|
"Podczas ostatniej wizyty w Afganistanie minister Sikorski wyraził nadzieję, że mordercy Skrzypkowiaka poniosą zasłużoną karę. Jak podkreślił "trzeba ich dopaść", precyzując, że ma na myśli osoby odpowiedzialne za śmierć jego przyjaciela, związane z jednym z polityków afgańskich - Gulbuddinem Hekmatiarem, którego obwinia o śmierć Skrzypkowiaka" - podaje PAP. Szans na to raczej nie ma.
Gulbuddin Hekmatiar jest zbyt cennym, potencjalnym sojusznikiem by zadrażniać sobie z nim stosunki. Rząd Afganistanu w swoim planie stopniowego wprowadzania do władz byłych Talibów, widzi raczej w Hekmatiarze sojusznika, a nie wroga. O tym, że faktycznie takie są zamierzenia rządu może świadczyć fakt zwolnienia z więzienia 29 maju tego roku (czyli zaledwie na kilka dni przed przyjazdem ministra) Ghairata Baheera, zięcia Hekmatiara. W jego uwolnienie osobiście zaangażował się prezydent Hamid Karzaj. Trudno więc oczekiwać, by w zaledwie tydzień po uwolnieniu zięcia i tym samym znacznej poprawie stosunków z stronnictwem Gulbudina, Hamid Karzaj faktycznie angażował się w jakąkolwiek akcję, która mogłaby zaszkodzić wzajemnym stosunkom. Szkoda, że ta prośba nie wpłynęła do rządu Afgańskiego trochę wcześniej, wtedy - być może - mógłby to być warunek zwolnienia więźnia. Na dziś, jest już raczej za późno.
|
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...
Typowy Arab - Jaki j...
Araby faceci - Araby faceci chodzą co...