Strona Główna
Recenzja filmu: Więcej niż sen Drukuj
Mateusz Rzeszut   
poniedziałek, 22/06/2009

Rozpowszechniany przez fundację Głos Ewangelii film Więcej niż sen stał się jednym z bestsellerów ostatnich lat. Jest to autentyczna, wzruszająca historia pięciu osób z różnych krajów Azji i Afryki, które wyznawały wcześniej islam i zostały chrześcijanami.

 

Film nie tylko skłania do głębokiej refleksji o autentyczności obu religii, gdy weźmiemy pod uwagę pobudki, jakimi kierowali się byli muzułmanie, którzy wybrali Jezusa jako swojego zbawiciela, ale również przedstawia różne przejawy dyskryminacji ze strony muzułmańskiego otoczenia. Bohaterami filmu są: Turek, Irańczyk, Nigeryjczyk, Egipcjanin oraz Indonezyjka z Jawy.

 

Ali z Turcji jest mężczyzną w średnim wieku. Miał ciężkie dzieciństwo, jest alkoholikiem, często bije żonę, krzywdząc tym samym nie tylko ją, ale również dzieci. Dobrze wie, że to co robi było złe, jednak nałóg i uciekanie się do przemocy dominują nad rzeczywistą hierarchią wartości. Nie mogąc sobie z tym poradzić, Ali często opuszcza dom i udaje się do pracy w innym mieście, aby nie krzywdzić rodziny. Pewnego dnia podczas picia alkoholu w jednym z lokali, przyznaje się do swoich słabości, jakimi są alkohol i bicie żony. Wtenczas barman doradza mu udanie się do Arabii Saudyjskiej, gdzie nie tylko jest zapotrzebowanie na fachowców z branży, którą Ali się trudni, ale także ze względu na prohibicję będzie musiał skończyć z nałogiem. W końcu decyduje się na pielgrzymkę do Mekki, aby stać się dobrym muzułmaninem i zakończyć swoje dawne życie. Będąc już w Mekce, tuż przed pielgrzymką Ali ma sen, który sprawia, że... nagle opuszcza Mekkę i staje się chrześcijaninem. Zmienia się całkowicie, co zauważają krewni i znajomi. Nie jest już tyranem dla żony i dzieci. Jednak życie chrześcijanina, zwłaszcza apostaty islamu w kraju muzułmańskim, nie jest łatwe. Nawet jeśli jest to Turcja, kraj teoretycznie laicki. Z powodu wiary często traci pracę i jest wyśmiewany przez otoczenie. Udaje mu się jednak z Bożą pomocą zerwać z nałogiem i stać się zupełnie innym człowiekiem.

 

Khosrow z Iranu jest w swojej rodzinie uważany za oschłego i pozbawionego uczuć. Nie śmieje się, nie płacze, wszystko zdaje mu się być obojętne. Najbliżsi często wypominają mu to, nie omieszkając niekiedy dodać przy tym zgryźliwych komentarzy. Młody Irańczyk ma świadomość tego, że różni się czymś od reszty rodziny. Jednocześnie jako muzułmanin postanawia zmienić się i nawiązać głębszą relację z Bogiem poprzez czytanie Koranu i  książek z tym związanych oraz uczestniczenie w różnych religijnych spotkaniach. Pewnego dnia idąc ulicą postanawia wstąpić do kościoła, który mijał na co dzień. Tam zostaje poinformowany, żeby przyjść w niedzielę, na co czeka z wielką niecierpliwością. Gdy przychodzi, otrzymuje po nabożeństwie m. in. Nowy Testament. Przełomowy moment następuje nieco później w domu podczas indywidualnej modlitwy, gdy sfrustrowanego życiem  Khosrow'a dotyka Jezus. Podobnie jak Ali, Khosrow zmienia się nie do poznania. Bóg pomaga mu także podczas wielu podróży po Europie, zwłaszcza w Austrii, gdzie podróżuje jako nielegalny uchodźca. Aby nauczać wiary chrześcijańskiej, jest gotów zrobić wszystko. Zwalnia się z pracy, z czasem zostaje pastorem jednego z kościołów w Iranie, jest też dobrym mężem i ojcem dwójki dzieci.

 

Historia Muhammada z Nigerii pozwala uświadomić nam, ile znaczy przebaczanie bliźnim, którzy nas skrzywdzili i pojednanie się z nimi, co jest przecież jedną z podstawowych zasad wiary chrześcijańskiej. Młody chłopak, Muhammad, jest dobrym i pobożnym człowiekiem, wypełniającym wszystkie swoje obowiązki, nie tylko te związane z wiarą, ale także życia codziennego. Kocha rodzinę, zwłaszcza ojca, który jest jego największym autorytetem. Chce się kształcić, aby być dobrym muzułmaninem, w związku z czym ojciec posyła go do szkoły koranicznej w Bauchi, gdzie studiuje 3 lata. Przez kolejne 5 dokształca się w Gombe i Maiduguri i Zaria. W wieku 22 lat po powrocie do rodzinnej wioski, gdy potrafi już czytać i pisać po arabsku, snuje plany wyjazdu na bardziej zaawansowane studia do Arabii Saudyjskiej, na co nie pozwalają środki finansowe. Niespodziewanie nadchodzi okres, w którym Muhammada przez kilka nocy z rzędu dręczą koszmarne sny, którym nie potrafi zaradzić lokalny szaman. Jednakże pod koniec każdego snu z pomocą przychodził mu ubrany na biało mężczyzna. Muhammad w pewnym momencie zdaje sobie sprawę, że jest to prorok 'Isa z Koranu, czyli Jezus. Po rozmowie z pewnym chrześcijaninem i pastorem postanawia zostać chrześcijaninem, co bardzo rozsierdza ojca, z którym do tej pory miał bardzo dobre relacje. Musi opuścić wioskę i przez kolejne kilka lat tuła się po kraju, a kulminacyjny moment relacji pomiędzy Muhammadem a jego ojcem jest dosyć niespodziewany.

 

Kolejny bohater to młody Egipcjanin, Khalil, który jest islamskim ekstremistą. Wraz z grupą ćwiczy na pustyni techniki walki przeciwko niewiernym, aby wrócić do Egiptu i obalić rząd. Jest także postrachem dla swojej rodziny, w tym matki. Khalil szczególnie nienawidzi niemuzułmanów, zwłaszcza chrześcijan. Emir, przełożony ekstremistów, czyta pewnego wieczoru gazetę o aresztowanych chrześcijańskich misjonarzach, co jeszcze bardziej rozsierdza grupę. Nie pozwala na militarne starcie, zleca natomiast Khalilowi napisanie książki udowadniającej, że Tora i Biblia zostały sfałszowane. Ten początkowo stanowczo protestuje, później jednak zmienia zdanie, gdyż musi być posłuszny.

 

Czytając zarówno Torę jak i Biblię, Khalil nie znajduje ani jednego z 26 miejsc w Torze i ewangeliach, mówiących rzekomo o przyjściu proroka Muhammada. Napisał więc dużą pracę badawczą pt. Czy Koran jest Słowem Bożym? Ujawnia w niej swoje wnioski, które bardzo rozsierdzają Emira. Khalil, którego życiowym celem jest służba Bogu, zaczyna poważnie się zastanawiać, czy Bóg, za którym do tej pory podążał, jest prawdziwy. Prosi Go więc, aby doprowadził go do prawdy, co sprawia, że również ten bohater staje się zupełnie inną osobą.

 

Z kolei życie młodej nastolatki z Indonezji, Dini, nigdy nie było łatwe. Straciła w dzieciństwie ojca, była uboga, a między jej krewnymi i znajomymi często dochodzi do konfliktów. Ma także żal do swoich rodziców. Czuje się coraz bardziej zagubiona. W końcu zwraca się do Boga o pomoc. Również postanawia wybrać chrześcijaństwo i iść za Chrystusem, czego nie akceptuje jej muzułmańska rodzina. Musi więc rozpocząć życie na własny koszt, co niestety nie jest dla niej łatwe. Zdobywa pracę, wynajmuje mieszkanie i jakoś wiąże koniec z końcem. Dla Dini bardzo trudnym wyzwaniem, być może jeszcze trudniejszym niż w przypadku Muhammada, jest również wybaczenie wszystkim bliźnim, którzy w przeszłości ją skrzywdzili. Jest to bardzo długi proces, któremu Dini z trudnością musi podołać. Każdy chrześcijanin musi bowiem liczyć się z tym, że jeśli chce mieć odpuszczone grzechy, musi również przebaczyć tym, którzy przeciwko niemu zawinili.

 

Więcej niż sen z pewnością pozwala uświadomić nam problem prześladowanych innowierców w krajach muzułmańskich. Może także wiele nauczyć chrześcijan z Zachodu. Film ten potrafi również wywrzeć duży wpływ na nasz światopogląd i zadecydować o tym, co uznamy za prawdę. To już jest oczywiście indywidualna sprawa każdego człowieka.

 

A zatem - zachęcam do obejrzenia.

 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
BOSS   |2009-06-22 13:59:55
np. w Niemczech i w Rosji jest coraz więcej Chrześcijan, którzy nawracają się na
islam. W przypadku Rosji oni w części rezygnują z hulaszczego trybu życia, co
nie znaczy, że w ogóle odrzucają alkohol.
marta   |2009-06-22 18:36:58
Muzułmanie, którzy zmieniają religię, nie obnoszą się z tym z obawy o represje,
a nawet życie. Dlatego zapewne nieczęsto się o takich przypadkach słyszy.
Natomiast bardzo modne jest przechodzenie na islam i pokazywanie otoczeniu,
jakim ja to teraz jestem innym od Was, czytaj oryginalniejszy. Widać to
chociażby po ubiorze.
BOSS   |2009-06-26 18:00:48
W jakim celu muzułmanie przechodzą na Chrześcijaństwo? Co nimi powoduje?

Moje
typy:
- kompleksy,
- chęć przypodobania się ludziom Zachodu,
- niechęć do
własnej kultury,
- fascynacja tą religią z powodów etycznych (głosi pokój,
przynajmniej katolicyzm; protestantyzm czy prawosławie to inna para kaloszy),
-
chęć poprawy bytu/próba asymilacji w świecie Zachodu,
- dojście do wniosku, że
chrześcijaństwo lepiej odpowiada na wyzwania współczesności,
- pranie mózgów
przez kościoły ewangelickie wobec biedoty (szczególnie w Płn. Afryce),
- krzywdy
doznane od innych muzułmanów przekładające się na niechęć wobec religii
(Sudan),
- niechęć wobec agresji i opresji, obecnych wśród muzułmanów.

Coś
pominąłem?
Al-Ayat   |2009-06-26 20:03:01
Chęć przypodobania się jest raczej błędnym powodem. Natomiast dodałbym jeszcze
przeżycia duchowe, mistyczne.
BOSS   |2009-06-26 21:00:59
warto by jeszcze napisać o muzułmanach, którzy porzucają Islam na rzecz
światopoglądu naukowego (ateizm). Są to dobrze wykształceni, myślący ludzie o
otwartych umysłach (takie są moje przypuszczenia). Nie znamy dokładnych danych
(zasięg tego zjawiska), gdyż ludzie ci ze zrozumiałych względów wolą się nie
ujawniać publicznie.
Mateusz Rzeszut  - Do bossa   |2009-06-26 21:58:59
Jeśli chcesz wiedzieć, czym się kierowali ludzie, którzy przeszli z islamu na
chrześcijaństwo, to polecam obejrzeć film. I tak jak kolega Al-Ajat wspomniał,
pominąłeś właśnie przeżycia duchowe, jakimi są spotkanie Chrystusa.
Anonimowy  - do Mateusza Rzeszuta   |2009-06-26 23:10:03
Rozumiem, że ktoś może odrzucić religię na rzecz ateizmu. Ale jedną religię na
rzecz drugiej!?
Po za tym czym są te przeżycia duchowe, o których mówisz? Jak
mam to rozumieć? Przeżycia duchowe miewają również np. szamani na Syberii. To
bardzo niekonkretne pojęcie.

Rozumiem, że chodzi Ci o fascynację życiem Jezusa
i świadectwem jakie dał?

PS. Protestantyzm nie jest religią pokoju (protestanci
w USA popierali politykę Busha jr.), prawosławie popierało wojnę w Bośni czy w
Czeczenii. Katolicyzm trzyma się z daleka od tego typu awantur.
Mateusz Rzeszut  - A co do protetantyzmu i prawos   |2009-06-26 22:01:14
to również głoszą pokój, nawet bardziej niż katolicyzm, zwłaszcza proetstantyzm.
Co innego sekty.
Mateusz Rzeszut  - Jeśli nie rozumiesz, dlaczego   |2009-06-27 11:37:21
ludzie odrzucają religię na rzecz innej, to tak jak już napisałem, polecam
obejrzeć film, o którym piszę, to wówczas może coś Ci się rozjaśni. A co do
świadectw - to właśnie owych pięciu bohaterów składało swiadectwa o tym, że
Jezus ich dotknął oraz o tym, co zmienił w ich życiu.
A co do odłamów
chrześcijaństwa - protestantyzm, prawosłaie i katolicyzm to NIE SĄ RELIGIE,
tylko WYZNANIA chrześcijańskie, bo religią jest chrześcijaństwo. Prawosławni i
protestanci też nie są święci,ale najwięcej morderstw w imię Chrystusa dokonali
właśnie katolicy w średniowieczu. Poczytaj trochę historii. Pozdrawiam.
BOSS   |2009-06-27 13:39:42
Wiem o zbrodniach katolików w średniowieczu, nie musisz mnie edukować.
Tyle
tylko, że katolicyzm przeszedł od tego czasu długą drogę. Ostatnia krucjata
miała miejsce kilkaset lat temu, a jakoś nie słyszałem, żeby ostatnio palono
czarownice na stosach.
Al-Ayat   |2009-06-27 19:09:25
Zacznijmy może od tego, że protestanci mieli bardzo duży udział w paleniu
czarownic. Co prawda ostatnia czarownica w Europie została spalona na terenach
polskich ale w zaborze pruskim a ostatnie wyroki za czary zapadły w Anglii w...
1944 roku
Mateusz Rzeszut  - A słyszałeś, żeby gdzieś prote   |2009-06-27 14:40:36
palili na stosie? Może i niektórzy popierają Busha czy wojnę w Czeczenii, ale to
nie znaczy, że wszyscy są tego zwolennikami. Tak samo to, że muzułmanie dokonali
zamachu na WTC nie znaczy, że wszyscy wyznawcy islamu to popierają.
Dunya  - awersja do konwersji   |2009-07-12 20:02:04
Jak czują powołanie to niech przechodzą, po co bijecie pianę?? Tak sam
sens mają dyskusje o chrześcijanach przechodzących na islam (czy jakąkolwiek
inną wiarę)... Czym ty się tak podniecać? Na ten temat toczyło się już wiele
takich bezproduktywnych dyskusji. "Prochu nie wymyślicie"...


Film
chętnie bym obejrzała swoją drogą...
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO