Strona Główna arrow Czytelnia arrow Cele są większe niż się powszechnie zakłada
Cele są większe niż się powszechnie zakłada Drukuj
Jonathan Cook, tłum. Piotr Chmielarz   
środa, 14/01/2009

Istnieją dwa uporczywie forsowane mity o celu izraelskiej masakry w Gazie: pierwszy, że jest to całkowicie obronna operacja, sposób na zakończenia ostrzału rakietowego z strony Hamasu, i drugi, że to ma przywrócić wiarygodność armii po jej porażce, gdy nie udało jej się zniszczyć Hezbollahu w 2006. Nie ma wątpliwości, że izraelska armia zrobi wszystko, żeby naprawić swój zniszczony wizerunek i z pewnością ataki rakietowe z Gazy stworzyły wewnętrzną presję żeby coś zrobić, co jest zbyt wyraźne biorąc pod uwagę, że izraelski rząd czekają wybory.

 

Ale największym nieporozumieniem w kwestii tego, co się dzieje w Gazie jest wiara, że atak izraelski jest oparty na tak kapryśnych motywach. Politycy i generałowie przygotowywali się do tego ataku od wielu miesięcy, możliwe, że od wielu lat- sam ten fakt sugeruje, że oni mają o wiele większe cele niż to się powszechnie zakłada. Izrael wykorzystał ten szczególny moment, gdy zachodni politycy rozjechali się na wakacje i gdy ma miejsce zmiana administracji w Waszyngtonie, ponieważ to zapewniało im najdłuższy okres wprowadzenia w życie ich planu bez dyplomatycznej ingerencji.

 

Jednakże w miarę jak zbliża się 20 stycznia dzień inauguracji Baracka Obamy na prezydenta. Presja na Izrael, żeby zawarł polityczne porozumienie będzie rosła. To wyjaśnia, dlaczego armia rzuciła tak ogromne siły na miejskie serca Hamasu to również sprawa, że główne założenia izraelskiego planu stają się coraz bardziej widoczne.

 

Pomimo tego, że w Izraelu mówi się, że pojawiła się szansa zniszczenia Hamasu ta opcja nie będzie realizowana. Cel Izraela jest możliwy do osiągnięcia niezależnie od tego czy Hamas pozostanie czy upadnie- tak długo jak jego siła oddziaływania politycznego zostanie zniszczona.

 

Z pewnością stała ponowna okupacja enklawy wraz z jej 1,5 miliona mieszkańców nie jest pożądana przez Izrael, który wycofał swoich osadników i żołnierzy w 2005 roku dokładnie z powodu bezpośrednich demograficznych, gospodarczych i wojskowych kosztów nadzorowania obozów uchodźców w Gazie, które uznano za zbyt wysokie. Jeżeli z tej przyczyny jest potrzebny kolejny rozejm podobny do tego, który wygasł 19 grudnia. To konieczna jest odpowiedź na następujące pytania:, kto go podpisze i jakie będą jego warunki?

 

W swoim artykule zamieszczonym w Jerusalem Post w tym tygodniu Martin Kramer czołowy analityk neokonserwatysta w kwestiach bliskiego wschodu z Waszyngtonu zasugerował, że celem Izraela powinno być zawarcie porozumienia z Mahmudem Abbasem i przywrócenie jego rządów w Gazie. „Hamas będzie musiał przełknąć tę pigułkę w imię „jedności narodowej” on przekonuje.

 

Pomysł, że pan Abbas i jego partia Fatah mogliby wjechać do Strefy Gazy na tyłach izraelskich czołgów może być fantazją charakterystyczną dla, neokonserwatystów, którzy ściągnęli nam na głowy „zmianę rządów” w Iraku, ale niewielu w izraelskim rządzie wydaje się wierzyć, że ta fantazja jest możliwa do zrealizowania w strefie Gazy.

 

W jednym przypadku różnicę pomiędzy „rządami” Fatah nad gettami na Zachodnim Brzegu stworzone dzięki Izraelowi oraz nadzór Hamasu na więzieniem, jakim stała się Gaza to wydaje się, że Izrael zamierza utrzymać. Realizacja izraelskiej wizji w kwestii Zachodniego Brzegu, którego znaczące części zostały zaanektowane zależna jest od jego politycznego odcięcia od Gazy.

 

Zamiast tego Izrael dąży po raz kolejny do zastosowania swojej ulubionej metody dyplomatycznej jednostronnych działań. Według polityków cytowanych w lokalnych mediach chce uzyskać układ zaaprobowany przez USA i inne zachodnie rządy, ale z pominięcie przywódców, Hamasu i Palestyńczyków.

 

W czasie ostatniego spotkania rządowego Cipi Livni minister spraw zagranicznych ujęła to w ten sposób „Nie mamy zamiaru zawierać porozumienia dyplomatycznego z Hamasem. Potrzebujemy porozumień dyplomatycznych wymierzonych w Hamas”.

 

Według ostatnich informacji w rozejmie jak poprzednio znajdzie się postanowienie stwierdzające, że Hamasowi trzeba uniemożliwić ostrzał rakietowy z Strefy, ale także zostanie w nim ujęty to, co urzędnicy w niejasny sposób określają jako „mechanizm” mający zostać umieszczony na jedynej granicy z Gazą pozostającą poza izraelską kontrolą.

 

W czasie swojej długiej blokady Izrael był w stanie uniemożliwić dostarczanie towarów w tym żywności, lekarstw i paliwa do Strefy Gazy poprzez przejścia graniczne na swojej granicy lądowej, podczas, gdy jego marynarka patrolowała zatokę, ale Gaza także ma krótką granicę południową w pobliżu miasta Rafah z Egiptem.

 

Przed rozwiązaniem w 2005 roku Izrael dążył do kontrolowania tej czwartej granicy poprzez zniszczenie palestyńskich domów w celu stworzenia pasa ziemi niczyjej pomiędzy Rafah a Egiptem. Ten obszar nadzorowany z wież obserwacyjnych znany był jako korytarz Filadelfia.

 

Po wycofaniu się Izrael miał nadzieję, że stalowy mur wzdłuż granicy z Rafah i jego nadzór na przejściem granicznym do Egiptu zapewnić, że nic nie przedostanie się ani nie dostanie się bez jego zgody. Jednakże mały prywatny przemysł budowy i zarządzania tunelami przebiegającymi pod murem szybko się rozwinął, stając się linią życia dla zwykłych Gazańczyków i szlakiem dostaw broni dla Hamasu.

 

Egipt nie miał wielkiego wyboru jak przymknąć pomimo tego, że rząd egipski nie był zadowolony z sąsiedztwa z islamistyczną partią rządzącą tuż obok. Zrobił jednak tak z powodu wewnętrznej presji w związku z humanitarną katastrofą, jaką stworzono w Gazie.

 

Izrael wierzy, że w wyniku obecnej inwazji uda się osiągnąć nic innego jak absolutną kontrolę nad granicą w Rafah, oraz pozbawi się możliwości Hamasowi do twierdzenia, że ma możliwości rządzenia Strefą. „Mechanizm” wymaga, żeby Egipcjanie nie ponosili technicznej odpowiedzialności za to.

 

Według izraelskiego planu odpowiedzialności spadnie na Amerykanów, którzy dostarczą ekspertyz jak powstrzymać dalszą budowę tuneli i uniemożliwić Hamasowi odbudowę jego arsenału po inwazji.

 

Izrael może dodatkowo dążyć do rozmieszczenia sił międzynarodowych po to, żeby zmniejszyć potępienie ze strony arabskiej opinii publicznej Egiptu, które co jest prawdopodobne spadnie na ten kraj w rezultacie powstania tego mechanizmu.

 

Kiedy Hamas nie będzie miał możliwości ponownego uzbrojenia się ani nie będzie możliwości, żeby zapewnić środki do życia mieszkańcom Gazy wtedy Izrael prawdopodobnie zezwoli na wwóz wystarczających zapasów humanitarnej pomocy w celu spacyfikowania zachodnich rządów obawiających się, że obraz głodnych dzieci z Gazy i katastrofy humanitarnej wpłynie niekorzystnie na ich opinię wśród obywateli ich państw.

 

Ghasan Khatib palestyński analityk uważa, że w tym scenariuszu Izrael prawdopodobnie będzie naciskał, żeby te zapasy przywożono wyłącznie przez przejście egipskie, w ten sposób „zostanie spełniony inny strategiczny cel: zrzucenie odpowiedzialności za Gazę na Egipt”.

 

I kiedy Izrael pozbędzie się gazańskiego węzła z szyi Abbas i jego reżim na Zachodnim Brzegu będzie bardziej izolowany niż kiedykolwiek. Bez wątpienia politycy izraelscy mają nadzieję, że po tym jak pozbędzie się Gazy będzie mógł wywrzeć większą presję na władze Autonomii Palestyńskiej żeby w ramach układu „pokojowego” zrzekły się więcej palestyńskiej ziemi na Zachodnim Brzegu i wschodniej Jerozolimie.

 

Strona National,

Autor Jonathan Cook

Tytuł Objectives bigger than commonly assumed,

Data, 7 stycznia 2009

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
 
 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO