|
Witam państwa, Czuję się w obowiązku odpowiedzieć na komentarz jaki pojawił się pod informacją o Naszym Wieczorze Kultury Jordańskiej. Do organizacji tego wieczoru przygotowałam się bardzo starannie, zresztą zawsze tak robimy przy organizacji Wieczorów Kultury poszczególnych Krajów Biblijnych. Każdy kraj ma przecież swoją specyfikę i swój charakter. Zaczęliśmy te przygotowania zaraz po powrocie z wycieczki z Jordanii, czyli w lutym ubiegłego roku.
W tym czasie poruszyłam niebo i ziemię aby zgromadzić jak najwięcej informacji dotyczących tego kraju a zwłaszcza jego dokonań kulturalnych. Sama nie zdawałam sobie sprawy że będzie z tym tak duży problem, wysyłałam pisma i to zarówno w postaci tradycyjnej poczty jak i mailowo do: Ministerstwa Turystyki w Ammanie, Ambasady Polskiej w Ammanie, Ambasady Jordańskiej w Niemczech, pisałam do Pani bezpośrednio odpowiedzialnej za marketing Jordanii a pracującej w ambasadzie w Niemczech, czyli do każdego kto w jakikolwiek sposób mógłby mi pomóc w organizacji Wieczoru Kultury Jordanii. Pisałam tez z prośbą o pomoc do portalu arabia.pl. Wszędzie tez pisałam o programie wieczoru wtedy jeszcze proponowanym pod rozwagę i wszędzie widniała pozycja „Utracony honor: Miłość i śmierć we współczesnej Jordanii” pani Normy Khouri. Nikt nigdy łącznie z panami z Jordanii którzy byli zaproszeni na spotkanie nie zanegował, ani nie oburzył się , ani nie protestował, że zamierzam przytoczyć fragmenty pozycji która tak poruszyła Nell. Nikt na portalu arabia.pl również nie podjął dyskusji na ten temat. A przecież program imprezy widniał tu od dawna. W Polsce dostępne są dwie przetłumaczone na język polski pozycje książkowe, jedna to „Autobiografia. Królowa Noor” - autobiografia żony zmarłego w 1999 roku króla Jordanii Husajna i druga książka Normy Khouri. Moglam wybierać tylko pomiędzy tymi dwiema pozycjami. Pewnie gdybym wybrała tą pierwszą ktoś zapytałby dlaczego właśnie tą? A teraz jaki był cel tego spotkania i czy został on osiągnięty? Celem było przekazanie przeciętnemu Polakowi informacji o Jordanii w sposób zachęcający go do odwiedzenia jej. Przekazanie informacji o kulturze Jordańskiej zaczęliśmy od szukania muzyki Jordańskiej stąd toczyliśmy roczne „ boje” o znalezienie utworu muzycznego jaki moglibyśmy zaprezentować publiczności. W czasie wycieczki w Jordanii w przygodnej restauracji spotkaliśmy muzyka wykonującego swoje utwory, prosiliśmy go o skopiowanie nut do utworu jaki wykonywał, niestety nuty były po arabsku, nie nadawały się do użytku dla muzyków europejskich. Pan Saleh ( obecny na Wieczorze) próbował nam w tym pomóc w Polsce korespondując ze swoim bratem w Jordanii i prosząc go o nuty, ten nuty przysłał ale niestety bez akordów, praca nad przygotowaniem utworu trwałaby zbyt długo i byłaby pracochłonna . W końcu Panu Dominikowi udało się znaleźć utwór jaki zaprezentował na Wieczorze. Myślę że choć trochę w innym klimacie jednak na pewno wartościowy i piękny. Nie będę więcej tutaj nikogo zanudzać naszą praca nad wieczorem ale zaręczam że była to najbardziej żmudna i długotrwała praca nad poszukiwaniem materiałów do Wieczoru jaką do tej pory wykonaliśmy. A teraz kontrowersyjny spektakl. Wiedzieliśmy ze temat jest dość trudny , liczyliśmy się z tym, stąd też złagodziliśmy go wykładem pana dr Krzysztofa Woźniaka , wykładem który spotkał się z żywym zainteresowaniem widowni również jej Jordańskiej części. Niestety problem jest, ale pokazaliśmy że nie jest to tylko problem Jordański, że jest to też problem istniejący nie tylko w krajach arabskich ale też nawet w Europie. Pan dr Woźniak zakończył wykład refleksją, że z takich książek, spektakli powinniśmy wyciągać wnioski my wszyscy, nie dzielił nikogo na nacje ani narodowości, nie mówił do Jordanczyków mówił do całej pełnej po brzegi widowni, mówił ze kobietom należy się szacunek nie tylko w Jordanii ale również tu w Polsce. Pomyślałam, jakie piękne przesłanie. W tym tonie zaczęliśmy spektakl a raczej recytację wybranych fragmentów powieści Normy Khouri. Staraliśmy się wybrać fragmenty jak najmniej drastyczne raczej oddające nastrój smutek emocje jakie panują w powieści. Pokazaliśmy emocje zakochanej kobiety która wie że popełnia, robi coś złego ale mimo wszystko brnie w to dalej. Staraliśmy się to złagodzić przepięknym tańcem, muzyką zdjęciami jakie emanowały z dużego ekranu. Staraliśmy się „ zaczarować widownię” emocjami. I rzeczywiście widownia siedziała jak urzeczona, słuchając wzruszając się losem nieszczęśliwej dziewczyny jakich w świecie wiele. Bo przecież po to chodzimy na spektakle żeby się wzruszać, przeżywać pewne emocje. Ładunek pozytywnych emocji jakie przekazaliśmy w pierwszej części Wieczoru był tak duży, że gdyby biuro podróży w ten Wieczór otworzyło swoje podwoje pewnie ustawiłaby się kolejka chętnych na zakup imprezy do Jordanii. Przecież ciągle przewijały się tam zdania ze to kraj pełen magii i czaru, że to kraj fascynujący i jeszcze nie odkryty. Pokaz multimedialny zakończył się zawołaniem „Zapraszamy do Jordanii” . Mówił o tym długo Rektor. Jeden z wykładowców specjalnie na ten cel napisał książkę „Jordania kraj nie tylko Starego i Nowego Testamentu opiewającą uroki Jordanii, i książka ta spotkała się z dużym zainteresowaniem widowni. Zwycięzca Konkursu Wiedzy o Jordanii jaki przeprowadziliśmy wśród naszych 250 studentów po odebraniu nagrody powiedział ze przychodząc na Uczelnię nie wiedział nic Jordanii, teraz może powiedzieć że nauczył się wiele, że rozbudziliśmy w nim ten głód podróży do Jordanii i że dzięki wyciecze cieszy się ze to o czym się uczył teraz zobaczy naprawdę. Dlaczego Nell o tym nie pisze? Dlaczego nie pisze ze pani profesor Monika Kamińska specjalnie w tym celu stworzyła piękne prace malarskie opiewające uroki Jordanii, że pracowała nad tym długo aby stworzyć prace które mogą zauroczyć każdego i spowodować ze koniecznie chcemy tam pojechać i zobaczyć to co widzimy oczyma malarki. Dlaczego nie pisze o wystawie fotografii gdzie widnieją piękne prace opiewające uroki Jordanii. Dlaczego nie pisze o potrawach jordańskich jakie były przygotowane i czekały na uczestników Wieczoru? Potraw wyszukanych w książkach z kuchnią arabską, z wyszukanymi składnikami za jakimi ludzie objeździli pół województwa a może nawet całe? Dlaczego nie pisze o pracy wielu młodych ludzi, którzy poświęcili swój wolny czas i uczestniczyli w spektaklu oraz w oprawie wieczoru tańcząc, śpiewając, dlaczego nie pisze o pięknej scenografii jaką stworzyła nasza studentka, która mieszka w Krakowie i która pół roku zwoziła materiały, lampy, piękne świeczniki żeby oddać piękno i klimat Jordanii? Robiliśmy to wszystko po to aby zniechęcić ludzi do Jordani?????? Być może mój mail tez jest chaotyczny ale tez jestem zdenerwowana tym co pani Nell pisze? Jak można w ten sposób przekreślać olbrzymią pracę wielu bezinteresowanych zapaleńców? Na szczęście usłyszeliśmy po spotkaniu tak wiele miłych słów od gości biorących udział w Wieczorze, o tej rozbudzonej chęci ujrzenia tego co tak naprawdę do tej pory dla wielu przeciętnych polskich Kowalskich było czymś zupełnie nieznanym, o tej rozbudzonej pasji, o tym ze zrobiliśmy dla Jordanii sto razy więcej niż kilka biur marketingu placówek konsularnych rozrzuconych po całym świecie i zrobiliśmy to w kraju który nie ma nawet swojej Jordańskiej placówki konsularnej. Cel jaki założyliśmy sobie został osiągnięty, nikt z kim rozmawialiśmy po Wieczorze nie drążył tematu ze spektaklu, ludzie podziwiali grę aktorki, przepiękny taniec i piękne obrazy malarskie oraz zdjęcia jakie opiewały piękno Jordanii zajadając się przysmakami jordańskimi. I o to nam chodziło aby stworzyć klimat czar i magię wieczoru. Proszę się tez nie martwić o gości z Jordanii, przyszli pożegnać się uśmiechnięci , zaręczając że gdybyśmy jeszcze kiedykolwiek potrzebowali ich pomocy to oczywiście bardzo chętnie pomogą, że było im miło pobyć trochę w klimatach jordańskich a na zakończenie zapytali czy nie mogą dostać od nas na płycie tej muzyki jordańskiej jaką słyszeli w korytarzu, bo to świetne hity jakich nawet oni nie mają. Ja tez zapraszam do Jordanii bo to kraj piękny i fascynujący, kraj ze swoimi problemami większymi i mniejszymi jak każdy kraj, a ludzie są tam tez mili i życzliwi i podobnie jak Jordańczycy się mogą od nas wiele nauczyć tak samo możemy uczyć się my od nich i o to chyba w tym wszystkim chodzi. Przepraszam za ten być może zbyt długi wywód ale tez jestem z kategorii zapaleńców, którzy zamiast siedzieć i narzekać i bezpodstawnie krytykować chcą coś w życiu zrobić dobrego bez względu na to ile to kosztuje bezinteresownej i często morderczej pracy. Pozdrawiam Bożena Węcka Od Redakcji: Oryginalne zaproszenie i komentarz znadują się na osobnej stronie.
|
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...
Typowy Arab - Jaki j...
Araby faceci - Araby faceci chodzą co...