Strona Główna arrow Polecane arrow Zawieranie związku małżeńskiego w Egipcie

Polecane

Dlaczego NIE chcemy meczetu?
 
Modlitwa (fot. M.Łyszczarz)

Jutro rusza demonstracja przeciw budowie meczetu przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich. Jej cel jest znany, warto jednak przyjrzeć się powodom. Są one prezentowane w różnych formach na forach i portalach internetowych. Zdecydowałam się na przyjrzenie się komentarzom z portalu petcyje.pl, ze względu na mniejszą (hipotetycznie) anonimowość. Na podstawie wpisów ZA petycją przeciwko budowie[1] można skonstruować kilka typów przeciwników:

 

Literatura

Recenzja: O mojej matce
 

Jelloun, Tahar Ben, O mojej matce Tahar Ben Jelloun to niewątpliwie jeden z najbardziej znanych autorów, opisujących barwny folklor rodzinnego Maroka. Wydawać by się mogło, iż książka O mojej matce, którą pisarz poświęcił ostatnim dniom swojej matki, będzie zupełnie inna, oparta jedynie na osobistych, intymnych przeżyciach. Nic bardziej mylnego.

 
Zawieranie związku małżeńskiego w Egipcie Drukuj
Mohamed Adel Fared   
czwartek, 21/02/2008

Para młoda (fot. Grzegorz Arkuszewski)W związku z licznymi zapytaniami dotyczącymi zawierania małżeństw z obywatelami Egiptu w Egipcie chciałbym przedstawi najważniejsze informacje, których większość przyszłych małżonek nie posiada.

 

Przed zawarciem związku małżeńskiego należy zgromadzi odpowiednie dokumenty.

 

 

Przyszła żona potrzebuje:

 

-kserokopia paszportu + paszport do wglądu

-zaświadczenie z Kościoła informujące o religii wyznawanej

-zaświadczenie z USC ,stwierdzające brak przeszkód prawnych do zawarcia związku małżeńskiego

-6 zdjęć

Obydwa dokumenty powinny być przetłumaczone na język arabski, przez tłumacza przysięgłego, bądź jeśli jest to możliwe w Ambasadzie RP w Egipcie.

 

Przyszły mąż potrzebuje:

-kserokopie paszportu, bądź dowodu osobistego +paszport/dowód osobisty do wglądu

-6 zdjęć

- 2 świadków –mężczyzn, bądź 4 kobiety.

Świadkowie muszą okazać kserokopię paszportu/dowodu osobistego + oryginał do wglądu.

 

 

Ważne

Wszystkie dokumenty wystawione w Polsce, muszą być podstemplowane w Ambasadzie Republiki Egiptu (ul.Alzacka 18, Warszawa) oraz w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Polsce(wydział legalizacji dokumentów).

 

 

Następnie dokumenty trzeba podstemplować w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Republiki Egiptu w Kairze.

 

 

Gdy już mamy przygotowane wszystkie dokumenty możemy przystąpić do zawarcia małżeństwa w Egipcie. Wraz ze świadkami i dokumentami, należy udać się do Ministerstwa Sprawiedliwości w Kairze, do oddziału Forner Property and Marriage Office, który mieści się na 4 piętrze budynku.Po przedstawieniu dokumentów urzędnikowi, zostaną one sprawdzone, następnie urzędnik poprosi o podpisanie i zostawienie odcisku palca na 5 kopiach sporządzonego kontraktu małżeńskiego. Inaczej niż w Polsce, wszystkie 5 kopi kontraktu małżeńskiego gotowe są po około tygodniu od dnia podpisania kontraktu. Mąż i żona dostają po jednym dokumencie.

 

UWAGA!!!

 

 

Tylko w taki sposób spisany kontrakt małżeński w Kairze, gwarantuje , iż jest to małżeństwo zawarte zgodnie z prawem Egiptu oraz po legalizacji i przetłumaczeniu na język arabski przez tłumacza przysięgłego, będzie bez problemu wpisany do polskich ksiąg w USC w Polsce.

 

RADA:

 

Chciałbym teraz przybliżyć kilka dość ważnych spraw, o których większość kobiet wstępujących w związek małżeński z Egipcjaninem (bądź ogólnie-Arabem) nie ma pojęcia. Przy spisywaniu kontraktu małżeńskiego, kobieta ma prawo aby pewne rzeczy zapisać bądź zastrzec. Przy spisywaniu kontraktu, kobieta powinna podać wartość MAHR /SADAK.

 

 

CO TO JEST? MAHR/SADAK (ang.dowry)po polsku po prostu POSAG.

 

 

Wartość posagu, powinna być spisana w kontrakcie, jednakże młodzi wcześniej powinni ustalić jaka to ma być kwota bądź też mogą to być dobra o jakiejś wartości, na którą obydwoje się zgadzają.

 

 

Kolejną rzeczą jaką można spisać w kontrakcie jest zastrzeżenie iż żona nie zgadza się/zgadza się aby mąż mógł poślubić inną kobietę w trakcie trwania ich małżeństwa. (wiadomo że Muzułmanin może mieć  4 żony).

 

Tak, Muzułmanin może mieć 4 żony, jednak nie  znaczy to, iż każdy Muzułmanin Ma 4 żony albo będzie chciał w przyszłości mieć. Wiadomo, większość ludzi zawiera związki małżeńskie z miłości i nie jest im w głowie posiadanie wielu żon, które według Islamu muszą być traktowane przez męża w ten sam sposób. Poza tym, jeśli mężczyzna, chce poślubić kolejną kobietą za żonę, musi mieć poważny powód ku temu, wedle Islamu.

 

Kolejną rzeczą, którą kobieta powinna zapisać w kontrakcie  jest kwota, która będzie jej wypłacona  w momencie ewentualnego  rozwodu. Jest to częścią MAHR-u.Wiele kobiet myśli czy wpisać i ile wpisać jeśli chodzi o MAHR.Moja rada brzmi TAK wpisać.

 

Niektóre kobiety myślą że nie jest to ważne, bo przecież tylko miłość się liczy , nie chcą robić przykrości mężowi, bądź czują się zawstydzone. Tak, liczy się miłość ale nigdy nie wiadomo co w życiu może się wydarzyć, a zapisanie w kontrakcie tego co podałem wyżej jest pewnego rodzaju ochroną dla kobiety, która może pewnego dnia stanie w swoim życiu przed problemami, o których nie myślała w dniu ślubu.

 

Czasem ludzie zaślepieni miłością do siebie, po pewnym czasie stwierdzają że nie pasują do siebie i ta miłość już nie wystarcza. Jeszcze gorzej jest gdy z takiego związku są dzieci.Mąż wedle prawa i Islamu powinien łożyć na dzieci , jednak wiadomo, że nie zawsze tak to wygląda, dlatego MAHR i kwota przy ewentualnym rozwodzie, które zostały spisane w kontrakcie małżeńskim są wtedy bardzo istotne.Ostatnią moją radą jest skonsultowanie się w sprawie planowanego małżeństwa. Lepiej kochać i wiedzieć  więcej  niż  chodzić z głową w chmurach a później z braku wiedzy wylewać łzy (czasem juz nadaremnie).

 

Pozdrawiam wszystkich serdecznie oraz życzę szczęścia tym co już są w związkach małżeńskich oraz tym co je dopiero planują.

 

Z poważaniem

M.Adel Fared

KANCELARIA PRAWA ARABSKIEGO-ADEL FARED

Ul.Kopernika 905-120 Legionowo

Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, musisz mieć włączony Javascript by go zobaczyć

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Raeid   |2008-02-21 09:59:13
"Potrzebujemy także 2 świadków
K.A.M.I.   |2008-02-21 11:14:46
A ja mam pytanie bardziej przyziemne - ile taka porada kosztuje - pytam bo
wszelkie informacje zawarte w tym tekscie już na Forum Arabia.pl były
wielokrotnie WAŁKOWANE ( a tym samym wszystkie zostały DOKŁADNIE OMÓWIONE ), a
informacje na ten temat były UDOSTEPNIANE BEZPŁATNIE .. .. wystarczy uzyć opcji
SZUKAJ .. ..
Anna  - wątpliwości co do MAHR/SADAK   |2008-02-21 18:26:02
Przeczytałam powyższy artykuł z ogromnym zainteresowaniem. Mój narzeczony jest
Egipcjaninem, tam się wychował i tam mieszka. Ja jestem Polką i obecnie nadal
pracuję w Polsce. Zamierzamy sie pobrać. Ponieważ jestem doktorem nauk
humanistycznych w zakresie stosunków międzynarodowych oraz religioznawstwa znam
kulturę kręgu cywilizacji islamu bardzo dokładnie. Niemniej nie mam potrzeby
rozmawiania z przyszłym mężem o posagu i innych rzeczach związanych z
ewentualnym rozwodem. Czy kwestia dotycząca spraw finansowych jest rzeczą
obligatoryjną? tzn. czy nota o nich musi być zawarta w umowie między małżonkami.
Zdaję sobie sprawę z tego, że znajduję się w dużo lepszej sytuacji niż wiele
innych kobiet, bowiem mam świetnie płatną pracę, którą mogę kontynuować w
Egipcie, jak również mogę do niej wrócić po, odpukać, ewentualnym rozwodzie. Nie
potrzebuję pieniędzy męża, to samo dotyczy alimentów. Zatem powtarzam moje
pytanie, czy kwestia Sadaku musi być zawarta w umowie, czy jest sprawą
fakultatywną, zależną od decyzji małżonków.
Anonimowy   |2008-02-25 15:57:52
Pani Anno, niech juz pani przestanie epatowac w kazdym watku tymi swoimi
doktoratami, bo to sie robi smieszne.
Anna   |2008-02-25 21:43:20
Szanowny Galu Anonimie. Dla mnie jest to jak najbardziej powód do dumy. I czuję
się upoważniona ze względów merytorycznych do zabierania głosu w dyskusji. Na
każde Pani/Pana bezsensowne stwierdzenie wynikające z niewiedzy czuję się w
obowiązku odpowiedzieć.
Anna   |2008-02-25 21:58:04
Poza tym był to mój pierwszy post, więc pomylił/a Pan/Pani miejsca swojej
uszczypliwej uwagi. Cieszy mnie Pani/Pana atencja, bowiem oznacza to, że moje
wypowiedzi są czytane. I zapewne coś tam zostanie w główce, która tak jak moja
musi się jeszcze dużo nauczyć. Pozdrawiam serdecznie
ktoś   |2008-02-29 10:49:35
Witam pani Anno. Też zrobiłam doktorat w zakresie stosunków międzynarodowych,
dokładnie nauki polityczne, oraz także religioznawstwa. W pełni zgadzam się z
Gallem Anonimem. Trochę skromności pani Anno, bo nie jest pani jedyną osobą z
takowym wykształceniem, ale rzeczywiście jedyną, która tak się z tym obnosi. Ten
wymuszony patos jest rzeczywiście bardzo zabawny.
Anna   |2008-02-29 15:15:40
W takim razie bardzo się cieszę. Nigdy nie aspirowałam do miana "jedynej w
swoim rodzaju". I wydaje mi się, że źle zinterpretowaliście Państwo moje
słowa. Ale cóż, nic na to nie poradzę. I sądzę, że to forum nie jest po to, aby
zajmować się takimi "pierdołami" . Proszę nie odpisywać, bo to dopiero
będzie śmieszne. Zbędna polemika. Ale ja nie mam nic przeciwko temu, aby
przyznać się do błędu. Od dziś uznajmy, że skończyłam zawodówkę. Też bym była z
tego dumna Bo nie wszyscy możemy wszystko. Pozdrawiam
Anna   |2008-03-03 12:36:16
Poza tym jest bardziej niż prawdopodobne, że się znamySzanowni Państwo, dajcie
spokój, ja napisałam o tym swoim wykształceniu zupełnie nieświadomie. Pierwszy
raz spotkała mnie taka nauczka, już więcej tego nie zrobię Pozdrawiam
K.A.M.I.  - Do Anny   |2008-02-21 22:31:41
.. TAK powinna być wspomniana, a jeśli uważasz że nie masz potrzeby
zabezpieczania się finansowo wówczas możesz poprosić o wpisanie symbolicznego
funta egipskiego ( sunna donosi, że Mahrem może być nawet daktyl czy Sura Koranu
) i wówczas ten punkt zostanie również wypełniony ( poza tym nagminie w Egipcie
w oficjalnych kontraktach kwoty MAhru są zaniżane do celów podatkowych ) ..
:-)
Anna   |2008-02-21 23:21:44
Dziękuję za odpowiedź. Teraz wszystko jasne Pozdrawiam
Persja   |2008-02-22 15:04:05
wymogi dotyczą przyszłego męża Araba, czy Polaka, który chce poślubić
Egipcjankę?
Persja   |2008-02-22 15:13:37
i jeszcze jedno pytanie. czy w MAHRze można uwzględnić wartość alimentów
płaconych na dzieci?
uam  - Do Persji   |2008-02-22 19:09:11
To dotyczy raczej męża Egipcjanina i żony Polki, bo odwrotnie to nie ma szans,
chyba że z Koptyjką.
Elżbieta  - UWAŻAJCIE DZIEWCZYNY   |2008-02-23 07:46:18
Ja ze swej strony chciałabym mocno przestrzec każdą dziewczynę wychodzącą zamąż
za Egipcjanina.
Poznajc ie szczegółowo prawo obowiązujące w tym kraju bo tam nie
ma czegoś takiego jak Fundusz Alimentacyjny a decydując się na rozwód muszą być
poważne dowody nie zawsze brane pod uwagę przez tamtejsze prawo.Mimo że Egipt
otwiera się na Świat to kobieta nadal jest mało warta....choćby biorąc pod uwagę
ilość świadków do ślubu...meżczyźni-2, kobiety-4.Kompletna dyskryminacja.Żona
nigdy nie wywiezie dzieci z Egiptu, chyba że ucieknie co jest mało możliwe.Jeśli
nie zamieszka z mężem osobno, zawsze będzie podporządkowana jego matce, jeśli
nie przyjmie Islamu-będzie poniewierana przez muzułmanki w rodzinie.Wyjątki są
rzadkie...zatem najlepiej z meżem Egipcjaninem zamieszkać w Europie.
Jeśli więc
dziewczyno nie masz mentalności arabskiej i nie czujesz kraju z którego będziesz
miała męża-nie wyjeżdżaj na stałe.Zauroczenie turystyczne i internetowe to nie
życie TAM.Bardziej nowocześni i zachodni są Tunezyjczycy, Syryjczycy i
Libańczycy..i to raczej mieszkańcy stolic lub większych miast.
Anna   |2008-02-23 11:47:36
Szanowna Pani. Jeśli uspokoi Panią moja historia życia, chciałabym się z Panią
nią podzielić. Poznaliśmy się z moim narzeczonym Egipcjaninem ponad 3 lata temu.
Ja byłam tam na wymianie dla naukowców, bowiem zawodowo zajmuję się problematyką
świata muzułmańskiego w różnych aspektach. Przebywam w Egipcie średnio raz w
miesiącu, mieszkam wówczas z rodziną Mohameda. Znamy się wszyscy bardzo dobrze,
w czym niezmiernie pomocna była moja znajomość j. arabskiego. Nawet moi rodzice
byli tam ze mną dwa razy! Ma Pani rację, twierdząc, że Araba trzeba kochać wraz
z jego rodziną i jego kulturą. Ja jestem w tej komfortowej sytuacji, że znam
doskonale wszelkie reguły obowiązujące w Egipcie i większości państw
muzułmańskich świata. Jestem chrześcijanką, a mój narzeczony błaga mnie, abym
nie przechodziła na islam! To zapewne paradoks. Co do kobiet z jego rodziny.
Poznałam już chyba całą jego rodzinę, a z jego matką i siostrami rozmawiam przez
telefon codziennie! Mała Maram zawsze śpi ze mną w jednym łóżku bo mówi, że
jestem jej najukochańszą siostrzyczką. A matka (Magda) śmieje się, że chyba musi
być dla córki łagodniejsza, bo niedługo znajdzie sobie nową mamę we mnie Matka
mojego faceta urodziła się w Egipcie, a studia kończyła w Niemczech. Jest
muzułmanką, lecz nie zakrywa włosów! Robi to tylko, gdy idzie do meczetu.
Podobnie starsza siostra Mohameda. Nie jest ograniczoną, wiejską kobietą.
Ojciec natomiast twierdzi, że włosy kobiety są tak piękne, że (mimo iż kuszące)
trzeba je pokazywać! (DZIWNA RODZINA, PRAWDA?

Ja jestem pewna, że już jestem
członkiem tej rodziny. Nie zamierzam (podkreślam JA nie zamierzam, a Mido zrobi
jak ja chcę) mieszkać w Europie. Niezmiernie cieszę się z tego że poznałam go w
sytuacjach dla niego naturalnych, na jego "ojczystym gruncie".
Konkludując, popieram Pani przestrogę. Szanowne Panie, bądźcie ostrożne, a
przede wszystkim uczcie się arabskiego i wszystkiego, co związane jest z
codziennością muzułmańską. Nie wszystkie musicie mieć z tego zakresu doktoraty,
ale starajcie się. Tylko PEŁNA AKCEPTACJA i ZROZUMIENIE kręgu kultury islamu
pozwoli nam żyć z muzułmaninem jak z każdym innym facetem. Mój narzeczony
twierdzi, ze jestem w praktyce chrześcijanką, w teorii muzułmanką, bowiem to ja
uczę jego w zakresie doktryny islamu!

Jeszcze jedna rzecz. Rzeczywistość wcale
nie jest tak przerażająca, jak to pokazywane było w materiałach operacyjnych
detektywa Rutkowskiego. Owszem, wszędzie można trafić na palanta i totalnego
psychola. Ja odkąd pamiętam marzyłam o mężu Arabie (mieszkałam z rodzicami w
ZEA, kiedy byłam małą dziewczynką). Teraz moje marzenie się spełnia. Ustaliliśmy
z Mido, że w umowie przedmałżeńskiej zawrzemy trzy najważniejsze dla mnie
rzeczy:
1. że nie będzie mógł pojąć drugiej żony będąc w małżeństwie ze
mną,
2. że dzieci przed uzyskaniem pełnoletności zawsze będę mogła zabrać z
Egiptu bez pisemnej zgody męża.
3. że dzieci będą poznawały OBIE religie, a jak
dorosną wybiorą tę, z którą się identyfikują.

Nie będziemy mieszkać z jego
matką, więc ten problem odpada

Pozdrawiam
Elżbieta   |2008-02-24 10:00:10
Masz rację, że są ludzie i ludziska i życzę ci z całego serca aby ci wyszło. Mój
mąż to Libańczyk. Jednakże z Egiptem jest naprawdę inaczej. Możecie ustalać co
chcecie DO ślubu. Po ślubie choćbyście nie wiem co ustalili i jak byli
wykształcenie i prozachodni prawo jest prawem i obowiązuje każdego w tym kraju.
To co prezentował Rutkowski to czyste bzdury i śmiechu warte show TVNu. Faktem
jest jednak, że nie wywieziesz dzieci bez pozwolenia męża z Egiptu jak również
dzieci nie będą poznawały obu religii oficjlnie bo mąż mimo wszystko nie zgodzi
się byś robiła im mętlik w głowie. Jeśli zaś chodzi o drugą żonę to myślę, że
się nie ożeni bo to za drogo kosztuje, musi każdą żonę utrzymać na wysokim
poziomie a w Egipcie nie jest aż tak zamożnie. Jeśli chodzi o mnie to wcale nie
przeszkadzało by mi by mąż miał drugą żone - miłość wszytsko wybacza.



pozdrawiam.
Anna   |2008-02-24 22:21:47
Widzę Elżbieto, że masz również poczucie humoru. Lubię optymistycznie
nastawionych do świata ludzi A propos drugiej żony - Mido mógłby sobie
spokojnie pozwolić na wszystkie cztery Pozdrawiam
joanna   |2008-02-27 22:46:39
pani Anno, czy stnieje jakakolwiek podstawa w Koranie na to, by dzieci z
malzenstwa mieszanego same decydowały o swojej religii, gdy dorosną?
Anna   |2008-02-28 10:24:22
Pani Joanno, niestety w Koranie wyraźnie czytamy, że dzieci "przejmują"
religię po ojcu (muzułmaninie.) Stąd faktycznie muzułmanka nie może wyjść za mąż
za innowiercę (chyba, ze zmieni on swoje wyznanie). Niemniej nie ma tam nic
"wprost" o tym, że zmiana wyznawanej religii podlega jakiejkolwiek
karze, co najwyżej tej "niebieskiej" ;, z pewnością nie
"ziemskiej". Praktyka jest różna, niektórzy są w stanie zabić za
odejście od islamu, inni są w stanie się z tym pogodzić. Prawdziwy, bogobojny
muzułmanin zdaje sobie sprawę z tego, że nikogo siłą nie zmusi do pozostania lub
przyjęcia islamu. Pozostaje mu tylko modlitwa i prośba do Boga o nawrócenie
danej osoby. Jeszcze jedna kwestia. Jeżeli ktoś decyduje się na
"przejście" na islam, obowiązuje przekonanie, iż Bóg w momencie jego
nawrócenia zmazał z niego wszystkie wcześniej popełnione grzechy, bowiem
człowiek popełnił je z niewiedzy (braku światła Boskiego na jego drodze
życiowej).
sara  - pozdrowienia   |2008-03-03 10:23:42
CZESC ANIA
BARDZO SPODOBALY MNIE SIE TWOJE POSTY I NAPRAWDE ZAZDROSZCZE WIEDZY
I ZNAJOMOSCI TAK SWIETNIE JEZYKA ARABSKIEGO...
W ZWIAZKU Z TYM MAM PROSBE, CZY
MOGLABYS UDZIELIC MI RADY W JAKI SPOSOB NAJLATWIEJ NAUCZYC SIE TEGO JEZYKA? I
GDZIE MOZNA POCZYTAC JAKIES INFORMACJE NA TEMAT TEJ RELIGII I OBYCZAJOW ?BARDZO
MI NA TYM ZALEZY
POZDRAWIAM I CZEKAM NA ODPOWIEDZ
Z GORY DZIEKUJE
Anna   |2008-03-03 11:43:47
Cześć Sara,

troszkę mnie zaskoczył fakt, iż z moich komentarzy powzięłaś
przekonanie o poziomie, na jakim władam arabskim Ale ok, jeśli Tobie się moje
posty podobają, bardzo się cieszę. Niestety nie każdy na tym forum jest
zadowolony z tego, jak piszę

Co do nauki języka. Najlepszym sposobem, nie
tylko w odniesieniu do arabskiego, jest wyjazd zagranicę i obcowanie z językiem
na co dzień. W stolicy każdego z państw muzułmańskich, a przynajmniej w
większości funkcjonują specjalne centra nauki języka. Np w Kairze tego typu
działalność prowadzi Arabic Language Center, ale nie tylko. Uniwersytety
proponują kursy na różnych poziomach zaawansowania i z różną intensywnością.
Fakt, w wiekszości językami, w których prowadzone są zajęcia są: angielski,
francuski lub niemiecki.

Jeżeli nie masz możliwości wyjazdu, możesz studiować
arabistykę (z tego, co wiem, w tym roku akademickim można było to robić na UW,
UJ i UAM).

Inny sposób - znalezienie lektora. Już w Twojej gestii jest, czy
rodowitego Araba, czy Polaka. Wiem, że w większości miast znalezienie kogoś
władającego arabskim graniczy z cudem. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest nauka
przez internet (tzw. e-learning). W sieci znajdziesz sporo tego typu ogłoszeń.


Ostatnio przeglądałam oferty i stąd wiem, że w sieci możliwe jest zapisanie
się na 10 tygodniowy kurs w zakresie podstaw. Zawsze dobre i to na początek
(zob. www.kurs-on-line.pl)

Nie napisałaś na jakim poziomie jesteś, czy
kiedykolwiek już uczyłaś się arabskiego. Dlatego nie wiem, co dokładnie Ci
doradzić. Jeśli nie uczyłaś się nigdy, możesz podstawy "przerobić" sama
(ja tak zrobiłam) Mam tu na myśli poznanie alfabetu czy podstawowych zwrotów
grzecznościowych. Wejdź na stronę www.madinaharabic.co m, tam znajdziesz
podstawowy kurs arabskiego. Nie powiem, jest całkiem fajnie skonstruowany.
Musisz jednak znać angielski, aby z niego skorzystać.

Ostatnia kwestia. Jeśli
chcesz poznać zasady islamu, sięgnij przede wszystkim po Koran. Najlepszym
polskim przekładem (najlepszym, bo najrzetelniejszym i najjaśniejszym) jest ten
autorstwa J. Bielawskiego. Zawiera również komentarz.

Na rynku polskim i
światowym znajdujemy wręcz zatrzęsienie pozycji dotyczących islamu. Zalecam
czytać wszystko, co "wpadnie" w ręce, ale zawsze wszelkie niejasności
porównywać z Koranem.

Poza tym, w moim mniemaniu, najlepszym specjalistą w
Polsce jest prof. J. Danecki, dlatego zalecam sięgnięcie po jego publikacje.
Całkiem sensowną stroną internetową jest cytowana tu wielokrotnie
www.muzulmanka.pl. Słownik języka arabskiego znajdziesz na www.arabski.net.


Poza tym, gdybyś miała jakieś pytania, ja spróbuję na nie odpowiedzieć.

Pozdr
awiam
urszula  - super !!!!Proszę o pomoc !!!!   |2008-06-09 08:00:23
Witam !!!!Chcę dwum chłopaką z Egyptu pomuc.Aby zamieszkali w Polsce .Mam wiele
pytan, a nie mam odpowiedzi.Czy moge prosic o pani numer telefonu
.....pozdrawiam serdecznie ula
Agnieszka  - Prosba   |2008-07-06 17:10:18
Odezwij sie do mnie prosze.

A.
Anka  - ???   |2008-07-06 20:36:33
poproszono mnie o odezwanie sie - czym moge sluzyc??
Czarnula   |2008-07-07 07:05:33
Nie jestem pewna ale chyba Ty napisałaś (Agnieszka) do mnie, więc się odzywam
:-). Za bardzo jeszcze się nie orientuję w tym forum tzn. jak się w nim
poruszać, więc sory jeśli się pomyliłam :-)
Iwona   |2008-02-23 14:17:25
Droga pani...
jak w zkadym kraju...w kazdym zakatku tej ziemi mozna spotkac
dobrych i zlych partnerow..moze czas zaczac mowic o tym jak to Polacy bija
dzieci,maja zony za szmaty,nie pomagaja finansowo..??...spoj rzmy prawdzie w
oczy jaki my poziom rodzin oferujemy..dopiero pozniej komentujmy za rowno samych
arabow jak i ich kraje..
Elżbieta   |2008-02-24 10:11:36
Dobrze Iwona, że są takie kobiety jak ty, które zauważają problem rodzin w
Polsce. Równouprawnienie (źle rozumiane i wykorzystywane przez mężczyzn)
doprowadziło do nieludzkiego traktowania kobiet. W rezultacie mężczyźni to
zniewieściałe ciamajdy robiące kawy albo sfisowani Don Juani mający o sobie
wysokie mniemanie, typowe ciotki. Można znaleźć wyjątki oczywiście. Kobiety zaś
zaprzągnięte do palet i wózków tyrają jak osły mimo, że lepiej wykształcone i
operatywniejsze. W domach na drugim etacie harują by związać koniec z końcem bo
są odpowiedzialniejsze od facetów. Albo też wogóle nie maja domu, rodziny bo
brak czasu albo niechęć. Są bite, wyklinane, poniewierane i poniżane. Zaznaczam,
ża na brak szacunku często pracują same pozwalając sobie na takie odzywki ze
strony facetów. Swoim wulgarnym i niemoralnym zachowaniem w większości psują
opinię innym kobietom. Czy to jest powód do dumy, że jest się cywilizowaną Polką
mającą wolność lub mieć Polaka za męża pijącego, bijącego i nie dającego za
życie? Każda nie raz słyszy: idź sobie zarób!

pozdrawiam
Anonimowy   |2008-02-25 16:03:58
Bo oczywiscie kobiety na egipskiej wsi nie tyraja ciezko, tylko leza i pachna, i
nigdy przenigdy nie sa poniewierane przez mezow. Ech, szkoda slow na takie
zaslepienie.
Elżbieta   |2008-02-27 09:18:16
Ja w moim komentarzu miałam na myśli kobiety z miasta ale jesli bierzesz pod
uwagę wieś to u nas jest jeszcze gorzej....w 90%.
Pawel Kubicki  - do Elzbiety   |2008-02-24 10:18:25
Dawno nie czytalem takiego ciagu krzywdzacych uogolnien i bzdur, jak dla mnie
jestes rownie zaslepiona oceniajac Polske i Polakow, jak Ci ktorzy oceniajac
Arabow widza bite kobiety i terrorystow, dwie strony tej samej monety
Elżbieta   |2008-02-25 15:00:25
Paweł jesteś facetem, na dodatek młodym i żyjesz w innych sferach i wielu rzeczy
nie widzisz lub NIE CHCESZ WIDZIEĆ.Tak jest czy ci sie to podoba czy nie.
Teraz
troszeczkę się to poprawia....ale tylko troszeczkę.
Andy   |2008-02-25 08:13:45
Chciałem dorzucić,że w krajach muzułmańskich takich jak Egipt są też
chrześcijanie.
Ale i ich obowiązuje prawo muzułmańskie.
Pawel Kubicki  - jestem mlody, ale   |2008-02-25 15:09:19
nie az tak bardzo , poza tym spedzilem wiele tygodni na badaniach terenowych w
mniejszych i wiekszych miejscowosciach i roznych srodowiskach, to o czym piszesz
wystepuje, czemu nie mam zamiaru zaprzeczac, ale nie jest to jak sadzisz obraz
pelen, czy tez dominujacy
Elżbieta   |2008-02-27 09:23:47
Paweł nikt w Polsce już nie wierzy w żadne badania....ale w fakty z życia
wzięte. Wiemy co znaczą te badania i fikcyjne sondaże oraz na czyje zlecenie
robione.Nawet młodzi już się przekonali.
Wejdz do jakiegokolwiek Hipermarketu
lub Zakładu Produkcyjnego, pojedż na wiosnę na wieś a zobaczysz jak pracują i
żyją kobiety...w każdym wieku.
Tylko te z wyższych sfer(polityka,admini stracja,
branża prywatne etc) żyją dobrze...poniewieraj ąc inne kobiety.Nie dziwię się że
które tylko kogą wyjeżdżają.
Bo nawet jeśli TAM nie jest ciężka praca to za dużo
lepsze pieniądze.
Anna   |2008-02-28 22:55:50
Elu, naprawdę bardzo sceptycznie do wszystkiego podchodzisz. Ja ze swojej strony
mogę powiedzieć tylko tyle, iż staram się przeprowadzać badania rzetelnie. I
tylko li wyłącznie na moje własne zlecenie. Więc ja wierzę w to, co zbadam. I we
wnioski, które później z całą odpowiedzialnością na ich podstawie
formułuję.

Nie czuję się poniewierana przez nikogo, ale w pewnym sensie pracuję
w hipermarkecie - bo na uniwersytecie Ale nic mi o tym nie wiadomo, żebym
poniewierała inne kobiety. Czyżbym była w Twoich oczach zacnym wyjątkiem? hehe,
oj dobry humor mi dziś dopisuje
marta  - do Elżbiety   |2008-02-25 18:18:14
Cytat:
Dobrze Iwona, że są takie kobiety jak ty, które zauważają problem
rodzin w Polsce. Równouprawnienie (źle rozumiane
i wykorzystywane przez mężczyzn) doprowadziło
do nieludzkiego traktowania kobiet. W rezultacie mężczyźni
to zniewieściałe ciamajdy robiące kawy albo sfisowani Don
Juani mający o sobie wysokie mniemanie, typowe ciotki.
Można znaleźć wyjątki oczywiście. Kobiety zaś zaprzągnięte
do palet i wózków tyrają jak osły mimo, że
lepiej wykształcone i operatywniejsze. W domach na
drugim etacie harują by związać koniec z końcem bo
są odpowiedzialniejsze od facetów. Albo też wogóle nie
maja domu, rodziny bo brak czasu albo niechęć. Są
bite, wyklinane, poniewierane i poniżane. Zaznaczam, ża na
brak szacunku często pracują same pozwalając sobie na takie
odzywki ze strony facetów. Swoim wulgarnym
i niemoralnym zachowaniem w większości psują opinię
innym kobietom. Czy to jest powód do dumy, że jest
się cywilizowaną Polką mającą wolność lub mieć Polaka za
męża pijącego, bijącego i nie dającego za życie? Każda nie
raz słyszy: idź sobie zarób!


Jak na ciągłą nieobecność w kraju i lata spędzone
w Libanie, zadziwiająco świetnie znasz realia
naszej polskiej rzeczywistości. Ba, znasz je lepiej od nas,
Polaków mieszkających tu na stałe. Doprawdy, godne
podziwu obserwacje 
Zadziwiające jest również to, że w
każdej dyskusji, nawet ani troszczkę niezwiązanej z Polską i
Polakami, chętnie wtrącasz swoje trzy grosze na ich temat.
Tylko czekasz aż trafi się okazja i...łup, możesz
sobie poużywać. Skąd ta, delikatnie mówiąc, niechęć do
swoich rodaków i kraju? Mierzi mnie Twoje zachowanie.
Dla Ciebie wszyscy Polacy są czarni, a Arabowie,
muzułmanie biali. Brrr...
Elżbieta   |2008-02-27 09:42:10
Masz rację Marto.....znam te realia bardzo dobrze...nie tylko w Libanie i Polsce
ale też w Syrii.Prowadzę bardzo aktywny tryb źycia.Zawsze dużo
podróżowałam....nie mam majątku ale mnóstwo wrażeń z podróży.Tyle co ja
przeżyłam (łącznie ze śmiercią mojego męża zabitego w żydowskim nalocie -stąd
ich nienawidzę) ...chyba ty nie przeżyjesz.Jestem rozgarnięta i spostrzegawcza,
oraz umiem się integrować tam gdzie jest dobrze dla mnie i gdzie widzę plusy
życia.Nie interesują mnie głupi i naiwni ludzie.Poza tym nie mam 20 lat ale dużo
więcej.
Myślę marta że jesteś podstawiona.A tak wogóle to Arabia p. też nie jest
prowadzona przez ludzi bezstronnych....te badania na forum z pewnością
prowadzone są celowo.
Możemy spotkać się w Krakowie lub Damaszku na Abbasien
Square lub w Bejrucie w Basta Tahta na Zahrawi lub Hamra( str.choć tam teraz
pustka) i pogadamy.Już pisałam(choć nie muszę się tłumaczyć)...tu mam starych
rodziców...w Damaszku córkę a w Bejrucie syna i resztę rodziny.
Gdybyś czytała
moje wcześniejsze posty...wiedziałabyś o mnie więcej.Żaden z użytkowników nie
pisał o sobie tak dużo....ja też nie muszę ale w przeciwności do was gdzieś
byłam i coś widziałam.....a przede wszystkim nie muszę ukrywać mojej tożsamości
ani narodowości
Elżbieta   |2008-02-27 10:01:40
Ps. w kwietniu będę w Damaszku a potem w Bejrucie
Anna   |2008-02-27 10:45:03
Droga Elżbieto, nie zapominaj, że ja też staram się prowadzić moją mała
"walkę" o sprawiedliwość na tym forum. Również odrobinę o sobie
napisałam, również wiele podróżowałam, mieszkałam w wielu krajach, a przede
wszystkim od kołyski obcuję z muzułmanami. Więc bądź choć odrobinkę
sprawiedliwa Pozdrawiam
Elżbieta   |2008-02-28 08:27:42
Postaram się
Ale apropos tego forum...czasem czyta się takie bzdury że
trudno zachować spokój.Nigdy nie ukrywałam że najbliższy mi jest Liban,śyria i
Palestyna i o tych krajach sie wypowiadam.Choć byłam i w innych krajach
arabskich nie mam aż tak bogatej wiedzy o nich.Prawo Islamu jednak obowiązuje
tak samo w każdym z tych kajów.Zachęcam każdą polską dziewczynę do wychodzenia
zamąż za obywatelów tych trzech krajów bo są otwarte na świat a ludzie
nowocześni,przegości nni i przesympatyczni.Żyje się tu spokojnie i po
ludzku(jeśli sie chce).Chociaż jestem chrześcijanką, bardziej dogaduję się z
muzułmanami.Jednakże aby tu mieszkać, żyć zgodnie i dobrze się czuć TRZEBA
poznać, poczuć tę mentalność i pokochać kraj swego męża.I nie zrywać kontaktu z
ojczyzną (moja znajoma Barbara od 23 lat nie odwiedziła Polski bo stwierdziła że
nie ma po co, tam nic nie ma ważnego.Jest szczęśliwa w Libanie).
marta  - do Pawła   |2008-02-25 18:20:21
Cytat:
Dawno nie czytalem takiego ciagu krzywdzacych uogolnien i
bzdur, jak dla mnie jestes rownie zaslepiona oceniajac Polske
i Polakow, jak Ci ktorzy oceniajac Arabow widza bite kobiety
i terrorystow, dwie strony tej samej monety


Brawo Masz całkowitą rację.
Elżbieta   |2008-02-27 09:58:53
Ręka rękę myje.....jak już wspomniałam żadne z was nie pracuje w Hipermarkecie,
Zakładzie produkcyjnym, szkole etc więc wasz punkt widzenia załeży od punktu
siedzenia.
Ja widzę w Polsce 30-letnie staruszki, 24-letnie dziewczyny które już
chcą iść na emeryturę choć jeszcze nie popracowały dobrze, narzekania na każdym
kroku...itp, itd
I widzę zadbane,wypoczęte Libanki i Syryjki, mające pieniądze
i czas na wszystko.Specerujące po ulicach, skwerach i parkach, siedzących na
kawie, argili czy na zakupach.Pracują jeśli chcą, mają tyle dzieci ile chcą i
rządzą w domu.Spytajcie ich....czy chciałyby zachodniego życia? Pewnych
elementów tak...ale nie życia.Gdy Irankom Szach Pahlavi nakazał ściągnąć husty z
głów w proteście wyszły na ulice).Nie piszę o afgańskiej czy pakistańskiej
patologii, lecz o cywilizowanej(choć w części muzułmańskiej) grupie arabów Syrii
i Libanu.
Pokaż mi twoje zdjęcia z któregoś z tych krajów a uwierzę że byłaś i
coś widziałaś.....a puki co to na ten temat (prasowo i telewizyjnie) nie macie
prawa się wypowiadać.
Anna   |2008-02-27 15:57:28
No droga Elżbieto, ty chyba sobie w tej chwili ze mnie zażartowałaś.
Anna   |2008-02-27 16:10:56
Muszę stwierdzić, że wyprowadziłaś mnie z równowagi, jak mało komu się to udaje.
A co Ty, Elżbieto, o mnie wiesz? Jakim prawem zarzucasz mi kłamstwo? Dla Twojej
wiadomości, spędziłam na Bliskim Wschodzie więcej niż połowę życia (a nie mam
lat 24!), bowiem mój ojciec był budowlańcem, matka zaś lekarką. Widzę, że dla
Ciebie liczą się zdjęcia, a nie słowa wypływające z głębi serca. Żyj sobie w tym
swoim Libanie, Tunezji czy gdzie tam jeszcze masz ochotę, ale odczep się od
normalnych ludzi. Nie podoba Ci się, co piszę, więc tego nie czytaj. Ale nie
masz prawa odmawiać mi prawa wypowiedzi. Właśnie dzięki takim ludziom jak ja, Ty
i nam podobnym, którzy mają jakiekolwiek doświadczenie w tej mierze Polacy mogą
uzyskać prawdziwy obraz islamu. Jednak Tobie, Elżbieto, wydaje się
prawdopodobnie, że jesteś jedyną Polką, która wyszła za mąż za Araba. Gratuluję
i dziękuję za konwersację. Nienawidzę, gdy ktoś mnie osądza nie mając o mnie
zielonego pojęcia!
Elżbieta   |2008-02-28 08:33:37
Nieprawda...podba mi się to co piszesz, bo piszesz z sensem iwyczywam że w głebi
serca kochasz ten Naród...
Elżbieta   |2008-02-28 08:59:58
PS...rzeczywiście nie ciebie miałam na myśli w poprzednim poście.
Anna   |2008-02-28 10:29:47
W takim razie naprawdę serdecznie przepraszam. Na swoje usprawiedliwienie mam
tylko tyle, że ludzie czasami popełniają błędy Pozdrawiam.

P.S. Ja bym
powiedziała nawet szerzej, że kocham islam i muzułmanów. Bowiem np. Irańczycy
nie są Arabami, a narodem indoeuropejskim. A kocham ich tak samo Pozdrawiam
wszystkich, którzy są w stanie zrozumieć niekiedy niełatwe, ale jakże cudowne
zasady rządzące życiem społecznym muzułmanów. Mam nadzieję, że wspólną pracą
zmienimy niektóre krzywdzące stereotypy, Inshallah.
Elżbieta   |2008-02-29 08:33:54
Mój znajomy Irakijczyk, żonaty z Polką, od ponad 20 lat mieszkający w Krakowie
twierdzi że ma mentalność polską......ja mogę powiedziec to samo...mam
mentalność arabską.W lecie 2006 kiedy żydzi bestialsko bombardowali Bejrut
Reda Al Abd Alla śpiewał:"Gdzie jesteście Arabowie?"(że wypęliście się
na Liban, tylko Syria otworzyła granice uciekinierom a Polska przyjęła tylko
Polki z obywatelstwem) serce mnie bolało.Zachód nic nie robił by ukrucić
okruciestwo izraela....ale robić biznes z Arabami to jak najbardziej, a
zwłaszcza sprzedawać im kicz i syf to OK.
Anna   |2008-02-29 15:20:10
Bo niestety Izrael to prostytutka i zarazem pampers Ameryki, podobnie jak
większość Europy. Da za darmo na boku i zbierze wszystko, co dostanie. Smutne,
aczkolwiek w moim mniemaniu prawdziwe.
zgred internetowy   |2008-02-29 16:20:37
Porazajaco gleboka analiza polityczna, jak na osobe z doktoratem ze stosunkow
miedzynarodowych (o ile dobrze pamietam).
Anna   |2008-02-29 20:53:28
Doskonale pamiętasz A analiza mimo iż nie porywająco urzekająca, to
rzeczywiście głęboka, a nader wszystko zgodna z rzeczywistością. Czasami lepiej
powiedzieć coś wprost, niż owijać w bawełnę.
marta  - do Anny   |2008-02-27 17:07:46
Anno, chyba niepotrzebnie się zdenerwowałaś, bo, jak mniemam, wypowiedź Elżbiety
była skierowana do mnie
Anna   |2008-02-27 19:07:21
Marto, myślę, że te słowa dotyczące zdjęć i braku wiary w pobyty w państwach
muzułmańskich były kierowane do mnie. Jeśli Elżbieta nie miała mnie na myśli,
serdecznie przepraszam. Jeśli zaś była to aluzja do mnie, powyższy komentarz
pozostaje nadal w mocy.
marta   |2008-02-27 17:23:09
Cytat:
Myślę marta że jesteś podstawiona


No, na takie stwierdzenie mogę jedynie zareagować tak:
 
Podstawiona, bo ośmielam się polemizować z
Twoimi nieznoszącymi sprzeciwu poglądami? Bo
śmiem zaprotestować, gdy manifestujesz swoją niechęć, pogardę
dla Polaków? Doprawdy, jesteś śmieszna...

Cytat:
Gdybyś czytała moje wcześniejsze posty...wiedziałabyś o mnie
więcej.Żaden z użytkowników nie pisał o sobie tak dużo....ja też
nie muszę ale w przeciwności do was gdzieś byłam i
coś widziałam.....a przede wszystkim nie muszę ukrywać
mojej tożsamości ani narodowości


Czytałam Twoje wcześniejsze posty i dlatego wiem o
Tobie wystarczająco wiele, by wiedzieć,
jaką "atencją" darzysz nas - Polaków, a
jakim bezgranicznym uwielbieniem wszystko, co arabskie
i muzułmańskie. Jesteś strasznie niesprawiedliwa
i zaślepiona swoją nienawiścią do kręgu zachodniej
kultury. Zdążyłam również zauważyć, jaką jesteś
wyrocznią (ale chyba dla samej siebie) w każdej sprawie.
Wiesz,
ja ani myślę pisać tutaj swój życiorys, bo jesteśmy na
forum obcymi sobie ludźmi i nie mam w zwyczaju zwierzać się
obcym. Taki ekshibicjonizm jest mi zupełnie obcy.
Cóż, pozostawię Cię zatem z przeświadczeniem, że nigdzie
nie byłam, nic nie widziałam itd... Czujesz się
teraz lepiej?
Aha, i wiesz co? Wydaje Ci się, że
prezentując takie opinie, pomagasz Arabom, muzułmanom,
ale właśnie dzięki takim wypowiedziom zniechęcasz tylko, bo
gloryfikujesz wszystkich bez wyjątku, a Polaków masz za nic. I o
to tylko mi chodzi: nie generalizuj.
Elżbieta   |2008-02-28 08:56:12
Właśnie uważając że jesteś anonimowa piszesz co chcesz, jak wielu innych
użytkowników.Znikają c po narobieniu szumu i bałaganu.Razem z córką jesteśmy w
trakcie przygotowywania osobnej strony nt.Syrii i Libanu.Chcemy pokazać Polakom
realia a nie fikcję kręconą przez media.Podamy możliwości jak najtańszego
spędzenia wakacji i poznania chrześcijańskich i muzułmańskich, historycznych
stron np.Palmiry, Maaluli czyDamaszku.Każdy chrześcijanin powinien poznać
np.Bramę Tomasza czy okno św.Pawła.A nie tylko zakochać się przystojnym Arabie
lub skupiać się na uciemiężonych kobietach.Liban nie ma tylu atrakcji ale Skały
Gołebie,grota Dżetta,Byblos, Baalbek czy Sydon zasługują na uwagę.Polaków nie
mam za nic,nie generalizuję, zawsze piszę o procentach,co widzę i co tu
spotykam. w Syrii i Libanie też jest TV satelitarna.
Anna   |2008-02-28 10:40:51
I na szczęście przekaz satelitarny nie jest zakłócany Pamiętam, jakie
"jaja" działy się w tym względzie w Iranie. Na pewno nie wrócę w tamte
strony do czasu zmiany władzy. Ok, ok, bo za chwilę ktoś uzna, że nawołuje do
kolejnej rewolucji.

P.S. Swoją drogą, to nie jest generalizacja, ani moja
imaginacja. Rozmawiałam z Irańczykami, nie tylko rodowitymi Persami, ale m.in. z
Kurdami, Azerami czy Beludżami. Oni w większości noszą dżinsy Lee lub Wrangler,
buty Adidas i piją coca-colę. Wiecie Państwo, co mam na myśli. To władza jest
antyamerykańska, nie społeczeństwo. Ciekawa jestem ile czasu to jeszcze potrwa.
Jako młoda dziewczynka obserwowałam wybuch rewolucji w 1979 r. i wraz z innymi
Amerykanami i Europejczykami musiałam stamtąd "spadać", bo szanowny
ajatollah Chomejni nie życzył sobie naszego towarzystwa. Paranoja.
Anna   |2008-02-28 19:50:44
Sorry, z tymi Beludżami powiązanymi z dżinsami Lee to troszkę przesadziłam Ale
może się i tak zdarzyć.
Elżbieta   |2008-02-29 08:40:38
Smutne jak "specjaliści" ; od Arabów i Muzułmanów sucho i książkowo
oceniają tych ludzi.Tylko niektórzy starają się dociec sedna sprawy i poczuć tak
jak czyją ci ludzie.Tam przecięż nie mieszkaja potwory.Każdy kto odwiedził kraj
muzułmański czy arabski jest przejęty gościnnością tych ludzi ale też zażenowany
natarczywością handlarzy(chcą zarobić na życie) i mężczyzn uważających europejki
za atrakcyjne seksualnie i łatwe (przecięż to faceci).Jeśli jednak czuje się tę
mentalność i zna podstawy zachowania...wyjdzie się z każdej "opresji".Ta
m szanuje się kobiety mówiące NIE.
Elżbieta   |2008-02-29 09:03:45
Liban jest generalnie nowoczesny ale i Syria nie ustępuje.Zwłaszcza młodzi noszą
markowe ciuchy, mają wypasione komórki, laptopy,autaMają internet i
satelitę.Władają trzema językami(francuski i angielski w szkołach jest
obowiazkowy od dawna).Często odwiedzają salony piękności(obie płcie).Nawet
muzułmanki noszące chustki starają się wciskać na siebie modne ciuszki(czasem to
śmiesznie wygląda ale i one chcą być nowoczesne). Może Syryjczycy nie dbają o
środowisko co jest bardzo bolesne patrząc na zaśmiecone drogi i ulice ale i z
tym się uporają(trwają w tym kierunku zaawansowane prace).Gorąco zachęcam tego
lata do odwiedzenia Syrii...zostawiając w spokoju na chwilę Tunezję, Maroko czy
Egipt.
Anna   |2008-02-29 15:22:51
Właśnie to starałam sie przekazać. Dziękuję za pomoc. Pozdrawiam serdecznie,
Elu
marta  - do Elżbiety   |2008-02-28 19:56:59
Cytat:
Właśnie uważając że jesteś anonimowa piszesz co chcesz, jak wielu
innych użytkowników.Znikają c po narobieniu szumu i bałaganu.


Uważasz, że każdy chętnie w necie obnaża się i informuje na
ogólnie dostępnym forum o swoim życiu? Wydaje mi się, że
jednak niewielu tak robi. Cóż, jeśli Ty to lubisz, to
Twoja prywatna sprawa. Ja nie. Nie jestem do końca anonimowa.
Na forum arabia.pl jestem już od lipca 2004 roku. A Ty
od kiedy? Jakoś nie widzę, byś udzielała się na forum.
Tylko komentujesz pod artykułami.
I zrozum to wreszcie, że
nie mam nic przeciwko wszystkim Arabom, muzułmanom. To prawda, że
nie podoba mi się ich sposób życia w tamtych krajach.
Nie pochwalam również islamu, bo dla mnie te zasady
religijne są nie do przyjęcia, ale sama znam wielu muzułmanów i
wiem, że niektórzy z nich są naprawdę fajnymi, uczciwymi i
dobrymi ludźmi. Ale nie wszyscy, jak wszędzie. Ty
zaś wszystkich ich wychwalasz, czyli generalizujesz. To samo
robisz, jeśli chodzi o Polaków, ale w tę odwrotną stronę. Nie
oczekuj więc, że i ja będę śpiewać te hymny pochwalne na
ich cześć, a odsądzać moich rodaków od czci i wiary.
Nie masz racji i tyle, a narodowa solidarność każe mi
protestować przeciw Twojemu zachowaniu, bo i ja czuję się
również przez Ciebie obrażana. Rozumiesz?
Elżbieta   |2008-02-29 08:54:44
Masz rację, jestem od niedawna.Moja córka byla uczestniczką Arabii wcześniej.Od
pewnego czasu jednak kiedy wyszła za mąż i zamieszkała w Damaszku jest zajęta
czym innym.Razem ze szwagierką prowadzi salon fryzjerski i kosmetyczny w Bab
Toumie a ja czasem czytałam Arabię i teraz postanowiłam pisać.Z początku
chciałam tylko troszkę ale mnie to wciągnęło(niepotrzeb nie).Tu jest za mało
miejsca aby wyjaśniać wiele problemów.Wiesz zawsze brzydziłam się anonimami,bo
anonim nic nie wnosi poza niedomówieniami.Jest em za otwartością zwłaszcza na
takim portalu jak arabia.Jeśli jest się przyjacielem tych ludzi to nie będzie
się anonimem.Pamiętasz Harnasia???Narobił bałaganu i już go nie ma(jako
Harnasia).W Polsce mam koleżanki...mieszkaj ą tu,są smutne i mają podobne do
mnie zdanie o sytuacji w Polsce.Może kiedyś się to zmieni.Jak Bóg da.In sha
Allah.
Elżbieta   |2008-02-29 09:08:23
Masz też rację co do udzielania się na forum.Tylko że ja mam mało czasu.Przed
wyjazdem muszę zalatwić trochę spraw, poza tym pracuję u znajomych (nie mogę
przejadać odłożonych pieniędzy lub brać od rodziców którym ciężko się
żyje).Bilety są drogie od kiedy MALEV nie lata z Krakowa i muszę korzystać z
linii austriackich.
Anonimowy   |2008-02-29 18:17:02
Cytat:
Wiesz zawsze brzydziłam się anonimami,bo anonim nic nie wnosi
poza niedomówieniami.Jest em za otwartością zwłaszcza na
takim portalu jak arabia.Jeśli jest się przyjacielem tych
ludzi to nie będzie się anonimem.


Niestety, w necie jest się anonimem
Nawet, jeśli ktoś dużo
się uzewnętrznia i chętnie sam siebie chwali, to nie
masz nigdy pewności, że to, co napisał, jest prawdą. Ja się
nie obnażam, ale też nigdy nie kłamię na swój temat.
Uważam, że to jest uczciwe. A przyjaciół można mieć jedynie
w realu, bo słowo: "przyjaciel" wiele znaczy.
Na internetowym forum można mieć jedynie znajomych
lub dobrych znajomych. Przyjaciel to ktoś dla mnie
ważny, wyjątkowy, na kogo mogę zawsze liczyć, kto mnie
świetnie zna i rozumie.


Cytat:
Pamiętasz Harnasia???Narobił bałaganu i już go nie
ma(jako Harnasia).


Ależ jest i ma się dobrze, naprawdę 
marta  - do Elżbiety   |2008-02-29 18:19:55
Ten post powyżej jest ode mnie. Zapomniałam się podpisać.
Elżbieta   |2008-03-03 08:04:51
Wiem o tym...zmieniasz tylko pseudonim
Miej się dalej dobrze.
Harnaś   |2008-03-03 16:41:29
Jestem, jestem. Nawet za często jak na mój gust

Mam wrażenie Elżbieto, że
nie wiesz jak założyć konto i dlatego nie pisujesz na właściwym forum? Nawet
chyba nie czytasz forum skoro myślałaś, że zniknąłem?
Osoby piszące tylko tutaj
i nie posiadające własnego konta
nie traktuje się jako "pełnoprawnych
uczestników" Arabii. Ot wpadł ktoś na chwilę i coś napisał. Ty akurat
piszesz już jakiś czas, cały czas tak samo się podpisujesz, a konta nadal nie
masz.
Chociaż z twoimi tekstami szybko byś wyleciała z forum za łamanie
regulaminu
kasia 20   |2008-02-28 13:15:03
nie wychodzcie za mąż za arabów szczególnie egipcjanów
Anna   |2008-02-28 19:52:33
Możesz uzasadnić swoją przestrogę? A raczej nakaz?

PS. Jak mniemam chciałaś
napisać "Egipcjan"?
Elżbieta   |2008-02-29 08:55:40
koki   |2008-03-02 14:42:17
dlaczego ??? powiedz coś więcej na ten temat ??? obecnie jestem w związku z
Egipcjaninem i myślę o ślubie z nim ale im więcej czytam ( chcąc sie dowiedzieć
czegoś konkretnego ) tym większy mam mętlik w głowie i zastanawiam się czy
aż tak można pomylić się ( zawsze potrafiłam poznać czy człowiek jest dobry i ma
dobre zamiary )
anka   |2008-03-01 05:26:48
pani elzbieto,
libanki moze sa takie czyste i pachnace, spedzajace czas na
manicure i argili albo nadmorskich spacerach.

ale, po pierwsze, nie
wszystkie... moze te dosyc dobrze usytuowane, w duzych miastach...

po drugie
- czy naprawde pojscie do dobrej kosmetyczki z najnowszym modelem iphone'a na
uszach to szczyt kobiecych ambicji?

a po trzecie i najwazniejsze - dlaczego
te panie maja tyle czasu na tak wyrafinowane rozrywki? czy nie aby dlatego, ze
sprowadzaja sobie sluzace ze SriLanki i podobnych panstw? nie wie pani o tych
biednych kobietach, ktore sa traktowane jak wspolczesne niewolnice, pozbawiane
paszportow, bite i gwalcone przez swoich wlascicieli dopoki nie odpracuja ceny
jaka za nie zostala zaplacona, tak zdesperowane ze posuwaja sie az do samobojstw
aby uciec od tego koszmaru? osobiscie uwazam ze wiecej godnosci ma polska
kobieta pracujaca w supermarkecie niz libanka korzystajaca z takich
"udogodnien" . nie wspominajac juz o tym, ze te cudowne panie czesto
takze opieke nad dziecmi pozostawiaja tym zagranicznym sluzacym, ktore nawet nie
zawsze potrafia sie z nimi dogadac.
agnieszka   |2008-03-03 11:20:28
a coja mam zrobic w takiej sytuacji: mieszkam w belgi poznalam tu faceta z
egiptu, jestesmy juz troche razem , chcielibysmy wziasc slub ale jak to zrobic ?
w polsce trzeba tyle formalnosci ze glowa boli, musze mu zalatwic wize i tp czy
lepiej jechac do egiptu? on nie ma wizy juz moze ktos poradzi
Anita   |2008-03-06 17:09:10
agnieszko, jeśli ma legalny pobyt na terenie UE nie musi miec osobnej wizy do
Polski, przeczytaj aktualne przepisy dotyczące osób z krajów tzw. trzecich,
które przebywają w krajach sygnatariuszach Układu Schengen
Anna   |2008-03-03 12:15:45
Agnieszko, wejdź na stronę Ambasady RP w Kairze (www.kair.polemb.net ). Tam
znajdziesz informacje na ten temat.
Kasia   |2008-03-06 13:10:28
Dziewczyny, przeczytalam artykul dot. slubu z Egipcjaninem w Egipcie. Czy
rzeczywiscie trzeba podsteplowywac dokumenty w ambasadzie Egiptu i MSZ, czy
wystarczy w Ambasadzie Polskiej w Kairze potwierdzenie autentycznosci przez
konsula? Jestem w Pl tylko pare dni i troszke mialabym "latania":-)
Anonimowy   |2008-03-06 13:40:50
Kasiu, musisz niestety udać się do ambasady Egiptu. Władza egipska również musi
wyrazić zgodę na ślub. O MSZ zapytasz w ambasadzie.
Anna   |2008-03-06 13:41:52
Formalną zgodę, rzecz jasna Przepraszam, nie jestem Galem Anonimem,
zapomniałam sie podpisać
Kasia  - re:   |2008-03-06 13:12:11
kasia 20 napisał:
nie wychodzcie za mąż za arabów szczególnie egipcjanów


Nie wiem, czemu w ogole komentujecie post osoby,
ktora pisze "Egipcjanow" 
AGA   |2008-03-11 12:24:43
moze ktos znaadres ambasady egiptu w belgi???? ja za cholerke nie moge znalesc.
juz nie mam pojecia gdzie szukac ,nasza ambasade nie udziela takich inf. czemu?
prosze mi tez napisac gdzie panie sadzicie lepiej wziasc slub w egipcie czy u
nas? ja mieszkam w belgi ale jeszcze nie mam statusu mieszkanca wiec tutaj nie
moge ale gdzie latwiej ? no i o ten adres prosze bo nie moge znalesc
Anna   |2008-03-11 19:24:40
Zdecydowanie łatwiej wziąć ślub w Egipcie, przynajmniej ten "religijny".
Troszeczkę biurokracji będzie przy ślubie cywilnym, ale ja uważam, że łatwiej to
zrobić tam.

Co do ambasady wystarczyło wpisać embassy of Egypt in Belgium. Oto
namiary

Avenue de l'Uruguay 19, B-1000 Bruxelles
TEL (322)6635820 - 66358800 -
6635828
FAX (322)6755888
TELEX BOSTAN B 23716
embassy.egypt& #64;skynet.be

emb.egypt@azeur o.net
egyemb@albnet.n et

Strony internetowej niestety
brak.

Pozdrawiam
Nura   |2008-03-21 08:49:26
to nie wyglada jak tradycyjny slub tylko zlozenie papierow w polskiej ambasadzie
po czym oni tlumacza ,jakas oplata i zlozenie dokumentow w egipskim urzedzie
stanu cywilnego(musi byc 2 swiadkow).Potem zebralismy chyba z 15 niezbednych
pieczatek na naszym akcie slubu po czym znowu tlumaczenie na polski i zlozylam
ten dokument w swoim urzedzie stanu cywilnego,gdzie wydadza ci akt malzenstwa
taki zolty papierek i to jest w pelni formalny zwiazek. mozecie tez wziac
prawnika (my zaplacilismy 300 funtow)uwazajcie na oszustow jest ich tam duzo
,ktorzy podaja sie za prawnikow.Jako swiatkow mozecie poprosic ludzi ktorzy
czekaja na sprawe albo na zawarcie zwiazku w tym biuze jest ich pelno.5 min i
koniec.wyszukaj polska ambasada w kairze,tam masz duzo informacji.pozdro nura
(agnieszka p)
aga   |2008-03-12 13:21:09
dziekuje ci bardzo anno , ja mam chyba wirusa bo mi to sie nie otwiera
Asia  - serce mówi TAK głowa NIE   |2008-05-12 21:18:34
przeszukałam już mnóstwo stron internetowych i nadal mam mętlik w
głowie.
Mieszkam obecnie w Londynie i tu poznałam mojego obecnego chłopaka jeśli
tak go mogę nazwać.Kocham ale tyle się słyszy o mieszanych związkach.
Generalni
e zawsze są odstępstwa od reguły i chciałabym wierzyć że mój wybranek jest
dobrym człowiekiem.Myślę ze moje obawy wynikają z niewiedzy dlatego poproszę o
jakieś wskazówki dotyczące kultury i obyczajów jakie panują w egipcie.
Nie chce
przekreślić być może szczęśliwego związku przez niewiedzę.Chciałabym być
świadoma tego co robię.

Jest jescze jedna kwestia.Mój wybranek nie jest w
Anglii legalnie.Niedawno dowiedziałam się że załatwia sobie papiery przez
małżeństwo z Ang dziewczyną.Powiedzia łam mu że nie chce żeby zawierał związek
małżeński z kimś innym.Dla mnie to prawie jak zdrada.Znamy się natomiast tylko
kilka miesięcy i nie chce obiecywać mu małżeństwa. z drugiej jednak strony nie
chce go narażać na niebezpieczeństwo(po licja i wywiezienie).Zależy mi na nim i
nie wiem jak mam się z tym wszystkim uporać.poproszę o jakąś obiektywną ocene
sytuacji od osób mających coś sensownego do powiedzenia.

dzięku ję i pozdrawiam
Anna   |2008-05-13 00:04:45
Droga Asiu, zadawaj pytania, a ja mogę postarać się na nie odpowiedzieć. Nie
wiem, co chcesz wiedzieć. Po prostu pytaj. pozdrawiam
Asia  - serce mówi TAK głowa NIE-c.d.   |2008-05-13 16:49:30
kwestia illegal-Mido bo tak ma na imie pochodzi z Cairo, tam się urodził i
wychowywał do 19 roku życia.Później wyjechał do anglii i tu przez jakiś czas
legalnie ok 1,5 roku i jak wiadomo obecnie nie ma papierów.Nie chciał mi
powiedzieć o tym bo bał się że go zostawie i pewnie miał rację bo gdybym się na
początku dowiedziała to nie wahałabym się to zrobić.Troche już go poznałam i
uważam że jest "dobrym człowiekiem".Moj e obawy dotyczą tego co może
stać się później.
Generalnie wszystko mi odpowiada ale oczywiście so lepsze i
gorsze dni.
Zdążyłam poznać jego brata który tu założył rodzinę z brytyjką.Mają
dwójkę dzieci i z tego co ona mówi są szczęśliwi.Jego brat jest bardzo
komunikatywny ale to jak wiemy o niczym nie świadczy.Katarzyna bo tak ma na imię
jego żona pozytywnie wypowiada się również o Mido.Podziwia go że nie chciał
uzyskać odemnie prawa do przebywania w UE ponieważ chce pokazać że mnie
kocha.Ale jak się kogoś kocha to nie wychodzi się za kogoś innego.Delikatna
kwestia.
On mówi że chce mi pomóc żebym się tak go nie bała ale jednocześnie
ostateczną decyzję zostawia mi.
W kwestii małżeństwa.rozmawial iśmy o tym że
jego religia na boczny tor spycha kobiety.jednak on widzi to troche
inaczej.Według niego o kobietę należy dbać.Na obecną chwilę ta dbałość wprawia
mnie w zdumienie że mężczyzna może się tak zachowywać.Jednak nie mam różowych
okólarów.
Moje dwie siostry wyszły za mąż za polaków i obie płaczą. Jedna w
trakcie rozwodu z 8 -letnim synem a druga musi znosić cugi alkoholowe opiekując
się przy tym dwójką dzieci i prowadząc działalnośc gospodarczą, którą małżonek
założył.
Nie chce płakać jak one.
Mido ma również wady i jestem tego
świadoma.Jest bardzo cierpliwy.Zawsze prosi żebym mu mówiła co mi się nie podoba
i tak robie.Nie forsuje tylko tłumaczy.nie zabrania ale wyjaśnia że wjego kraju
jest tak czy inaczej.Jednak to są początki.

chciałaby m wiedzieć na co zwrócić
uwagę w jego zachowaniu?
chce przeczytać koran ale w polskiej wersji.Bardzo
proszę o jakieś wskazówki.
chce się nauczyć jego języka.Ale z tym dam radę-już
się rozglądałam.
Anno proszę przedstaw mi swój punkt widzenia.jakaś
wskazówka?

Aha jest jeszcze jedna kwestia.Mamy zamieszkać razem za ok 2
tygodnie.nie jesteśmy po ślubie ani w kościołach ani w urzędach.generalnie można
po prostu powiedzieć cześć i odejść.

Pozdrawiam Dziękuję
Asia
__zrozpaczona__  - Co to jest umowa przedmałżeńsk   |2008-05-19 15:03:04
Mam pytanie. Czy ktoś wie co to jest umowa przemałżeńska w świetle prawa
ARABSKIEGO??
Czarnula  - Małżeństwo w Polsce z Egipcjan   |2008-06-17 07:34:57
Hej,

Niech mi ktoś napisze bardzo proszę, czy małżeństwo zawarte w Polsce z
Egipcjaninem jest równiez ważne w Egipcie? Czy ważne jest może tylko to zawarte
w Egipcie (razem z koniecznością skompletowania tych wszystkich stempelków,
tłumaczeń itd.)?
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Anka  - male pytanko ...   |2008-07-05 22:46:42
w jakim czasie po zawarciu zwiazku malzenskiego w Egipcie maz moze starac sie o
polskie obywatelstwo i jak wyglada sprawa z wiza?? prosze o szybka odpowiedz o
ile to mozliwe
do_cent   |2008-11-29 19:45:53
Czy naprawdę większość dziewczyn piszących tutaj zna tylko polskich pijaczków,
nierobów i "damskich bokserów"?
Jeśli tak, to możecie być w błędzie,
jeśli wydaje się wam, że zagranicą będzie inaczej...
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
 
 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004,2005,2006,2007,2008 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO