|
W Polsce ukazały się dwa przekłady książek Khaleda Hosseini’ego: Tysiąc wspaniałych słońc oraz Chłopiec z latawcem. Obie spotkały się z ciepłym przyjęciem czytelników, zaś druga z nich, jego literacki debiut, została sfilmowana.
Film Chłopiec z latawcem powstał w produkcji amerykańskiej, co sprawia, iż od pierwszych chwil cechuje się on pewnym charakterystycznym rozmachem – tak obcym obrazom irańskim, które chciałoby się ustawić na półce zaraz obok Chłopca. Na szczęście w tym przypadku rozmach nie nosi cech pejoratywnych – sceny zbliżeń tytułowych latawców są bardzo poetyckie, przenoszą na moment akcję w jakby inny, trochę baśniowy świat. Jakże daleki od tego, co dzieje się na ziemi.
Hosseini w tej historii, podobnie jak w Tysiącu wspaniałych słońc, opowiada o swojej ojczyźnie, Afganistanie. Akcja rozpoczyna się w momencie, gdy kraj mocno już ciąży ku wojnie. W napiętej atmosferze dwójka przyjaciół, chłopców o imionach Amir i Hassan, ma jednak zupełnie inne zmartwienia – za wszelką cenę chcą wygrać tradycyjne, urządzane od wieków zawody w puszczaniu latawców. Choć Amir i Hassan są przyjaciółmi i wychowują się razem, ich pozycja społeczna jest zupełnie inna – Amir to potomek bogatego przedsiębiorcy, Hassan to syn jego służącego. Między chłopcami wytworzyła się pewna specyficzna więź – Hassan to podwładny Amira, ale jednocześnie jego najbardziej oddany i wierny kompan. Relacja pana i sługi wydaje się im w ogóle nie przeszkadzać, a ich przyjaźń pochwala i wspiera ojciec Amira. Ich wzajemne stosunki burzy dopiero pewne wydarzenie... Wrzenie w społeczeństwie nabiera zenitu i Amir wraz z ojcem postanawiają opuścić rodzinny Afganistan. Chłopcy zostają rozdzieleni. Amir i jego ojciec układają swoje życie od nowa w Ameryce. Choć Amir nie planuje powrotu w rodzinne strony, po wielu latach bieg wydarzeń stawia przed nim dylemat: czy powrócić do rządzonego przez Talibów Afganistanu, który w niczym nie przypomina już kraju z dzieciństwa? Czy zdecydować się na heroiczne naprawienie błędów z przeszłości – być może nie tylko swoich? Uczynienie głównych bohaterów dziećmi to zabieg bardzo charakterystyczny również dla kina irańskiego. Także temat brutalnego świata, z jakim muszą się one mierzyć oraz jego obserwacji z ich perspektywy, w jakiś sposób łączy ten film z nurtem irańskim. Sposób narracji jest jednak inny. Tutaj widz odnajdzie ciąg przyczynowo-skutkowy, konkretne dialogi, wyraźne wydarzenia – co z pewnością ułatwia oglądanie filmu i sprawia, iż zyskał on większą popularność od niejednego dzieła irańskiego mistrza, które często wciąż pozostają jednak kinem niszowym. Chłopiec z latawcem to także zawierucha wojenna widziana oczami zwykłych ludzi, dla których od pewnego momentu ważnym elementem przetrwania stało się to, czy ktoś jest Hazarem czy nie, czy dorobił się majątku i w jaki sposób oraz czy jest na pewno pobożnym muzułmaninem – w rozumieniu Talibów. To także historia sterroryzowanego kraju, w którym nawet niczemu niewinny latawiec jest wykroczeniem poza surowe reguły, wyznaczone przez tych, którzy uzurpują sobie prawo do bycia sumieniem narodu. Chłopiec z latawcem dramat, USA, 2007, 128 min. reżyseria: Marc Forster
|
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...
Typowy Arab - Jaki j...
Araby faceci - Araby faceci chodzą co...