Strona Główna
Wokół filmu: Poupées. Une femme de Damas Drukuj
Ewa Linek   
poniedziałek, 30/03/2009

Współczesny Damaszek. Przeciętna, syryjska, nuklearna rodzina – ojciec i matka wychowują dwie małe córeczki, Nayę i Yarę. Właściwie wychowuje je mama, bo tata większość czasu spędza w pracy, a w wolnych chwilach uprawia sport. Mama – nie pracuje; całe dnie spędza z dziewczynkami w domu. Tak każe tradycja. Tradycja, która każe jej być przede wszystkim dobrą żoną i matką.

 

Tymczasem Manal, kobieta trzydziestokilkuletnia, marzy o powrocie do pracy, z której zrezygnowała po narodzinach pierwszej córki. Z wykształcenia jest informatykiem, choć gdy wybierała studia, wielu mówiło jej, że powinna zapisać się do szkoły szycia, bo przynajmniej nauczyłaby się czegoś, co przydałoby jej się w domu. Kiedy przed urodzeniem dzieci pracowała zawodowo, czuła się potrzebna i dzięki pracy żyła pełnią życia. Dziś, kiedy podejmuje próby znalezienia zatrudnienia, zmagać się musi nie tylko z trudnościami w znalezieniu wolnego etatu, lecz przede wszystkim z dezaprobatą ze strony rodziny, głównie swojej konserwatywnej matki, która wprawdzie nie próbuje jej przeszkodzić w poszukiwaniach, jednak wciąż przekonuje ją, że praca zawodowa jest całkowicie zbędnym kaprysem. Teść Manal bardzo ceni synową za to, że jest inteligentna i zaradna, i dobrze wykształcona. Najważniejsze jednak, że jest dobrą gospodynią i żoną dla jego syna. W rzeczy samej, obowiązki żony i matki Manal wypełnia wzorowo, sprzątając, gotując, robiąc zakupy. Od czasu do czasu tylko prosi o pomoc mamę, która godzi się wtedy, by przez kilka godzin zajmować się dziewczynkami. Mąż Manal jest życzliwym człowiekiem, ich małżeństwo wygląda na bardzo udane.

 

Film ma też drugą pierwszoplanową bohaterkę: jest nią ciemnowłosa i ciemnooka Fulla, czyli odpowiednik lalki Barbie w świecie arabskim, produkowana przez syryjską firmę New Boy i wprowadzona na bliskowschodnie rynki w 2003 roku, dokładnie wtedy, kiedy oficjalnie zakazano sprzedaży Barbie w Arabii Saudyjskiej – jednym z najbogatszych, a zatem będących interesującym targetem, krajów arabskich.


Córeczki Manal zafascynowane są telewizyjnymi reklamami, w których Fulla czesze swoje bujne włosy, a potem zakrywa je hidżabem. Inny spot reklamuje zestaw dla lalki – dywanik modlitewny, białą abaję i specjalną torbę, w której można je schować. Znak firmowy Fulla to ogromna machina marketingowa, pozwalająca sprzedawać nie tylko lalki i niezliczoną gamę akcesoriów dla nich (miniaturowe ubranka, przybory do czesania, spinki do włosów, mebelki i inne rzeczy, których lalka potrzebuje do tego, by być szczęśliwą), ale także wiele innych towarów przeznaczonych dla dziewczynek: płatki śniadaniowe, kubeczki, parasolki, torebki, gumę do żucia. Wszystko, o czym może marzyć młoda dama. Lalka jest także bohaterką niezliczonych filmów animowanych, książeczek dla małych dziewczynek i programów telewizyjnych. W świecie gadżetów Fulli dominuje obowiązkowo odcień cukierkowego różu, który tak dobrze znamy na Zachodzie z reklam lalek Barbie.


Producent Fulli prowadzi bardzo regularne badania konsumenckie, na podstawie których systematycznie dostosowuje swój produkt do życzeń klientów. Film El Jeiroudi zawiera fragmenty rozmowy z przedstawicielem firmy Fulla, wykładającego pokrótce filozofię marki, która ma przede wszystkich spełniać oczekiwania konserwatywnej części klienteli. To dlatego od pewnego czasu Fulla posiada na stałe plastikową bieliznę – koszulkę na ramiączkach i getry do kolan – by nie można było rozebrać jej całkowicie. Lalka nie ma też chłopaka, czyli odpowiednika amerykańskiego Kena [1].  Filozofia wykreowana wokół niej przypisuje jej ściśle określone cechy: z reklam możemy się dowiedzieć, że Fulla szanuje swoich rodziców, jest głęboko wierząca, a jej największym pragnieniem jest bycie dobrą żoną i matką. Oprócz tego jest uczciwa i nigdy nie kłamie; jest miła dla przyjaciół, uwielbia lekturę i modę. W ten sposób Fulla stanowi miniaturę idealnej syryjskiej kobiety.

 

Przedstawiciel firmy Fulla podkreśla z zadowoleniem, że syryjska lalka nie jest (pomimo oczywistego podobieństwa) dokładnym odzwierciedleniem Barbie – różni się od niej budową, wielkością piersi, kształtem sylwetki. Trudno wyobrazić sobie rzeczywiste różnice anatomiczne między kobietami amerykańskimi a syryjskimi; w przypadku lalki chodzi jednak o propagowanie różnych wzorców (o tym, jakie konkretnie to wzorce, niech świadczy choćby sprzeciw władz Republiki Tunezyjskiej wobec wprowadzenia Fulli na tamtejszy rynek, które zostało uznane za próbę krzewienia wartości religijnych, co jest sprzeczne z propagowanym w Tunezji laickim modelem myślenia). Film zatem, pokazując dramatyczne skutki społeczne określonych strategii marketingowych, porusza jeszcze jeden niezwykle istotny problem, jakim jest komercjalizacja wartości religijnych i rodzinnych, obecna także w świecie arabsko-muzułmańskim. Wspomniane strategie wydają się być elementem swoistego błędnego koła, w którym z jednej strony mamy istniejące, choć niekoniecznie pożądane przez wszystkich wartości, z drugiej zaś system ich powielania i umacniania w imię polityki nastawionej na maksymalny zysk.

 

Obecnie przez Syrię przetacza się fala konserwatyzmu, przejawiająca się m.in. coraz częstszym noszeniem chust przez coraz młodsze dziewczęta, które ubierają się wprawdzie w zgrabne, podkreślające sylwetkę ubrania, zasłaniają jednak włosy i dekolt modnie (a przy tym na rozmaite sposoby) zawiązaną chustą. W filmie El Jeiroudi pokazana została scena kąpieli dziewczynek przez Manal. Starsza z nich, wówczas trzyletnia, ze względu na obecność operatorki kamery wstydzi się rozebrać przed wejściem do wanny, mówiąc, że przecież dziewczynki nikt nie może zobaczyć. Fakt wstydu przed pokazywaniem ciała u tak małego dziecka przykuł uwagę reżyserki, która zdecydowała się włączyć tę scenę do ostatecznej wersji filmu. Wydaje się, że obok szeregu innych czynników będących częścią tradycyjnego wychowania dzieci w świecie muzułmańskim nie bez wpływu pozostaje tutaj wspomniany już powyżej fakt, że nawet lalki nie można zobaczyć zupełnie nago. Znacznie bardziej uderzające jest jednak to, że sama Manal mówi córce przed kąpielą, żeby – zważywszy na obecność kamery – nie zdejmowała majteczek.


Manal jest inteligentną kobietą, świadomą – jak wynika z jej rozmów z reżyserką podczas realizacji filmu – wpływu, jaki wywiera polityka producentów Fulli na świadomość małych dziewczynek, i otwarcie sprzeciwia się wpajaniu tej filozofii swoim dzieciom. Tym jednak, co szokuje najbardziej, jest fakt, że na poziomie codziennego życia jej postawa implikuje przekazanie im dokładnie tych samych wzorców. Uderzającym tego przykładem jest scena, w której bohaterka telefonuje do męża, by zapytać, czy może udać się na kilka godzin do swojej dawnej firmy, gdyż mogłaby pomóc w czymś byłym współpracownikom – mąż Manal wydaje się być zdziwiony tym pytaniem i nie ma nic przeciwko, zgadza się nawet wstąpić po nią wracając z pracy. Manal uznała jednak, że jej obowiązkiem jest zapytanie męża o zdanie. Film El Jeiroudi koncentruje się na tym właśnie fenomenie – rozgrywającym się na poziomie nieświadomości powielaniu schematów, których bohaterka nie akceptuje. Warto zauważyć, że problem ten nie jest niczym ani nowym, ani zaskakującym i w wielu punktach dotyczy również świata zachodniego i sytuacji kobiety jako takiej, wciąż – choć w różnym stopniu – uwikłanej w system wartości kultury patriarchalnej.


Dramat Manal polega na przekonaniu, że musi być kobietą perfekcyjną. W kulturze arabskiej oznacza to dokładnie tyle, że nie wolno jej uchybić obowiązkom nałożonym nań przez tradycję; jeśli więc nawet znajdzie pracę, nie wolno jej będzie dopuścić do sytuacji, w której będzie ona miała wpływ na wzorowe prowadzenie domu. Nawet zatem, jeśli uda jej się pogodzić ze sobą te dwie rzeczy, jej uwaga nieustannie skupiona będzie na równowadze między nimi, do której zaburzenia nie wolno jej dopuścić pod groźbą braku akceptacji ze strony męża i dalszej rodziny. O ile więc Manal wciąż próbuje podejmować pewną walkę o autonomię – wśród wszystkich ról, na których zakwestionowaniu opiera się jej postawa, jedna pozostaje absolutnie niepodważalna: to rola żony i matki. Samorealizacja na polu zawodowym może być więc dla niej jedynie swoistym, nadprogramowym luksusem, na który może sobie pozwolić dopiero po wypełnieniu swej podstawowej roli. Film pokazuje przy tym, że Manal jest całkowicie sama ze swoimi pragnieniami i próbą ich realizacji – w Syrii bowiem nikt nie zachęca kobiet do osobistego rozwoju – jej  dylemat zaś polega na konieczności nieustannego balansowania pomiędzy samorealizacją a akceptacją ze strony bliskich; nasuwa się jednak pytanie, czy równowaga między tymi dwiema wartościami jest w jej przypadku w ogóle możliwa...

 

1. Por. S. T. Martin, Lalka, która ma wszystko – prawie wszystko, przeł. P. Likus, www.arabia.pl, 03.11.2005 (URL http://www.arabia.pl/content/view/281180/132/, sprawdzony 29.03.2009)


Poupées. Une femme de Damas (2007), reż. Diana El Jeiroudi, dokumentalny, Syria/Dania, czas trwania 54'.

 

Film pokazywany był na Festiwalu Filmów Śródziemnomorskich w Montpellier w 2008 roku.


 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Anonimowy   |2009-09-19 17:14:14
Ta syryjska lalka powinna mieć inne ubranie dlatego ,że w czarnym ubranku może
być jej za gorąco.Niech zobaczy troche inny styl .....
Raduś   |2009-11-15 10:29:42
Owa recenzja bardziej mi się podoba od samego filmu
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO