Strona Główna
Historia, tradycje i teologia rdzennych chrześcijan w krajach arabskich - cz. 1 Drukuj
Mateusz Rzeszut   
poniedziałek, 23/03/2009

Kościół Św. Józefa w Bejrucie (fot. Halina L.Ch.) Literatury na temat dominującej wiary na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, czyli islamu, jest już całkiem sporo. Nie jest więc trudno zasięgnąć jakichkolwiek informacji dotyczącej wiary muzułmańskiej, gdy zaczniemy czytać pozycje profesora Bielawskiego, prof. Daneckiego, czy prof. Dziekana. O wiele mniej uwagi poświęca się jednak największej mniejszości wyznaniowej w krajach arabskich, jaką są chrześcijanie.

 

Należy pamiętać, że właśnie tereny Bliskiego Wschodu są kolebką wiary chrześcijańskiej. Między innymi dlatego zdecydowałem się zająć się tym tematem w niniejszej pracy.


Często zapominamy, że słowo Arab nie jest synonimem pojęcia muzułmanin. Są bowiem również Arabowie - chrześcijanie. Należy jednak pamiętać, że nie wszyscy chrześcijanie zamieszkujący kraje arabskie są ludnością pochodzenia arabskiego. Przykładem tego są Koptowie, którzy są rdzenną ludnością Egiptu, mieszkającą w tym kraju jeszcze przed inwazją arabską w 639 roku. Zachowali oni swoją wiarę i na co dzień posługują się językiem arabskim, a zatem co najwyżej zostali zarabizowani.


Obecnie chrześcijanie krajów arabskich zamieszkują przede wszystkim kraje Bliskiego Wschodu, zwłaszcza Liban, Syrię, Irak, Jordanię, Palestynę, a w Afryce Północnej Egipt. Jest również grupa chrześcijan w Sudanie. Zamieszkuje ona jednak południową niearabską część tego kraju i są to w zdecydowanej większości plemiona murzyńskie. W Chartumie natomiast mieszkają nieliczni Koptowie pochodzenia egipskiego. Dlatego też pozwolę sobie pominąć chrześcijan z Sudanu.


Inaczej sytuacja wygląda w krajach Zatoki Perskiej i w Afryce Północnej. Te tereny uległy całkowitej islamizacji. Faktem jest, że znaczna część ludności krajów Zatoki, zwłaszcza Emiratów, Kuwejtu, Bahrajnu, Omanu, Kataru, czy nawet Arabii Saudyjskiej, gdzie wiara nie muzułmańska jest nielegalna, wyznaje chrześcijaństwo, jednak jest to ludność obcego pochodzenia. Zanik chrześcijaństwa u ludności autochtonicznej w Zatoce Perskiej jest prawdopodobnie związany jeszcze z polityką proroka Muhammada, który według niektórych wzbudzających kontrowersje  przekazów, nakazał wypędzić ludność nie muzułmańską z Półwyspu Arabskiego. Chrześcijaństwo w krajach arabskiego Maghrebu zanikło w ciągu kilkudziesięciu lub stu kilkudziesięciu lat od pierwszych podbojów tych terenu przez Arabów. Tak więc jeśli mówimy o ludności chrześcijańskiej w krajach Zatoki Perskiej i Afryki Północnej, to musimy pamiętać, że jest to albo ludność obcego pochodzenia, albo ludność rdzenna, która dobrowolnie zrzekła się islamu na rzecz chrześcijaństwa, ryzykując częstokroć reputacją, akceptacją przez rodzinę czy nawet utratą życia.


W swojej pracy chciałbym jednak skupić się na chrześcijaństwie na Bliskim Wschodzie i w Egipcie, pomijając w związku ze wspomnianą sytuacją kraje Zatoki Perskiej i Maghrebu. Uważam oczywiście, że i oni zasługują na uwagę, jednak celem mojej pracy jest przedstawienie tych kościołów orientalnych, które przetrwały pomimo silnej ekspansji islamu i o tradycji starszej niż islam. Obecne chrześcijaństwo w Zatoce Perskiej i w krajach Maghrebu jest bowiem zjawiskiem wtórnym i myślę, że jest to temat na obszerniejszą lub zupełnie oddzielną pracę.
Wyznawcy Chrystusa na Bliskim Wschodzie i w Egipcie przynależą do następujących orientalnych kościołów: 


- maronicki,
- asyryjski (chaldejski, wschodniosyryjski),
- syryjski (jakobicki, syrojakobicki, zachodniosyryjski),
- koptyjski,
- Prawosławny Kościół Antiochii
- ormiański
- etiopski


Spory teologiczne chrześcijan na Bliskim Wschodzie są związane przede wszystkim z naturą Chrystusa. Do wielu rozłamów z tego tytułu doszło po Soborze w Chalcedonie (451) . Do monofizytów zalicza się: koptów, syryjczyków, etiopczyków i ormiańczyków. Maronici natomiast wyznają monoteletyzm, a Chaldejczycy nestorianizm. Melchici, tak samo jak Bizancjum, uznawali boską i ludzką naturę Chrystusa w jednej osobie.

 

Ponadto na Bliskim Wschodzie mieszkają również wyznawcy  kościoła ormiańskiego i etiopskiego oraz wspólnot chrześcijańskich, których korzenie nie wywodzą się z Bliskiego Wschodu. Są to m. in. rzymsko- i grekokatolicy, grekoprawosławni oraz protestanci (m. in. luteranie, baptyści i zielonoświątkowcy). W II rozdziale przedstawiam wspólnoty chrześcijańskie, które powstały na terenach obecnych krajów arabskich.


I. CHRZEŚCIJANIE W MORZU ISLAMU

 

Dla Arabów chrześcijaństwo nie było religią nieznaną. Zetknął się z nim sam Muhammad, a arabscy książęta Lahmidzi i Ghassanidzi oraz co najmniej kilka innych plemion wyznawało chrześcijaństwo. Islam uznaje Torę, Biblię oraz ewangelię, gdzie zdaniem  muzułmanów jest zapowiedź przyjścia proroka Muhammada. Wedle tradycji Żydzi i chrześcijanie nie przestrzegali swoich ksiąg i je fałszowali. Dlatego też Bóg zesłał Koran, w którym po raz trzeci i ostatni przypomniał ludziom, czego od nich oczekuje. Islam jako religia absolutnie monoteistyczna odrzuca chrześcijańskie dogmaty m. in. o Trójcy Świętej, uznaniu Chrystusa za Boga (to pierwsze uważa się za politeizm, a to drugie za bluźnierstwo) oraz o jego ukrzyżowaniu. Jezus w islamie (Isa) jest tylko największym prorokiem przed przyjściem Mahometa. Często muzułmanie błędnie uważają za trzecią osobę boską Marię (Maryam), matkę Jezusa [1].


Islam uznaje jednak żydów i chrześcijan za wyznawców tego samego Boga. Mają więc status ludzi chronionych (ahl az-zimma). Posiadają objawione przez Boga księgi, więc są ludźmi Księgi (Ahl al-Kitab). Status ten uprawnia do swobodnego wyznawania wiary oraz ochrony w państwie muzułmańskim. Nakładano na nich jednak podatek pogłówny (dżizja).


Chrześcijanie odgrywali istotną rolę w kształtowaniu się kultury islamu. Zajmowali się nauką, zwłaszcza medycyną i literaturą. Sprawowali także wysokie funkcje polityczne we władzach kalifatu (wezyrowie) [2].  Za czasów Abbasydów tłumaczyli też na j. arabski ważne dzieła starożytnych uczonych. Do najwybitniejszych postaci tamtej epoki należy z pewnością Husajn ibn Ishak (zm. 873), pochodzący z Iraku. W fatymidzkim Egipcie oraz w Andaluzji chrześcijanie dochodzili do wysokich stanowisk politycznych i administracyjnych. Kalifowie często na tym tle podsycali polemiki religijne. Chrześcijanie szybko poczuli się zagrożeni i wielu duchownych, m. in. jeden z Ojców Kościoła, Jan Damasceński (zm. ok. 749), zhellenizowany Syryjczyk związany z Bizancjum, uznał islam za groźną herezję. Ibn Ishak al.-Kindi, bywalec abbasydzkiego dworu, również nie szczędził krytycznych słów wobec islamu, Koranu i Muhammada. Islam ostro krytykował także Ibn al.-Ibri (zm. 1286), żyd należący do Kościoła syryjskiego. Warto wspomnieć, że w ówczesnych państwach europejskich żaden innowierca nie mógł krytykować religii państwowej, tymczasem na Bliskim Wschodzie chrześcijanie podważali proroczą misję Muhammada.


W muzułmańskiej Andaluzji, gdzie religie mocno się zmieszały, chrześcijanie stanowili większość w VIII i IX wieku. Chociaż zachowali struktury polityczne i kulturalne oraz majątek, to wielu przechodziło na islam, aby mieć lepszy dostęp z nowości docierających ze Wschodu. Tymczasem chrześcijańscy teologowie surowo potępiali asymilację swoich wiernych z kulturą arabską. Niejaki Alvaro z Kordowy w połowie IX w. skrytykował tych, którzy noszą muzułmańskie stroje, interesują się arabską muzyką i poezją i używają języka arabskiego. Ostrzegał, że jeśli tak dalej pójdzie, to trzeba będzie przetłumaczyć Ewangelie na arabski.


Nie dało się uniknąć konfliktów międzykulturowych i międzywyznaniowych. W latach 850-859 wielu co gorliwszych chrześcijan poszło na męczeńską śmierć, publicznie krytykując islam. To jednak było potępiane przez niektórych chrześcijańskich duchownych, zwłaszcza po egzekucji biskupów, którzy obrażali muzułmanów i odmawiali skruchy. Przykładem tego jest Eulogiusz z Kordowy.


Otwarcie się Andaluzji na Bliski Wschód i Bizancjum sprzyjało kontaktom między lokalnymi Kościołami. Według „Kroniki mozarabskiej” napisanej przez chrześcijan z Toledo lub Murcji, zdarzały się prześladowania chrześcijan. Od IX w. nie mogli budować nowych kościołów. Chociaż w IX i X w. nadal stanowili większość, musieli czasem uciekać przed represjami do chrześcijańskich prowincji. Wielkie prześladowania rozpoczęły się w XI w. (1013r. w Kordowie, 1065r. w Saragossie, zakończona wypędzeniem przez Almorawidów – chrześcijan, a w 1145r. przez Almohadów, włącznie z z Żydami).


W ciągu dziejów sytuacja mniejszości chrześcijańskich nie była aż tak dobra, jak twierdzą niektórzy muzułmańscy autorzy. Bywała jednak lepsza niż sytuacja żydów i chrześcijan posądzonych w państwach europejskich o herezję, jak to miało miejsce np. W przypadku albigensów.


Podsumowując, można postawić tezę, że w państwach ustabilizowanych mniejszościami wyznaniowymi nie interesowano się, a prześladowania następowały tylko w przypadkach interwencji z zewnątrz [3].

 

Źródła:

 

[1]Thoraval Y. – Słownik cywilizacji muzułmańskiej, wyd. Książnica, Larousse 1995, s.66-67;

[2] Danecki J. – Kultura islamu. Słownik, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1997, s. 58;

[3]Thoraval Y. – Słownik cywilizacji muzułmańskiej, wyd. Książnica, Larousse 1995, s.66-67;

 

 

 

 

 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
slavo   |2009-03-24 15:25:06
Mateuszu,

Czekam cierpliwie na kolejne części pracy. Różnice między
niektórymi z Kościolów są dla mnie... malo czytelne. Będę wdzięczny za
rozjaśnienie problemu.
Mateusz Rzeszut  - O różnicach   |2009-03-24 15:57:30
będzie mowa w koljnych częściach, gdzie opisane będą wschodnie
wyznania.
Generalni e, różnice w sferze teologicznej tyczą się przede wszystkim
tego, czy Chrystus był tylko Bogiem (monofizytyzm), tylko człowiekiem
(arianizm), Bogiem i człowiekiem (nestorianizm), czy też Bogiem i człowiekiem z
jedną wolą (boską).
Do tego dochodziły spory polityczne wynikające z potrzeby
uniezależnienia się od Kościoła rzymsiego i bizantyjskiego.
O tym zresztą
napiszę w kolejnych częściach.
mahomecik lysy   |2010-01-05 21:19:20
Autor chyba nie czytal koranu, do ktorego gorliwie sie
stosowali muzulmanie- to pierwza ksiazka w stylu mein
kampf ,islam to pierwszy faszyzm,a mahomet to pedofil,
zlodziej, bandzior, psychopata i prawdopodobnie chory psychicznie
po kontakcie z samym diablem ktory mu objawil
szatanskie wersety jako niby Gabriel hahaha
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO