Strona Główna
Recenzja filmu: Syriana Drukuj
Marta Minakowska   
sobota, 14/02/2009

reż. S. Gaghan, Syriana Syriana utwierdziła mnie w przekonaniu, że zawsze płaczę nie na tych filmach co wszyscy i nie w tych momentach co wszyscy. Co mnie zatem mogło poruszyć w tym thrillerze politycznym?

 

Tematykę filmu można ogółem sprowadzić do machlojek związanych z wydobyciem ropy naftowej. W grze o ten cenny surowiec startują: koncerny z różnych części świata, Stany Zjednoczone, posiadacze zasobów – a zatem kraje Zatoki. Każdy z nich manipuluje sytuacją tak, by wyszło na jego. Wielkimi przegranymi w tym porachunku są zaś imigranci pracujący w rafineriach. Ich opłakana sytuacja materialna, tęsknota za ojczyzną i przetrwalnikowy charakter prowadzonego na obczyźnie życia wystawia ich niczym na talerzu na wpływy grup fundamentalistycznych – wątek ten, choć na uboczu w stosunku do głównej akcji, również został w Syrianie przedstawiony.

 

Wróćmy jednak do tych wielkich graczy. W USA dochodzi do fuzji spółek Connex i Killen, zajmujących się ropą. Killen zdobył prawa do wydobycia ropy w Kazachstanie. Wszyscy podejrzewają jednak, że nie nastąpiło to do końca legalnie, rozpoczyna się zatem poszukiwanie haka. W tym czasie tajny agent służb amerykańskich, Bob Barnes, zostaje wysłany do Bejrutu w pogoni za księciem Nasirem. Zaś książę Nasir pragnie przejąć tron po swoim ojcu, choć ten skłania się ku jego starszemu bratu. Wszyscy wiedzą, iż wybór następcy tronu będzie miał duży wpływ na politykę zatokowego państwa...

 

Tak w skrócie można streścić całą intrygę. Każdy wchodzi każdemu pod nogi, używając przy tym wszelkiego rodzaju środków i metod. Wielowątkowość Syriany zasługuje na uznanie – akcja zdecydowanie wykracza poza prosty standard, z jakim mamy często do czynienia w kinie amerykańskim. Na uwagę zasługuje wspomniany już przeze mnie wątek kupowania serc imigrantów poprzez organizacje terrorystyczne – dość dobrze został tu pokazany mechanizm powolnego wkupywania się w łaski tych, którzy znajdując się na życiowym zakręcie, nie potrafią się bronić przed tego typu wpływami. Niekwestionowanym królem filmu jest zaś George Clooney, który za swoją rolę otrzymał Oscara. Jego amerykański tajny agent nie jest tym razem gibkim, nieomylnym przystojniakiem, a normalnym człowiekiem o ludzkich granicach wytrzymałości (i z małą nadwagą). To zupełnie inny Clooney od tego, do którego widz zdążył się przyzwyczaić – co świadczy jedynie o wielkości aktora (ponadto pewną gratkę stanowi fakt, że kilka kwestii Clooney mówi po arabsku). Ze znanych twarzy w obsadzie należy wymienić również Matta Damona.

 

Dobrej jakości filmu dorównuje też przyjemna, dobrze wpasowująca się w tło muzyka. Ogółem mogę Syrianę określić jako kawałek dobrego, aczkolwiek na pewno nie lekkiego, kina.

 

Pora jeszcze wytłumaczyć się ze wstępu. Otóż po analizie fabuły doszłam do wniosku, iż chyba najbardziej poruszyło mnie jedno – jak często Arabowie są tylko nic nieznaczącymi pionkami w grze kogoś zupełnie innego...

 

Syriana
thriller polityczny, USA, 2005
reż. Stephen Gaghan
obsada: George Clooney, Matt Damon, Jamey Sheridan, William Hurt, Viola Davis, Jeffrey Wright

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Sohrab   |2009-02-16 06:27:23
Cóż, mocno to osobista recenzja. Nie należy jednak zapominać, że film jest
fikcją i nie został oparty na żadnych faktach. Temat tajnych służb jak zwykle
otoczony jest mitem wszechświatowego spisku sił zła i walczącej z nim dobrej
Ameryki. W tym wypadku biedni Arabowie są pionkami, ale tak naprawdę mógłby to
być każdy. Tyle, że muzułmańskie tematy w kinie amerykańskim są na czasie.
Sama
Syriana jest mocno przegadana i tak naprawdę bardziej nudzi niż trzyma w
napięciu. Chyba, że kogoś trzymają w napięciu debaty ekonomiczno-politycz ne,
wtedy będzie się świetnie bawił. Film jest trudny w odbiorze, ilość
przekazywanych informacji na tyle duża, że można go w pełni smakować gdzieś przy
trzecim oglądaniu. Ja wolę, kiedy film dociera do mnie za pierwszym razem.
Dominik Wach   |2009-02-19 10:26:05
Film oparty jest na pamiętnikach agenta CIA, więc pewnie nieco prawdy w nim
jest.

Ciekawe są też dodatki dostępne na niektórych DVD z Syrianą (wywiady z
aktorami, producentami itd.).
mk.   |2009-02-18 20:34:47
arabski w wykonaniu Clooney'a = bezcenne!
lusac   |2009-02-20 21:28:22
"Temat tajnych służb jak zwykle otoczony jest mitem wszechświatowego spisku
sił zła i walczącej z nim dobrej Ameryki."

probl em wlasnie w tym, ze to ta
'dobra ameryka' ameryka okazuje sie tu nie taka znow dobra :] dla mnie to kawal
dobrego kina, madrego i bynajmniej nieprzegadanego. polecam
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO