W chwili, gdy środowy numer Al.-Ahram miał ukazać się w sprzedaży trwała runda rozmów za zamkniętymi drzwiami pomiędzy szefem egipskiego wywiadu Omarem Sulejmanem a działaczami Hamasu z Gazy i Damaszku. Pięcioosobowa delegacja, Hamasu pierwotnie poleciała do Kairu, żeby przedyskutować warunki planowanego rozejmu, który miał być ogłoszony dzisiaj 5 lutego, ale izraelska decyzja włączenia do rozmów kwestii wymiany więźniów już skomplikowała trudne rozmowy.
Według członka biura politycznego Hamasu Mohammeda Nazzala w wywiadzie udzielonym telefonicznie z Damaszku w środę po południu. „Nie ma żadnego postępu w rozmowach ani nie jesteśmy bliscy ogłoszenia porozumienia rozejmowego”. Problematyczne punkty według Nazzala odnoszą się do czasu proponowanego rozejmu kwestii granic Gazy i delikatnej kwestii wymiany więźniów palestyńskich przetrzymywanych w Izraelu na izraelskiego żołnierza Gilada Szalita, który został wzięty do niewoli przez palestyńskie organizacje w 2006 roku.
Izrael według Nazzala naciska, na rozejm, w którym nie miałby żadnych zobowiązań. Hamas z swojej strony jest gotowy do zaakceptowania przerwy w działaniach trwającej od roku do półtora roku. Inny punkt sporny to, że Izrael odmawia ogłoszenia określonych warunków otwarcia przejść granicznych pomiędzy Gazą a Izraelem. Jedyne pozostające przejście do Gazy nieznajdujące się pod kontrolą Izraela to przejście na granicy z Egiptem w, Rafah, które Egipt odmawia otwarcia lub rozpoczęcia rozmów w tej sprawie niezależnie od porozumienia podpisanego w 2005 roku, zgodnie, z którym to przejście pozostaje pod kontrolą Unii Europejskiej i władz Autonomii Palestyńskiej.
Zarówno w czasie 22 dniowej wojny w Gazie, jaki po nie Hamas twierdzi, że nie zaakceptuje porozumienia o rozejmie, które nie obejmie pełnego zniesienia trwającej od 19 miesięcy blokady Gazy w tym otwarcia przejść granicznych, które duszą zamieszkujące 1,5 mln zubożałych mieszkańców Strefy. Pomimo wszystko wydaje się, że dwa tygodnie temu on może zaakceptować kompromis zgodnie, którym warunkowo zostaną otwarte przejścia graniczne kontrolowane przez Izrael w wysokości 70% ich potencjału. Mówi Nazzal „oni teraz negocjują procenty” Hamas został teraz postawiony przed opcją „zagłodzenia Palestyńczyków w Gazie. Czy to jest do zaakceptowania” - pyta się.
W wyniku brutalnej wojny Izraela w Gazie zginęło 1400 Palestyńczyków a prawie 5500 zostało rannych. Dziesiątki tysięcy pozostaje bezbronnych. Izrael jest oskarżany o popełnienie międzynarodowej zbrodni genocidu oraz inne zbrodnie wojenne i przeciwko ludzkości dokonane w czasie 22 dniowej ofensywy.
Chociaż negocjator z strony Hamasu Salah Bardawi oświadczył w wtorek w Kairze, że jego ruch jest gotowy do negocjacji o wymianie więźniów, jako kwestii zasad, to wydaje się, że ta sprawa prawdopodobnie udaremni postęp w rozmowach o rozejmie. W czasie ostatnich miesięcy Hamas, Kair i Tel Aviv tymczasowo wstrzymały się z rozmowami na temat wymiany jeńców, ale teraz Kair i Tel Aviv powróciły do nich i włączyły tę kwestię do rozmów o rozejmie w celu postawienia Hamasu w niekorzystnej sytuacji.
„Nie mamy nic przeciwko dyskusji o wymianie więźniów, ale nie zamierzamy śpieszyć się z nimi tylko po to, żeby zawrzeć układ przed deklarowanym terminem zakończenia rozmów 5 lutego. Co jeżeli nie osiągniemy porozumienia w kwestii wymiany więźniów? Jakie działania będą podjęte w związku z cierpienie oblężonych Palestyńczyków w Gazie?” Przekonuje Nazzal.
W Kairze Nazzal mówi, że jest wywierana presja na delegacje Hamasu, żeby podpisała niekorzystny układ „tylko po to, żeby Cipi Livni [izraelska minister spraw zagranicznych] i [minister obrony] Ehud Barak mieli większe szanse na zwycięstwo w wyborach izraelskich [10 lutego] przeciwko Beniaminowi Netanjahu”. Anonimowe egipskie źródła wygłaszały w ciągu ostatnich dwóch dni oświadczenia o „postępie” rozmów w Kairze. Nazzal jednak twierdzi „to nie jest prawda i nie chcemy oszukiwać opinii publicznej mówiąc, że ma miejsce postęp”.
W tym samym czasie w czasie zaskakującego spotkania w Abu Dabi w wtorek pomiędzy ministrami spraw zagranicznych arabskich stolic zadeklarowano poparcie dla przewodniczącego Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa i Organizacji Wyzwolenia Palestyny i zobowiązano się do zapewniania środków do odbudowy Gazy. W oświadczeniu odczytanym przez ministra spraw zagranicznych Zjednoczonych Emiratów Arabskich Abdallaha Ben Zajeda Al.-Nahjana po spotkaniu stwierdzono, że „nie arabska” ingerencja w kwestię palestyńską „nie jest mile widziana”. To według obserwatorów jest wymierzone w Teheran.
Mieszkający w Kairze palestyński analityk polityczny Abdel Kader Jassin oświadczył, że Abu Dabi jest teraz neutralnym miejsce dla dyskusji w drażliwej kwestii palestyńskiej, gdyż Emiraty „były neutralne”, Ale celem spotkania w Abu Dabi było zgromadzenie „umiarkowanych” państw przeciwko Iranowi.
Dziewięć państw, jakie wzięło udział w spotkaniu w Abu Dabi to Egipt, Jordania, Arabia saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Jemen, Tunezja, Maroko i władze Autonomii Palestyńskie. Wśród innych państw, które nie zaproszono znalazły się sześć państw, które wzięły udział w kryzysowy szczycie arabskim zwołanym 16 stycznia w Doha zbojkotowanym przez tzw. Arabskie „państwa umiarkowane”
Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Moon przyjechał do Abu Dabi w wtorek, podczas, gdy Abbas sekretarz Ligi Państw Arabskich Amr Musa, saudyjski minister spraw zagranicznych Saud El-Fajsal i inni ministrowie spraw zagranicznych odbyli spotkanie za zamkniętymi drzwiami. Ban Ki Moon żądał, żeby w celu osiągnięcia rozejmu otwarto wszystkie granice z Gazą. Komentując tajemniczość otaczającą zamknięte spotkanie w Abu Dabi Abdel Kader Jassin stwierdził „coś szykuje się przeciwko Iranowi”
„Ma miejsce wiele dyplomatycznych działań zgodnych z zamiarami zachodnim zduszenia Hamasu, ale również włączenia go w proces pokojowy” on dodał. Po tym jak na początku tego tygodnia Abbas ogłosił, swój zacięty sprzeciw wobec jakichkolwiek rozmów z Hamasem, on w poniedziałek zmienił stanowisko oświadczając, że rozmowy o pojednaniu z Hamasem są nieuniknione. „Ciągle są wygłaszane oświadczenia, ale to nie oznacza, że ma miejsce postęp” oświadczył Jassin.
Bez lichwy. Czy możn...
reply this post - When you are in the...
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...