Strona Główna
Zmysłowe tajemnice syryjskiego targu Drukuj
Martin Aster (BBC News), tłum. Anna Rubkiewicz   
wtorek, 30/12/2008

Damaszek, lipiec'06 (fot. Jolanta Gaj) Dosłownie kilka kroków od głównego rynku starego Damaszku, pewien młody sprzedawca imieniem Mahmud zaznajamia mnie z dosyć nietypowym syryjskim produktem- muzycznymi figami.

 

Wyboru dokonać można spośród licznych wzorów i rozmiarów odzieży, wydającej przedziwne dźwięki i odtwarzającej różne melodyjki, w tym dzwonki na komórkę. Wszystko to za sprawą niewielkich elektronicznych urządzeń wszytych w podszewkę.

 

Śpiewająca bielizna to nie jedyny towar na przecenie w zachwalanym przez Mahmuda sklepie Fatin, oferującym różnego rodzaju odzież damską, przeznaczoną do użytku w domowym zaciszu.

 

Są tam zarówno majtki święcące w ciemności i ozdobione jarzącymi się lampkami, jak i komplety w kształcie zadbanych kobiecych dłoni, każda z których obejmuje zakrywane części ciała. Wśród droższych modeli bielizny znajdują się ponadto zdalnie sterowane biustonosze i figi, opadające na ziemię po klaśnięciu w dłonie lub naciśnięciu odpowiedniego przycisku sterownika.

 

Oto prawdziwe oblicze rynku bieliźniarskiego w Syrii; nie znajdziecie tu co prawda klasycznych falbanek, jednak pełno tu frędzli, piórek, zamków błyskawicznych, staników rozsuwających się niczym kurtyny…

 

Nieopodal zabytkowego targu Hamadijja znajduje się ulica w całości zajęta przez handlarzy tej niezwykłej, wyprodukowanej w Syrii odzieży; tak bardzo wymyślnej i dowcipnej, że sama Madonna spłonęłaby rumieńcem po jej założeniu.

 

Szok kulturowy

 

Choć wielu turystów, poszukujących na bazarze tradycyjnej odzieży i tekstyliów nie zauważa wyciętych fig i lateksowych kostiumów francuskich pokojówek, wyeksponowanych na sklepowych witrynach, to owa bezpruderyjna odzież rekreacyjna, nie od dziś stanowi element syryjskich targowisk.

 

Wszystko to wynika z tradycji, która nakazuje przyjaciółkom i krewniaczkom panny młodej ofiarowanie posagu w postaci bogatego asortymentu egzotycznej, ekstrawaganckiej bielizny. Będzie ona z powodzeniem służyć młodej mężatce w dniu wesela, w trakcie podróży poślubnej, jak i w dalszym pożyciu małżeńskim.

 

Niektóre klientki regularnie zaopatrują się w sklepie jeszcze po trzydziestce- mówi z rozpromienionym spojrzeniem Mahmud, który sam dopiero niedawno ukończył szkołę.

 

Sekrety tej intrygującej, mało znanej specjalności ujawniają w swej książce The Secret Life of Syrian Lingerie [dosłownie: Tajemniczy świat syryjskiej bielizny] dwie młode Arabki mieszkające w Londynie- Rana Salam i Malu Halasa.

 

Kiedy studiowałam na Akademii Sztuk Pięknych stale słyszałam: Szukaj inspiracji we własnej kulturze. W końcu posłuchałam się tej rady i spotkało mnie spore zaskoczenie- powiedziała mi w ubiegłym miesiącu Pani Salam, dyplomowany grafik, w trakcie londyńskiej promocji książki.

 

Celem publikacji jest zwalczenie stereotypów i przełamanie tabu na temat seksualności na Bliskim Wschodzie, pomijając przy tym wszelkie kwestie polityczne. Nazwijcie to kiczem, czy jakkolwiek chcecie; dla mnie jednak ta odzież to nic innego, jak czysta, zachwycająca i spontaniczna sztuka. 
 
Promocję książki dopełniają umieszczone w naściennych gablotach egzemplarze najbardziej wymyślnych (choć niegrających) modeli, w tym bikini-dłoni.


Jean Paul Gaultier może się przy tym schować - mówi, wskazując na kolejny eksponat- stworzony z czerwonej, drucianej spirali biustonosz, ozdobiony białymi różyczkami, przykrywającymi jego centralną część oraz latającymi wokół nich, plastikowymi motylkami.

 

Satysfakcja gwarantowana

 

Dla osób niezorientowanych, zaskoczeniem może być fakt, że relacje damsko-męskie w świecie islamu to nie tylko nieskończone rygory i nakazy zakrywania kobiecych ciał czy segregacji obydwu płci.

 

Nic bardziej mylnego: ogromny nacisk kładzie się na znaczenie gry wstępnej i wzajemnej satysfakcji seksualnej, sami partnerzy zaś- o ile są małżonkami- powinni bez skrępowania czerpać przyjemność ze współżycia.

 

Co więcej, jeśli małżonek- lub małżonka- nie potrafi zaspokoić potrzeb swojego partnera, ma on w świetle prawa muzułmańskiego podstawy do rozwodu.

 

W trakcie pobytu w Damaszku skontaktowałem się z Alim Naserem, jednym z najbardziej uznanych wytwórców bielizny, pracującym w niewielkim zakładzie w dzielnicy Szejk Saad.

 

Jestem pod wrażeniem wprawy, z jaką -za pomocą swojej starej maszyny do szycia- wykonuje nowiutkie biustonosze i stringi z czerwonej satyny. Jest to wynik obycia i profesjonalizmu, które zdobywał przez ostatnie 30 lat pracy w branży.

 

Następnie, na powstałą bieliznę przykleja on kawałki pociętego, czerwonego boa z importowanych z Chin kurzych piór. To właśnie na tej warstwie puchu- bądź pod nim- doczepia się sztuczne akcesoria i niewielkie sprzęty grające.

 

Być może w innych okolicznościach, sklepy tego rodzaju określono by mianem jaskini rozpusty i zepsucia; według Alego Nasera, pobożnego muzułmanina, jest to jednak forma publicznej posługi i spełnienia religijnego obowiązku.

 

Naszym zadaniem jest utrzymanie mężczyzny w przekonaniu, że jego żona jest atrakcyjna. Wszystko po to, aby nie szukał spełnienia gdzie indziej. To szczytny cel, i nie ma się czego wstydzić.

 

Nie ma wstydu w religii - dodaje po chwili, podczas gdy jego maszyna do szycia tworzy kolejną parę skąpych, błyszczących stringów.


Artykuł w wersji oryginalnej dostępny jest pod adresem:

http://news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/7786564.stm

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
mk.   |2008-12-31 09:56:01
uśmiałem się. na początku też na to zwracałem uwagę.
ach ta Syria.
suzan   |2009-01-02 13:11:28
W takich chwilach jestem dumna z tego, ze jestem Syryika, co nie oznacza ze nie
niechwale sie tym na codzienn kocham swija ojcxyzne:8 Hela ya Baladi:*
Anonimowy   |2009-01-03 20:24:02
Syria jest najcudowniejszym krajem arabskim.Nie zadufani w sobie Dubajczycy,nie
Saudyjscy półfaceci,nie Kuwejccy dupolizy Zachodu.Dumna,histor yczna,wesoła
Syria.Kiedy idzie się ulicą Prostą po Bab Toumie czuje się historię, widzi się
apostoła Pawła, słyszy muzykę bez przemocy i wulgaryzmów.Syria to maniery
Palmiry,duma Kasjoun,majestat meczetu Ummayadów,radość z każdego dnia (i
majteczek),beztroski i radosny śmiech dzieci w Georges Houri Park.Syria to
eksplozja rozsądnej nowoczesności bez wyrzeczenia się Orientu.Syrio...dobr ze że
taka jesteś.
Ellyah   |2009-01-10 18:08:52
Syria to moja prawdziwa miłość. Zakochałam się na zabój i z wzajemnością -
jedyne miejsce, gdzie chciałabym wciąż wracać i wracać.
Kasia   |2009-07-11 10:48:26
A ja zakochałam się w Syryjczyku, który jest najwspanialszą osobą na świecie:*
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO