|
Echa nieszczęsnej wypowiedzi ministra Sikorskiego o Hekmatiarze zataczają coraz szersze kręgi w Afganistanie. Nic w tym dziwnego, bo zarówno eksperci afgańscy, jak i międzynarodowi wielokrotnie w ostatnim roku wspominali o rosnącej roli jego partii. Ostatni biuletyn fundacji Jamestown, znanej ze swojej doskonałej wiedzy na temat globalnego terroryzmu donosi za bliskim współpracownikiem Gulbudina, Qazim Muhammadem Aminem Waqda, że partia Hekmatiara ma w afgańskim rządzie: "Trzech ministrów, pięciu gubernatorów, zastępcę ministra i wielu innych wysokich rangą urzędników".
Cały raport jednoznacznie pokazuje, że rząd Karzaja nie ma w zasadzie innego wyjścia niż dążyć do porozumienie z tym pasztuńskim watażką (co zresztą w ostatnim roku wielokrotnie czyniono). Głos jego partii i popierających go części plemion pasztuńskich jest po prostu niezbędnie potrzebny rządowi afgańskiemu do uspokojenia zrewoltowanego południa. Tym bardziej dziwi, że nikt nie przygotował ministra Sikorskiego i nie poinformował go o najnowszym układzie politycznym w Afganistanie. O ile jestem w stanie sobie wyobrazić, że wiadomości z afgańskiej telewizji i mediów na temat Hekmatiara mogły umknąć uwadzę osób odpowiedzialnych za przygotowywanie raportów z sytuacji politycznej, o tyle nie wiem jak ktoś mógł przegapić raport renomowanej fundacji Jamestown. Cały artykuł na temat Hekmatiara w j. angielskim: http://www.jamestown.org/news_details.php?news_id=325
|
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...
Typowy Arab - Jaki j...
Araby faceci - Araby faceci chodzą co...