|
Przed kilkoma dniami trafiłam w telewizji na końcówkę programu, opowiadającego o siostrze Emmanuelle – zakonnicy, która stworzyła własne stowarzyszenie – ASMAE. ASMAE to organizacja pozarządowa, laicka i apolityczna, otwarta dla wszystkich i na wszystkich, a pomagająca potrzebującym dzieciom na całym świecie. Między innymi w Egipcie i Libanie.
W Egipcie, gdzie 32% populacji ma mniej niż 14 lat, mimo zabiegów władz liczba dzieci, które wymagają pomocy, jest ogromna. Wiele z nich po dziś dzień żyje na ulicy, w okropnych warunkach sanitarnych, boryka się z niedożywieniem i wynikającą z niego anemią. Wiele z nich nie uczęszcza w ogóle do szkoły. By z tym walczyć, organizacja ASMAE prowadzi specjalne przedszkola, które służą następnie jako źródło dobrych praktyk dla kolejnych tego typu instytucji. Dzięki systemowi adopcji możliwe jest również sfinansowanie dalszej nauki kolejnych dzieci. Organizacja umożliwia dzieciom udział w warsztatach artystycznych, które uczą je przez zabawę, będąc jednocześnie formą odreagowania trudów życia na ulicy. Oferuje także pomoc medyczną dzieciom oraz kobietom w ciąży. ASMAE zajęła się również stworzeniem nie istniejącego do tej pory w Egipcie zaplecza pomocy psychologicznej dzieciom, w ramach którego dyskutowane są problemy prawidłowego rozwoju małego człowieka, ale też np. kwestie słuchania ignorowanego częstokroć głosu kobiet. W Libanie w związku z niestabilną sytuacją polityczną oraz wydarzeniami ostatnich lat, coraz więcej dzieci korzystających z pomocy ASMAE dotkniętych jest ubóstwem. Niemniej jednak pokłada się w nich duże nadzieje jako budowniczych nowego, zintegrowanego społeczeństwa libańskiego. Stąd organizacja wspiera inicjatywy, propagujące zjednoczenie obywateli Libanu. Pomaga także przy organizacji edukacji dla dzieci niepełnosprawnych. Wspiera działalność biblioteki w odizolowanym regionie Hermel, dając tym samym tamtejszym dzieciom nie tylko możliwość dokształcenia się, ale i otwarcia na świat. Wspomaga również dzieci z obozów dla uchodźców palestyńskich, które żyją w ciągłym poczuciu destabilizacji. Realizując w praktyce zasadę, iż każde społeczeństwo samo najlepiej zna i rozumie własne potrzeby, ASMAE współpracuje zawsze z partnerami lokalnymi. Niesamowita jest osoba, która stoi za całą tą inicjatywą. Staruszka, której ulubionym zwrotem jest yalla! mogłaby obdzielić swoją życiową energią cały zastęp młodych. Jak sama mówi, nie wolno się zatrzymać - jeśli nawet nie zbawi się całego świata, warto dolać swoją kroplę do oceanu dobroci. Wszystkich, którzy chcieliby się dowiedzieć więcej o ASMAE, odsyłam do strony organizacji (po francusku): www.asmae.fr
|
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...
Typowy Arab - Jaki j...
Araby faceci - Araby faceci chodzą co...