|
Wczoraj z okazji Dni Kultury Kuwejtu odwiedziłem Filharmonię Narodową bez wielkiego przekonania. Koncert zespołu z Kuwejtu sprowadzonego przez Ambasadę, nagłaśniany w bardzo niewielkim stopniu zapowiadał się zwyczajnie. Jednak zwyczajny nie był. Dawno nie widziałem tak naturalnej radości z grania, entuzjazmu i bardzo dobrej muzyki.
Trudno opowiadać o muzyce. Nigdy tego nie umiałem robić, dlatego nie będę starał się dokonać prawdziwej recenzji. Powiem jednak o tym, co mnie poruszyło najbardziej. Prawie pod koniec koncertu – na scenę weszli studenci iraccy i saudyjscy, których duża grupa przebywa w Polsce (kilkunastu-kilkudziesięciu) i razem z muzykami, przedstawicielami ambasad i dziećmi mieszkających w Polsce Arabów wspólnie bawili się i tańczyli. Nie ma ładniejszej symboliki pokoju między Irakiem a Kuwejtem. Drugim elementem, który zwrócił moją uwagę były życiorysy muzyków – piloci, dyrektorzy w ministerstwach, żołnierze – większość z nich traktowała występ w zespole jako dodatkowe zajęcie, które sprawiało im wyraźną frajdę. Z kilkunastoosobowego zespołu 4 osoby były rodzeństwem, kilku kuzynami – i ten bliski związek było widać. Trzecim z elementów, już nie zaskakującym dla mnie, bo na kilku koncertach tego typu byłem, ale z pewnością dla wielu osób, które występy muzyków z Zatoki Perskiej oglądały po raz pierwszy była „domowa atmosfera”. Człowiek w przeciwieństwie do standardowych koncertów w Polsce nie jest widzem, jest uczestnikiem koncertu – powinien klaskać, cieszyć się, komentować, najlepiej popijać herbatę zajadać ciastka i zagadywać do osób grających i śpiewających. Jeżeli czuje się na siłach – nucić z nimi, jeżeli chce tańczyć – przyłączyć się do tańca. Na tym koncercie z początku tego nie było (nawet w przerwie jeden z dyplomatów rozpytywał się polskich pracowników czy jest dobrze, bo nikt nie klaszcze w trakcie, nie nuci i nie widać, żeby się dobrze bawili) ale już pod koniec tak – i dobrze, dzięki temu i artyści wiedzieli, że koncert cieszył się uznaniem. Dzisiaj jest ostatni dzień by ich zobaczyć – wstęp wolny, wszystkich serdecznie zapraszam, a Ambasadzie gratuluje bardzo dobrego koncertu: 5.04.2009 godz.17:00 Pałac Kultury i Nauki Plac Defilad 1, Sala Koncertowa, VI piętro
|
Bez lichwy. Czy możn...
reply this post - When you are in the...
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...