Strona Główna
Demokracja Pakistańska Drukuj
Piotr Dąbrowski   
poniedziałek, 02/03/2009

ulica w Karaczi (fot. P.Dąbrowski)Do poruszenia tego właśnie tematu zainspirowała mnie ubiegłoroczna podróż do Pakistanu. Miało to miejsce kilka dni po ustąpieniu prezydenta Perveza Musharrafa, który przez ponad dziesięć lat sprawował dyktatorską władzę. Na ulicach powiewały flagi partii szykującej się do przejęcia steru rządów, ale na tych symbolach kończyły się oznaki entuzjazmu.

Nadchodząca demokracja nie wydawała się poruszać ludzi, wręcz przeciwnie – można było odnieść wrażenie, że jest jedynie smutną koniecznością. 

 

 

Praca składa się z dwóch części. W pierwszej przedstawiam pokrótce ogólne zasady ustrojowe i próbuję rozszyfrować pojęcie „Republika Islamska”, które w naturalny sposób kojarzy się głównie z sąsiednim Iranem. Obecnie obowiązująca ustawa zasadnicza została uchwalona w 1973 roku i mimo licznych zmian (każda ekipa wprowadzała poprawki celem dostosowania aktu do swoich własnych potrzeb) obowiązuje do dziś. Została spisana w języku angielskim (jest to język urzędowy tej byłej brytyjskiej kolonii), w nawiasach podaję oryginalne nazwy własne poszczególnych instytucji. Analiza ta jest to po części przydatna jako wstęp do drugiego rozdziału, mającego na celu zarysowanie historii pakistańskiej demokracji od chwili uchwalenia ustawy zasadniczej z 1973 roku, w szczególności postaci, jakie doprowadziły do jej obecnego kształtu.

 

 

Główną osią jest tu okres dwóch dyktatur wojskowych, sylwetki pozostałych polityków zostały przybliżone w przypisach. Do takiego właśnie ukształtowania pracy skłoniła mnie lektura archiwalnych artykułów (głównie z New York Timesa), co znajduje wyraz w zestawie tekstów, do których się odwołuję.  

 

Część I  Republika Islamska 

 

1. Zasady ustrojowe 

 

Oficjalnie, wedle postanowień konstytucji, państwo jest republiką islamską. Mimo tożsamej nazwy jest to zupełnie inna konstrukcja niż ta, która obowiązuje w sąsiednim Iranie, co potwierdzają przykłady porównujące oba systemy. Odwołania do religii znajdują się w zasadzie wyłącznie w preambule[1]. Wprawdzie nazywa ona Allaha najwyższym suwerenem, jednak zarazem wskazuje naród jako podmiot faktycznie sprawujący władzę. Zawiera też katalog „fundamentalnych praw” – charakterystyczny dla współczesnej liberalnej demokracji: wolność słowa, wyznania, sumienia, zrzeszania się, równość wobec prawa, wyraża wreszcie fundamentalną zasadę, iż co nie jest prawnie zabronione, jest dozwolone[2]. Religią państwową jest oficjalnie Islam[3], jednak nie ma on siły o charakterze politycznym.

 

 

Rada Islamska, powoływana przez prezydenta, ma charakter wyłącznie doradczy, nie przysługują jej uprawnienia sądu konstytucyjnego (którego rolę pełni Sąd Najwyższy). Jedną z zasad polityki jest (artykuł 31) umożliwienie muzułmanom prowadzenia życia zgodnie z nakazami religii, jednak w wąskim zakresie odwołuje się ona do przymusu. Jedynie jej nauczanie jest obowiązkowe. Władza powinna zapewnić prawidłową organizację zakatu oraz utrzymanie meczetów. meczet w miejscowości Thatta (fot. P.Dąbrowski)

 

 

Zdecydowanie w europejskim stylu skonstruowano katalog praw człowieka i obywatela: obok wspomnianych wyżej swobód demokratycznych nikt nie może być uwięziony bez wyroku sądu, podkreślono zasadę niedziałania prawa wstecz, obowiązuje zakaz pracy dzieci i niewolnictwa. Uznanie budzi bezpośrednie odwołanie do godności człowieka. Obowiązuje swoboda działalności gospodarczej, poszanowanie własności prywatnej, zakazane są wszelkie formy dyskryminacji za wyjątkiem specjalnych reguł dotyczących dostępu do stanowisk publicznych. Do zasad polityki państwa zaliczono zabezpieczenie socjalne (minimalny standard życia, dostęp do edukacji i opieki medycznej), które jednak w obliczu panującej w kraju biedy (około 2600 USD produktu krajowego brutto per capita według parytetu siły nabywczej) należy traktować wyłącznie jako ideał do którego społeczeństwo jako całość będzie powoli zmierzało.

 

 

Zadaniem państwa jest również zapewnienie pełnego udziału kobiet we wszystkich dziedzinach życia, co znajduje praktyczny wyraz w formie parytetów, obowiązujących w szczególności w przypadku wyborach parlamentarnych na szczeblu federacji i poszczególnych prowincji. 

 

2. Ustrój polityczny 

 

System pakistański nie odbiega w zasadzie od zachodnich standardów demokratycznych. Głową federacji[4] i zarazem naczelnym dowódcą sił zbrojnych jest Prezydent Pakistanu, który uosabia jedność republiki. Wybierany jest na 5 lat w sposób pośredni – przez kolegium elektorskie złożone z członków dwu izb parlamentu oraz zgromadzeń (Assembly) prowincji, przy czym nie może sprawować urzędu przez więcej niż dwie kolejne kadencje. Może nim zostać wyłącznie muzułmanin posiadający bierne prawo wyborcze do Zgromadzenia Narodowego (pierwszej izby parlamentu), mający ukończone 45 lat.

 

 

To ostatnie może dokonać usunięcia prezydenta z urzędu (impeachment) w przypadkach: fizycznej lub psychicznej niezdolności do pełnienia funkcji, naruszenia konstytucji lub obowiązków (gross misconduct). Głowa państwa stoi na czele władzy wykonawczej – pełni formalnie funkcję zwierzchnika rządu. Nie ma jednak prawa wchodzić w kompetencje innych, nawet podległych sobie organów. Wprawdzie rząd (Cabinet of ministers) okreslany jest jako ciało doradcze, ale faktycznie to on, pod kierownictwem premiera (Prime Minister), sprawuje znaczną część władzy.

 

 

Odpowiada przed zgromadzeniem narodowym, zaś jego członkowie powinni zarazem zasiadać w parlamencie. Prezydent nie może narzucać mu swojej woli, jedyną zaś formą ingerencji jest prawo zażądania głosowania votum zaufania. Wszystkie decyzje, w których uprawnienia prezydenta nie są wyraźnie zaznaczone w konstytucji jako dyskrecjonalne, musi on podejmować po konsultacji z gabinetem lub premierem. Prezydent ma prawo wydawać rozporządzenia z mocą ustawy (ordinances) w sytuacji, gdy parlament nie obraduje a szczególne okoliczności tego wymagają.

 

 

Powołuje niektórych funkcjonariuszy publicznych, prezesa Sądu Najwyższego (Chief Justice) i sedziów, głównodowodzących armii, floty i lotnictwa. Rozwiązuje przed końcem kadencji zgromadzenie narodowe. Ma taki obowiązek, gdy zwróci się o to urzędujący premier; z własnej inicjatywy może to uczynić, jeśli w jego ocenie nie ma możliwości wyłonienia nowego szefa rządu lub gdy gabinet utraci zdolność działania zgodnie z postanowieniami konstytucji. Decyzja ta musi zostać zatwierdzona przez Sąd Najwyższy. Ogłasza wybory.

 

 

Ma prawo przemawiania w obu izbach, przy czym może żądać obecności deputowanych. Władzę ustawodawczą sprawuje parlament składający się, na wzór brytyjski, z trzech elementów: Prezydenta, Zgromadzenia Narodowego (National Assembly) będącego reprezentacją obywateli oraz Senatu, składającego się z przedstawicieli władz poszczególnych prowincji. Pierwsza izba pochodzi z wyborów bezpośrednich. Składa się z 342 członków, z czego 272 jest wybieranych w okręgach jednomandatowych. Bierne prawo wyborcze ma każdy obywatel, który ukończy 25 lat. Konstytucja przewiduje dodatkowe wymagania: muzułmanie muszą przestrzegać obowiązków i znać nauczanie islamskie – pozostali powinni wykazywać się nieskazitelnym charakterem (ang. good moral reputation).

 

 

Nie mogą kandydować osoby, które spełniają jedną z enumeratywnie wymienionych (dość licznych) przesłanek, jak skazanie za przestępstwa korupcyjne lub nadużycie władzy, utrata stanowiska publicznego z powodu niedopełniania obowiązków, wreszcie zachowanie sprzeczne z zasadami bezpieczeństwa, suwerenności czy integralności federacji. Czynne prawo wyborcze przysługuje obywatelom, którzy ukończyli 18 lat. Pozostałych 70 członków zgromadzenia jest wybieranych na zasadzie parytetów. 60 miejsc zarezerwowano dla kobiet – są rozdzielane na poziomie prowincji w systemie proporcjonalnym, na podstawie liczby mandatów zdobytych przez daną partię w okręgach jednomandatowych. Obecnie w zgromadzeniu narodowym zasiadają 72 kobiety, w tym dr Fehmida Mirza – pierwsza na świecie muzułmanka – przewodnicząca (speaker) parlamentu[5].

 

 

10 miejsc przysługuje mniejszościom religijnym, na tych samach zasadach, przyznawanych na poziomie federacji. Kadencja izby trwa 5 lat. Senat składa się z przedstawicieli prowincji w równej liczbie, wybieranych pośrednio – przez lokalne legislatywy (provincial assembly), reprezentantów obszarów plemiennych oraz stolicy. Zgodnie z konstytucją musi zasiadać przynajmniej 17 kobiet (obecnie jest jedna więcej). Członkowie senatu powoływani są na 6 lat. Izba jako całość nie może zostać rozwiązana. 

 

Obie części są równorzędnymi partnerami w procesie legislacyjnym. Podobnie jak w systemie amerykańskim projekt ustawy może zostać zgłoszony i przyjęty w dowolnej izbie, następnie musi zostać uchwalony przez drugą. W przeciwnym razie powołuje się komitet mediacyjny, którego zadaniem jest uzgodnienie treści aktu, która będzie możliwa do zaakceptowania przez obydwa ciała. Prezydentowi przysługuje słabe prawo weta – może zwrócić uchwaloną ustawę ponownego rozpatrzenia, wskazując zarazem poprawki, jakie jego zdaniem powinny zostać zamieszczone. Izby nie mają jednak obowiązku zastosować się do tych wskazań – ponowne przyjęcie aktu oznacza obowiązek złożenia podpisu przez głowę państwa. 3. Wymiar sprawiedliwości Wymiar sprawiedliwości jest tą gałęzią władzy, która jako jedyna wyraźnie różni się od rozwiązań powszechnie przyjętych w zachodniej demokracji. Po pierwsze, zwraca uwagę powiązanie z władzą wykonawczą.

 

 

W samej konstytucji nie ustanowiono natychmiastowo rozdziału, lecz wskazano, iż musi on następować stopniowo. Początkowo wskazano termin pięcioletni, wydłużony następnie w 1985 roku do czternastu lat. Pakistański system prawny jest złożony, w szczególności różni się w istotny sposób od rozwiązań państw zachodnich. Zawiera elementy zaczerpnięte z różnych źródeł, między innymi anglosaskiego (common law) oraz kontynentalnego. Istotny wydaje się fakt, iż w zakresie prawa rodzinnego czy spadkowego obowiązują regulacje zależnie od przynależności religijnej danej osoby – każda wspólnota rządzi się swoimi własnymi regułami. Występują również znaczące różnice w ramach prawa publicznego[6]. 

 

Istotną rolę w tym zakresie pełni, ustanowiony na mocy poprawki do konstytucji z 1980 roku, Federalny Sąd Szariatu (Federal Shariat Court). Składa się z ośmiu sędziów powoływanych przez prezydenta. Do jego zadań należy, w szczególności, badanie, czy poszczególne regulacje prawne są zgodne nakazami islamu (w zakresie tym może działać zarówno na wniosek osób zainteresowanych jak i z własnej inicjatywy). Stwierdzenie rozbieżności powoduje uchylenie przepisu. Sprawuje też kontrolę nad wydawanymi przez pozostałe sądy karami koranicznymi (hudud).  

 

Część II Generalnie, problem 

 

Przez większą część swojej historii Pakistan był rządzony metodami niedemokratycznymi. Przewroty wojskowych, stan wyjątkowy, zawieszanie konstytucji odbywają się tam z większą regularnością niż zmiany ekip rządzących poprzez wybory w stabilnych krajach zachodu. Odkąd powołano państwo pakistańskie, armia, sympatyzująca często z ruchami islamskimi (nawet ugrupowaniami terrorystycznymi), cieszyła się wielkimi wpływami, niejednokrotnie siłą przejmując władzę. Od momentu uchwalenia konstytucji z 1973 roku przez prawie dwie dekady rządziło w ten sposób dwóch generałów – Muhammad Zia ul-Haq oraz Pervez Musharraf. 

 

1. Muhammad Zia ul-Haq 

 

Karaczi - najbiedniejsza dzielnica (fot. P.Dąbrowski) Zamachu stanu dokonał 5 czerwca 1977 roku. Obiecywał, że przywróci stabilność w kraju i następnie, tak szybko, jak będzie to możliwe, odda władzę z powrotem w ręce cywilne. Rządził przez jedenaście lat, z czego osiem upłynęło pod znakiem stanu wyjątkowego. Ze stanowiska nie ustąpił do śmierci, to jest do 17 sierpnia 1988 roku, kiedy zginął w katastrofie lotniczej. Spekulacje na temat przyczyn (konkretnie, czy było to morderstwo, czy wypadek), trwają do dziś – zainteresowanych jego usunięciem było wielu.  Przejmował władzę wśród trwających od miesięcy ulicznych protestów przeciwko skrajnie niepopularnej, rządzącej od ponad pięciu lat ekipie Zalfikara Ali Bhutto[7], który wcześniej osobiście uczynił go wodzem naczelnym.

 

 

Gabinet oskarżono o sfałszowanie wyborów z marca 1977 roku, które Pakistańska Partia Ludowa wygrała mimo ogromnej niepopularności i szerokiego frontu zjednoczonej opozycji. Zdelegalizował wszystkie partie polityczne, ograniczył wolność prasy. Przeciwnicy poddani zostali represjom. Wedle organizacji broniących praw człowieka w kraju znajdowało się nawet dwa tysiące więźniów politycznych.  Chciał zjednoczyć podzielony kraj wokół wartości narodowych i wspólnej wiary. Jako pierwszy przywódca używał oficjalnie języka urdu zamiast angielskiego. Sprzeciwiał się kultowi własnej osoby.

 

 

Dokonał zmian w konstytucji (1980 rok) przyznających prymat prawu religijnemu nad stanowionym przez parlament. Za jego rządów wprowadzono kary koraniczne, choć pozostały głównie na papierze. Kontrolę miał sprawować ustanowiony właśnie w tym celu Federalny Sąd Szariatu. Zarządzona przez niego prohibicja jest widoczna w kraju do dzisiaj[8]. W 1985 roku wycofano stan wyjątkowy, który obowiązywał od początku reżimu. Prezydent postanowił podzielić się władzą ze Zgromadzeniem Narodowym, w którym nie zasiadał jednak żaden przedstawiciel opozycji. Ci ostatni zażądali przeprowadzenia wolnych wyborów, jednak Zia ul-Haq nie zgadzał się na demokrację na wzór zachodni. Ostatecznie rozpisał je jednak na listopad 1988 roku[9]. Odbyły się po śmierci prezydenta, wygrała je odsunięte przezeń od władzy PPP. 

 

2. Pervez Musharraf 

 

Do władzy doszedł w wyniku zamachu stanu, 12 października 1999 roku. Zakończył tym samym erę dwojga cywilnych premierów – Benazir Bhutto[10] i Nawaza Sharifa[11], których rządy wypompowały z państwowej kasy miliardy dolarów. Samego generała zarzuty korupcyjne również nie ominęły. Choć pierwotnie został potępiony przez zachód, stał się jego głównym sojusznikiem w tak zwanej wojnie z terroryzmem. Mimo, że początkowo jego rząd utrzymywał bliskie stosunki ze skrajnymi ugrupowaniami religijnymi, stanął po stronie prezydenta George’a W. Busha i stał się wrogiem numer jeden rodzimych islamistów. Wkrótce po zamachach na World Trade Centre tysiące ludzi niosących portrety Osamy bin Ladena protestowały na ulicach domagając się jego usunięcia lub zamordowania. Niektórzy z przywódców bojówek trafili, pod presją opinii publicznej, do aresztu. Obiecał rozprawienie się z ekstremizmem, między innymi poprzez kontrolę pakistańskich madras. W sporej mierze na deklaracjach się skończyło[12].

 

 

 Nowy prezydent zawiesił konstytucję, w zamian wprowadzając „prowizoryczny porządek konstytucyjny” (provisional constitutional order).  Dotyczyło to w szczególności gwarancji praworządności w przypadku procedury karnej i aresztowań. Ograniczono wolność zgromadzeń. Specjalny akt prezydenta (Maintanance of Public Order Ordinance) umożliwiał zatrzymywanie i osadzanie w więzieniach przez władzę wykonawczą na podstawie oskarżeń o terroryzm, co spotykało wielu protestujących przeciw reżimowi. Aresztowano obrońców praw człowieka. Wielu ludzi zniknęło bez śladu. Nie unikano tortur[13]. Polityczni adwersarze zostali zmuszeni do emigracji. Zarówno Benazir Bhutto jak i Nawaz Sharif powrócili z wygnania po ośmiu latach w 2007 roku, przed zapowiedzianymi na styczeń 2008 wyborami parlamentarnymi. Miał to być pierwszy akt demokracji od 1997 roku (wybory z 2002 roku, przy sprzeciwie wszystkich znaczących sił opozycyjnych, wygrała zdecydowanie partia prezydencka).

 

 

Oboje byli przeciwnikami zarówno generała jak i siebie wzajemnie, jednak PPP i PML(N) zdecydowały się porozumieć w celu jego usunięcia. Musharraf chciał przeciągnąć na swoją stronę przewodniczącego Ligi, oferując mu stanowisko premiera w nowym rządzie, ten jednak odmówił[14]. Amerykanie próbowali natomiast zaaranżować polityczny sojusz generała z Benazir Bhutto, która była gotowa przystać na taki alians. W zamian oczekiwała uchylenia poprawki do konstytucji uniemożliwiającej pełnienie urzędu premiera więcej niż dwa razy, która blokowała jej dostęp do funkcji szefa rządu. Do zawarcia umowy jednak nie doszło. Zmarła wskutek zamachu 27 grudnia 2007 roku. 18 lutego 2008 odbyły się wybory, wygrane przez jej partię. Przyczyną zjednoczenia opozycji i w konsekwencji ustąpienia prezydenta była jego próba zagwarantowania sobie reelekcji z obejściem prawa. Świadom, iż wybory mogą wygrać przeciwnicy, usiłował doprowadzić do głosowania w tej sprawie przed ukonstytuowaniem się nowego Zgromadzenia Narodowego i legislatyw lokalnych.

 

 

Obawiał się jednak, że może to zostać zakwestionowane przez prezesa Sądu Najwyższego. Iftikar Mohammed Choudri znany był z niezależności. Generał Musharraf oskarżył go o korupcję i usunął ze stanowiska. Zarządzenie znalazło się w sądzie, zaś na ulice wyszli prawnicy w obronie niezależności wymiaru sprawiedliwości. Doszło do starć z policją[15]. Pervez Musharraf ustąpił ze stanowiska 18 sierpnia 2008 roku, dziesięć dni przed terminem głosowania w sprawie usunięcia go z urzędu. Wniosek cieszył się poparciem nowej koalicji, opartej o PPP i PML(N), co oznaczało pewność impeachmentu. Egzotyczny sojusz nie przetrwał zbyt długo[16]. Partia Nawaza Sharifa przeszła do opozycji i wystawiła własnego kandydata na prezydenta. Wybrany został jednak przewodniczący partii ludowej, Asif Ali Zardari[17]. 

 

3. Po problemie? 

 

Demokratyczne rządy zostały przywrócone, choć trudno mówić o powszechnej radości wśród Pakistańczyków. W wyborach głosowało niecałe 35 milionów ludzi (Pakistan liczy około 170 milionów obywateli). Nie można tego wytłumaczyć wyłącznie niskim poziomem wykształcenia – około połowa obywateli to analfabeci[18]. Frekwencja spadała systematycznie już w okresie rządów Benazir Bhutto i Nawaza Sharifa. Partia popierająca prezydenta Musharrafa, PML(Q), zdobyła drugi wynik jeżeli chodzi o liczbę głosów (23% wobec 30% uzyskanych przez PPP), co jednak ze względu na większościowy system wyborczy nie jest odzwierciedlone przez liczbę uzyskanych mandatów[19]

 

 Sceptycyzm dotyczy również świata zachodniego – i wcale nie chodzi (wyłącznie) o problem bezpieczeństwa i stabilności granic. W listopadzie 2008 roku (trzy miesiące po ustąpieniu prezydenta Musharrafa) Amnesty Internatonal wezwała nową władzę do: podjęcia niezbędnych kroków celem zapewnienia niezależności wymiaru sprawiedliwości (w szczególności uznania za nielegalne masowych odwołań sędziów Sądu Najwyższego), cofnięcia niedemokratycznych poprawek do konstytucji, zamiany kary śmierci na dożywotnie więzienie, przedstawienia szczegółowej informacji na temat osób przetrzymywanych przez władzę w więzieniach bez wyroków sądów[20]. 

 

Zakończenie 

 

Zarysowane czterdzieści lat Islamskiej Republiki Pakistanu to historia zmagań się słabej demokracji ze stabilnymi (do czasu) dyktaturami. Te ostatnie rozpoczynały się jako interwencje przeciwko chaosowi. Ich koniec nadchodził gdy brak swobody zaczynał doskwierać. Nasuwa to skojarzenia z wprowadzaniem demokracji w państwach europejskich, która, zawsze w okresie międzywojennym, stale potykała się o podobne co Pakistan problemy. 

 

Choć trudno patrzeć z wielką nadzieją na nową ekipę, pozytywnie należy ocenić zaangażowanie społeczeństwa w konflikt polityczny. Protesty w obronie władzy sądowniczej i jej niezależności pokazują, iż przynajmniej część obywateli gotowa jest zaangażować się w proces przemian i bronić nowego porządku. Fakt, iż to nacisk opinii publicznej walnie przyczynił się do przemian jest tu według mnie kluczowy – bez demokratycznego społeczeństwa nie będzie demokratycznego państwa. Nawet postępowa konstytucja nie wystarczy.  

 

Wykaz artykułów prasowych, do których odwołuję się w pracy: 

1. [b.a.], Pakistan: At a Glance, w: New York Times, 18 VIII 1988

2. John F. Burns, Benazir Bhutto, 54, Who Weathered Pakistan’s Political Storm for 3 Decades, Dies, w: New York Times, 28 XII 2007

3. John F. Burns, Musharraf, the Indispensable Ally, Grows More Confident, w: New York Times, 5 XI 2001

4. Dennis Hevesi, Mohammad Zia ul-Haq: Unbending Commander for Era of Atom and Islam, w: New York Times, 18 VIII 1988

5. Wojciech Jagielski, Prezes Pakistanu Wywołuje wojnę z sędzią Sądu Najwyższego, w: Gazeta Wyborcza, 10 V 2005

6. Jane Perlez, Back in Pakistan, Sharif condemns Musharraf, w: New York Times, 27 XI 2007

7. Jane Perlez, From prison to Zenith of Politics of Pakistan, w: New York Times, 11 III 2008

8. Jane Perlez, Pakistani parties clash over reinstating judge, w: New York Times, 19 VIII 2008 

 

Odwołuję się również do aktów normatywnych:

1. The Constitution of Islamic Republic of Pakistan, 1973, Punjab Law Book house, Lahore 2007

2. Islamic Republic of Iran Constitution - www.iranonline.com/iran/iran-info/Government/constitution.html 

 

Korzystałem też ze stron internetowych instytucji:

National Assembly of Pakistan – www.na.gov.pk

Senate of Pakistan – www.senate.gov.pk 

Election Commission of Pakistan – www.ecp.gov.pk

Amnesty International – www.amnesty.org



[1] Rozpoczyna się od słów „W imię Allaha miłościwego, litościwego…”. Jest to odpowiednik chrześcijańskiego invocatio dei, które występuje wciąż w niektórych konstytucjach europejskich, na przykład irlandzkiej.

[2] Dla porównania konstytucja Iranu stwierdza, że Islamska Republika to system oparty o wiarę w jednego Boga i jego nieustanne przewodnictwo (artykuł 2). Nie odwołuje się do katalogu wolności, enumeratywnie wymienia uznawane mniejszości religijne (Zoroastrian, Chrześcijan i Żydów), przyznając wyłącznie im prawo swobody kultu i prowadzenia życia według własnych reguł.

[3] Analogiczne sformułowanie odnajdujemy w sekcji 4 konstytucji Królestwa Danii, która wskazuje na Ewangelicki Kościół Luterański jako Ustanowiony Kościół Danii (nazwy własne tłumaczyłem z języka angielskiego). W tekście pakistańskiej ustawy zasadniczej umieszczono prawie wyłącznie sformułowania „Islam” i „Muslim”. Dla porównania w konstytucji Iranu znajdują się znacznie więcej elementów religijnych, jak fragmenty Koranu, czy bezpośrednie odwołania do Mahdiego.

[4] Zgodnie z artykułem 2 konstytucji terytorium Pakistanu składa się z: czterech prowincji (Beludżystan, Północno-Zachodniej, Pendżab, Sind), stolicy (Islamabad), federalnie administrowanych obszarów plemiennych. Nowe terytoria mogą być dołączane na mocy decyzji parlamentu.

[5] www.na.gov.pk – oficjalna strona internetowa Zgromadzenia Narodowego Pakistanu

[6] Źródło: przewodniczący rady adwokackiej (bar) Karaczi

[7] Prezydent w latach 1971 – 1973 i następnie premier. Założyciel centrolewicowej Pakistańskiej Partii Ludowej (Pakistan Peoples Party – PPP). Jej credo brzmi: „Islam to nasza wiara, demokracja to nasza polityka, socjalizm to nasza ekonomia. Cała władza w ręce Ludu” (tłumaczenie własne z języka angielskiego). Za jego rządów (1973 rok) przyjęto demokratyczną konstytucję. Polityka gospodarcza, w tym szeroki zakres nacjonalizacji przemysłu, doprowadziła do kryzysu i spowodowała utratę popularności. Po utracie władzy został oskarżony zamordowanie opozycyjnego polityka, następnie skazany na karę śmierci. Prezydent Zia ul-Haq, który po części jemu zawdzięcza karierę i przed zamachem stanu okazywał niespotykany wprost respekt wobec premiera, zrezygnował z prawa łaski.

[8] [b.a.], Pakistan: At a Glance, w: New York Times, 18 VIII 1988

[9] Dennis Hevesi, Mohammad Zia ul-Haq: Unbending Commander for Era of Atom and Islam, w: New York Times, 18 VIII 1988

[10] Benazir była córką Zulfikara Ali Bhutto, premiera usuniętego przez prezydenta Zia-ul-Haqa. Wykształcona (podobnie jak ojciec) na amerykańskich i brytyjskich uczelniach została pierwszą kobietą wybraną na przywódcę państwa muzułmańskiego – kierowana przez nią PPP wygrywała wybory trzykrotnie: w 1988 i 1993, kiedy to następnie obejmowała urząd premiera oraz w 2008, niecałe dwa miesiące po jej śmierci. Przedstawiała się jako zwolenniczka swobód obywatelskich i demokracji. Dwukrotnie: w 1990 i 1996 roku była zmuszona przez prezydenta opuścić stanowisko ze względu na ciążące na niej zarzuty korupcyjne. Ulica nie zaprotestowała.

[11] Nawaz Sharif jest przewodniczącym konserwatywnej Pakistan Muslim League (Nawaz) – PML(N). Dodatek w nawiasie wynika z faktu, iż kilka partii nosi tę samą nazwę, w tym ugrupowanie popierające Perveza Musharrafa – PML(Q). Za jego drugiej kadencji zaostrzyły się stosunki z Indiami – w roku 1998, w odpowiedzi na hinduskie próby atomowe Pakistan przeprowadził własne, udane testy (prace nad pozyskaniem borni nuklearnej rozpoczęły się jeszcze za rządów prezydenta ul-Haqa). Utrzymywał bliskie stosunki z religijnymi ekstremistami, chciał wprowadzić ustawę mającą na celu rozszerzenie stosowania szariatu, przyznającą premierowi część kompetencji sądów religijnych. Wprowadził poprawki do konstytucji: umożliwiającą usunięcie parlamentarzystów nie respektujących dyscypliny partyjnej oraz odbierającą prezydentowi prawo swobodnego odwoływania premiera. Był protegowanym Muhammada Zia ul-Haqa.

[12] John F. Burns, Musharraf, the Indispensable Ally, Grows More Confident, w: New York Times, 5 XI 2001

[13] Pakistan – Amnesty International Report 2008, www.amnesty.org/en/region/pakistan/report-2008

[14] Jane Perlez, Back in Pakistan, Sharif condemns Musharraf, w: New York Times, 27 XI 2007

[15] Wojciech Jagielski, Prezes Pakistanu wywołuje wojnę z sędzią Sądu Najwyższego, w: Gazeta Wyborcza, 10 V 2005

[16] Dzień po rezygnacji prezydenta Musharrafa przywódcy obu partii pokłócili się o kwestię przywrócenia do pełnienia funkcji odwołanych przez generała sześćdziesięciu sędziów, w szczególności wspomnianego wcześniej, niezależnego Iftikara Mohammeda Choudri, co było ważnym elementem programu wyborczego Nawaza Sharifa. Sędzia cieszy się ogromnym poparciem społeczeństwa – jego powrotu domagało się 83%. Asif Ali Zardari, przewodniczący PPP, obawiał się, zdaniem prawników, że pod jego przewodnictwem Sąd Najwyższy może doprowadzić do uchylenia amnestii, na mocy której szef partii uniknął postawienia w stan oskarżenia, oczywiście za korupcję. Z nowym przewodniczącym, Abdulem Hamidem Dogarem, powołanym jeszcze przez generała, pozostaje w przyjaznych stosunkach. Źródło: Jane Perlez, Pakistani parties clash over reinstating judge, w: New York Times, 19 VIII 2008

[17] Asif Ali Zardari jest wdowcem po Benazir Bhutto. Spędził w więzieniu 11 lat z powodu podejrzeń o zabójstwo (szwagra i zarazem przeciwnika politycznego, oskarżanego o działalność terrorystyczną) oraz korupcję, które jednak nie zostały dowiedzione w kraju. Zarzuty korupcyjne zostały w końcu oddalone przez sąd pakistański. Podam tylko dwa przykłady. Raport Kongresu Stanów Zjednoczonych w sprawie prania brudnych pieniędzy wskazuje, że niektóre z jego kont bankowych zostały użyte do zalegalizowania około dziesięciu milionów dolarów. W 2003 roku szwajcarski sąd uznał go winnym, wraz z żoną, prania brudnych pieniędzy i nakazał zwrotu rządowi Pakistanu dwunastu milionów dolarów. W Pakistanie został uniewinniony. Jako więzień traktowany był po królewsku – miał własny pokój z klimatyzacją i dwoma służącymi. Źródło: Jane Perlez, From prison to Zenith of Politics of Pakistan, w: New York Times, 11 III 2008

[18] Pakistan – Amnesty International Report 2008

[19] Election Commission of Pakistan – www.ecp.gov.pk

[20] Legacy of Musharraf abuses lingers on in Pakistan, www.amnesty.org

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
ella   |2009-03-04 19:15:45
Odwołania do religii znajdują się w zasadzie wyłącznie
w preambule[1].
Nie, nie w zasadzie.  Zreszta w pana
 opisie konstytucji Pakistanu sam pan zaprzeczyle
temu twierdzeniu.

Wolnos c slowa: - to ma byc europejski styl?

W jakiej konstytucji europejskiej pisze ze wolnosc slowa
i prasy jest uzalezniona
od rozsadnych ograniczen wprowadzonych przez w prawo ku
chwale chrzescijanstwa.? Bo to
byloby odpowiednikiem stwierdzenia pakistanskiej konstytucji
"ku chwale islamu"?

19. Every citizen shall have the right to freedom of speech and
expression, and there shall be freedom of the press, subject to any reasonable restrictions imposed by law in the interest of
the glory of Islam
or the integrity, security or defence of Pakistan or any part
thereof, friendly relations with foreign States, public
order, decency or morality, or in relation to contempt
of court,[15][commissio n of] or incitement to an offence.


31.Islamic way of life.- wspomniales ale przeszedles
do porzadeku dziennego nad stwierdzeniem ze konstytucja mowi
o dzialaniu na rzecz jednosci [islamskiej]
i obserwowaniu moralnych przepisow islamu.
(1) Steps shall be taken to enable the Muslims
of Pakistan, individually and collectively, to order their
lives in accordance with the fundamental principles and
basic concepts of Islam and to provide facilities
whereby they may be enabled to understand the meaning of
life according to the Holy Quran and Sunnah.

(2)
The state shall endeavour, as respects the Muslims of
Pakistan, :

  (a) to make the teaching of the Holy Quran
and Islamiat compulsory, to encourage and facilitate
the learning of Arabic language and to secure correct
and exact printing and publishing of the Holy Quran;

 (b) to promote unity and the observance of the Islamic
moral standards; and
  (c) to secure the proper
organisation of zakat, [17][ushr,] auqaf and mosques.


Mozna tez przytoczyc punkt 40-ty [ Strengthening
bonds with Muslim world
]i kilka innych.

*********** *****
Religią państwową
jest oficjalnie Islam[3], jednak nie ma on siły o
charakterze politycznym. 

Przepraszam, a partie islamskie
w Pakistanie, na przyklad Muttahida Majlis-e-Amal,
ktora rzadzi w NWT i  przewodzi rzadowi koalicyjnemu
w Baluczistanie.  Wyglada ze o tym pan zapomnial.
Islam jest zwiazany nierozlacznie z pakistanem i
ludnosc pakistanu w czasie powstawania tego panstwa
laczyl wylacznie islam, nic wiecej. Nawet teraz jedna
z najsilniejszych wiezi ktore lacza pakistanczykow
jest Islam oraz nienawisc (lub nie lubienie) Indii. to
przejawia sie wyraznie w polityce pakistanu i w
pogladach wiekszosci pakistanczykow.  Oczywiscie
pakistan jest duzym panstwem i roznorodnosc zdan jest tam
spora, jednak te dwie rzeczy
przewaznie lacza pakistanczykow.
**** ***********
Prezyden t
:
Prezydentem moze byc jedynie muzulumanin.
Takie to europejskie.
******* **********

Federaln y Rzad
Szariatu zostal stworzony w 1980 roku.dekretem prezydenta. W
tym roku nie bylo zadnej poprawki do konstytutcji.
W Pakistanie w tym czasie wladze sprawowal Ziaul Hak ktory
doszedl na podstawie
wojskowego przewrotu stanu.
Poprawka ktora
konstytucyjnie dala wladze temu sadowi zostala napisana w
osmej poprawce do konstytucji w 1985 roku.

Autor zapomnial
tez o 9 poprawce do konstytucji. a takze o poprawce 15-tej
ktora zostala "rozwodniona. 4;

9th amendment to
consitution

2. Amendment of Article 2 of
the Constitution---In the Constitution of the Islamic
Republic of Pakistan, hereinafter referred to as
the Constitution, in Article 2, after
the word "Pakistan", at the end, the words "and
the Injunctions of Islam as laid down in the Holy Qur'an
and Sunnah shall be the supreme law and source of
guidance for legislation to be administered through laws
enacted by the Parliament and Provincial Assemblies, and
for policy making by the Government" shall be
added. 

Statement of objects and reasons.---In consonance
with the provisions of Articles 2 and 227 of the
Constitution of the Islamic Republic of Pakistan,
which respectively provide that Islam shall be the State
religion of Pakistan and that all laws shall be brought
in conformity with the Injunctions of Islam, as also
the Objectives Resolution, this Bill seeks to amend Articles
2, 203-B and 203-D of the Constitution so as to provide that
the Injunctions of Islam shall be the supreme law and source
of guidance for legislation and policy making and to empower
the Federal Shariat Court to make recommendations for bringing
the fiscal laws and laws relating to the levy and collection
of taxes in conformity with the
said Injunctions. 

http://www.pakista nconstitution-law.co 
m/index.asp
http://w ww.pakistani.org/pak istan/constitution/a me
ndments/15amendmen t_new.html

******** *******
Przyznaje sie bez
bicia ze nie jestem znawca sadownictwa ale uwazam ze
autor artykulu chyba tez nie nim nie jest.
Ktos
napisal niedawno ze zaczna sie artykuly o pakistanie -------
i tak sie stalo.;-)
Karim   |2009-03-05 06:21:07
Przez ten komentarz (imponujacy merytoryka) przebija jedno podstawowe zalozenie
(charakterystyczne dla wielu europejsko-amerykans kich prac na temat swiata
islamskiego). Założenieo wyzszości kultury europejskiej nad innymi. Ślepa wiara,
że to, co My mamy jest lepsze, niz to, co wymyslili Oni.
Paradoksalnie, jest
ono jaskrawo sprzeczne z innymi z naszych istotnych załozen: prawem do wolnego
wyboru (np.: Pakistanczycy chca żyć w kraju wyznaniowym). Eksperymenty z
demokracja przeprowadzano juz w krajach muzulmanskich, i wniosek sie nasuwa sam:
muzułmanie nie chca demokracji, bo demokracja jest sprzeczna z Koranem.
Owszem,
to bez watpienia prawda, ze jest to rowniez sprzeczne z naszym punktem widzenia,
ale czy to znaczy, ze nalezy demokracje szerzyć mieczem? Tak, jak szerzono
chrześcijaństwo?
Islam   |2009-03-05 07:14:05
Eech, ślepa wiara, że to co My mamy jest lepsze od tego co wymyslili inni nie
jest założeniem tylko kultury europejskiej, to jest założenie ustrojów
ekspansywnych . Każdy ustrój który osiągnął jakiś pułap cywilizacyjny był
przeświadczony o swej wyższości nad otaczjącym go światem.
Państwo Środka czyli
star. Chiny, Państwo Wielkich Mogołów, imperium Chingis Chana, Kalifat wreszcie,
zawsze dązyły do dominacji nad resztą świata, no i ten cudowny wynalazek
niewolnictwo, podpora potęg ekonomicznych, gdzie tu mowa o wolności
wyboru??
Karim przy pomocy pojęć naszego kręgu kulturowego próbujesz określić
zjawiska z innego świata, że świata który już dawno u nas przeminął

Wchodzisz w tą pułapkę, w którą wchodzą przeróżni zachodni eksperci chcąc
opisać świat islamski.
Tu się z tobą zgadzam nasz świat bardzo się rozbiega z
tamtym,ale nie mów o tamtejszej wolności wyboru, gdzie często to tradycja i
ciśnienie społeczne decydują o wyborach jednostki.
Chyba mocno go
przeidealizowałeś, ale skoro chcsz tam zamieszkać to będziesz miał szansę
skonfrontować ideały z rzeczywistością, ztresztą tak jak nasz rodak Piotr
Ibrahim Kalwas (ten od Kiepskich ). Bardzom ciekawa wniosków pokontrolnych
Inez  - Karim   |2009-03-05 07:15:58
Nie wiem dlaczego zamiast nicku wpisałam Islam To pisałam ja, Inez
ella   |2009-03-05 17:35:22
Cytat:
muzułmanie nie chca demokracji, bo demokracja jest sprzeczna z
Koranem.

I tu sie mylisz.  Muzulumanie w niektorych krajach uwazaja ze
islam jest odpowiedzia na bolaczki ich panstw.  Tak bylo od
konca 19 wieku kiedy  muzulumanie stwierdzili
z przerazeniem ze ich kalifat (i oni)nie wodza juz prymatu
na swiecie. Od tej pory usilujecie cos tym fantem zrobic.
Na poczatku byl kapitalizm potem socjalizm ,
potem demokracja a to wszystko bylo czesciowo polaczone z
sekularyzmem, a poniewaz zadna z tych ideologii nie poskutkowala
czyli  panstwa islamskie oraz muzulumanie nie powrocili do
prymatu  - teraz odpowiedzia na wszystkie bolaczki ma byc
islamizm i islam. Islamskie auta, islamskie banki,
islamski przemysl, islamski ubior i islamistyczna ideologia.
Z tym wszystkim jest tylko jeden problem - w pakistanie, o
ktorym mowa w artykule wielu zwyczajnych ludzie powie ze
oni sa religijni ale powinni byc bardziej bo jak beda
bardziej religijni, jak beda przykladniej stosowali sie
do coraz surowszych nakazow to bedzie im lepiej. I
tak wyjasniaja swoje problemy od kilkudziesieciu lat -
brakiem religijnosci. Tak samo wyjasnia sie te problemy w
egipcie i w jordanii i ostatnio nawet w turcji. Brak
religii ktory sprawil wszystko zlo.
To ze demokracja
jest sprzeczna z koranem podpowiadaja muzulumanom
w pakistanie, egipcie, jordanii i gdzie indziej
Bracia muzulumanscy i inne organizacje islamistyczne,
a muzulumanie szukajac nakrotszej drogi do rozwiazania
swoich problemow podchwytuja to haslo............... ..ale
nie wszedzie.  
Widzisz karim, sa dwa panstwa gdzie panuje
niepodzielnie islam i szaria. To Arabia Saudyjska i Iran.
W
Arabii Saudyjskiej wiekszosc muzulumanow nie chce demokracji
bo im jest niepotrzebna, maja nafte i sa
w przewazajacej wiekszosci bogaci.  Chca zmian, ale nie w
strone demokracji bo przeciez kilkanascie lat temu arabia
saudyjska byla krajem o ustroju niewolniczym, lub patrzac
sie na to z innej strony,  niewolnictwo bylo tam legalne.
 Jeszcze wieksze skierowanie sie w strone islamu
bedzie bardziej odpowiadalo saudyjczykom. Szczegolnie bo
chca przewodzic ummie.
iran jest inny. Iran jest zlozony z
fanatykow ktorzy uwazaja ze nalezy rozszerzac islam tak jak
go rozszerzal Mohammed, i gdzie tak uwazaja niektorzy
ludzie faktycznie uwazaja ze demokracja jest sprzeczna z
koranem, ale nie wszyscy tak uwazaja , nawet nie wiekszosc.
Tam wlasnie ludzie uwazaja ze demokracja jest zgodna z
koranem i szczyca sie ze tym byli pierwsi ktorych nie-islamski
wladca "stworzyl karte praw czlowieka".  Tam w
czasie wyborow ludzie glosuja i uwazaja
ze glosowania, demokracja i prawa kobiet nie sa sprzeczne z
ich religia.
Ty karim powtarzasz to co pisza Bracia, HzT
i inni, ale nie masz racji. Twoi wspolwyznawcy w egipcie,
syrii, jordanii i gdzie indziej przekonaja sie o tym
z pozno......ale to bedzie wasz problem i to wy
bedzie musieli znalesc inny, nastepny, doskonaly
system ktory bedzie odpowiedzia na wszystkie bolaczki. 
A
tymczasem na swiecie zapanuje panstwo srodka.
I bedzie placz
i zgrzytanie zebow bo chinskiego jest piekelnie ciezko
sie nauczyc.;-)
ella   |2009-03-05 17:49:28
ps. przepraszam za bledy.
czytac:
"i gdzie niektorzy ludzie faktycznie
uwazaja ze demokracja......" ; zamiast "gdzie tak uwazaja niektorzy
ludzie faktycznie"

 4;szczyca sie tym ze byli pierwsi..." zamiast
"szczyca sie ze tym"
Inez   |2009-03-05 19:12:11
Państwo islamskie Iran. Oglądałam na you tube filmik z głębokiej prowincji,
zadano pytania przechodniom co myślą o aktualnej sytuacji polit., jak im się
żyje......
Ogólnie cięzko sprostać im wyzwaniom dnia codziennego, kobiety ubrane
w białe chusty w kolorowe kwiaty, zapięte pod szyją, spódnice szerokie ledwo
poza kolana, na to kolorowy fartuch, możnaby pomyśleć, że prezentują zespół
folklorystyczny Zapytane dlaczego nie noszą czarnego stroju zakrywającego
sylwetkę, odpowiedziały z ironicznym uśmiechem, że nigdy go nie włożą, bo tutaj
nigdy tak nie chodzono, a były to kobiety na oko 50-cio, 60-cio letnie, szok!

Starszy mężczyzna w jarmułce na głowie (to napewno inaczej się nazywa)
gorszył się rozpleniającą prostytucją i rządami kierującymi się podobno zasadami
islamu. Powiedział: to nie jest nasz islam!
To byli ludzie reprezentujący
starsze pokolenie, konserwatywna prowincja jak wszędzie na świecie, wg naszego
wyobrażęnia powinni bronić panującego ustroju a tu taki szok! Szok!

Jakie mamy błędne pojęcie o społeczeństwach islamskich, są bardziej
zróżnicowane niż nam się wydaje, i to jest nadzieja....
ktos...   |2009-03-12 17:02:56
ISLAM IS THE BEST! DEMOCRACY AND DICTATURE ARE BOTH BAD. I CAN JUST CONCLUDE
FROM THE ARTICLE, THAT BOTH DEMOCRACY AND DICTATURE FAIL WHEN IT COMES TO
JUSTICE AND FREEDOM, PEACE AND GOOD ORGANISATION... WHEN PEOPLE ARE BORED WITH
DEMOCRACY, THEY WANT A DICTATOR - AND VICE VERSA. DICTATOR MAY BE GOOD
(RELIGIOUS) OR BAD (CORRUPTED POLITICIAN), BUT DICTATURE WILL ALSO FAIL ONE
DAY... ONLY TRUE ISLAM IS THE SOLUTION, REALLY. LOOK HOW PEOPLE LIVED DURING THE
PROPHET'S TIME...? THERE WAS NO DEMOCRACY AND NO DICTATURE. THERE WAS FREEDOM,
STRENGHT, WELL-ORGANISED SOCIETY, RESPECT FOR HUMAN BEINGS, AND EVERYTHING YOU
TRY SO DESPERATELY TO FIND IN WESTERN DEMOCRACY OR DICTATURE... ISLAM IS FREEDOM
FOR YOUR SOUL, MAN...! ISLAM IS PEACE AND JUSTICE. ISLAM IS LIFE! SUBHANALLAAH!
MistyAllison23  - answer   |2010-07-25 15:25:49
I propose not to hold back until you get enough money to order different goods!
You can just get the mortgage loans or just college loan and feel yourself fine
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO