Strona Główna arrow O Afganistanie arrow Uczniowie poznają Afganistan
Uczniowie poznają Afganistan Drukuj
Maria Amiri   
wtorek, 17/06/2008
 Starożytna kraina gór Hindukuszu zawitała do Szkoły Podstawowej nr109 w Warszawie. Szóstoklasiści oglądali zdjęcia i wsłuchiwali się w opowieści o Afganistanie. Na początku zajęć zapytałam uczniów z czym kojarzy im się kraj. Skojarzenia były różne: z tańcem brzucha, z terroryzmem, z murzynami, z głodem, z bransoletkami czy szalikami. Spotkanie pozwoliło im poznać bliżej zwyczaje, codzienne życie oraz jakże odmienną kulturę, dotychczas zupełnie im obcą.

    Wychowawczyni, pani Ewa Borkowska, nie ukrywała zadowolenia. Mówiła, że takie dodatkowe zajęcia są dla uczniów bardzo przydatne i rozwijające. "Z dużym zainteresowaniem oglądali zdjęcia i słuchali wypowiedzi. To tak odległy kraj, dla mnie samej to abstrakcja, tym bardziej, dla dzieci to kraj na końcu świata, bardzo daleko od Polski, juz nie w Europie"- tłumaczy p.Borkowska.

     Uczniowie mogli wzbogacić swoją wiedzę o tym im nieznanym państwie. "O Afganistanie dowiedziałam się, że była tam wojna, zobaczyłam jak sie tam ubierają, że mają inną religię"- opowiada po zajęciach Kasia- "na początku ten kraj kojarzył mi się z tańcem brzucha i terrorystami. A teraz kojarzy mi się z biżuterią, kamieniami szlachetnymi i dywanami. Chcę tam pojechać, chętnie bym zobaczyła widoki gór"-dodaje Kasia.

    Przez podróżników Afganistan nazywany jest krajem magicznym. Urzeka nie tylko pięknem krajobrazu- górami Hindukuszu, którego wysokie szczyty pokryte są śniegiem, oazami pośród pustyń, jeziorami i dolinami, ale to przed wszystkim ludzie stwarzają cały klimat. Gościnność i cierpliwość to jedne z głównych cech Afgańczyków. Ola, uczennica, przekonuje, że pojechałaby na wakacje do Afganistanu. "Opowiem mamie i bratu o tym spotkaniu, zachęcę ich do wspólnego wyjazdu. Chciałabym pochodzić po tamtych górach"- mówi Ola "Afganistan kojarzy mi się teraz z wysokimi górami, dużymi granatami, dywanami, ładnym pisaniem i kamieniami szlachetnymi"- dodaje.

    W Afganistanie jest bardzo dużo zasobów naturalnych, znane są zielone szmaragdy, czerwone rubiny, złoto i granatowe szafiry. Już od czasów starożytnych Afganistan słynął z lazurytów (lapis lazuli). Występuje około 7 rodzajów tego niebieskiego szafiru. A cena najwyższej jakości szafiru przewyższa nawet cenę złota. Wydobywa sie go z gór na północy Afganistanu, najliczniej występuje w prowincji Badachszanu. Wyrabia się z niego nie tylko piękną  biżuterię, ale różne przedmioty ozdobne tj. wazony, szachy, figurki, filiżanki, stoliki itp.

"Spodobała mi się afgańska biżuteria"- mówi 12 -letnia Karolina. "Są tam owoce-duże arbuzy i granaty"- dodaje. To prawda, arbuz może ważyć nawet 40kg, a melon ponad 20kg.  W przydomowych ogrodach rosną drzewa granatowe, a waga jednego może  osiągnąć 3 kg.

Szczególną atrakcją dla uczniów były przedmioty przywiezione z Afganistanu. Było to coś w zasięgu ich ręki, z kraju tak daleko, a tak blisko zarazem. Przymierzali "pakole" słynne czapki Massuda, podziwiali różne przedmioty z lapis lazuli, biżuterię afgańską, szale, książki w języku dari. Pod koniec zajęć każdy z uczniów mógł wypróbować swój talent kaligraficzny. Zapisałam im na tablicy wyrazy w języku dari, wszyscy próbowali przepisać słowo "Salaam" i kolorowo przyozdobić kartkę. Najładniejsze prace wychowawczyni umieściła w szkolnej gablotce.

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
IRENEUSZ SHARIFI   |2008-06-18 14:14:39
Witaj Mario
Super tekst i akcja to swietny pomysl....


Pozdrawiam
Irrr
Maria  - odpowiedz   |2008-07-21 14:16:59
Czesc Irek,

dziekuje za twoj komentarz!

Uwazam, ze kazdy z Orientalistow moze
przylaczyc sie do takiej akcji, nie wiele trzeba: troche zaangazowania
spolecznego oraz dzielenie sie wiedza o dalekich, malo znanych regionach swiata
jest bardzo przydatea..

pozdraw iam,

Maria
Małgorzata  - Witam Irku!   |2009-01-10 15:37:42
Miałam nie czytać tego artykułu,ale przeczytałam...i znowu przypomina mi się
Izaak i płaczę...Jestem chyba za bardzo wrażliwa.
To piękne, że w ten sposób
przybliża się dzieciom wiedzę o Afganistanie.
Napis zę Ci kilka słów o
mnie.Nazywam sie Małgorzata Kaźmirak.Mieszkam w Kraśniku, woj.Lublin.PoznałamT
wojego brataIzaaka, spotkaliśmy się w Wa-wie w 2005r.To mądry i inteligentny
chłopak.Polubilam go jak brata.Przekazałam mupieniadze dla rodziny w
Afganistanie.Z Tobą nie miałam okazji się spotkać w pażdzierniku 2006 r.Miałam
to ustalićz Izaakiem.Niestety nie mogłam się do niego dodzwonić.Jak byłam juzw
Wa-wie też.Ostatnio wpisałamw wyszukiwarce Twoje nazwisko(chociażnawe t nie
wiedziałam, czytak sie nazywasz)jakie było moje zdziwienie,kiedy
Cięznalazłam.Ucieszy łam się.Chcę mieć z Tobą kontakt.Już niedługo wyjadę pewnie
do Anglii na 3 miesiące.Jak wrócę będę chciała wyjechać do Wa-wy ,będe szukać
mieszkania i pracy.Chciałabym się też spotkać z Tobą i porozmawiać. Napisz mi co
sie dzieje z Twoim ojcem i rodzina w Afganistanie, proszę.Pozdrawiam serdecznie
i czekam na wiadomość. Małgoś
Adam Khan   |2008-06-19 08:08:22
Fajna akcja, ale tekst trochę nie po polsku.

Pozdrawia m
Sohrab   |2008-06-19 13:24:07
Bo Maria za dużo czasu w Afganistanie spędza
Maria  - odpowiedz   |2008-07-21 14:25:26
Panie Adamie,

jesli jest Pan polonista, to moze przylaczy sie Pan do zespolu
redakcyjnego Arabii i pomoze im redakowac teksty!??

Byc moze moj polski nie
jest na celujacy, ale sa tez ku temu powody!
Chyba nie zaprzeczy Pan, ze sa
rodowici Polacy, ktorzy popelniaja jeszcze wieskze bledy poslugujac sie jezykiem
polskim!
A jesli Pana drazni moj tekst, prosze nie czytac moich tekstow o
Afganistanie.
Sugeru je Panu pisanie i drukowanie wlasnych tekstow na temat
Afganistanu!

Maria
Adam Khan   |2008-07-26 09:51:58
Wielce Szanowna Pani Mario!

Bardzo mi przykro, że Panią uraziłem. Niestety
nie jestem polonistą i nie mogę przyłączyć się do redakcji tego wspaniałego
portalu. To, że zwróciłem uwagę na Pani styl pisania "po polsku" to moje
prawo(do tego służy też forum). Zgadzam się z Panią, że sporo rodowitych Polaków
pisze gorzej w swoim ojczystym języku niż Pani. Niemniej jednak oni nie
zabierają się za publikowanie tekstów na dużych portalach informacyjnych, takich
jak arabia.
Ale to już nawet nie o to chodzi; arabia, jako szanujący się portal
powinna poprawiać swoje teksty zanim trafią do publikacji. Należy dbać o jakość.
Jeszcze raz bardzo Panią przepraszam. Już nie będę czytał Pani tekstów, jeśli
sobie Pani tego nie życzy.

Pozostaję z szacunkiem
Adam
Anonimowy   |2008-06-20 08:28:24
zazdrosze Marii, tez bym chciala tak
pozdrawiam
Aisha   |2008-06-24 23:43:28
A ja bylam w Pakistanie i nigdy nawet bym nie pomyslala, ze pojade tak daleko, a
to tylko dlatego, ze mój maz jest stamtad... dokladnie z Azad Kaszmiru - i
zwiedzilam Azad Kaszmir i stolice Pakistanu - Islamabad/Rawalpindi oraz
okolice... Piekny kraj i te góry...! Tesknie za tymi dzikimi krajobrazami, za
tamta atmosfera egzotyki i chcialabym znowu tam byc. Ale nie chce tam mieszkac
na stale - tylko od czasu do czasu odwiedzic, pobyc - i wrócic do UK, do Europy,
bo jednak zycie tu wyglada inaczej i nie potrafie sie na dluzsza mete
przystosowac do innych warunków, ale raz na jakis czas mozna pojechac, bo
naprawde warto! ))-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO