Strona Główna
Odpowiedź na komentarz dot. Wieczoru Kultury Jordańskiej w Nysie Drukuj
Bożena Węcka   
poniedziałek, 23/03/2009

Witam państwa,

Czuję się w obowiązku odpowiedzieć na komentarz jaki pojawił się pod informacją o Naszym Wieczorze Kultury Jordańskiej. Do organizacji tego wieczoru przygotowałam się bardzo starannie, zresztą zawsze tak robimy przy organizacji Wieczorów Kultury poszczególnych Krajów Biblijnych. Każdy kraj ma przecież swoją specyfikę i swój charakter.  Zaczęliśmy te przygotowania zaraz po powrocie z wycieczki z Jordanii, czyli w lutym ubiegłego roku.

W tym czasie poruszyłam niebo i ziemię aby zgromadzić jak najwięcej informacji dotyczących tego kraju a zwłaszcza jego dokonań kulturalnych. Sama nie zdawałam sobie sprawy że będzie z tym tak duży problem, wysyłałam pisma i to zarówno w postaci tradycyjnej poczty jak i mailowo do: Ministerstwa Turystyki w Ammanie, Ambasady Polskiej w Ammanie, Ambasady Jordańskiej w Niemczech, pisałam do Pani bezpośrednio odpowiedzialnej za marketing Jordanii a pracującej w ambasadzie w Niemczech, czyli do każdego kto w jakikolwiek sposób  mógłby mi pomóc w organizacji Wieczoru Kultury Jordanii. Pisałam tez z prośbą o pomoc do portalu arabia.pl. Wszędzie tez pisałam o programie wieczoru wtedy jeszcze proponowanym  pod rozwagę i wszędzie widniała pozycja „Utracony honor: Miłość i śmierć we współczesnej Jordanii” pani Normy Khouri. Nikt nigdy łącznie z panami z Jordanii którzy byli zaproszeni na spotkanie nie zanegował, ani nie oburzył się , ani nie protestował, że zamierzam przytoczyć fragmenty pozycji która tak poruszyła Nell. Nikt na portalu arabia.pl również nie podjął dyskusji na ten temat. A przecież program imprezy widniał tu od dawna. W Polsce dostępne są dwie przetłumaczone na język polski pozycje książkowe, jedna to „Autobiografia. Królowa Noor” - autobiografia żony zmarłego w 1999 roku króla Jordanii Husajna i druga książka Normy Khouri. Moglam wybierać tylko pomiędzy tymi dwiema pozycjami. Pewnie gdybym wybrała tą pierwszą ktoś zapytałby dlaczego właśnie tą?

 

 A teraz jaki był cel tego spotkania i czy został on osiągnięty? Celem było przekazanie przeciętnemu Polakowi informacji o Jordanii w sposób zachęcający go do odwiedzenia jej. Przekazanie informacji o kulturze Jordańskiej zaczęliśmy od szukania muzyki Jordańskiej stąd toczyliśmy roczne „ boje” o znalezienie utworu muzycznego jaki moglibyśmy zaprezentować publiczności. W czasie wycieczki w Jordanii w przygodnej restauracji spotkaliśmy muzyka wykonującego swoje utwory, prosiliśmy go o skopiowanie nut do utworu jaki wykonywał, niestety nuty były po arabsku, nie nadawały się do użytku dla muzyków europejskich. Pan Saleh ( obecny na Wieczorze) próbował nam w tym pomóc w Polsce korespondując ze swoim bratem w Jordanii i prosząc go o nuty, ten nuty przysłał ale niestety bez akordów, praca nad przygotowaniem utworu trwałaby zbyt długo i byłaby pracochłonna . W końcu Panu Dominikowi udało się znaleźć utwór jaki zaprezentował na Wieczorze. Myślę że choć trochę w innym klimacie jednak na pewno wartościowy i piękny. Nie będę więcej tutaj nikogo zanudzać naszą praca nad wieczorem ale zaręczam że była to najbardziej żmudna i długotrwała praca nad poszukiwaniem materiałów do Wieczoru jaką do tej pory wykonaliśmy. A teraz kontrowersyjny spektakl. Wiedzieliśmy ze temat jest dość trudny , liczyliśmy się z tym, stąd też złagodziliśmy go wykładem pana dr Krzysztofa Woźniaka , wykładem który spotkał się z żywym zainteresowaniem widowni również jej Jordańskiej części. Niestety problem jest, ale pokazaliśmy że nie jest to tylko problem Jordański, że jest to też problem istniejący nie tylko w krajach arabskich ale też nawet w Europie. Pan dr Woźniak zakończył wykład refleksją, że z takich książek, spektakli powinniśmy wyciągać wnioski my wszyscy, nie dzielił nikogo na nacje ani narodowości, nie mówił do Jordanczyków mówił do całej pełnej po brzegi widowni, mówił ze kobietom należy się szacunek nie tylko w Jordanii ale również tu w Polsce. Pomyślałam, jakie piękne przesłanie. W tym tonie  zaczęliśmy spektakl a raczej recytację wybranych fragmentów powieści Normy Khouri. Staraliśmy się wybrać fragmenty jak najmniej drastyczne raczej oddające nastrój smutek emocje jakie panują w powieści. Pokazaliśmy emocje zakochanej kobiety która wie że popełnia, robi coś  złego ale mimo wszystko brnie w to dalej. Staraliśmy się to złagodzić przepięknym tańcem, muzyką zdjęciami jakie emanowały z dużego ekranu. Staraliśmy się „ zaczarować widownię” emocjami. I rzeczywiście widownia siedziała jak urzeczona, słuchając wzruszając się losem nieszczęśliwej dziewczyny jakich w świecie wiele. Bo przecież po to chodzimy na spektakle żeby się wzruszać, przeżywać pewne emocje. Ładunek pozytywnych emocji jakie przekazaliśmy w pierwszej części Wieczoru był tak duży, że gdyby biuro podróży w ten Wieczór otworzyło swoje podwoje pewnie ustawiłaby się kolejka chętnych na zakup imprezy do Jordanii. Przecież ciągle przewijały się tam zdania ze to kraj pełen magii i czaru, że to kraj fascynujący i jeszcze nie odkryty. Pokaz multimedialny zakończył się zawołaniem „Zapraszamy do Jordanii”  . Mówił o tym długo Rektor. Jeden z wykładowców specjalnie na ten cel napisał książkę „Jordania kraj nie tylko Starego i Nowego Testamentu opiewającą uroki Jordanii, i książka ta spotkała się z dużym zainteresowaniem widowni. Zwycięzca Konkursu Wiedzy o Jordanii jaki przeprowadziliśmy wśród naszych 250 studentów po odebraniu nagrody powiedział ze przychodząc na Uczelnię nie wiedział nic Jordanii, teraz może powiedzieć że nauczył się wiele, że rozbudziliśmy w nim ten głód podróży do Jordanii i że dzięki wyciecze cieszy się ze to o czym się uczył teraz zobaczy naprawdę. Dlaczego Nell o tym nie pisze? Dlaczego nie pisze ze pani profesor Monika Kamińska specjalnie w tym celu stworzyła piękne prace malarskie opiewające uroki Jordanii, że pracowała nad tym długo aby stworzyć prace które mogą zauroczyć każdego i spowodować ze koniecznie chcemy tam pojechać i zobaczyć to co widzimy oczyma malarki. Dlaczego nie pisze o wystawie fotografii gdzie widnieją piękne prace opiewające uroki Jordanii. Dlaczego nie pisze o potrawach jordańskich jakie były przygotowane i czekały na uczestników Wieczoru? Potraw wyszukanych w książkach z kuchnią arabską, z wyszukanymi składnikami za jakimi ludzie objeździli pół województwa a może nawet całe? Dlaczego nie pisze o pracy wielu młodych ludzi, którzy poświęcili swój wolny czas i uczestniczyli w spektaklu oraz w oprawie wieczoru tańcząc, śpiewając, dlaczego nie pisze o pięknej scenografii jaką stworzyła nasza studentka, która mieszka w Krakowie i która pół roku zwoziła materiały, lampy, piękne świeczniki żeby oddać piękno i klimat Jordanii? Robiliśmy to wszystko po to aby zniechęcić ludzi do Jordani??????

 

Być może mój mail tez jest chaotyczny ale tez jestem zdenerwowana tym co pani Nell pisze? Jak można w ten sposób przekreślać olbrzymią pracę wielu bezinteresowanych zapaleńców? Na szczęście usłyszeliśmy po spotkaniu tak wiele miłych słów od gości biorących udział w Wieczorze, o tej rozbudzonej chęci ujrzenia tego co tak naprawdę do tej pory dla wielu przeciętnych polskich Kowalskich było czymś zupełnie nieznanym, o tej rozbudzonej pasji, o tym ze zrobiliśmy dla Jordanii sto razy więcej niż kilka biur marketingu placówek konsularnych rozrzuconych po całym świecie  i zrobiliśmy to w kraju który nie ma nawet swojej Jordańskiej placówki konsularnej. Cel jaki założyliśmy sobie został osiągnięty, nikt z kim rozmawialiśmy po Wieczorze nie drążył tematu ze spektaklu, ludzie podziwiali grę aktorki, przepiękny taniec i piękne obrazy malarskie oraz zdjęcia jakie opiewały piękno Jordanii zajadając się przysmakami jordańskimi. I o to nam chodziło aby stworzyć klimat czar i magię wieczoru. Proszę się tez nie martwić o gości z Jordanii, przyszli pożegnać się uśmiechnięci , zaręczając że gdybyśmy jeszcze kiedykolwiek potrzebowali ich pomocy to oczywiście bardzo chętnie pomogą, że było im miło pobyć  trochę w klimatach jordańskich a na zakończenie zapytali czy nie mogą dostać od nas na płycie tej muzyki jordańskiej jaką słyszeli w korytarzu, bo to świetne hity jakich nawet oni nie mają.

 

 Ja tez zapraszam do Jordanii bo to kraj piękny i fascynujący, kraj ze swoimi problemami większymi i mniejszymi jak każdy kraj, a ludzie są tam tez mili i życzliwi i podobnie jak Jordańczycy się mogą od nas wiele nauczyć tak samo możemy uczyć się my od nich i o to chyba w tym wszystkim chodzi. Przepraszam za ten być może zbyt długi wywód ale tez jestem z kategorii zapaleńców, którzy zamiast siedzieć i narzekać i bezpodstawnie krytykować chcą coś w życiu zrobić dobrego bez względu na to ile to kosztuje bezinteresownej i często morderczej pracy.

 

Pozdrawiam Bożena Węcka

 

Od Redakcji: Oryginalne zaproszenie i komentarz znadują się na osobnej stronie.

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
ordonija   |2009-03-23 12:42:11
Szanowna Pani, szanuję Pani gest i próbę wyjaśnień. Z ładunku emocjonalnego Pani
wypowiedzi przebija szczerość i sympatia dla Jordanii, nie mniejsza niż u Nell.
Nie mam prawa oceniać cudzych intencji, więc powiem tylko, że rzeczywiście w
Polsce trudno o materiały dotyczące tego kraju. Może błędem był brak apelu o
pomoc na stronie arabii, pewnie wówczas coś niecoś by się znalazło. Powiem
szczerze, że informacja o spektaklu na tyle mnie zniechęciła, że nie chciało mi
się już ani reagować, ani oglądać wieczorku, to był jednak błędny wybór. W
miejsce wzruszeń nad losami wymyślonych bohaterek dalekiej od Jordanii Khouri
(niestety, takie dzieła dobrze się sprzedają, bo przy ich lekturze kobiety
uciekają od własnych problemów) wolałabym wykład o tradycji i kulturze
beduińskiej i jej oddziaływaniu na współczesne społeczeństwo. W ramach kolejnego
zaproszenia do Jordanii polecam lekturę portalu Ruth www.jordanjubilee.co m.
Pani życzę udanych imprez, wszystkiego dobrego i proszę nie mieć żalu o także
nasze emocjonalne reakcje.
Nell   |2009-03-23 19:31:46
Po przeczytaniu obszernego wyjaśnienia przyznaję, że być może zbyt pochopnie
oceniłam intenecje organizatorów ale proszę mi wierzyć, że kierowały mną emocje,
a nie chęć krytyki jako takiej.
Natomiast nie zmienię zdania na temat książki,
której fragmenty były recytowane. Książkę tą przeczytałam kilka lat temu i teraz
nie skojarzyłam tytułu ale gdy usłyszałam początek wiedziałam w jakim tonie jest
utrzymana ta historia i do czego zmierza. Zgadzam się z opinią ordoniji na temat
książki oraz jej autorki, więc nie będę powtarzać tego co napisała.
Jak pisałam
w poprzednim komentarzu po kilku minutach spektaklu wyszłam, więc nie mogę
wypowiedzieć się na temat potraw jordańskich, które były przygotowane, ani o
wystawie malarskiej. Jednakże chciałam zwrócić uwagę, że wyraziłam się
pozytywnie o części wieczoru, która poprzedzała spektakl.
Na zakończenie dodam
jeszcze, że mnie także spodobała się oprawa muzyczna.
jarekw  - re:   |2009-03-24 09:09:46
Nell napisał:

Natomiast nie zmienię zdania na temat książki, której
fragmenty były recytowane. Książkę tą przeczytałam kilka lat
temu i teraz nie skojarzyłam tytułu ale gdy usłyszałam początek
wiedziałam w jakim tonie jest utrzymana ta historia i do
czego zmierza.


Dlaczego wymagasz od literatury w której fikcja jest
normą prawdomówności jak w przypadku literatury faktu?Może
Arabię też oskarżysz
o antyjordańskośc, antyislamizm itp:
http://www.ara bia.pl/
content/view/ 289745/2/

Przecie ż wg. ciebie temat morderstw
honorowych w Jordanii to temat "wydumany".
ordonija   |2009-03-24 11:33:00
Nikt nie twierdzi, że morderstw honorowych nie ma. Są, kilkanaście w roku. Nikt
nie zamiata problemu pod dywan, bo takie przypadki w Jordanii są dość szeroko
opisywany w lokalnej prasie, podobnie jak następująca po nich procedura sądowa.
Nie chcę teraz zagłębiać się w omawianie tej patologii, powiem tylko, że
lokalnie działa kilka instytucji zajmujących się tym problemem - ochroną i
udzielaniem schronienia kobietom, które mogłyby potencjalnie stać się takimi
ofiarami i przede wszytkim dążących do zmiany PRAWA, by tego typu morderstwa
karane były na równi z innymi. To są może małe kroczki, ale jednak są - kobiety
jordańskie są bardzo silne i mają też wsparcie sporej grupy mężczyzn i kiedyś
dopna swego, ale z utrwalonym obyczajem walczy się właśnie małymi kroczkami.
Powracajac do książki - dla mnie wagę ma TYLKO prawdziwe świadectwo, a nie
bzdety wypisywane dla sławy (szczęśliwie krótkotrwałej) i pieniędzy. Takie
dzieła nie zmieniają sytuacji kobiet - powiekszaja portfel autora, wydawcy,
producenta ekranizaji filmowej itp. Mam sporo przyjaciółek wśród jordańskich
kobiet i je takie skłamane publikacje oburzają. Co do wieczorku jordańskiego -
wyobraźmy sobie, że grupa Jordańczyków była z wycieczką w Polsce i chce
nastepnie w Jordanii zaprezentować kulturę polską - pokazuje piękne zdjęcia,
prezentuje muzykę i gotuje barszcz z uszkami oraz bezwieprzowy bigos, a do tego
dokłada inscenizację o tatusiu, który, przepiwszy wypłatę, wraca do domu i jak
co wieczór maltretuje żonę i dzieci. Tu zastopuję moja wyobraźnię. Nie chodzi o
to, by unikać trudnych tematów, ale o pewną delikatność przy prezentacji cudzej
kultury i to po raz pierwszy, oczywiście, to już sprawa smaku. Ja jednak z dwóch
możliwości wybrałabym fragmenty z książki królowej Noor, obrazujące
skomplikowane losy mieszkańców Jordanii i budowanie państwa w niełatwych
czasach. Mnie prawdziwe losy opowiadane przez uczestników tych wydarzeń
wzruszają bardziej, niż pseudobiografia Khouri.
Nell   |2009-03-24 19:02:55
Oczywiście podpisuję się pod tym co napisała ordonija.
Nie chodzi o fakt
istnienia tej książki, bo tego typu książki niestety są i będą wydawane. Chodzi
o fakt zaprezentowania jej na wieczorze mającym na celu przybliżenie kultury
Jordanii. Tym bardziej, że spektakl poprzedzony był wykładem przedstawiającym
fakty dotyczące zabójstw honorowych. Recytacja książki była niejako kontynuacją
wykładu i w ten oto sposób fikcja literacka została połaczona z faktami.
Bożena Węcka   |2009-03-24 20:12:19
A Ja podpisuję się pod tym co napisał Jarek, a teraz spróbuję wytłumaczyć
dlaczego, mimo, że nie wdaję się w dyskusje internetowe kiedy jedna strona jest
anonimowa a druga nie, a tak jest tutaj, ale....miłe panie jesteście
Bożena Węcka  - Re   |2009-03-24 20:17:25
A Ja podpisuję się pod tym co napisał Jarek, a teraz spróbuję wytłumaczyć
dlaczego, mimo, że nie wdaję się w dyskusje internetowe kiedy jedna strona jest
anonimowa a druga nie, a tak jest tutaj, ale....miłe panie jesteście
Bożena Węcka   |2009-03-24 20:28:58
A Ja podpisuję się pod tym co napisał Jarek, a teraz spróbuję wytłumaczyć
dlaczego, mimo, że nie wdaję się w dyskusje internetowe kiedy jedna strona jest
anonimowa a druga nie, a tak jest tutaj, ale....miłe panie jesteście
'przesiąknięte atmosferą' arabia.pl, dla większości 'polskich Kowalskich'
książka to fikcja literacka a nie dokument faktograficzny, śledztwo, prokurator
i udowadnianie komuś czy to prawda czy nie, 99,9 % polskich Kowalskich z
Wieczoru zapamiętało zdjęcia emanujące z dużego ekranu, taniec, piękną i
wzruszającą grę aktorską i muzykę a nie roztrząsało kwestie czy ksiązka jest
fikcją literacką czy dokumentem. Czy wiecie ile osób po Wieczorze powiedziało,
że chce to zobaczyć Jordanię na własne oczy 99,9 % więc cel został osiągnięty.
Czy wiecie ile osób zapowiedziało chęć uczestniczenia w następnym wieczorze %
99,9 % ( ta jedna setna procenta to Pani Nell )
Natomiast z całym szacunkiem
Pani Ordonijo, nie ma Pani niestety doświadczenia w organizowaniu tego typu
imprez, na tak dużą skalę, w dodatku imprez dotyczących kraju prawie zupełnie w
Polsce nieznanego, przykład jaki pani podaje tez nijak się ma do rzeczywistości,
proszę nie porównywać kultury polskiej do kultury jordańskiej, mamy tu jednak
mimo wszystko olbrzymią różnice w dostępności materiałów, chociażby proszę
porównać działania ambasady polskiej w Ammanie i jej prace nad promowaniem
polskiej kultury w Jordanii a działania Jordanii w tej kwestii w Polsce.
Naprawdę nie chce się tu już rozpisywać na ten temat ani prezentować na
anonimowym forum publicznym faktów mi znanych ale proszę nie robić takich
porównań jakie pani tu przytoczyła. Natomiast mam propozycję proszę wraz z panią
Nell zorganizować Wieczór Kultury jakiegokolwiek kraju, Ja chętnie w nim tez
będę uczestniczyć i wtedy kiedy przyjdzie pani do domu zmęczona po roku
przygotowań i pół nocy będzie pani odpisywać na mój mail w którym to Ja będę
krytykować jakiś element olbrzymiej imprezy nad którym pani i grupa zapaleńców
się solidnie napracowała, wtedy być może Pani i Pani Nell zrozumie moje emocje i
to o czym piszę. Pozdrawiam Bożena Węcka
Nell   |2009-03-25 07:06:42
W poprzednich wypowiedziach przedstawiłam swoje zdanie na temat Wieczoru
Jordańskiego, nie tylko minusy ale i plusy. Oczywiście jest to moja (być może
subiektywna) opinia ale chyba mam do niej prawo. W każdym razie z mojej strony
temat się wyczerpał. Pewnie mi Pani nie uwierzy (skoro w Pani oczach jestem
wredną krytykantką) ale szczerze cieszę się, że te 99,9% uczestników wieczoru
wyszło zadowolonych i oczarowanych Jordanią.
ordonija   |2009-03-24 22:32:59
Pani Bożeno, to nie jest prezentacja stanowiska i argumentów, lecz wycieczka ad
personam, objawiająca wysoki poziom frustracji. Niepotrzebnie, jeszcze raz
powtarzam, że mam dużo uznania dla Pani wysiłku na rzecz prezentacji kultury
jordańskiej, rozumiem, że nie było łatwo zgromadzić materiały i chylę czoła
wobec Pani samozaparcia, cieszę się, że impreza miała taki sukces, jak to Pani
opisuje. Nie wie Pani jakie mam doświadczenie i w czym, ale zapomnam o tym
komentarzu. Nie jestem przesiąknięta atmosferą arabii.pl (nie sądzę, by było to
jednak coś negatywnego, ja jednak ten portal czytam dorywczo, choć zawsze z
zainteresowaniem i mam nadzieje, że nie zakończy on swojej działalności). Jestem
natomiast przesiąknięta atmosferą Jordanii, w której spędzam kawał życia.
Protestowałam natomiast wobec sięgania po treści, które nie dają rzetelnego
obrazu, a jedynie wzmacniają stereotypy, które potem przenoszone są na obraz
kultury danego kraju. Pozdrawiam Panią sedecznie.
Anonimowy  - re:   |2009-03-25 07:12:59
Nell napisał:

Nie chodzi o fakt istnienia tej książki, bo tego typu książki niestety są i będą wydawane.

Zaskakuje mnie twój cynizm. Nie będzie morderstw honorowych,
nie będzie książek. Ty natomiast winę zrzucasz
na książki.Nic,
tylko pogratulować światopoglądu.
Sam odbiór przedstawienia
przez Polaków może być inny niż przez Jordańczyków
albo muzułmanów. Od ładnych kilkunastu lat w Polsce, w wielu
środowiskach, nie ma zwyczaju zamiatania wstydliwych
spraw pod dywan. Może widząc przedstawienie widzowie
pomyśleli o Jordanii to samo?
Anonimowy   |2009-03-25 10:11:36
Mnie natomiast zaskakuje to, że z jednego
słowa "niestety" wyczytałeś/łaś cynizm, a
nie zauważyłeś/łaś, że podpisałam się
pod komentarzem ordoniji, która napisała: "Nikt nie
twierdzi, że morderstw honorowych nie ma. Są, kilkanaście w
roku. Nikt nie zamiata problemu pod dywan, bo takie przypadki
w Jordanii są dość szeroko opisywany w lokalnej
prasie, podobnie jak następująca po
nich procedura sądowa."
W następnym zdaniu tego
samego komentarza napisałam: "spektakl poprzedzony
był wykładem przedstawiającym fakty dotyczące zabójstw honorowych". A może to: "tego typu
książki niestety są i będą wydawane." znaczyło,
że niestety problem zabójstw honorowych jest trudny
i niestety szybko nie będzie rozwiązany.
Nell   |2009-03-25 10:14:18
Przez nieuwagę nie podpisałam wcześniejszego komentarza. Przepraszam.
Bożena Węcka   |2009-03-25 08:39:04
Drogie Panie, aby już zakończyć temat stereotypów i ich prezentacji, powiem że
rozumując waszym tokiem myślenia na Wieczorze Kultury Polskiej wspominanym tu
przez panią Ordoniję, prezentowanym w jakimś dalekim kraju choćby w Jordanii nie
do pomyślenia byłoby zaprezentowanie w jakiejkolwiek formie Chłopów Reymonta ,
bo mimo ze Reymont otrzymał Nobla za swoją twórczość literacką , więc
wydawałoby się, że jego powieść nadawałaby się jak najbardziej do takiej
prezentacji, ale przecież Jagna zdradzała notorycznie swego męża Borynę z
Antkiem skąd inąd alkoholikiem za co prawie jak w Jordanii została srogo
ukarana wywiezieniem ze wsi na oborniku . Tokiem rozumowania Pań w czasie
trwania takiego Wieczoru połowa Jordańczyków powinna to zanegować w obronie nas
Polaków, ponieważ utrwalilibyśmy stereotyp Polaka
Bożena Węcka   |2009-03-25 08:40:55
Drogie Panie, aby już zakończyć temat stereotypów i ich prezentacji, powiem że
rozumując waszym tokiem myślenia na Wieczorze Kultury Polskiej wspominanym tu
przez panią Ordoniję, prezentowanym w jakimś dalekim kraju choćby w Jordanii nie
do pomyślenia byłoby zaprezentowanie w jakiejkolwiek formie Chłopów Reymonta ,
bo mimo ze Reymont otrzymał Nobla za swoją twórczość literacką , więc
wydawałoby się , że jego powieść nadawałaby się jak najbardziej do takiej
prezentacji, ale przecież Jagna zdradzała notorycznie swego męża Borynę z
Antkiem skąd inąd alkoholikiem za co prawie jak w Jordanii została srogo
ukarana wywiezieniem ze wsi na oborniku . Tokiem rozumowania Pań w czasie
trwania takiego Wieczoru połowa Jordańczyków powinna to zanegować w obronie nas
Polaków, ponieważ utrwalilibyśmy stereotyp Polaka alkoholika, Polki rozwiązłej
żeby nie użyć gorszych słów. Zapomniałyście tylko Panie , że widz to istota
rozumna i daleki jest od takich stereotypów . Jeśli przejrzycie naszą literaturę
to takich stereotypów nawet w dziełach Noblistów jest mnóstwo.
Pani Nell nie
uważam pani za krytykantki było mi przykro tylko, że w swoim trochę egzaltowanym
komentarzu po imprezie napisała pani:
Jednej rzeczy nie rozumiem, dlaczego
główną nagrodą w konkursie wiedzy o Jordanii oraz w loterii były wycieczki do
Jordanii.Skoro to taki okropny kraj to chyba odwiedzenie go jest karą.

Prezentacja mogła się pani nie podobać , przecież o gustach się nie dyskutuje,
wybór książki również ale stwierdzenie, że zrobiliśmy wszystko żeby pokazać w
oczach Widza Jordanię jako ohydny kraj to już chyba przesada. Pozdrawiam i życzę
więcej tolerancji i wiary w inteligencję widza a nie powielanie stereotypów w
stylu Twinky Winky.
Nell   |2009-03-25 10:21:46
"Po przeczytaniu obszernego wyjaśnienia przyznaję, że być może zbyt pochopnie oceniłam
intencje organizatorów
ale proszę mi wierzyć, że kierowały mną emocje, a nie
chęć krytyki jako takiej." To napisałam w
moim pierwszym komentarzu, zaraz po Pani wyjaśnieniu
ale chyba zostało to przeoczone.
ordonija   |2009-03-25 09:10:21
Khouri a Reymont???
Reymont i jego dzieła to element kultury polskiej - proszę
upowszechniać gdzie się da, jesteśmy z niego dumni!!!Do skali Reymonta mogłabym
dopasować piękne, pełnokrwiste tradycyjne opowieści beduińskie.

Khour i i jej
dziełko to nie jest element kultury jordańskiej i nie ma z nią nic wspólnego. To
wedle moich prywatnych norm, nie jest nawet literatura, a najwyżej czytadło.

To z mojej strony wszystko, pozostaję z nadzieją, że Polacy jako naród
dociekliwy, zechcą popatrzeć wnikliwiej.
gregor   |2009-03-25 09:14:04
Witam serdecznie wszystkich.
Tak to sobie czytam z dużą dozą zaskoczenia. Chyba
gdzieś w tych "napadach" zagubił się sens pojęcia kulrura czy właściwiej
by było powiedzieć dziedzictwa kulturowego. Dla mnie jednoznaczne jest, że to
właśnie legło u podstaw organizacji "Wieczoru kultury jordańskiej" i
poprzez pryzmat dziedzictwa kulturowego rozumieć należy pewne
"skandaliczne 4; dla nas Polaków "praktyki". Nie zapominajmy,iz
Świat zna wiele podobnych elementów kultury mniej lub bardziej prymitywnych
ludów, które mogą wręcz wzbudzać odrazę. Czy jest to jednak powód do negowania
istnienia takich faktów.
Myslę, że organizatorzy wykazali chęć przybliżenia
Jordanii, kraju prawie wcale nie znanego poprzez pokazanie niewielkiego
pierwiastka wspomnianego wcześniej dziedzictwa, którego integralna częścią jest
przedmiot sporu. Może mozna było zamiast tego zacytować odpowiednie fragmenty
prawa koranicznego wskazujące na adekwatne do przestepstwa kary
("bardzo" cielesne) - to przecież też jest element dziedzictwa
kulturowego islamu sięgającego nie XX wieku tylko ponad 500-set lat wstecz.
a
co do utrwalania stereotypów to wydajemi się, że jeżeli byłoby to w zamyśle
organizatorów to najlepiej by było wysadzić salę z widzami - bo przecież
arabowie to terroryści.
Pozdraw iam i przepraszam jeżeli kogoś bardzo uraziłem
zgred  - re:   |2009-03-25 10:01:28
Równie dobrze można by uznać pijaństwo za "integralną część" polskiego
dziedzictwa kulturowego, ale to jeszcze nie powód, żeby na wieczorze poświęconym
kulturze polskiej prezentować np. monodram o losie polskiej żony bitej przez
pijaka. Jest coś takiego jak zwyczajny takt i empatia, w dzisiejszych czasach
niesłusznie utożsamiane z wyklinaną przez niektórych poprawnością
polityczną.
Zabójstw a honorowe, które owszem, zdarzają się w Jordanii (i nie
tylko) nie są elementem dziedzictwa kulturowego islamu, ale to już temat na cały
referat.
Ostatni akapit o wysadzaniu sali - baardzo śmieszny...
niqaab   |2009-03-31 08:08:24
Z uwagą przeczytałam toczącą się tu dyskusję i jako osoba nie będąca
bezpośrednim uczestnikiem wydarzeń nie chcę ich oceniać, chciałabym natomiast
sprostować stwierdzenie jakie padło ze strony Pani Bożeny, że "dla
większości 'polskich Kowalskich' książka to fikcja literacka a nie dokument
faktograficzny", ponieważ jest dokładnie na odwrót. Do odróżnienia prawdy od
fikcji literackiej niezbędna jest wiedza pozwalająca zweryfikować kwestie
poruszane przez autora, dająca pewien punkt odniesienia (szczególnie w przypadku
publikacji opatrzonych etykietką "oparte na faktach" noszącej znamiona
faktów). Na efekt nie trzeba długo czekać, chyba większość kobiet pozostających
w związkach z muzułmanami została przez bliskich zaopatrzona w podobne książki
celem przestrogi i pokazania potencjalnego przyszłego losu lub usłyszała liczne
nawiązania do tego typu wydawnictw. Dlaczego? Bo rzeczywistość literacka została
utożsamiona z prawdziwym życiem do tego stopnia, że jakakolwiek próba
sprostowania spotyka się z niedowierzaniem, negacją, odbierana jest jak przejaw
zaślepienia... Nie znaczy to, że o problemach, ciemnych stronach danej kultury
należy zapominać - nie mniej jednak lepiej ograniczyć się do rzeczowego wykładu
niż posiłkować dziełami, które ciężko uznać za w pełni wiarygodne i które potem
zaczynają żyć własnym życiem w wyobraźni odbiorców.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO