Strona Główna arrow Gospodarka arrow Pozycja gospodarcza Sudanu i jej przyszłe zmiany
Pozycja gospodarcza Sudanu i jej przyszłe zmiany Drukuj
Aga Rybaczyk   
niedziela, 16/11/2008

Sudan, lata '60 (z archiwum Joanny Tucholskiej)Bilad as-Sudan - kraj Czarnych, owo staro-arabskie określenie na rejony położone w Afryce Subsaharyjskiej jest źródłem współczesnej nazwy Sudanu. To największe afrykańskie, a dziesiąte na świecie pod względem wielkości, państwo (2.5 mln km2) położone jest w północno-wschodniej części Czarnego Lądu, granicząc z dziewięcioma krajami...

[1](Egipt, Libia, Czad, Republika Środkowoafrykańska, Demokratyczna Republika Konga, Uganda, Etiopia, Erytrea) oraz z Morzem Czerwonym. Trudne warunki klimatyczne, trwająca kilka wieków zależność państwa od innych mocarstw, duże zróżnicowanie etniczne, słabo wykształcona infrastruktura, to główne czynniki, które doprowadziły do tego że gospodarka Sudanu stoi na bardzo niskim poziomie, przez co  zaliczany jest on do grona krajów słabo rozwiniętych. Analizując gospodarkę jakiegokolwiek państwa i próbując dokonać jej oceny, należy wziąć pod uwagę szereg czynników, które w mniejszym bądź większym stopniu oddziaływały na jej obecny zarys.

 

W przypadku Sudanu za te najważniejsze należy uznać: klimat i położenie, zróżnicowanie etniczne, przemysł wydobywczy oraz sytuacja polityczna. Klimat Sudanu jak również i inne czynniki geograficzne już na starcie stawiają państwo na przegranej pozycji, a w dużym stopniu odpowiadają za panujące tam ubóstwo i zacofanie gospodarcze. Kraj znajduje się w dwóch strefach klimatycznych: zwrotnikowo suchej na północy i równikowo-monsunowej suchej, a w całkiem dolnych partiach- wilgotnej, na południu. Temperatury osiągają olbrzymie wartości- średnia letnia na pustyni to 42°C ( w styczniu 30°C).

 

O niebywałym gorącu, lepiej od liczb świadczą słowa naszego rodaka, który w latach ‘60-tych ubiegłego stulecia pracował na terenie Sudanu: „Ano tak jest tu gorąco, że z początkiem lata, niekiedy już w końcu marca trzeba zmieniać pasek od zegarka na metalowy, bo skórkowy parcieje od potu i rozłazi się. Oprawa moich okularów słonecznych jest czarna, więc parzy. Muszę zdejmować ją i chłodzić.(…)Jest tu tak gorąco, że powietrze dosłownie smali twarz i gryzie w oczy. Gorąc wpija się w człowieka, ogarnia, przenika go, wbija weń pazury, szczególnie w kark.”[2] 

 

W parze z wysokimi temperaturami idą rzadkie opady. Na północy średnia roczna suma opadów wynosi zaledwie 10-20mm, na południu sięga do 1500. Wielkość drugiej liczby związana jest z występowaniem specyficznych dla tamtego rejonu dwóch pór roku: suchej- odpowiadającej naszej jesieni i zimie i deszczowej, będącej ekwiwalentem europejskiej wiosny i lata. O ile w tej drugiej wyschłe koryta okresowych rzek wypełniają się wodą, a ziemia pokrywa się zielenią, o tyle w suchej następuje swoistego rodzaju stagnacja życia roślinnego i zwierzęcego, gdyż skrajnie wysuszona gleba uniemożliwia normalną egzystencję. Poza tym Sudan musi się borykać z ciągłym problemem braku wody. Co prawda najdłuższa rzeka afrykańska- Nil, niczym kręgosłup przecina to największe państwo od południa ku północy, a na wysokości Chartumu łączy się ze swoim stosunkowo niewielkim dopływem- Nilem Błękitnym[3]; to w większej części kraju nie ma stałych rzek. W rezultacie, wody śródlądowe stanowią tylko 5% całej powierzchni Sudanu.

 

Kolejnym, niesprzyjającym rozwojowi, zjawiskiem jest tak zwane pustynnienie- otóż piaski Sahary zagłębiają się coraz bardziej na południe kraju; przeobrażając wesołe krajobrazy sawann w ponurą pustynię. Te i inne czynniki doprowadziły, że zaledwie połowa tego olbrzymiego kraju nadaje się pod uprawę . Faktycznie uprawiany jest jeszcze mniejszy teren (ok. 170 tys. km2). Mimo tych utrudnień, rolnictwo stanowi największy sektor gospodarczy  Sudanu. Poniższa tabela prezentuje dochody z poszczególnych sektorów w mln SDD, na rok 2006:[4] 

 

Sektor 
Rolnictwo816.9
Przemysł588.6
Usługi676.8

 

Natura jednak obdarzyła to olbrzymie państwo w inne dobra, które przy odpowiedniej eksploatacji, mogą przynieść znacznie większe dochody aniżeli intensywna uprawa roli, mianowicie w surowce mineralne. Studiując geologiczną mapę kraju zauważyć można, że na jego terenie znajdują się bogate złoża uranu, miedzi, diamentów, złota, żelaza, srebra oraz ropy naftowej. Ten ostatni surowiec stanowi prawdziwy potencjał ekonomiczny Sudanu. Korzystna sytuacja na rynku paliw energetycznych, dobra jakość surowca, niskie, stosunkowo do zysku, koszty eksploatacji, to najważniejsze czynniki, które były i są magnesem dla inwestorów z zagranicy.

 

Dzięki pokaźnym i nadal eksploatowanym zasobom ropy to biedne i, zdawałoby się zapomniane przez Zachód, państwo, stało się centrum zainteresowania potęg gospodarczych współczesnego świata. Potencjalni inwestorzy, wykorzystując konflikty etniczne, jakie szargają Sudanem, starali się pozyskać jak największy udział w zakresie wydobycia, dystrybucji i przetwarzania tego surowca.  Taki układ wydarzeń niemalże radykalnie zmienił położenie interesującego nas kraju na arenie międzynarodowej. Jednakże przed głębszą analizą jego pozycji ekonomicznej, warto przyjrzeć się stosunkom polityczno-społecznym w nim panującym. Historia bowiem niejednokrotnie wykazała, że sytuacja gospodarcza i polityczna danego państwa ściśle ze sobą korespondują.

 

Również w przypadku Sudanu, ta stara zasada odnajduje swoje odzwierciedlenie. Otóż ów kraj, już od momentu odzyskania niepodległości od Wielkiej Brytanii i Egiptu w 1956, targany jest wewnętrznymi sporami, które nie tylko prowadziły do decentralizacji władzy, ale także wywierały negatywne skutki na sudański rozwój przemysłowy i intelektualny. Głównym czynnikiem sporów był (i jest nadal) fakt, że Sudan stanowi istną mozaikę etniczną. O ile Północ kraju zamieszkuje ludność pochodzenia arabskiego, o tyle na Południu przeważają czarno-afrykańskie plemiona. Statystyki w tym wypadku również są bezlitosne- Arabowie stanowią tylko 39% mieszkańców tego arabskiego kraju. Są jednak największą liczebnie  jednostką etniczną i skupiają w swoich rękach całą władzę, natomiast Południowcy nie mają w rządzie odpowiedniego przedstawicielstwa.

 

Poza tym, podczas gdy Północ wstępowała stopniowo na drogę rozwoju- budowano tam szkoły, szpitale, rozwijała się infrastruktura, na południu trwał ciągły zastój gospodarczy. Te i inne czynniki prowadziły do ciągłych zatargów pomiędzy obydwoma częściami państwa, których owocem były dwie wojny domowe (1956-1972; 1983-2005) oraz pośrednio trwający od 2003 r. kryzys w Darfurze.  W dobie napiętych stosunków wewnątrzkrajowych, odkrycie pokaźnych zasobów cennego surowca, wzmogło tylko nieporozumienia, a fakt, że ropa znajdowała się na południu kraju, dodawał pikanterii do i tak już ostrej sytuacji.  Historia  sudańskiej ropy naftowej sięga lat ’50-tych. W roku 1959 bowiem, włoski koncern naftowy rozpoczął penetrację Morza Czerwonego u wybrzeży Sudanu, w nadziei, że pod piaszczystym dnem wód, które w starożytnych czasach rozstąpiły się przed Mojżeszem[5], znajdzie nie tylko przejście suchą nogą na kontynent azjatycki, ale przede wszystkim złoża czarnej, oleistej i jakże cennej cieczy. Poszukiwania okazały się jednak bezowocne, zatem sprawa ropy w Sudanie przycichła, by po dwudziestu latach wybuchnąć ze zdwojoną siłą.

 

Wówczas amerykańskie przedsiębiorstwo naftowe- Chevron, po kilku latach negocjacji z rządem sudańskim warunków koncesji, dokonało oczekiwanego odkrycia. Testując glebę na terenie Muglad Basin, geolodzy natrafili na miejsce, gdzie wesołym strumieniem spod wiertła wytrysnęła na powierzchnię ropa. To odkrycie pociągnęło za sobą lawinę skutków natury zarówno gospodarczej jak i politycznej.  Otóż, jak już zostało wspomniane, miejsce pomyślnego odwiertu znajduje się ono na zacofanym w stosunku do Północy Południu. W takiej sytuacji rząd w Chartumie zaczął stosować różnego rodzaju zabiegi, by przejąć kontrolę nad nowo odkrytym bogactwem. Trwający od kilku lat względny pokój został postawiony w stan zagrożenia. Posunięcia ówczesnego prezydenta- Gaafara Nimeiry’ego w rażącym stopniu gwałciły postanowienia układu z Addis Abeba (1972), nadającemu autonomię południowej części kraju. Nimeiry, jeszcze przed odkryciem ropy, prowadził politykę sprzeczną z postanowieniami układu.

 

Prace irygacyjne, prowadzone na południu kraju, prowadziły do zmiany naturalnego biegu Nilu, przez co większa część  wód trafiała bezpośrednio na Północ. W 1980 r. ogłosił plan zmiany granic między prowincjami południowymi i północnymi, przyłączając tym samym roponośne tereny w obręb Północy. Ponadto, podążając ze radą premiera, Sadiqa al-Mahdiego, powołał do życia oddziały, które siłą wyrzucały z rdzenną ludność, z potencjalnych pól roponośnych. Bezprawie i dyktatura Nimeyri’ego spotkały się z oporem Południa. Niechętni rządom z Chartumu Południowcy w roku 1983 powołali do życia  SPLM/A (Sudan Peoples’ Liberation Movement/ Army ) i wzniecili powstanie przeciwko Północy. Wojna domowa trwała ponad 20 lat, a zakończył ją formalnie Comprehensive Peace Agreement (2005). Uzgodniono, że o losach Południowej prowincji Sudanu zadecyduje referendum niepodległościowe, przewidziane na rok 2011. 

 

W dobie długoletniej wojny domowej, padały różnorakie decyzje, zawierano bądź zrywano poszczególne układy, nakładano sankcje, a także zmieniał się skład rządu Sudanu. W ciągu ostatnich dwudziestu kilku lat, położenie Sudanu uległo diametralnej zmianie, a samo państwo stało się centrum zainteresowania zagranicznych inwestorów, a także miejscem rozgrywek politycznych między współczesnymi mocarstwami.

 

 Obok Chevronu, szczęścia w głębi Afryki próbowały inne przedsiębiorstwa, które jednoczyły się w ramach międzynarodowych koncernów. Już na początku lat 80’tych Chevron, Royal Dutch Shell zawarły porozumienie z rządem sudańskim i arabską spółką Apicorp, tworząc Towarzystwo Naftowe Nilu Białego[6]. Dziesięć lat później, sprawca tego całego zamieszania naftowego, Chevron, z powodu pewnych układów politycznych, wycofał swoje udziały z kraju, odsprzedając je Sudanese Company Concorp (1992). Po dwóch latach to przedsiębiorstwo zostało wykupione przez Korporację Energetyczną Arakis[7] z Kanady. Arakis jednak nie zdołała sprostać postawionemu sobie wyzwaniu, by zmonopolizować rynek sudańskiej ropy i stopniowo odsprzedawała swoje udziały. Rok 1996 pozostanie ważną datą w historii Sudanu, gdyż wśród nabywców 75% udziałów kanadyjskiego przedsiębiorstwa znalazły się  Chiny.

 

Potęgę tego olbrzymiego państwa chyba najlepiej określił Napoleon Bonaparte: „Chiny to śpiący gigant, a gdy się zbudzi, to zadziwi świat”[8] To, liczące około dwustu lat stwierdzenie, ma dziś niemalże taka samą wymowę, jak wówczas, gdy Mały Cesarz próbował zadać klęskę Imperium Carskiemu. Współczesne mocarstwa zdają sobie doskonale sprawę z potęgi Chin i wolą nie rozpoczynać konfliktu zbrojnego z tym państwem.  Sudan zatem pozyskał silnego sprzymierzeńca. Nowi udziałowcy: Chińskie Państwowe Przedsiębiorstwo Naftowe[9], malezyjski Petronas i sudański Sudanpet wraz z Arakis utworzyli Wielkie Przedsiębiorstwo Naftowe Nilu[10], w którym de facto Chiny posiadały 40%. Arakis wkrótce odsprzedało swoje pozostałe 25% kanadyjskiemu Talismanowi, a ci z kolei indyjskiemu  ONGC[11].      

 

Oprócz wyżej wymienionych kompanii, na terenie Sudanu działa szereg innych przedsiębiorstw, które stopniowo nabywały koncesje od rządu.  GNPOC szybko przystąpił do działania. Dzięki prowadzeniu dalszych badań i penetracji geologicznych, odnaleziono nowe złoża, wskutek czego znacznie wzrosły potwierdzone zasoby ropy na terenie Sudanu. Jednakże posiadanie koncesji i pomyślne odwierty, to w oczach ekonomisty tylko połowiczny sukces. Samo posiadanie dobra, bez możliwości spieniężenia go, w długim okresie nie przynosi zysków. Tymczasem od pierwszego odwiertu, do budowy rurociągu, który umożliwiał transport ropy z serca rozpalonej słońcem pustyni, do portu, a stamtąd za granicę, minęło 20 lat. GNPOC ukończył to dzieło w 1999 i w tym też samym roku, sudańska ropa naftowa na pokładach potężnych tankowców opuściła sudańskie wybrzeża Afryki, by przynieść pierwsze zyski. Na dalsze efekty nie trzeba było długo czekać, gdyż koncerny zwiększały wydobycie i produkcję ropy, poprawiając tym samym kondycję finansową państwa.

 

Szybki rozwój w ostatnich latach w sektorze naftowym doprowadził do pewnej poprawy gospodarczej Sudanu. Nominalny wzrost PKB per capita w latach 2002-2006 wynosi 89,307 mln SDD,  realny wzrost PKB per capita w latach 2005-2006 w wyrażeniu procentowym wyniósł: 19,8%[12]. Mimo trwających wojen, zwiększa się liczba ludności- na rok 2006 przyrost plasował się na poziomie 2,5%[13].   Z ekonomicznego punktu widzenia Sudan sprawia wrażenie kraju szybko wchodzącego na drogę rozwoju. Wskaźniki gospodarcze zdają się potwierdzać ten fakt. Ponieważ znalazł się na drodze wzrostu gospodarczego dosyć niedawno, to zgodnie z egzogeniczną teorią wzrostu i prawidłowościami modelu Solowa, postęp powinien postępować szybko. Niemniej jednak sprawy polityczne mogą poważnie zaszkodzić Sudanowi w dalszej drodze rozwoju.  Niepewne są losy Południowej Prowincji- referendum w 2011 zasądzi czy będzie niezależną jednostką ze stolicą w Jubie, czy pozostanie pod wpływami Chartumu. Jeżeli mieszkańcy Południa opowiedzą są się za niezależnością, to najprawdopodobniej wpadną wprost w objęcia zachodnich potentatów, którzy wykorzystując niski poziom techniczny świeżego państewka obejmą pieczęć nad bogactwem które tam się znajduje. Również północna część zostanie poważnie osłabiona, bowiem straci obszary, na których występują cenne surowce. Innym czynnikiem, który w poważnym stopniu determinuje pozycję Sudanu, są liczne sankcje jakie ciążą nad państwem, nakładane przez Stany Zjednoczone, Unię Europejską i ONZ.  Od lat ’80-tych stosunki kraju ze Stanami Zjednoczonymi stopniowo ulegały ochłodzeniu, a w ostatnim czasie stały się bardzo napięte.

 

Radykalna zmiana układów między obydwoma krajami przyszła w roku ’85, wraz z zamachem stanu i zniesieniem rządów Nimeyri’ego. Wcześniej bowiem układały się one na stopie przyjaźni i współpracy gospodarczej. W dobie zimnej wojny Sudan pozostawał w gronie sprzymierzeńców Stanów Zjednoczonych przeciw sowieckiemu imperium. Po odkryciu ropy przez Chevron, stosunki się zacieśniły, a Waszyngton zwiększył swoją ekonomiczną i militarną pomoc dla afrykańskiego sojusznika.[14] Dalsze wydarzenia polityczne, zamach stanu, próby przechwycenia Południa, wycofanie się Chevronu, sprawiły, że nie tylko pomoc Stanów została wstrzymana, ale przede wszystkim państwo, na przełomie ostatnich kilkunastu lat otrzymało szereg sankcji i embarg od swego dawnego opiekuna. Ze względu na niehumanitarne postępowanie rządu z Chartumu, jego polityka spotkała się także z dezaprobatą ONZ oraz UE, które również nakładały na niego pewne ograniczenia. O ile jednak Zachód odwrócił się od Chartumu, o tyle znalazł on sprzymierzeńców w Azji.

 

Mowa tu jest przede wszystkim o Chinach- państwie, które zajmuje coraz silniejszą pozycję gospodarczą i ekonomiczną na arenie międzynarodowej. Odkąd pojawiły się w sudańskiej gospodarce, rozpoczęły tam na szeroką skalę inwestycje, wspomagając rozwój infrastruktury, bankowości, przemysłu ciężkiego, rolnictwa i rybołówstwa. Szacuje się, że bez ingerencji azjatyckiego olbrzyma, afrykański gigant nie dałby rady czerpać zysków z bogactwa, jakie posiada. Poza tym Chiny są głównym partnerem handlowym Sudanu- w roku 2003 przejmowały 24% sudańskiego eksportu, a do kraju importowały dobra rzędu 19,2% sudańskiego importu.  W okresie nałożonych sankcji i embarga na kraj, Chiny wspierały rozwój sudańskiego handlu. Wspomagały również rząd chartumski w starciach politycznych z innymi państwami: popierały go wśród członków ONZ, sprzeciwiały się nałożeniu embarga na kraj w 1996 (pomimo usilnych starań USA), opowiedziały się po stronie Północy podczas kryzysu darfurskiego. Z drugiej jednak strony, chińskie oddziały również biorą udział w Misji Pokojowej Narodów Zjednoczonych w Darfurze, jak również naciskały na rząd chartumski by podpisał pokój z Południem. W sumie stosunki, między obydwoma krajami można określić raczej jako przyjacielskie aniżeli partnerskie.

 

Niemniej jednak przyjaźń Chin jest dla Sudanu ważnym czynnikiem, który napędza jego rozwój gospodarczy. Sudan jest krajem zaliczanym do grona rozwijających się. Jego PKB, liczba ludności, wykazują tendencje wzrostowe, a przemysł stanowi coraz większy procent w ogólnym sektorze gospodarczym państwa. Ponieważ wzrost gospodarczy przypomina  funkcję logarytmiczną, państwa, które dopiero co wstępują na jego ścieżkę , poprawiają swą kondycję gospodarczą znacznie szybciej aniżeli te, które znajdują się już w epoce postindustrialnej, a gdy już przejdą moment, gdy funkcja załamuje się, ich wzrost ulega również znacznemu spowolnieniu. Jak jest to w przypadku Sudanu i na którym odcinku krzywej on się znajduje? Na pewno znacznie wyżej niż był 10, 5, a nawet dwa lata temu. Wskaźniki ekonomiczne wskazują, że dość pewnie kroczy on po ścieżce rozwoju, a odkrycie ropy naftowej jest niejako motorem napędzającym postęp i rozwój kraju.  Czy jednak Sudan nadal będzie podążał tym torem, czy  też jego losy ulegną zmianie? Pamiętajmy kraj ten jest ośrodkiem inwestycji zagranicznych, a tym samym kartą przetargową na arenie międzynarodowej. Jego najbliższa przyszłość zależy zatem od układów politycznych i od poparcia sprzymierzeńców.

 

W dodatku nad państwem wisi groźba rozpadu. Najbliższe lata pokażą czy Sudan pozostanie jednym państwem, czy też rozpadnie się na dwa dość słabe organizmy państwowe, całkowicie zależne od pomocy z zewnątrz. Z gospodarczego punktu widzenia ta perspektywa nie należy do najlepszych. Stanowiąc jedno państwo, posiadające bogate złoża mineralne, kontakty z silnymi partnerami, ma szansę w krótkim czasie umocnić swoją pozycję gospodarczą i dogonić kraje Zatoki. Lecz pozostaje pytanie, jakim to stanie się kosztem- czy rząd będzie nadal prowadził politykę masowego wysiedlania mieszkańców terenów roponośnych. Czy maksymalizacja zysku oznacza śmierć i cierpienie setek ludzi, kres ich dawnej tradycji i kultury. Jak będzie też wyglądał kraj- kwitnąca gospodarka na Północy, która niczym krew zasysa ropę z Południa. Należy zatem zastanowić się, czy w imię większych dochodów można łamać stare prawa człowieka. 



[1] P. Hitti, Dzieje Arabów, Warszawa, 1969

[2]  S. Wujastyk, Niebo nad Sudanem, Warszawa 1998, str. 15

[3] Długość Nilu to: 6 671 km, a Nilu Błękitnego: 1780 km. Dla porównania: długość Wisły: 1047 km

[4] Na podstawie danych z Centralnego Banku Sudańskiego

[5] Oczywiście na wpół legendarna wędrówka Żydów przez Morze Czerwone, miała miejsce na innym odcinku

[6] W angielskiej literaturze: White Nile Petroleum Company

[7] Org. Arakis Energy Corporation

[8] Cytat za: M.Żywczyński, Historia Powszechna 1789-1870,  PWN 2006, str. 300

[9] Z ang. China National Petroleum Company[10] Z ang. Greater Nile Petroleum Operating Company (GNPOC)[11] Pełna nazwa: Oil and Gas Corporation Limited

[12] Na podstawie własnych obliczeń z użyciem danych z Banku Światowego, przy uwzględnieniu zmian inflacji

[13] Na podstawie własnych obliczeń

[14] Do roku 1980 na liście państw otrzymujących pomoc od USA Sudan zajmował 6-tą pozycję

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
er.   |2008-11-17 19:09:24
graniczy z dziewięcioma krajami - a wymieniono osiem. Kenia gdzieś nam uciekła
Aga   |2008-11-19 11:04:31
słuszna uwaga, moje niedopatrzenie
pzdr w.
bogda_21   |2008-11-28 17:29:53
Artykuł barzo mi się podoba, mimo małej wpadki; no cóż każdemu może się zdarzyć
bogda_21   |2008-11-28 17:33:58
Artykuł pod względem merytorycznym jestdobry ;bardzo mi sie podobał mimo tej
wpadki, ale to chyba przez nieuwagę, ponieważ autorka obecnie jest na etapie
sesji !
bogda_21   |2008-11-28 17:34:37
Artykuł pod względem merytorycznym jestdobry ;bardzo mi sie podobał mimo tej
wpadki, ale to chyba przez nieuwagę, ponieważ autorka obecnie jest na etapie
sesji !
Malwina   |2008-12-05 20:53:33
Witam wszystkich,
poszukuj ę wiadomości na temat "negatywnych skutków
dysponowania zasobami naturalnymi". Była bym wdzięczna za pomoc.
Malwina   |2008-12-05 20:54:55
Dokładniej..chodzi mi o surowce energetyczne czyli ropa i gaz.
kgs   |2008-12-06 04:35:00
Jest to może nie podane na talerzu, ale do wyłowienia np. z książki "Świat
arabskie wobec globalizacji". Jeżeli może poczekać do kwietnia - będzie
także z jednego z modułów (właśnie o ropie) w naszej nowej książce z warsztatów.
Malwina   |2008-12-06 06:34:02
Dzięki za informację. Raczej nie mogę poczekać(:, gdyż piszę magisterkę o
sektorze energetycznym Rosji i szukam informacji:
-o skutkach obfitości zasobów
energetycznych (odkrycie- pociągnęło, napływ petrodolarów, inwestycje, lecz
niektóre kraje zaczęły to konsumować, zamiast inwestować, inne konsumowały, lecz
potem zrewidowały swoją politykę) część teoretyczna
-zmiany klimatyczne
wynikające z nadmiernej konsumpcji ropy naftowej
-charaktery styka sektora
energetycznego w świetle ewolucji światowego rynku surowców energetycznych
Byłab
ym wdzięczna za pomoc i nakierowanie mnie na jakieś fajne źródła.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
 
 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO