Karnego. Jej oświadczenie wywołało spekulacje, iż administracja Baracka Obamy dokona kolejnego odwrotu od polityki Georga W. Busha i zdecyduje się na krok, który może doprowadzić do postawienia przed sądem w Hadze żołnierzy amerykańskich oskarżonych o zbrodnie wojenne.
Jednak Luis Moreno Ocampo, główny Prokurator Trybunału nie zamierza czekać aż Stany Zjednoczone same poddadzą się władzy sądu. Według Prokuratora zbrodnie popełnione w Afganistanie mogą być już teraz objęte jurysdykcją Trybunału. Jak twierdzi Ocampo, ponieważ Kabul ratyfikował w 2003 roku Statut Rzymski (założycielski traktat Międzynarodowego Trybunały Karnego) wszyscy żołnierze na terytorium Afganistanu, także ci z krajów pozaczłonkowskich podlegają nadzorowi Trybunału. Ocampo dodaje też, że zaczął już prowadzić wstępne dochodzenia, które mają określić, czy żołnierze NATO, w tym także amerykańscy, powinni zasiąść na ławie oskarżonych.
Musimy sprawdzić, czy w Afganistanie nie zostały popełnione zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciw ludzkości i ludobójstwo. Istnieją poważne zarzuty przeciwko Talibom, Al Kaidzie, jak i przeciw warlordom, często powiązanym z członkami rządu. Docierają do nas również różne raporty o problemach związanych z bombardowaniami; są tez zarzuty dotyczące tortur mówi Ocampo.
Jest sprawą oczywistą, kogo miałyby dotyczyć te akurat zarzuty, jednak Prokurator wzbrania się od bezpośredniej odpowiedzi. Kilkakrotnie pytany, czy śledztwa w sprawie bombardowań i tortur odnoszą się także do żołnierzy wojsk NATO i USA, stwierdził wreszcie, że śledztwa te dotyczą każdego kto mógł popełnić jakiekolwiek zbrodnie wojenne, a więc również i żołnierzy Koalicji.
Fakt, iż Prokurator unika stwierdzenia wprost szukam możliwych zbrodni wojennych popełnionych przez armię amerykańską wskazuje na to, że jest on świadom, że przekracza dotychczasowe granice polityczne i prawne.
Powołany na dziewięcioletnią kadencję w 2003 roku 57 letni Luis Moreno Ocampo z Argentyny sprawował do tej pory swoją funkcję z umiarem i sporą rozwagą. Ocampo jest znany w swoim rodzinnym kraju ze spraw, które prowadził przeciwko wojskowym juntom, jak również z reality show, w którym na żywo rozsądzał prywatne dysputy. W ciągu sześciu ostatnich lat jako, Prokurator Trybunału, ścigał prawdziwych złoczyńców, m.in. ugandyjskiego rebelianta Josepha Kony, dowódców milicji kongijskich, czy wreszcie prezydenta Sudanu – Omara al Bashira, odpowiedzialnego za ludobójstwo w Darfurze.
Jednak zbieranie informacji na temat ewentualnych amerykańskich zbrodni wojennych sprawia wrażenie upolitycznionego działania, przed którym zawsze ostrzegali krytycy Międzynarodowego Trybunału Karnego.
Ocampo nie chce wypowiadać się na temat szczegółów wstępnego dochodzenia ani na temat tego, czy niektóre praktyki stosowane przez żołnierzy amerykańskich (jak np. osławione podtapianie więźniów) mogą być uznane za tortury. Istnieje również sprawa bombardowań, jakie były prowadzone za pomocą bezzałogowych samolotów typu Predator na początku prezydentury Baracka Obamy. Nie wiadomo, czy to także zostanie uznane przez Trybunał za zbrodnię. Ocampo powtarza, że pracownicy Trybunału na całym świecie zajmują się tą sprawą oraz, że każda najpoważniejsza zbrodnia musi zostać dokładnie zbadana.
Słowo <najpoważniejsze> jest powszechnie używane w Trybunale. Sąd ten powstał, aby położyć kres bezkarności sprawców najokrutniejszych zbrodni, które dotykają społeczność międzynarodową. Oznacza to, że nawet jeżeli żołnierze USA dopuścili się zbrodni wojennych, to i tak są one niczym w porównaniu z rzeziami i okrucieństwami, jakie mają miejsce np. w Kongo czy w Sudanie. Stąd też Międzynarodowy Trybunał Karny nie ma podstaw do tego, aby wszczynać takie dochodzenie.
Nie zgadza się z tym jednak sam Prokurator Ocampo. Zapytany, czy ma zamiar badać najpoważniejsze zbrodnie na świecie, czy najpoważniejsze zbrodnie w określonym przypadku (tj. kraju), jak np. w Afganistanie, odpowiada po chwili wahania oba scenariusze są możliwe. Normalnie otwieramy śledztwa dotyczące najstraszniejszych sytuacji na świecie, zdarza się jednak, że badamy najgorsze przypadki w danym kraju.
Jest to dosyć szeroka i kontrowersyjna interpretacja założeń statutu Trybunału. Interpretacja, która może pomoc zakończyć debatę nad tym, czy były prezydent USA George W. Bush (który obawiał się takich właśnie działań Sądu) postąpił właściwie nie podpisując Statutu Rzymskiego. Oczywiście może się zdarzyć tak, że wstępne dochodzenie prowadzone przez Luisa Ocampo nie zakończy się wszczęciem formalnego śledztwa przeciwko Amerykanom. Jednak sam fakt, że do takiego śledztwa może potencjalnie dojść powinno być dla Amerykanów i władz w Waszyngtonie daleko niepokojące.
W każdym razie już teraz samo istnienie Międzynarodowego Trybunału Karnego wpływa na sposób, w jaki zachodnie państwa prowadzą swoje wojny. Ocampo wspomina, że jeden z doradców prawnych NATO opowiadał, iż żołnierze są szkoleni w ten sposób, by zdawać sobie sprawę, iż w przypadku przekroczenia uprawnień mogą zostać aresztowani i postawieni przed Trybunałem za zbrodnie wojenne. To nowa rzeczywistość, mówi z dumą Ocampo.
Pozostaje pytanie, dlaczego Trybunał wykorzystuje swoje skromne środki na zbieranie informacji o działaniach wojsk NATO w Afganistanie zamiast skupić się na czymś poważniejszym? Dlaczego zajmuje się żołnierzami, którzy podlegają prawu największych demokracji na świecie i którzy odpowiadają przed własnymi sądami wojskowymi, działającymi w sprawny i szybki sposób? Prokurator irytuje się tego typu pytaniami. Jego zdaniem sugerują one, że Trybunał powinien zajmować się jedynie Trzecim Światem, a przecież jego zadaniem jest sprawdzanie, czy również i Pierwszy Świat nie popełnia zbrodni. Taka jest zasada i ta zasada obowiązuje wszystkich jednakowo, mówi.
W ten sposób wytrąca broń z ręki swoich muzułmańskich przeciwników, którzy oskarżali go o stosowanie podwójnych standardów kiedy prowadził śledztwo przeciw największemu współczesnemu arabskiemu zbrodniarzowi – Omarowi Bashirowi.
Jednak fakt, że Prokurator w tym samym zdaniu mówi o sudańskim sprawcy ludobójstwa i o żołnierzach sił NATO rzuca światło na to, co może czekać Stany Zjednoczone ze strony Trybunału w najbliższej przyszłości.
The Wall Street Journal, 27-29.11.2009 http://online.wsj.com/article/SB10001424052748704013004574519253095440312.html
|
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...
Typowy Arab - Jaki j...
Araby faceci - Araby faceci chodzą co...