Strona Główna
Legendarny bojownik Hezbollahu zginął w zamachu Drukuj
Sohrab   
środa, 13/02/2008
W nocy z 12 na 13 lutego w zamachu bombowym na ulicach Damaszku zabito szefa działań specjalnych Hezbollahu – Imada Mugniję, podała telewizja Al-Manar. Imad Mugnija był jednym z najbardziej poszukiwanych osób na światowych listach terrorystów. Za informacje o miejscu jego pobytu oferowano 5 milionów dolarów.

 

Od kilkunastu lat Mugnija poszukiwany był przez CIA, FBI, Mossad i MI6. We wtorek tuż przed północą, niedaleko komisariatu policji w dzielnicy Kafar Souse, eksplodowała ukryta w samochodzie bomba. Zaraz po eksplozji informowano, że była jedna ofiara śmiertelna, jednak nie podano żadnych szczegółów. Na miejscu, oprócz syryjskiej policji, pojawili się wkrótce przedstawiciele Hamasu, więc przypuszczano, że celem mógł być przebywający w Damaszku przywódca tej organizacji Chaled Meszal. Wątpliwości rozwiała dopiero dzisiejsza informacja telewizji Hezbollahu Al-Manar, która oficjalnie poinformowała o śmierci Mugniji, jednego z najbardziej zaufanych ludzi sekretarza generalnego Hezbollahu szejka Nasrallaha.


Imad Mugnija, syn sprzedawcy warzyw w jednej z biedniejszych dzielnic Bejrutu, już jako dziecko wstąpił w szeregi OWP. W wieku 17 lat był przez chwilę jednym z najmłodszych członków jednostki 17 – elitarnej grupy ochroniarzy Jasera Arafata. Gdy na początku lat 80. Arafat musiał uciekać z Bejrutu przez wojskami Izraela, Mugnija pozostał w mieście i organizował ruch oporu. Wkrótce zaczął współpracować z nadzorowanym wówczas przez Iran Hezbollahem. Był jednym z twórców wywiadu libańskiej Partii Boga. Kierował tam m.in. sekcją ds. wywiadu, zaś w latach 80. i 90. zeszłego wieku miał odpowiadać za serię krwawych zamachów i porwań, wymierzonych głównie przeciwko obywatelom Ameryki i Izraela. Przypisuje mu się udział w zorganizowaniu zamachu na ambasadę USA w Bejrucie w kwietniu 1983 r., gdzie zginęło 63 ludzi, w tym 17 Amerykanów. Jego dziełem miały być także krwawe ataki na bejruckie koszary francuskich i amerykańskich żołnierzy w październiku tego samego roku. Śmierć poniosło wówczas 58 francuskich i 241 amerykańskich żołnierzy. Mugnija odpowiadał także za upowadzenie w Bejrucie w 1985 r. czterech rosyjskich dyplomatów – ich uwolnienie negocjował ze swym byłym zwierzchnikiem, Arafatem. Formalne oskarżenie i list gończy wysłał także za Mugniją rząd Argentyny oskarżając go o organizację zamachu na ambasadę Izraela w Buenos Aires w 1992 r. i zamach na centrum kulturalne w tym mieście w 1994 r. W atakach tych zginęło łącznie 115 osób.


W ostatnim czasie Imad Mugnija w ramach Specjalnego Dowództwa Operacyjnego Hezbollahu odpowiadał za sprawy wywiadu oraz kontakty z wywiadami Syrii i Iranu. Według amerykańskich służb wywiadowczych od 1993 r. utrzymywał także kontakty z Al-Kaidą. Uchodził za wybitnego stratega i znawcę wywiadu. Al-Manar włączyła go w długi szereg bojowników-męczenników, zaś Amerykanie odetchnęli z ulgą skreślając z list kolejne nazwisko. Hezbollah oskarżył o śmierć Mugniji wywiad Izraela.  

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
hehe   |2008-02-13 18:57:54
MI6 nie jest francuski tylko brytyjski.
Sohrab   |2008-02-14 07:18:02
A prawda, zbyt szybko myślałem. Francuzi też go szukali
Harnaś  - Legendarny?   |2008-02-13 20:13:36
Legendarny to zbyt dobrze brzmi.
Lepiej by było: Rzeźnik z Hezbollahu w piekle
Bartek  - co to jest?   |2008-02-13 21:50:32
legendarny bojownik? on szedl z piecsiami na czolgi czy z bombami na ludzi w np.
klubach? i dobrze - kolejny rzeznik w piachu
Sohrab   |2008-02-14 07:22:06
Dla Hezbollahu i wszelkiej maści terrorystów był legendą. Nawet CIA nie kryło
wielkiego szacunku dla jego "umiejętności 4;, choć oczywiście nienawiść
była większa i bardziej uzasadniona. Istnieją nawet podejrzenia, że samobójcze
zamachy Al-Kaidy były efektem szkoleń, jakich Mugnija udzielał późniejszym
"wykładowcom" ; w obozach Osamy. Więc chcąc nie chcąc Mugnija był
legendą. Choć krwawą.
ella   |2008-02-14 04:00:12
Ah, ale pan Mugnija zginal kolo szkoly iranskiej na dwa dni przed przybyciem
iranskiego ministra spraw zagranicznych do Syrii.
A Hezbullah stwierdzil w
komunikacie o wyzionieciu ducha przez tego pana ze Mugnija zostal zabity przez
zabojcow proroka z ktorymi oni walcza..... zawziecie.
A ja biedna myslalam ze
Hezb walczy tylko z Israelczykami.
decir   |2008-02-14 13:48:24
No to jednego mniej
ella   |2008-02-15 03:22:50
Interesujace. Podobno pan Mugnija zginal nie tylko w interesujacym miejscu ale
tez po interesujacym spotkaniu na ktorym, wedlug Al-Siasa Mugnija mial
przygotowywac ataki w Arabskich krajach ktore nie chca wziasc udzialu w
szczycie Ligi Arabskiej w Damaszku.
Jak to mowia anglicy "plot thickens"
panpasqda   |2008-02-18 18:45:49
jak mozna nazwac wielokrotnego morderce i rzeznika legendarnym bojownikiem?!
to
chyba jakis zart
Sohrab   |2008-02-21 11:07:17
Można. Wyjaśniłem to już wyżej, więc nie będę się powtarzał.
muhannad  - szahid   |2008-03-09 10:02:18
szahid inszaAllah.rahimalla hu anhu.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO