|
Hassan i Marcus to jeden z tych filmów egipskich, które dotykając delikatnych kwestii społecznych, budzą gorącą debatę w wyniku której z jednej strony obrzucane są kalumniami, z drugiej zaś nagradzane brawami. I bardzo dobrze, iż tak się dzieje, gdyż prowokowanie publicznej dyskusji na tematy niełatwe jest tym, co Egiptowi i jego obywatelom może się tylko przysłużyć.
Problemem, który podejmuje film Hassan i Marcus jest współżycie muzułmanów i Koptów na terenie Egiptu. Na terenie Egiptu, choć zapewne można by film odczytać w szerszym kontekście i rozpatrywać go jako obraz relacji muzułmańsko-chrześcijańskich w wielu innych krajach. Okazuje się, iż muzułmanie i Koptowie żyją po części obok siebie, a nie razem – choć stanowią zbiór obywateli jednego wspólnego państwa. Gdy muzułmanin coś załatwia, woli wchodzić w interesy z innym muzułmaninem, Kopt zaś z Koptem. Istnieje jakby pewne odgórne założenie, iż z wyznawcą tej samej religii łatwiej będzie się porozumieć, współpracować – natomiast po innowiercy można się spodziewać samych kłopotów, nieuczciwości itd. Gdzieś w głębi odczuwa się pewną podskórną nieufność do osób nie podzielających tych samych przekonań religijnych. Bohaterowie filmu to zatem oczywiście muzułmanin oraz Kopt. W roli muzułmanina wystąpił sławny także i w Polsce Omar Sharif, natomiast w Kopta wcielił się niezwykle popularny aktor kina egipskiego, Adel Imam. Co tu dużo ukrywać, choćby ze względu na tę gwiazdorską obsadę film po prostu nie mógł przejść niezauważony. Obaj bohaterowie są przeciętnymi, żyjącymi spokojnie obywatelami egipskimi, gdy nagle w wyniku działań religijnych ekstremistów postawieni są w stan bezpośredniego zagrożenia. By się przed nim ratować, muszą wziąć udział w specjalnych rządowym programie, który pozwoli im się ukryć. Oczywiście najlepszym wyjściem z sytuacji jest... udawanie wyznawcy innej religii. I tak muzułmanin staje się Koptem, a Kopt muzułmaninem. Jak łatwo się domyślić, jest to początek perypetii każdego z nich, zwłaszcza gdy w pewnym momencie stają się oni swoimi sąsiadami. Naturalnie także przed sobą nawzajem muszą udawać muzułamnina/Kopta, co prowadzi do licznych zabawnych scen, komedii omyłek itp. Jednak mimo całej tej zabawnej otoczki, film tak naprawdę poprzez swoją tematykę wcale nie jest taki lekki, jak może się to wydawać na pierwszy rzut oka. Dość bezpośrednio wytyka bowiem społeczeństwu egipskiemu nietolerancję religijną i niedorzeczność podziału na dwa obozy, w zależności od wyznawanej religii. Ostatnia scena filmu mówi wyraźnie: razem jesteśmy silniejsi, a wewnętrzny rozłam nie jest korzystny dla żadnej ze stron. Hassan i Marcus (Hasan wa Murqus) Egipt, 2008 reż. Ramy Imam obsada: Adel Imam, Omar Sharif, Lebleba, Mohamed Imam
|
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...
Typowy Arab - Jaki j...
Araby faceci - Araby faceci chodzą co...