Rada Bezpieczeństwa ONZ w niedzielę wydała niewiażące oświadczenie w którym wezwała ,nie wspominając Izraela ani Hamasu, do natychmiastowego zakończenia wszystkich „wojskowych działań” w Strefie Gazy i wezwała wszystkie strony do podjęcia działań w celu rozwiązania kryzysu humanitarnego na tym terytorium.
„Żaden kraj nie może sobie pozwolić na ciągły ostrzał rakietowy swojej cywilnej ludności bez podjęcia niezbędnych działań w celu powstrzymania go. Izrael oczekuje zrozumienia i wsparcia z strony międzynarodowej wspólnoty dla swoich działań” zaprotestowała izraelska ambasador Gabriela Szalew w liście do obecnego prezydenta rady bezpieczeństwa chorwackiego ambasadora Nevena Jurica.
USA zgodziły się. „Silnie potępiam ciągły ostrzał rakietowy i moździerzowy wymierzony w Izrael” oświadczyła amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice.
Waszyngton pobłogosławił ofensywę ale wezwał Izrael, żeby unikał cywilnych ofiar coś czego syjonistycznemu państwu nigdy nie udało się dokonać od czasu powstania na zwłokach Palestyńczyków w 1948.
W tym samym czasie Liga Państw Arabskich szepcze o „pilnym spotkaniu” w celu zajęcia stanowiska wobec ataku na Gazę, ale wydaje się, że oczywiście Lidze się nie śpieszy. Według egipskiego ministra spraw zagranicznych Ahmeda Abula Gheita spotkanie Ligi Państw Arabskich miało odbyć się w Kairze w środę. Stali reprezentanci przy Lidze Państw Arabskich zgodzili się odbyć „pilny” arabski szczyt w Doha w następny piątek. Źródła powiedziały Al-Manar, że egipski wysłannik wyraził sprzeciw odnośnie konieczności odbycia szczytu. Hussam Zaki rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych w Egipcie powiedział, że minister spraw zagranicznych Ahmed Abu Gheit prowadzi rozmowy z arabskim odpowiednikami w kwestii spotkania ministrów spraw zagranicznych czy rzeczywiście istnieje konieczność odbycia takiego szczytu!
A oczywiście oficjalne stanowisko świata arabskiego jest następujące przekazujemy wam szczere kondolencje.
W czasie trwania „rozejmu” pomiędzy Izraelem a Hamasem syjonistyczny organizm naruszył go setki razy i zabił ponad 200 Palestyńczyków. Tuziny rakiet zostały wystrzelone w odwecie z okupowanych terytoriów.
Za każdym razem izraelskie media informując o atakach stwierdzały „rakiety spowodowały niewielkie szkody i żadnych ofiar”
Po tym jak Izrael uzyskał międzynarodowe i na nieszczęście arabskie poparcie dla swojej krwawej ofensywy. Minister spraw zagranicznych wybrał Egipt, żeby ogłosić rozpoczęcie operacji „obrzucanie ołowiem” w czasie której zginęło w ciągu 24 godzin 270 Palestyńczyków.
Dopiero po rozpoczęciu się ofensywy na Gazę izraelski osadnik został zabity w wyniku palestyńskiego ataku rakietowego. Palestyńczycy nie mieli wyjścia ale muszą się bronić a rakiety domowej produkcji są niczym w porównaniu z najbardziej zaawansowane samoloty wojenne i pociski które wykorzystuje armia izraelska przeciwko nim.
Każdy widzi, że rzekoma izraelska odpowiedź na ostrzał rakietowy jest nieproporcjonalna.
Kiedy dziennikarka Al-Dżaziry przeprowadzała wywiad z rzecznikiem izraelskiej armii w sobotę, ona zapytała się go. Czy nie nauczyliście się jeszcze, że stosowanie siły w celu powstrzymania ataku rakietowego, lub ataków wojskowych jest nieskuteczne?
Jego odpowiedż brzmiała; Działamy w samoobronie!.
Oczywiście w to w ramach samoobrony minister obrony Ehud Barak poprzysiągł, że Izrael rozszerzy swoją zmasowaną ofensywę przeciwko Gazie.
Ale jaki jest rzeczywisty cel? Wybory.
Izraelscy politycy są atakowani przez izraelską opinię publiczną, że nie udąło im się uporać z tym co oni określają jako „Hamastan” Niektóre kraje arabskie także podzielają ten pogląd izraelskiej opinii publicznej. Zdumiewające zwycięstwo w czasie monitorowanych przez organizacje międzynarodowe demokratycznych wyborów w czasie których Hamas uzyskał kontrolę nad Gazą nie były wspaniałą nowiną dla Izraela USA i wielu przywódców arabskich szukających schronienia pod tzw. parasolem umiarkowania. Oczywistym działaniem było po pierwsze, pozbawienia demokratycznie wybranego rządu Hamasu władzy poprzez bjkot dyskredytację uwięzienie jego parlamentarzystów, ministrów i członków władz. Kiedy to się nie powiodło zdecydowano się, że Hamas powinien zostać obalony przez ten sam naród który wyniósł go do władzy i w ten sposób rozpoczęła się blokada i cierpienia trzech milionów ludzi z błogosławieństwem wspólnoty międzynarodowej i niektórych arabskich przywódców wśród których główną rolę odgrywają przywódcy Egiptu podtrzymujący zamknięcie przejścia w Rafah. W chwili gdy to posunięcie zawiodło, izraelscy politycy znaleźli się ze względu na ekstremalną presję w obliczu zbliżających się wyborów. Konieczne stała się wojskowa akcja, która przyniesie korzyści syjonistycznym przywódcom i tzw. osi umiarkowanych arabskich państw, które są tak chętne do działania w kwestii zniszczenia ruchu oporu w regionie jak to miało miejsce w przypadku Libanu w 2006.
Badania opinii publicznej w Izraelu pokazało, że odległość pomiędzy opozycyjnym przywódcą Beniaminem Netanjahu a innymi kandydatami zmniejsza się po tym jak były premier wysunął się na prowadzenie z powodu jego stałych nawoływań do rozpoczęcia działań wojskowych przeciwko Gazie.
Innym możliwym czynnikiem, który przyspieszył decyzję Izraela rozpoczęcia swoją ofensywę był bliski koniec kadencji amerykańskiego prezydenta Georga W. Busha w Białym Domu, więc Izrael zdecydował się wykorzystać ostatnie dni biorąc pod uwagę, pogląd że prezydent elekt Barack Obama może być bardziej skłonny do działania na rzecz Palestyńczyków i z tej przyczyny może nie wydać przyzwolenia na wojskowy atak, gdy on obejmie urząd.
Husejn Assi Arabskie narodu nie rządy wyrażają solidarność z Gazą.
28 grudnia 2008 roku Po raz kolejny arabskie rządy i arabski naród wydają się żyć po dwóch różnych stronach rzeki. Kiedy w drugim dniu syjonistyczne państwo konsekwentnie prowadzi swoją krwawą ofensywę przeciwko Palestyńczykom w Strefie Gazy popełniają najgorszą masakrę.
Konsekwentnie przez drugi dzień wiele arabskich rządó utrzymuje swój zabójczy oficjalny „spokój” lub nawet co gorsza ich „słowne potępienie” ataków. Jednakże nikt z arabskich przywódcóe nie podjął żadnych „praktycznych działań” z wyjątkiem zwołania „pilnego” arabskiego szczytu w piątek tydzień po rozpoczęciu izraelskiej ofensywy w czasie której już zginęło ponad 270 Palestyńczyków (uwaga tłumacza 270 w ciągu mniej niż 24 godzin! (obecnie liczba ofiar wynosi 300 uwaga tłumacza)
W przeciwieństwie do spodziewanej reakcji arabskich polityków na syjonistyczną agresję arabskie narody zorganizował gniewne demonstracje w całym świecei arabskim w celu potępienia izraelskiego barbarzyństwa i wyrażenia wsparcia dla palestyńskiego ruchu oporu. Demonstranci także wzywają międzynarodową społeczność do spełnienia swojej odpowiedzialności wobec Palestyńczyków i wymierzenia kary Izraelowi za popełniane przez niego zbrodnie przeciw ludzkości.
Jedna z największych demonstracji miała miejsce w jemeńskiej stolicy Sana w niedzielę, gdzie Kongres Ludowy Koalicja Narodowych Demokratów i organizacje społeczeństwa cywilnego zorganizowały solidarnościowy marsz przeciwko brutalnym izraelskim atakom przeciwko narodowi palestyńskiemu w Gazie. Setki tysięcy demonstrantów wyszło na ulice wzywają Arabów i wyznawców Islamu do zjednoczenia się przeciwko nielegalnym działaniom Izraela.
Syria z kolei była świadkiem olbrzymiego zgromadzenia z udziałem dziesiątków tysiecy Syryjczyków protestujących przeciwko izraelskiej agresji i bierności arabskich rządów. Oni wezwali do solidarności z Gazą i do zaprzestania agresji tak szybko jak to jest możliwe. Oni także spalili izraelskie i amerykańskie flagi.
Bejrut był także świadkiem drugich konsekwentnych działań ruchów solidarnosci przeciwko izraelskim atakom. Palestyńscy i libańscy demonstranci zebrali sie przed UN-ESCWA wzywając do reakcji międzynarodowej wspólnoty wobec masakry. Demonstranci zaświecili świece nieśli palestyńskie flagi i skandowali anty izraelskie hasła.
Demonstracje odbyły się także w obozach palestyńskich uchodźców w Libanie głównie w obozie Ain el-Helwe w Sydonie w południowym Libanie. Mnóstwo młodych ludzi wyszło na ulice wyrazić solidarność z Palestyńczykami i podpalili opony. Olbrzymie zgromadzenie ma także się odbyć w tym południowym mieście w poniedziałek.
Ponad 20000 ludzi wyszło na ulice w egipskich miastach w niedzielę, żeby zaprotestować przeciwko atakom. Według przedstawicieli sił bezpieczeństwa największy protest miał miejsce z udziałem 8000 ludzi demonstrujących na ulicach Assiut w południowym Egipcie 400000 tysięcy mieszkańców kolejne 3000 zgromadziło się w Minia na południu Kairu. W porcie śródziemnomorskim Aleksandria wzięło udział w kolejnej demonstracji antyizraelskiej i propalestyńskiej 4000 mieszkańców. Kolejne 400 wzięło udział w demonstracji przed siedzibą związku lekarzy w stolicy przeciwko izraelskiej masakrze w której zostało rannych ponad 600 Palestyńczyków zamieszkujących izolowaną enklawę na północnowschodniej granicy Egiptu.
Jordańczycy także zaprotestowali przeciwko izraelskim atakom w niedzielę po południu. W sobotę setki demonstrantów w jordańskiej stolicy Ammanie demonstrowało przed frontem siedziby ONZ powiewając flagami Hamasu i potępiając ataki Izraela.
Tysiące ludzi przemaszerował w stolicy Maroka protestując przeciwko izraelskim nalotom na Strefę Gazy i wezwało do zemsty za męczeństwo ponad 270 Palestyńczyków. Szacuje się, że 3000 tłum niósł transparenty potępiające „izraelską agresję” i skandując „Na naszą duszę i naszą krew poświęcimy się za ciebie Gazo!”
W tym samym czasie rozpoczął się strajk generalny na wszystkich palestyńskich terytoriach jako protest z powodu izraelskiej masakry w Gazie. OWP wezwała do strajku generalnego i demonstracji i ogłosiła stan żałoby. Sklepy zostały zamknięta a palestyńskie flagi opuszczone do połowy masztu. Niektóre z demonstracji przekształciły się w starcia z siłami okupacyjnymi a protestującymi w Ramallah, gdzie mnóstwo demonstrantów zostało rannych po ostrzelaniu demonstracji.
Gniewne demonstracje miały także miejsce w Umm el-Fahem, Nazarecie, Sahninie i Tamrze na północy okupowanej Palestyny w odpowiedzi na wezwanie przywódców arabskiej społeczności. Demonstranci skandowali hasła potępiające izraelską agresję i powiewali palestyńskimi flagami. W Betlejem urzędnicy miejscy wyłączyli światła choinki w proteście przeciwko atakowi
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...
Typowy Arab - Jaki j...
Araby faceci - Araby faceci chodzą co...