|
Jego Wysokość Król Abdullah spotkał się we wtorek z amerykańskim senatorem i kandydatem na prezydenta , Barackiem Obamą. Towarzyszyli mu senatorzy Jack Reed i Chuck Hagel. Obama odwiedził Amman w ramach swojej międzynarodowej podróży po Bliskim Wschodzie i Europie.
Podczas rozmowy z Obamą, król Abdullah podkreślił konieczność utworzenia niezależnego palestyńskiego państwa na terytorium Zachodniego Brzegu i Gazy, mówiąc że jest to klucz do rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Według niego amerykański Kongres może odegrać istotną i pozytywną rolę w bliskowschodnim procesie pokojowym. Król przedstawił także stanowisko Jordanii, która wspiera starania Palestyńczyków dążących do ustanowienia niepodległego państwa. Ponadto król poruszył kwestię iracką, wskazując na rolę Jordanii w zapewnianiu stabilności i bezpieczeństwa w tym państwie. Podczas spotkania omawiano także sytuacje w innych zakątkach Bliskiego Wschodu, w tym w Libanie. Podczas konferencji prasowej w Ammanie, Obama powiedział, że amerykańska polityka wobec Izraela nie zmieni w związku ze zmianą administracji – USA będą sojusznikiem Izraela zarówno za prezydentury McCaina jak i Obamy. Zapewnił jednak, że jeżeli zostanie prezydentem, bardziej zaangażuje się w proces pokojowy. Tym niemniej zaangażowanie USA nie wystarczy, aby zapewnić pokój w regionie – nie można wierzyć, że amerykański prezydent zaprowadzi pokój pstrykając palcem – powiedział. W związku z sytuacją w Iraku, Obama stwierdził, że poziom bezpieczeństwa uległ poprawie, natomiast teraz konieczne są odpowiednie kroki polityczne. Następnie poruszył kwestię Afganistanu – głównego frontu walki z terroryzmem – jak go określił. – Musimy podjąć działania, aby odwrócić pogarszającą się sytuację – powiedział. Następnie Obama udał się do Izraela, gdzie zapewnił o swoim wsparciu dla tego państwa. Kandydat na prezydenta popiera stanowisko Izraela, który nie chce prowadzić negocjacji z Hamasem. Powtarzał także kilkakrotnie, że Jerozolima będzie stolicą Izraela. Kolejno Obama odwiedził Zachodni Brzeg i spotkał się z Mahmudem Abbasem. Sekretarz Inicjatywy Palestyńskiej, Mustafa Barghouti, uważa, że Obamie bardzo zależy na głosach żydowskich, ale powinien także zainteresować się głosami arabskich i muzułmańskich wyborców. Stabilizacja w regionie uzależniona jest od rozwiązania kwestii palestyńskiej. Wizyta Obamy na Zachodnim Brzegu wskazuje na jego dobre intencje, bowiem kandydat republikański nie odwiedził Palestyńczyków podczas swojej wizyty na Bliskim Wschodzie latem tego roku. Wielu Jordańczyków pytanych o wizytę Obamy na Bliskim Wschodnie wskazywało przede wszystkim na jego pobyt w Izraelu i Zachodnim Brzegu oraz strategię, jaką zamierza przyjąć w związku z kwestią palestyńską. Większość z nich uważa, że Obama popiera Izrael, zwłaszcza w związku z jego zapewnieniem, że Jerozolima będzie stolicą tego państwa, jeśli wygra wybory. Niektórzy uważają, że robi to aby zapewnić sobie głosy społeczności żydowskiej w USA. A oto kilka innych uwag: - w jaki sposób Obama może wspomóc rozwiązanie konfliktu bliskowschodniego, jeżeli popiera decyzję Izraela o nie negocjowaniu z Hamasem? - szkoda, że Obama musi poświęcić prawa Palestyńczyków, aby zaskarbić sobie głosy wpływowych amerykańskich Żydów. - jak zauważył McCain, Obama kończy, co rozpoczął Bush i ma większe szanse na wygranie wyborów. (tłum. kgs)
|
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...
Typowy Arab - Jaki j...
Araby faceci - Araby faceci chodzą co...