|

Hakawati zarabia na życie opowiadaniem historii. To jego praca, powołanie i przeznaczenie. Jest źródłem własnych opowieści, bogiem, który je stwarza i niszczy. Ich początkiem i końcem. Jest życiem i śmiercią. Mistrzem opowieści. Postać Hakawatiego jest głęboko zakorzeniona w kulturze arabskiej. Wędrowni opowiadacze wnieśli ogromny wkład w rozpowszechnianie się literatury oralnej i podtrzymywanie tradycji ludowych.
Każdy człowiek ma swoją opowieść,każda opowieść ma swojego mistrza. Opowieść Osamy al-Charrata zaczyna się w Bejrucie – mieście, w którym baśnie przenikają się z realizmem, a historie każdego dnia są tworzone na nowo. Informatyk, na pozór typowy Amerykanin z Los Angeles, wraca do rodzinnego miasta, żeby pożegnać się z chorym ojcem. Wie, że musi zakończyć historię, która zaczęła się w tym samym miejscu wiele lat temu. Najpierw jednak musi wrócić do samego początku. Do swojego dziadka, słynnego hakawatiego, libańskiego mistrza opowieści. Kiedy wokół łóżka umierającego ojca skupia się cała rodzina, Osama zaczyna swoją opowieść. Wskrzesza od dawna nieżyjących ludzi, swoich pradziadków, zwariowane ciotki i ciekawych wujków. Z nieprawdopodobnych historii wyłania się intrygujący obraz tętniącego życiem Libanu, gdzie przenikają się różne kultury. Słowa Osamy ożywiają jednak znacznie więcej: Fatimę o ciętym języku i niezrównanym poczuciu humoru, która została kochanką dżinna, latające dywany, dzielnego księcia, nawróconego rzezimieszka i błyskotliwą Lajlę, nieraz ratującą z opresji całe zastępy wojowników. Od przeznaczenia nie można uciec, a przeznaczeniem Osamy jest snucie opowieści, która scali jego rodzinę, przywróci mu jego własną tożsamość, pozwoli godnie odejść ojcu, a przede wszystkim zaczaruje słuchaczy. Hakawati, mistrz opowieści to magiczna historia o wielopokoleniowym rodzie, który z pasją zajmuje się ubarwianiem rzeczywistości. O miłości, przed którą można uciekać w nieskończoność, ale i tak zawsze dopadnie ona człowieka w najmniej oczekiwanym momencie. O codziennym życiu wśród orientalnych zapachów Libanu, o mozaikowym świecie arabskiej kultury i o tym, że granice między światem realnym a baśniowym nigdy tak naprawdę nie istniały. Dzisiaj, w dobie rozwijającej się intensywnie sztuki filmowej, niewielu pozostało prawdziwych Hakawatich, którzy potrafiliby bez pomocy efektów specjalnych rozbudzić ludzką wyobraźnię i wywołać dreszczyk emocji który sprawia, że nie można się doczekać dalszej części historii. Na szczęście, istnieje jeszcze na świecie kilku mistrzów opowieści, zdolnych jedynie za pomocą słów powołać do życia barwny, fascynujący i bez końca zaskakujący świat, gorących pustyń, przebiegłych dżinów i latających dywanów. Jeden z nich właśnie wydał powieść „Hakawati, mistrz opowieśći”. Rabih Alameddine (1959) – urodzony w Jordanii, wychowywał się w Kuwejcie i Libanie, obecnie zamieszkuje San Francisco oraz Bejrut. Człowiek wszechstronnie utalentowany. Zanim rozpoczął karierę artysty, pracował jako inżynier, potem rozwijał się jako pisarz, publicysta oraz malarz. Jego teksty ukazywały się w „Zoetrope”, „The Los Angeles Times”, „The Evening Standard” oraz „Al-Hayat”. Niezwykle oryginalną i wartą uwagi jest malarska część jego twórczości. Alameddine namalował 270 autoportretów na podstawie jednego zdjęcia, mając nadzieje, że w ten sposób udoskonali swój warsztat malarski. Jego obrazy były prezentowane na wystawach w Stanach Zjednoczonych, Europie i w krajach Bliskiego Wschodu. To, co czyni Rabiha Alameddine tak wyjątkowym i godnym uwagi autorem jest konsekwentnie przez niego kreowany wizerunek Bliskiego Wschodu. W swoich powieściach rysuje odmienne od stereotypowego oblicze kultury arabskiej. Dba o to, aby wizerunek współczesnego Libanu nie był zdominowany obrazy wojny domowej oraz terroryzmu. Alameddine ma w swoim dorobku już 5 książek: Koolaids: The Art of War, The Perv: Stories, I, the Divine The preface of Homophobia: Views and Positions oraz Hakawati, mistrz opowieści. Za tę ostatnią pozycję został wyróżniony przez Amerykańską Akademię w Rzymie prestiżową nagrodą Rome Prize. Jest to jedyna jak dotąd powieść Alamaddinego, która została przetłumaczona na język polski. Tworząc swoją najnowszą powieść czerpał inspiracje z klasyki (Homer, Owidiusz), z współczesnych komiksów (Asterix i Obelix), z Biblii, Koranu, ale przede wszystkim z kultury arabskiej (poezji, literatury oralnej). Rabih Alameddine nie tylko wplótł barwne postaci tytułowych opowiadaczy w fabułę powieści, ale sam stał się Hakawatim, tworząc bogaty w ludowe motywy, baśniowy świat latających dywanów i dżinów. *** Rabih Alameddine, Hakawati, mistrz opowieści, tłum. Mateusz Borowski, Anna Gralak, Maria Makuch, Wydawnictwo Znak, Kraków, data premiery: 24 września 2009 r.
|
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...
Typowy Arab - Jaki j...
Araby faceci - Araby faceci chodzą co...