|
Nazwa – Czarna Mafia – kryminalnego syndykatu z Filadelfii, słusznie nawiązuje do sycylijskiego pierwowzoru. Oddaje jego skalę. Niemniej jednak jest to twór wyłącznie afroamerykański. Powstał we wrześniu 1968 roku i przez długi okres czasu pozostawał w sferze mitu, któremu towarzyszyła aura paraliżującego strachu. Nikt nie chciał zeznawać przeciwko organizacji.
Oni zabijali, zabijali i zabijali, aż ludzie zaczęli płacić<!--[if !supportFootnotes]-->[1]<!--[endif]-->. Ci kolesie mordują własną rodzinę, niewinnych przechodniów, każdego. Mamy tutaj do czynienia ze zwierzętami<!--[if !supportFootnotes]-->[2]<!--[endif]-->. Mówiło się, że ktoś mógłby zaparkować samochód w niebezpiecznej dzielnicy z uchylonymi szybami i kluczykiem w stacyjce i nikt by go nie tknął. Wystarczyło zostawić w widocznym miejscu gazetę (Narodu Islamu) Muhammad Speaks<!--[if !supportFootnotes]-->[3]<!--[endif]-->. Oni nie są prawdziwymi muzułmanami i boją się, że ujawnimy kim są naprawdę.<!--[if !supportFootnotes]-->[4] Dysponowała swoim własnym szwadronem śmierci<!--[if !supportFootnotes]-->[5]<!--[endif]-->, co skutecznie nakłaniało do zachowania milczenia. Poza tym Afroamerykanie nie chcieli współpracować z białym establishmentem, ponieważ „czarny łotr” był dla nich uosobieniem kogoś, komu się udało, wywalczył coś dla siebie (black crime activists are ‘making it’)<!--[if !supportFootnotes]-->[6]<!--[endif]-->. Wydziały śledczo-dochodzeniowe ignorowały Czarną Mafię, bowiem skupiały swoją uwagę przede wszystkim na włosko-amerykańskich rodzinach przestępczych<!--[if !supportFootnotes]-->[7]<!--[endif]-->. Nie dopuszczały możliwości istnienia wśród Afroamerykanów, czegoś więcej poza ulicznymi gangami. Dochodziło do pojedynczych aresztowań poszczególnych członków Czarnej Mafii. Przywódcy-założyciele Black Mafia (Sam Christian i Ron Harvey) widnieli nawet na liście FBI Dziesięciu Najbardziej Poszukiwanych. Nigdy jednak nie rozpracowano organizacji jako całości. Można powiedzieć, że Czarna Mafia była tajemniczą, złowrogą i brutalną siłą, która stała za afroamerykańską społecznością<!--[if !supportFootnotes]-->[8]<!--[endif]-->. Czekała na odkrycie przez dziennikarza śledczego Jamesa Nicholsona<!--[if !supportFootnotes]-->[9]<!--[endif]--> i potępienie ze strony czarnych aktywistów praw obywatelskich, takich jak Kenyatta Muhammad <!--[if !supportFootnotes]-->[10]<!--[endif]-->. Członkowie Czarnej Mafii byli znani z tego, że bezwzględnie mordowali nie tylko świadków swoich przestępstw, którzy godzili się na współpracę z wymiarem sprawiedliwości, ale i ich rodziny oraz tych, którzy jedynie odważyli się skrytykować Elijaha Muhammada i Naród Islamu<!--[if !supportFootnotes]-->[11]<!--[endif]-->. Dokonywali egzekucji na wiele różnych sposobów. Strzelali do dzieci, topili niemowlęta<!--[if !supportFootnotes]-->[12]<!--[endif]-->, palili ciała swoich ofiar. Odcinali im głowy i porzucali na ulicy. Wydawali wyroki na tych, którzy byli na wolności i w więzieniach<!--[if !supportFootnotes]-->[13]<!--[endif]-->. Kontekst działania Czarnej Mafii Czarna Mafia narodziła się w czasie obowiązującej segregacji rasowej, kiedy bezrobocie, bieda i przestępczość czarnych gett amerykańskich miast Północy, mieszały się z ideologią czarnej supremacji. Rząd federalny usiłował neutralizować i marginalizować<!--[if !supportFootnotes]-->[14]<!--[endif]--> ruch black militancy, tj. czarnych nacjonalistów, „grup nienawiści”, także będący u szczytu swojego rozwoju Naród Islamu<!--[if !supportFootnotes]-->[15]<!--[endif]-->. By osiągnąć ten cel, gotów był nawet finansować przestępczość.
Największym problemem rządu, były wówczas stosunki rasowe i walka z „komunistami”. Działalność kryminalna była problemem numer dwa. Federalna biurokracja, przy poparciu polityków, udzielała grantów na różnego rodzaju programy pomocowe - szkolenia zawodowe, sport, wycieczki dla młodzieży, stowarzyszenia dzielnicowe. Szeroki strumień pieniędzy popłynął na ulice, a gangi i organizacje przestępcze wykorzystywały go do umacniania swojej pozycji i rekrutowania nowych członków. Zamieszki, niszczenie mienia, miejski krajobraz przypominający sceny wojenne - oto jedna z twarzy Ameryki lat 60-tych XX wieku. Wraz z „radykalnymi” ideologiami i demonstracją siły, pojawił czarny biznes i żerujący na nim przestępcy. Afroamerykanie przejmowali sferę, kontrolowaną dotychczas wyłącznie przez białych. Czarna Mafia pojawiła się niepostrzeżenie. Zajmowała się m.in. hazardem (pokerem i crap game – gra w kości, w której używa się dwóch kostek), prostytucją, udzielaniem pożyczek, oszustwami finansowymi, rozbojami i wymuszaniem okupów<!--[if !supportFootnotes]-->[16]<!--[endif]-->, w tym od kościołów<!--[if !supportFootnotes]-->[17]<!--[endif]-->. Do lata 1970 roku nie była bezpośrednio zamieszana w przemyt i handel narkotykami, jedynie opodatkowywała dilerów. Potem np. sprowadzała heroinę, kokainę i marihuanę z Jamajki. W 1974 roku kontrolowała już 80% sprzedaży heroiny w Filadelfii. Liczyła setki członków.<!--[if !supportFootnotes]-->[18]<!--[endif]--> Prowadziła nawet organizację pożytku publicznego, Black Brothers Inc. która miała na celu walkę z gangami. W rzeczywistości usuwała je ze swojego terytorium<!--[if !supportFootnotes]-->[19]<!--[endif]-->. Obszar aktywności syndykatu obejmował dzielnice zamieszkane głównie przez Afroamerykanów, tj. północną, południową i południowo-zachodnią Filadelfię. To jednak z czasem uległo zmianie. Strefa wpływów Czarnej Mafii powiększała się, co groziło niepożądanym konfliktem z amerykańsko–włoską mafią (filadelfijską rodziną Bruno). Przerwałby on stan koniecznej koegzystencji świata przestępczego. Czarna Mafia nie działała przecież w próżni. Utrzymywała kontakty z innymi organizacjami, a także „królem narkotykowym” (Frankiem Mathhews’em). Ten tekst jednak nie będzie omawiał szczegółowo jej działalności, rozwoju wypadków. Dostarczał szczegółowego opisu dokonanych przez nią licznych przestępstw–zbrodni i sylwetek–biografii jej członków. Ma być wprowadzeniem do tematu i szkicem świata, atmosfery w jakim operowała. Na czym polegał fenomen Czarnej Mafii? Otóż nierozerwalnie związana była z filadelfijską Temple No. 12 (Świątynią nr. 12) Narodu Islamu (Nation of Islam). Nie oznacza to, że wszyscy Czarni Muzułmanie z Filadelfii i jej świątyni byli przestępcami. Część członków Czarnej Mafii nie należała do NOI. Prawdą jest jednak, że jej kierownictwo tworzyli Czarni Muzułmanie. Wielu z nich nawróciło się w więzieniu. Symbol NOI stanowił przecież były więzień (ex–convict) Malcolm X ...charakteryzujący się kwiecistym stylem przemawiania(...)rzecznik ruchu, który momentami przyćmiewał samego Posłańca (Elijaha Muhammada). Uprzednio znany jako Malcolm Little, reprezentował swoją osobą wielu zwolenników NOI. Przemawiał w imieniu biedy i więzienia. Ten przemytnik alkoholu, numbers runner (w nielegalnej loterii osoba zajmująca się spisywaniem numerów i zbieraniem pieniędzy od obstawiających) i handlarz narkotyków, wstąpił do NOI w 1948 roku, w więzieniu. W 1952 roku, kiedy wyszedł na wolność, szybko wspinał się w hierarchii organizacji. Malcolm uosabiał wojowniczy (militancy) kierunek ruchu praw obywatelskich. Kpił sobie z pokojowych demonstracji sit-in, kierowanych przez Martina Luthera Kinga. Mówił: „Każdy może siedzieć. Stara kobieta może siedzieć. Tchórz może siedzieć. Trzeba być jednak mężczyzną, by stać”. Zwracał się do białych, tymi oto słowami: „Widzicie tych czarnuchów, którzy wierzą, że nie należy stosować przemocy. Obyście nie popełnili błędu i nie podnieśli rąk na nas, myśląc, że macie do czynienia z nimi. My nie nadstawimy policzka, ale po prostu was sprzątniemy”.<!--[if !supportFootnotes]-->[20]<!--[endif]--> Naród Islamu nie był w stanie wyeliminować przestępczości na swoim terenie, więc przejął nad nią kontrolę. Zapewniał Czarnej Mafii osłonę, a ona odprowadzała na rzecz filadelfijskiej świątyni NOI, nota bene otwartej przez Malcolma X, część swoich zysków, jako ofiary od wiernych<!--[if !supportFootnotes]-->[21]<!--[endif]-->. Bezpieczeństwo nie ma ceny. Członkowie Czarnej Mafii, jako kapitanowie, stali na czele paramilitarnej bojówki Fruit of Islam, która chroniła majątek i działaczy NOI. Oficjalnie byli pracownikami legalnego biznesu NOI np. piekarni, sklepów spożywczych. Sprzedawali również gazetę Muhammad Speaks. Świątynie NOI w całym kraju służyły jako kryjówki przed organami ścigania. Prawo amerykańskie w tym czasie, znacznie utrudniało im uzyskanie nakazu przeszukania miejsca kultu religijnego. Naród Islamu nadawał Czarnej Mafii religijną strukturę, legitymację. Teologia NOI motywowała czarnych do działania, przejmowania spraw w swoje ręce. Zakładała m.in., że nie niebo (raj) i piekło to stan istniejący na ziemi. Po śmierci, zaś, jest „już po tobie”. Nauki NOI o skutecznym działaniu czarnych, które przeraża białych, sprawiały, iż Czarna Mafia nie była zwykłą szajką przestępców. To była organizacja, która przyjęła formalną hierarchię-szczeble dowodzenia, regulamin postępowania. Jej członkowie uczestniczyli w regularnych posiedzeniach, a nawet uroczystych balach<!--[if !supportFootnotes]-->[22]<!--[endif]-->. . Należy zaznaczyć, iż Czarna Mafia nie wszystkich napawała grozą. Dysponowała przecież rozbudowaną siecią kontaktów, z prawnikami, politykami i finansistami<!--[if !supportFootnotes]-->[23]<!--[endif]-->. Wiadomo, że bokser-legenda Muhammad Ali lubił towarzystwo jej członków<!--[if !supportFootnotes]-->[24]<!--[endif]-->. Uważa się, że promotorzy walk pięściarza nie oszukiwali go i oferowali mu wysokie stawki za pojedynki, ponieważ wiedzieli kto za nim stoi. Ali rozumiał siłę, tak jak Sonny Liston rozumiał mafię. Ali rozumiał, że nie zadzierasz z muzułmanami („you did not fuck with the Muslims”). Podobała mu się ich siła. Starał się nie zauważać tego, że Naród Islamu, w pierwszym okresie swojego istnienia, zasilali byli więźniowie. Ludzie brutalni, którzy zabiliby cię, gdybyś wszedł im w drogę.<!--[if !supportFootnotes]-->[25]<!--[endif]--> Brutalne morderstwa Hanafitów i ich brutalna reakcja „Hanafi incident” z 1973 roku Sprawa hanafitów wymaga wyjaśnienia w kontekście Czarnej Mafii i Czarnych Muzułmanów. Hanafici to ugrupowanie, które wyłoniło się z NOI. Była to jedna z prób wyjścia z izolacji afroamerykańskiego islamu. Założył je Erenst Mcgee (znany w NOI jako Ernest 2X), który pełnił funkcję sekretarza narodowego Fruit of Islam. Opuścił Naród Islamu po tym, jak poróżnił się z Elijahem Muhammadem o kwestie doktrynalne. Według niego, należało powrócić do „czystego islamu”. Pozbawić religię, nazwijmy to, amerykańskiego obciążenia, naleciałości historyczno-kulturowej. Ernest 2X przyjął nowe imię, odtąd nazywał się Hamaas Abdul Khaalis. Ogłosił się kalifem, przewodnikiem nowego ugrupowania muzułmańskiego z siedzibą w Harlemie (Hanafi Madhab). Zgodnie ze swoją nazwą, miało nawiązywać do szkoły prawniczej imama Abu Hanify. Hanafici, w przeciwieństwie do NOI, nie uznawali segregacji rasowej, nie odcinali się od Stanów Zjednoczonych. Ich kalif wywieszał amerykańską flagę, zarówno przed świątynią, jak i swoim domem. Nauczam, że islam jest dla każdego, nie tylko dla czarnych. Dlatego właśnie eksponuję flagę. Nie zamierzam wracać do Afryki<!--[if !supportFootnotes]-->[26]<!--[endif]-->. Liczące około tysiąc członków ugrupowanie religijne Hanafitów, znane było również z tego, że pozyskało koszykarza Lewa Alcindora (Kareem Abdul-Jabbar). Ten konwertyta podarował im dom zakupiony przez siebie w Waszyngtonie. Kalif Hanafitów publicznie atakował Naród Islamu za nauczanie fałszywej religii. Wysłał nawet do pięćdziesięciu siedmiu świątyń Narodu Islamu, w tym filadelfijskiej numer 12, a następnie do ministrów NOI listy, w których nie tylko potępiał Wysłannika, ale i przedrzeźniał jego imię. Pisał w nich m.in.: Elijah Mukammad (celowo zniekształcone) powinien dogłębniej przestudiować lekcje Farda (założyciela NOI Wallace’a Farda Muhammada). On głosi ludzki mit i kłamstwo swojego nauczyciela. Ostrzegamy was (tj. Czarnych Muzułmanów) przed nadchodzącym dniem zmartwychwstania i karą, która spadnie na tych, którzy przyrównują się do Wszechmogącego Boga (Allah)(...)Tak długo, jak pozostajecie głusi, niemi i ślepi, będziecie od nas słuchać (słowa prawdy)<!--[if !supportFootnotes]-->[27]<!--[endif]-->. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Kierownictwo Czarnej Mafii zorganizowało nadzwyczajną naradę, w czasie której postanowiono wysłać żołnierzy do Waszyngtonu, do Hanafitów. I tak też się stało. Głównym celem ataku był kalif, ale w rezultacie akcji wymordowano prawie całą jego rodzinę, łącznie siedem osób, głównie kobiety i dzieci („nasienie hipokryty jest w nich”). Napastnicy z Czarnej Mafii utopili niemowlęta w wannie i zlewie. Mamy do czynienia z brutalnymi mordercami. Utopić dziecko, które ma dziewięć dni? Większość ludzi boi się trzymać niemowlaka w dłoniach, a tu masz kogoś, kto po prostu bierze takiego i topi.<!--[if !supportFootnotes]-->[28]<!--[endif]--> “Hanafi incident” z 1973 roku, jak określiła to prasa, był największym masowym morderstwem w historii Waszyngtonu i jednym z najbardziej haniebnych w historii Ameryki. Naród Islamu publicznie przyznał, że nie ma nic wspólnego z tą zbrodnią. Oskarżył FBI o jej zlecenie w celu zdyskredytowania Czarnych Muzułmanów. Jak się okazało, akcja Czarnej Mafii w Waszyngtonie była przeprowadzona w nieudolny sposób. Nie była to zbrodnia doskonała. W toku przeprowadzonego śledztwa ustalono też, że mordercy Czarnej Mafii ukradli z domu Hanafitów tysiąc dolarów, z czego dwieście oddali na świątynię numer 12. Szybko złapano większość podejrzanych i postawiono przed sądem. Hamaas Abdul Khaalis poprzysiągł jednak zemstę. Utożsamiał wymiar sprawiedliwości w osobie sędziego Bramana i obrońców oskarżonych z mordercami swoich dzieci. Miał poczucie, że sprawiedliwości nie dzieje się zadość. Skazano i to nie na karę śmierci, czego domagał się przywódca Hanafitów, zaledwie czterech z ośmiu sprawców zbrodni. Co więcej, władze zapewniły im ochronę, ukryły ich w tajnych lokacjach. Kiedy najbardziej potworne i brutalne przestępstwo zostało popełnione tutaj, w tym mieście, ani jeden członek rady miasta, przywódca kościelny, czy lider ruchu praw człowieka, nie zabrał głosu<!--[if !supportFootnotes]-->[29]<!--[endif]-->. „Hanafi Siege” z roku 1974 Hamaas Abdul Khaalis wraz z sześcioma zwolennikami zaatakował w Waszyngtonie siedzibę organizacji żydowskiej B’nai B’rith i wziął zakładników. Miał zamiar ich zabić. Zapowiedział, że święta wojna zaczęła się kilka lat temu. Obwiniał „żydowskiego sędziego” Leornarda Bramana o odgrywanie złej roli w procesie morderców Hanafitów. Żydów, zaś, o kontrolowanie sądów i prasy oraz dążenie do przejęcia władzy nad światem. Krzyczał, by wynieśli się z Ameryki. Żądał wydania mu morderców ze świątyni numer 12 (wspominał też o mordercach Malcolma X), zwrócenia 750 dolarów, które musiał zapłacić za obrazę sądu w czasie wspomnianego procesu i nie wyświetlania filmu Muhammad, Wysłannik Boga, który uważał za świętokradczy. Ponadto Herbert Muhammad, brat Wallace’a Muhammada i Jeremiah Shabazz, który stał na czele świątyni numer 12, mieli osobiście stawić się w waszyngtońskiej B’nai B’rith i przeprosić za udział w masakrze z 1973 roku. Władze nie mogły spełnić tych żądań. Wezwały na pomoc ambasadorów Egiptu, Iranu i Pakistanu. Mieli oni pełnić rolę negocjatorów z porywaczami. Abdul Khalis zgodził się ich przyjąć i rozmawiali o islamie. W końcu ustąpił, wypuścił zakładników i poddał się. W ostatecznym rozrachunku, Hanafici zabili jedną osobę i zranili ponad czterdzieści, niektóre poważnie. Niedługo potem zostali osądzeni.<!--[if !supportFootnotes]-->[30]<!--[endif]--> Czarna Mafia zmieniała się wraz z Narodem Islamu. Doświadczyła skutków jego ewolucji po śmierci Elijaha Muhammada, tzw. reform Second Resurrection Wallace’a D. Mohammeda<!--[if !supportFootnotes]-->[31]<!--[endif]-->. Traciła wpływy. Wyłoniła się z niej następnie Junior Black Mafia (JBM), która zaczęła tworzyć swoją własną historię. Malcolm X podobno odszedł z Narodu Islamu, ponieważ widział, że ster tej organizacji przejmują przestępcy i mordercy. <!--[if !supportFootnotes]-->
<!--[endif]--> <!--[if !supportFootnotes]-->[2]<!--[endif]--> agent FBI o Czarnej Mafii, Sean Patrick Griffin, Superbad: The Violent Rise and Fall of the Black Mafia, Milo Books, 2005 (to jest brytyjskie wydanie ksiązki: Black Brothers, Inc.: The Violent Rise and Fall of Philadelphia's Black Mafia), str. 130 <!--[if !supportFootnotes]-->[22]<!--[endif]--> tamże, str. 167 oraz: Sean Patrick Griffin, Philadelphia's Black Mafia: A Social and Political History (Studies of Organized Crime), Kluwer Academic Publishers, 2003, str. 61-66, 183-193 (załączniki)
|
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...
Typowy Arab - Jaki j...
Araby faceci - Araby faceci chodzą co...