W ramach programu W kręgu kultury islamu dnia 17 listopada 2008 roku odbyły się kolejne warsztaty. Tym razem prowadzące Magdalena Kubarek i Joanna Stelmaszczyk udały się do Gimnzajum nr 2 im. Armii Krajowej w Pabianicach.
Godzina 5:00... Ruszamy samochodem spod Dworca Centralnego. Ciemno wszędzie, mimo, że to już poranek, rozjaśnia się dopiero bliżej celu naszej podróży. Kiedy dojeżdżamy, przed budynkiem szkoły czeka już na nas Pani Wioletta Różycka-Śpionek, która odtąd będzie służyła nam pomocą i „opiekowała się” nami podczas pobytu w Pabianicach a nawet rozpieszczała nas pączkami w czasie przerwy w zajęciach. Uczestnicy warsztatów chodzą do pierwszych i trzecich klas tego gimnazjum. Podzieleni zostają na dwie grupy, liczące każda około piętnastu osób. Zaczynamy tradycyjnie od rysowania związanych z muzułmanami i islamem skojarzeń na dużych arkuszach papieru. Pojawiają się palmy, wielbłądy, piramidy, zawoalowane kobiety oraz brodaci panowie w turbanach. Gimnazjaliści z małą pomocą prowadzącego wyliczają pięć filarów islamu i wymieniają pomiędzy sobą posiadane informacje. Podczas omawiania modlitwy zgłasza się nawet nieśmiało ochotnik do samodzielnego odczytania azanu, ale w końcu decyduje, że jednak lepiej będzie odsłuchać go najpierw w oryginale. W trakcie ćwiczenia na odgadywanie przeznaczenia przedmiotów, dużym zainteresowaniem cieszyło się dekoracyjne etui na chusteczki, w związku. Pojawiło się dużo odmiennych pomysłów i propozycji, co do jego przeznaczenia. Także perfumy jaśminowe okazały się trudne do odgadnięcia. Więcej było przypuszczeń, że jest to aromat do ciasta. Dużo emocji wzbudziła nauka pisania. Kiedy już wszyscy poznali podstawy pisania po arabsku i udało im się zapisać na tablicy swoje imię, przyszedł czas na wymyślanie różnych haseł i wyrazów polskich i zapisywanie ich za pomocą alfabetu arabskiego. Poza nazwami miast pojawiły się takie wyrazy jak szermierka czy konstantynopolitańczykowianeczka. Uczestnikom zabawy udało się rozszyfrować ten wyraz tylko do połowy. Brawa należą się jednak przede wszystkim dzielnemu pomysłodawcy, który zapisał to długie słowo prawie bezbłędnie. Jako że w grupie przeważającą część stanowiły dziewczęta, tak, więc gazety ze zdjęciami mody w krajach arabskich dość długo krążyły po klasie, a temat sposobu życia kobiet rodził wiele pytań. Dziewczyny interesowały się także sposobem ubierania, nauką, pracą i codziennym życiem muzułmanek. Panowie natomiast wykazali się większą aktywnością w czasie rozwiązywania zadań matematycznych i ustalania kierunku modlitwy za pomocą tablic numerycznych i kompasu. Po pokazie wiązania arafatek i prezentacji hidżabów oraz strojów przyszedł czas na ostatni punkt programu warsztatów, czyli degustację herbaty. Okazało się, że słodka herbata z dodatkiem miramiji (gojnika zwanego szałwią libańską) przypadła do gustu naszym uczestnikom, bo kilkakrotnie wracali po kolejną porcję.... W ten sposób zakończyłyśmy kolejne, moim zdaniem udane warsztaty i pożegnawszy się z uczestnikami ruszyłyśmy w drogę powrotną. *** Więcej zdjęć (wkrótce) w Galerii ARABII.pl
|
Znowu straszą... kob...
Mieszkam w Anglii i siłą rzeczy mam w...
Katar
Szukam - Szukam pracy(Katar ), przy ...
Aniołowie w islamie
Katar
O swoja wydajnosc sie nie martw-marze...
Odpowiedź na recenzj...