|
Książka Magdi Allama, włoskiego intelektualisty pochodzenia egipskiego, początkowo może wydawać się kolejną publikacją żerującą na nagłym zainteresowaniu światem islamu, jakie ogarnia Europę po każdym głośniejszym ataku terrorystycznym.
Ukazała się (w oryginale) w 2004 roku, a więc tuż po zamachach na madryckie metro; przyjmuje raczej formę rozbudowanego eseju niż wnikliwej analizy; pełna jest frazeologicznych zbitek, które tak już się przyjęły wśród dziennikarzy i komentatorów zajmujących się terroryzmem, że mało kto zastanawia się, co tak naprawdę znaczą (np. kryzys tożsamości wywołany odrzuceniem zachodniego systemu wartości, które to sformułowanie pojawia się w książce kilkakrotnie). Zdarzają się też w niej rażące błędy merytoryczne, jak na przykład twierdzenie, że trzech kalifów prawowiernych (Umar, Usman i Ali) zginęło z rąk muzułmanów, gdy tymczasem Umara zamordował zaratusztriański niewolnik. Allam porusza jednak jeden z najistotniejszych aspektów współczesnego terroryzmu, bardzo rzadko wspominany w mediach – mianowicie, że to Zachód, a w szczególności Europa Zachodnia stała się największym roducentem i eksporterem terrorystów. Linia frontu w ogłoszonej przez prezydenta Busha wojnie z terroryzmem nie przebiega wzdłuż granic świata Zachodu i świata islamu – twierdzi Allam – ale przez dzielnice zachodnich metropolii. To tutaj swobodnie działają radykalne ugrupowania, tutaj poddaje się indoktrynacji i praniu mózgów młodych muzułmanów, stąd rekrutują się męczennicy walczący w Bośni, Kosowie, Czeczenii czy Iraku. Zachód, starając się zrekompensować krajom muzułmańskim lata kolonializmu, przyjął do siebie miliony emigrantów, a wśród nich także członków radykalnych grup. Prześladowani i brutalnie tępieni w ojczystych krajach skorzystali z ochronnego parasola demokracji i praw człowieka, by swobodnie rozwinąć skrzydła. Według Allama największą słabością Zachodu jest system prawny, który pozwala niemal otwarcie nawoływać do terroryzmu, prowadzić działalność propagandową i rekrutacyjną. Prawo trzeba unowocześnić, dostosować do nowych warunków, co jednak jest niezwykle trudne bez zlikwidowania fundamentalnej dla cywilizacji Zachodu zasady domniemania niewinności.
Allam zwraca też uwagę na fakt, że choć fundamentaliści islamscy stanowią niewielki procent wszystkich muzułmanów, wykorzystują kolejną słabość Zachodu – pogoń mediów za sensacją i skłonność do uproszczeń – by sprawiać wrażenie, że cały świat islamu popiera ich działalność. Samozwańczy imamowie czy emirowie niewielkich grup fundamentalistycznych kreowani są na przywódców całej społeczności muzułmańskiej.
Tezy i oceny autora są nieraz bardzo ostre i kontrowersyjne, jednak w dużej mierze sensownie uargumentowane. Można się z nimi nie zgadzać, ale z pewnością Kamikadze... to pozycja, z którą warto się zapoznać.
Magdi Allam, Kamikadze made in Europe. Czy Zachodowi uda się pokonać islamskich terrorystów? , Wydawnictwo Universitas, Kraków 2008 Tłum. Olga Płaszczewska
|
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...
Typowy Arab - Jaki j...
Araby faceci - Araby faceci chodzą co...