Strona Główna
Wywiad z Mehmetem Muratem Somerem Drukuj
Marta Minakowska   
niedziela, 01/03/2009

M. M. Somer, Zabójstwa proroków Zapraszam do przeczytania wywiadu z Mehmetem Muratem Somerem, autorem książki Zabójstwa proroków, opublikowanej niedawno nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka, nad którą ARABIA.pl objęła patronat medialny.

 

Marta Minakowska: Zacznijmy od bohaterów Pana książek. Wszyscy należą w jakiś sposób do środowiska transwestytów, a swoją wiedzę na jego temat opiera Pan na swoich osobistych znajomościach. A zatem, czy transwestytom podobają się Pana książki? Czy postrzegają Pana jako swojego rzecznika?

 

Mehmet Murat Somer: Tak naprawdę nie wszyscy moi bohaterowie to transwestyci. Seria thrillerów Hop-Çiki-Yaya liczy w Turcji już siedem książek. Są to opowieści fikcyjne, nie dokumentalne.

 

I większość moich czytelników stanowią kobiety! Wszystkie mówią, że kochają tę serię...

 

A więc, przede wszystkim, z pokorą stwierdzam, iż uważam siebie za dobrego czytelnika kryminałów. Jak wszyscy wiemy, w kryminałach występuje mnóstwo heteroseksualnych detektywów – mężczyzn i kobiet. Jest tylko paru gejów, biseksualistów. Zacząłem więc myśleć: a dlaczego nie transwestyta? To by była dobra nisza na rynku. I, z tego co wiem, mój bohater jest pierwszym i do tej pory jedynym.

 

Miałem, właściwie nadal mam, dwa cele:

 

Po pierwsze chciałem zmienić nastawienie do ludzi transseksualnych, które w większości społeczeństw nie jest zbyt przyjazne. Zwłaszcza jeśli chodzi o transwestytów. Są z reguły pokazywani przez media albo jako materiał do żartów, albo potencjalni zbrodniarze. Zwłaszcza w wiadomościach na trzecich stronach gazet, mniej ambitnych filmach i powieściach. Żeby podać choćby popularne Milczenie owiec, a mógłbym wymienić dużo więcej. W wyniku tego transwestyci są postrzegani przez wielu jako potencjalni zbrodniarze, skazani na rolę prostytutek i nic więcej, bez żadnych zasad moralnych. Lub jako półgłówki. Nie podoba mi się to podejście. Moim pierwszym celem było zatem pokazanie miłego, inteligentnego, błyskotliwego, wyrafinowanego, dobrze wykształconego bohatera/bohaterkę, którego dodatkowo zdobią pewne pozytywne umiejętności. Nie typową drag-queen. Toteż wyposażyłam go/ją w wyraźne i wydatne talenty i umiejętności. Plus mnóstwo wiedzy i ciepłej błyskotliwości. Staram się postawić transwestytów i transseksualistów w innym świetle.

 

Posiadanie transseksualnych zwolenników bardzo mi pomogło. Ilekroć chciałem, mogłem się wczuć w pociągające alter-ego w stylu Audrey Hepburn lub przystojnego mężczyznę.

 

Moim drugim celem było napisanie błyskotliwego, buzującego kryminału. Osobiście znudziły mnie już ciemne, ciemne, ciemne kryminały. Czy to brzmi jak kryzys wieku średniego? Jeszcze nie. Życie jest, i być powinno, dla mnie radością.

 

MM: O Pana książkach Perihan Magden powiedziała, że powinien je sfilmować jakiś turecki Almodovar. Gdyby tak się stało, kogo obsadziłby Pan w rolach głównych postaci z Zabójstw proroków?

 

MMS: Tak naprawdę to powiedziała, że powinny być sfilmowane przez prawdziwego hiszpańskiego Pedro Almodovara. I mam nadzieję, że to się kiedyś zdarzy. Prowadzone są negocjacje między moim agentem i pewnymi amerykańskimi wytwórniami. Aktorzy? Cóż, moje wybory zmieniają się z czasem. Obecnie podoba mi się Gael Garcia Bernal... Kto wie, może to się zdarzy. Ale zdecydowanie ktoś elegancki i pełny uroku niczym Audrey Hepburn powinien zagrać głównego bohatera.

 

MM: Czy wydarzenia przedstawione w Zabójstwach proroków rzeczywiście mogłyby się wydarzyć w Turcji? Czy jest to prawdopodobne?

 

MMS: To wszystko jest fikcja! To powieść o zbrodni. Nie dokument. Ale jest to możliwe, mogłoby się wydarzyć, albo przynajmniej tak to skonstruowałem... Na swój sposób!

 

MM: Jaka była reakcja tureckiej opinii publicznej na Pana książki?

 

MMS: Cóż, zanim je wydano, miałem pewne trudności... Kilka odmownych odpowiedzi... Ludzie bali się tych książek, twierdząc, że religijni radykałowie albo ludzie ze skrajnej prawicy mogą chcieć zaatakować wydawnictwo, które je opublikuje. Wspomnienia sprawy Salmana Rushdiego, grożenie mu śmiercią, albo protesty przeciwko filmowi Ostatnie kuszenie Chrystusa były jeszcze świeże. Lub też po prostu bali się mieć w swoim katalogu thriller o kimś, kto się przebiera, a jednocześnie nie jest winny i najwięcej korzysta z życia.

 

Pomoc przyszła od iletişim, wydawcy, który publikuje również Orhana Pamuka w Turcji, podobnie jak wiele prestiżowych powieści opartych na faktach. Podeszli do mnie z odwagą, publikując wszystkie trzy książki. Ich imię stało się tarczą ochronną zarówno dla mnie, jak i książek. Podobnie w Polsce... Powinienem podziękować mojemu wydawcy, Renacie Smolińskiej i wydawnictwu za odważny krok i wsparcie moich książek.

 

MM: Jak Pan myśli: czy fakt, że jest Pan Turkiem, wpływa w jakiś sposób na to, jak postrzega Pan środowisko transwestytów? Można bowiem przypuszczać, że Pana stosunek do nich nie jest raczej zbyt typowy dla Pana Rodaków...

 

MMS: Oczywiście mój stosunek nie jest typowy. Jak wspomniałem wcześniej, chciałem stworzyć bardzo miłego, pozytywnego, wyrafinowanego protagonistę. A moim powodem było tylko to, by zmienić ogólny, negatywny stosunek w mediach na wybrany przeze mnie, pozytywny. Dlatego też osadziłem swoją powieść wśród tak zwanego białego społeczeństwa, a w każdej książce biorę na cel jego konkretną warstwę. W Zabójstwach proroków są to radykalni islamiści, w Zabójstwie buziaczka radykalne skrzydło prawicowe i nacjonaliści, w Gigolo Murder świat finansjery.

 

MM: Kto pierwszy czyta Pana powieści po ich napisaniu?

 

MMS: To bardzo wąski krąg! Dają mi bardzo duże wsparcie. A ponieważ bardzo się liczę z ich opiniami, z reguły wprowadzam wszystkie zmiany, cięcia i dodatki, które sugerują. Mój agent i mój drogi przyjaciel, pan Barbados Altug należą do tego grona; podobnie jak mój przyjaciel od 30 lat, pan  Naim Dilmener, znany tutaj krytyk muzyczny i historyk.

 

MM: Czyje książki Pan sam lubi czytać?

 

MMS: Długa lista znajduje się na końcu Zabójstw proroków, w Podziękowaniach... Do tego spisu należy dodać moich ulubionych tureckich autorów: wielką damę, panią Ayşe Kulin, prowokacyjną i energicznną panią Perihan Magden i naturalnie noblistę, pana Orhana Pamuka.

I kilka nazwisk zagranicznych:


Reif Larsen. Młody i znakomity autor amerykański. Właśnie przeczytałem jego pierwszą książkę The Selected Works of T.S.Spivet, bardzo kreatywną i imponującą. Także mojego przyjaciela Daniela Alarcona i jego niesamowicie imponujące Lost City Radio.

 

Obecnie nadrabiam pominięte numery komiksu Martin Mytere.  Cudowne!

 

MM: Czy jest coś, co chciałby Pan powiedzieć osobom, które jeszcze nie sięgnęły po Pana książki?

 

MMS: Kupcie je! Nawet jeśli nie zamierzacie ich czytać! Świetnie wyglądają na półkach. :)


Zamiast mówić coś o moich książkach, pozwolę sobie zacytować co powiedział o nich Val McDermid: Cappucino wśród książek, z pianką i dużą ilością ozdób na wierzchu, ale pod nimi z czarnym wnętrzem.

 

MM: Czy chciałby Pan coś powiedzieć polskim Czytelnikom?

 

MMS: Do zobaczenia następnym razem!

 

MM: Dziekuję za wywiad.

 

MMS: Dziekuję za zainteresowanie moimi ksiązkami.

 

 

 

 

 

 


 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO