|
Powstałe w ostatnich czasach salony piękności dla kobiet noszących hijab wzbudzają wiele kontrowersji i ostrą krytykę świeckich Egipcjan. W dzielnicy Heliopolis salon Sabaya oferuje kobietom, które zdecydowały się ukryć swoją wypielęgnowaną kobiecość pod veil i abaka najnowocześniejsze osiągnięcia pielęgnacyjne. Wytworny salon z kawiarnią i eleganckim butikiem prowadzony jest również przez zawoalowane kobiety.
Założycielką salonu jest była aktorka Hanan Tork, która po krótkotrwałej karierze porzuciła grę i zajęła się prowadzeniem salonu i magazynu dla dzieci. Decyzję o rezygnacji z kariery aktorskiej tłumaczyła powrotem do fundamentalnych zasad Koranu. Na pomysł założenia salonu wpadła dzięki osobistym doświadczeniom. Kiedy oczekiwała na swoją kolej w małym ciasnym pomieszczeniu w salonie piękności wraz z innymi zawoalowanymi kobietami, czuła się obywatelką drugiej kategorii. Postanowiła to zmienić, zakładając własny salon. Hijab stał się społecznym trendem wśród zamożnej elity, która nosząc welon nie rezygnuje z eleganckiego stylu życia. Ta moda kształtuje rynek usług wychodzący naprzeciw potrzebom nowej klienteli. Chociaż nowa idea popierana jest przez konserwatywną większość mieszkańców, to budzi ostry sprzeciw wśród laickiej części społeczeństwa, która to zjawisko ocenia jako regres. Salon Sabaya został oskarżony o prowadzenie polityki wykluczającej kobiety nienoszące nakrycia głowy, zarówno muzułmanki jak i chrześcijanki. W Internecie pojawiła się opinia o salonie jako miejscu zapewniającym niebiański spokój, bez muzyki, filmu, występku ani grzechu. Tork tłumaczy, że nie jest odpowiedzialna za tego rodzaju reklamę. Jej zdaniem mogła taką opinię napisać w dobrych intencjach zadowolona klientka. Zaproszenie internetowe zbudziło burzę oskarżeń. Świecki tygodnik Rose El-Youssef sprzeciwiający się tradycji hijabu rozpoczął ostrą kampanie przeciwko salonowi Sabaya. Kryteria doboru klienteli oceniono jako ekstremistyczne, rasistowskie i jako produkt wstecznej kultury. Tygodnik nazywa ten rodzaj polityki ignorancją religijną. Burza medialna wzbudziła zainteresowanie nawet doświadczonych weteranów dziennikarstwa gazety Al-Ahram. Jeden z nich, Fahmy Howeidy, przeprowadził rozmowę z Tork. W wywiadzie stwierdziła, że wszystkie kobiety są mile idziane i mogą korzystać z różnych zabiegów pielęgnacyjnych. Wykluczone jest tylko czesanie włosów, ponieważ pracownice nie chcą brać udziału w ewentualnym grzechu, który miałby miejsce, gdyby kobieta bez nakrycia głowy wyszła na ulicę. Tork przyznała, że zanim podjęła decyzję w tej kwestii, skorzystała z porady trzech niezależnych uczonych, którzy wydali taki sam werdykt. Właścicielka salonu twierdzi, że podobnie jak chińska restauracja oferuje specjalny rodzaj jedzenia, tak i jej zakład oferuje fryzjerstwo zawoalowanym kobietom. Inna klientka zakładu Sabaya uważa natomiast, że salon powinien świadczyć usługi fryzjerskie wszystkim kobietom, bo to mogłoby zachęcić młode kobiety do przyjęcia hijabu.
Żródłó: "Polonez", nr 03-04/2008
|
Znowu straszą... kob...
Mieszkam w Anglii i siłą rzeczy mam w...
Katar
Szukam - Szukam pracy(Katar ), przy ...
Aniołowie w islamie
Katar
O swoja wydajnosc sie nie martw-marze...
Odpowiedź na recenzj...