Strona Główna
 
feed image
Recenzja: Oddaj mi dzieci Drukuj
Monika Antkiewicz   
niedziela, 03/02/2008

D.Al-Nahi, E. Costello, Oddaj mi dzieciGdyby ptak kochał rybę, gdzie mogliby zamieszkać? – taką smutną refleksją rozpoczyna się dramatyczna opowieść Brytyjki Donny Topem, opisana w książce jej autorstwa „Oddaj mi dzieci”. Ta historia wydarzyła się naprawdę i może być przykładem, że czasami miłość nie wystarczy, by przezwyciężyć różnice kulturowe i religijne.

W początkowych rozdziałach autorka opisuje burzliwą historię swojej młodości, liczne pomyłki życiowe i perypetie miłosne. Uwikłana była w związki niezupełnie dojrzałe i kończące się jak w filmie „Uciekająca panna młoda”. Działo się tak, dopóki na jej drodze nie stanął przystojny Irakijczyk, z którym postanowiła stworzyć odpowiedzialny związek. Przeszła na islam i przybrała nowe muzułmańskie imię i nazwisko - od tej pory znana była jako Donya al-Nahi. Została szczęśliwą matką czwórki dzieci i wydawało się, że już nic nie zakłóci ich rodzinnego spokoju. Tym bardziej, że mieszkali w Anglii, gdzie mieszane małżeństwa są bardzo popularne. Działo się tak do dnia, w którym czekając na przystanku autobusowym, spotkała kobietę, która opowiedziała jej smutną historie o porwaniu i wywiezieniu jej córeczki przez męża do Libii.

To przypadkowe spotkanie zapoczątkowało jej nową działalność – zaczęła pomagać kobietom odzyskiwać ich dzieci porwane przez mężów i wywożone do krajów arabskich. Narażała swoje życie wielokrotnie, aby pomagać innym matkom w potrzebie. Wiele z jej bohaterskich akcji w świetle prawa muzułmańskiego było nielegalne, ponieważ w tych krajach dzieci należą prawnie do ojca. Ryzykowała wiele. Nie zawsze jej wyjazdy kończyły się sukcesem. Ale nie załamywała się żyjąc w przekonaniu, że nie ma nic cenniejszego niż odzyskanie swojego dziecka przez matkę. Nie spodziewała się, że pewnego dnia i ją spotka taka sytuacja. Nigdy nie przypuszczała, że mąż, którego przecież kochała i ufała mu bezgranicznie, mógł dopuścić się takiego czynu. Tym bardziej, że cały czas wspierał ją w jej działalności.

Druga część książki poświęcona jest opisowi bohaterskiej i pełnej odwagi próbie odzyskania dzieci wywiezionych bez jej pozwolenia do Iraku.
Zupełnie zaskakujące jest zakończenie całej historii.
Trzeba mieć wiele odwagi i determinacji, aby połączyć rodzinę i wybaczyć…

Wzruszająca i przesycona dramatyzmem jest opowieść o odwadze kobiety w obliczu wyjątkowo trudnych okoliczności i traumatycznych przeżyć, jakimi było porwanie jej własnych dzieci. Było to dla niej tym trudniejsze, że wcześniej pomagała kobietom, które dotknęła taka sytuacja. W książce autorka wspomina zdanie, które było dla niej inspiracją do napisania tej książki: „Jeżeli uprowadzenie dzieci mogło dotknąć mnie - osobę zajmującą się dziesiątkami tego typu spraw, która doskonale wiedziała, na jakie sygnały należy zwracać uwagę, z pewnością może to spotkać każdą matkę w mieszanym małżeństwie.”

Jest to także opowieść o wielkiej miłości i różnicy kultur, które stanęły na drodze do pełni rodzinnego szczęścia. W książce jest szczegółowo opisany plan każdej z jej ryzykownych wypraw. Opis krajobrazu oraz specyfiki kulturowej przenoszą czytelnika do miejsca zdarzeń. Cała historia, cykl reportaży z wypraw połączony z psychologicznym aspektem różnic kulturowych, została opisana również z perspektywy odczuć uprowadzonych dzieci.

Warto dodać, że jednym z ważnych powodów wywożenia dzieci do rodzinnych krajów ojców w mieszanych małżeństwach jest wielka obawa, że ich dorastające córki i synowie przejmą swobodne zachowanie zdemoralizowanej kultury zachodu…
Ku przestrodze.

***
Donya al-Nahi, Eugene Costello „Oddaj mi dzieci”, Warszawa 2006

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Łukasz Puchalski   |2008-02-03 12:28:42
Swietna recenzja!
Al-Ayat   |2008-02-03 18:03:34
Nie rozumiem problemu - w końcu mogły sobie zastrzec w
kontrakcie, że dzieci będą pod opieką ich matek.

http://www.arabia...
Elżbieta   |2008-02-04 18:25:12
Myślisz po zachodniemu. W każdym pozaarabskim czy pozamuzułmańskim kraju prawo
będzie stało przeważnie po stronie matek i takie zastrzeżenie będzie
respektowane.Kiedy jednak dzieci znajdą się w kraju muzułmańskim....matk a nie
ma nic do powiedzenia.Dzieci należeć będą prawnie do ojca...tak jak żona.NIC
tego nie zmieni...takie jest prawo Islamu.
Ma rację Monika Antkiewicz.....ojcow
ie nie wywożą dzieci na złość żonom.....oni boją się o ich demoralizację.....na
gminną i wszechobecną na Zachodzie.
Anonimowy   |2008-02-06 16:45:02
Cytat:
Myślisz po zachodniemu.
- to stwierdzenie faktu, obelga, czy coś
jeszcze innego?

W podlinkowanym artykule
autorka stwierdziła, że można zabezpieczyć się przed
utratą dzieci lub pisząc inaczej -  "chwalebnym czynem
chroniącym przed
utratą moralności" zamieszczając odpowiedni wpis
w kontrakcie.

Jeżeli te bezpieczeństwo ma być
okupione orwellowskim karaniem (wywodzącym się z uprawianego
do niedawna szlachtowania za zmianę światopoglądu)
za nieprawomyślność - to ja dziękuję
za takie bezpieczeństwo.
Aisza33   |2008-02-04 12:56:29
Brawo! Oto mamy recenzję kolejnej książki jakich wiele na polskim rynku
księgarskim z zawolalowaną panią o tajemniczym spojrzeniu na okładce i
dramatycznym tytułem. A wewnątrz? Historie "ku
przestrodze" utrwalające stereotyp arabskich mężów oprawców i porywaczy
dzieci. Takie książki pisane są przecież ku uciesze "gawiedzi" (jakie te
Araby straszne są )a ich autorzy zapewne sporo na nich zarabiają.

Wydawało mi się, że ten portal nie jest miejscem na recenzje tego typu
książek. Cóż za rozczarowanie!
Elżbieta   |2008-02-04 18:40:04
Tak na Zachodzie jak i krajach Arabskich znajdą się czarne owce. Zawsze
śmieszyło mnie postrzeganie wszystkich arabów jako porywaczy i terrorystów.To
tak jakby powiedziano że wszystkie polki to dziwki a polacy złodzieje.W polsce(i
na Zachodzie) też są poniewierane żony.Prawdą jest że wszystkie książki o takiej
tematyce wydane na Zachodzie pisane są pod publikę.Ja tych szmir nie czytam,
skupiam się na krótkich recenzjach które niezmiennie usiłują pokazać czarne
charaktery arabów i skrzywdzonych arabskich żon.Niestety zachodnie kobiety nie
zawsze nadają się na żony arabów...chcą się bawić, flirtować z kolegami
męża,chodzić samym na piwko i papieroska do kawiarni w mini spódniczkach.To nie
przystoi przykładnej matce i żonie araba.Choć i wsród nich jest wielu
tolerancyjnych prozachodnich facetów.Trzeba się mocno zastanowić zanim wyjdzie
się za mąż za Araba(czy muzułmanina).
Pawel Kubicki  - zasady recenzowania ksiazek na   |2008-02-04 13:03:01
1. Ksiazka musi w jakis sposob wiazac sie z tematyka arabska

2. Musimy dostac
ksiazke w swoje rece, najlepiej od wydawnictwa

3. Musi sie znalezc chetny do
zrecenzowania ksiazki

Jesli te trzy punkty sa spelnione recenzja pojawi sie na
ARABII.pl, a czasami nawet polemika do recenzji, to w jakim swietle
przedstawiani sa Arabowie nie jest kryterium selekcji
kgs  - i 4.   |2008-02-04 13:32:32
bywa też tak że pkt 3 jest spełniony, a 2 nie, tzn. autor recenzji sam książkę
posiada i przysyła nam recenzję.
Marek Kubicki   |2008-02-04 13:42:30
Mi tez sie ksiazka wydaje beznadziejna i szmirowata oraz powielajaca stereotypy.
Recenzja dosc entuzjastyczna i lzawa. Ale ksiazki nie czytalem wiec nie bede
wypowiadal kategorycznych sadow.
Aisha   |2008-02-05 12:05:26
No nieee... Co za beznadziejna dyskusja sie wywiazala...! Owszem, w prawie
Islamu ojciec decyduje w sprawach rodzinnych, jak np. wyjazd dzieci - ale musi
konsultowac swoje decyzje z matka i chociaz ona nie moze sie sprzeciwic jego
decyzji, to jednak ma pelne prawo wiedziec o niej i byc poinformowana. To jest
sunna - Prorok nawet zasiegal rady u swoich zon... Ale wiekszosc o tym nie wie i
dlatego sa problemy. I nie kazda Europejka jest taka podfruwajka, ktora
chcialaby sie zabawic. Ja uwazam, ze te kobiety same sa sobie winne, bo powinny
wiedziec, czego chca przed slubem. A demoralizacja dzieciom religijnych rodzicow
grozi w znacznie mniejszym stopniu niz takim, ktorzy nie praktykuja, a dzieci
zmuszaja do praktykowania, bo dziecko zazwyczaj bierze przyklad z rodzicow... I
nie jest to prawda, ze Islam dyskryminuje kobiete prawnie - kobieta w swietle
shariatu jest takze czlowiekiem i ma swoje prawa, nieprawda, ze kobieta NALEZY
do mezczyzny, tak samo dziecko! To jest wprawdzie poglad zywiony przez samych
muzulmanow, ale tylko nielicznych - i to tych, ktorym brak wiedzy o wlasnej
religii. To oni sami sa winni zlego postrzegania Islamu na Zachodzie, przez to,
jak traktuja swoje kobiety, chociaz Islam mowi o dobroci dla kobiet i daje im
rowniez liczne prawa, gdy tymczasem muzulmanie, ktorzy mienia sie byc
religijnymi, tych praw im odmawiaja! Wiem to z wlasnego doswiadczenia i
studiowalam nauki Islamu u imamow - jestem zona Pakistanczyka i mieszkam w UK,
Pakistanczycy raczej nie sa religijni, ale zarowno ci praktykujacy, jak i ci
leniwi nie wywoza swoich dzieci zagranice bez zgody matki. Wprawdzie zony
pakistanskie sa calkowicie uzaleznione od mezow, ale nawet ich mezowie musza sie
stosowac do odgornych decyzji najstarszego czlonka rodziny, bo oni maja system
klanowy, w ktorym rzadzi najstarszy mezczyzna - i jesli maz chce cos zrobic ze
swoja rodzina, musi najpierw zapytac o pozwolenie ''starszyzne'' rodowa... To
jest dopiero sredniowieczny system, ale ma on tak samo wady, jak i zalety, bo
glowa klanu moze chronic zone mezczyzny przed jego niewlasciwym traktowaniem - i
vice versa, jezeli rodzina jest przeciwko niej, chociaz maz traktuje ja z
miloscia i szacunkiem, to wtedy dopiero maja problem, jak by tu ulaskawic
rodzine... Dlatego osmielam sie wyrazic swoje zdanie w kwestii porywania dzieci.
Nie sadzcie Islamu i jego praw bez wiedzy wylacznie na podstawie faktow, jakie
maja miejsce, bo ludzie nie sa doskonali i tez popelniaja bledy!... (Aisha
Baranowska)
Elżbieta   |2008-02-05 13:50:19
Aisha przypomnij mi bo nie pamiętam......ty mieszkasz tu czy w którymś kraju
arabskim???
Ja nie wspomniałam ani słowa o porywaniu dzieci.....bo nie są
porywane....one są tylko wywożone do bezpieczniejszego, moralniejszego kraju
jakim jest według ojca jego ojczyzna.Nieprawdą jest że na Zachodzie łatwo jest
wychować dzieci na wysokim poziomie moralnym...często jest to niermożliwe choćby
ze względu na presję otoczenia, rówieśników,luźnych obyczajów w szkole i
pracy.Ja po ślubie kilka lat wychowywałam dzieci tu w Polsce..potem jednak gdy
poszły do szkoły byłam przerażona tym co reprezentowały rówieśnicy moich
dzieci.Wyjechałam do Bejrutu....i odetchnęłam.Kiedy jednak wracaliśmy później do
Polski na wakacje widziałam negatywne zmiany zachodzące w moich
dzieciach.Uciekałam szybko z powrotem do Bejrutu.
Uwielbia ła m i nadal
uwielbiam przebywać w Damaszku-tam jest jeszcze lepiej.
Cieszę się że moje
dzieci (syn i córka) wychowani są w zdrowej kulturze i atmosferze.Cieszę się że
nie mają w sobie tej zachodniej dzikości, chorego szpanu i pazerności.
jarekw  - re:   |2008-02-10 19:37:58
Gal Anonim napisał:
Cieszę się że moje dzieci (syn i córka) wychowani są w zdrowej
kulturze i atmosferze.Cieszę się że nie mają w sobie tej
zachodniej dzikości, chorego szpanu i pazerności.


Setnie się ubawiłem tym zdaniem...
Zachodni a dzikość: w
czym ona się przejawia?W słuchaniu R&B,Hip-hopu a
może Eurowizji?
Chory szpan: gdzie go widzisz? Na
polskich ulicach?
Pazerność: pamiętaj kobieto, bez
dotacji,pomocy UE czy europejskiej turystyki parę państw
arabskich zdychało by z głodu...
mariam  - UF   |2008-03-13 11:24:33
MAM NADZIEJE ZE TY BEDZIESZ PIERWSZY
mariam  - DO JARKA   |2008-03-13 11:34:23
MAM NADZIEJE ZE BEDZIESZ PIERWSZY
jarekw  - re:   |2008-02-10 19:45:55
Aisza33 napisał:
Córko Elżbiety, doprawdy dawno nie czytałam tak chamskiego
i obraźliwego komentarza! Po prostu nie potrafisz uszanować
cudzych wyborów.

Krytykowany przez Ciebie post bardzo dobrze opisuje mentalność
pewnej grupy kobiet-konwertytek.
 

Cytat:

Jeśli Elżbieta uważa, że dla jej dzieci będzie lepiej, jeśli
będą wychowywały się w Damaszku, to ma do tego święte
prawo. Nie wiem w jakim wieku są Twoje dzieci, ale
mam nadzieję, że nigdy nie poczujesz od nich alkoholu
ani "trawki", że nigdy nie przyłapiesz swojego syna
lub córki na uprawianiu seksu z kimś przypadkowym, ani,


W kulturze europejskiej
taki partner/partnerka "przypadkowy" ; może być
co najwyżej dla rodziców a nie
dla nastolatka/nastolatk i.
Próbując decydować o
życiu dzieci przyznajesz się do tego, że twoje dzieci
są twoją własnością. Są przedmiotami, które można przesuwać
z kąta w kąt, zmusić do niechcianego małżeństwa,
wymusić kierunek studiów itd. W Europie rodzic jest opiekunem i wychowawcą dziecka a nie jego właścielem. Dlatego u nas nie ma małżeństw
10cio latek z 50cio letnimi starcami, zabójstw honorowych, a
bicie kobiet jest karane.
jarekw  - re: recenzja-oddaj mo moje dzi   |2008-02-10 19:48:55
women napisał:
I maja racje ojcowie ,ze wywoza-
a coz w tym zlego ?
niech rowniez poznaja kulture ojca w jego kraju
trzeba
miec swiadomosc rodzac dzieci z takich zwiazkow -ze dziecko nalezy do ojca - finito


Podkreślam: Należy. Należy. Należy.Jak samochód, szafa, dom
czy telewizor.
Gratulac je dla członków tej Wielkiej Kóltóry.
córka Elżbiety   |2008-02-06 09:42:14
Wiesz co, moje dzieci też jej nie mają.
I dzieci znajomych też.
Tu w Polsce. Na
Pradze Południe w Warszawie - widzę wszędzie fantastyczne dzieci - może to ty
masz omamy? Może się tak dowartościowujesz?

Chcesz mieszkać w
"zdrowej" kulturze, to se mieszkaj, ale przestań wstawiać debilizmy o
jej wyższości - ciekawe co powiesz jak Ci się małżeństwo posypie a młżonek
zechce wychowywać dzieci z "prawdziwą" i "moralną" muzułmanką,
bo ty, skrzywiona zachodem, tego nie gwarantujesz.

Taaaa ak, twój mąż nigdy w
życiu...

Być może tak , być może nie

Dość
często obrażacie kobiety po takich przeżyciach - czyżby samoobrona przed
strachem ktory gdzies tam w Was siedzi że jakby co, jakby ten mężulek się
znarowił - to macie przechlapane?
Ale Wy jesteście takie mądre że WAM to się
nigdy nie przytrafi? A dlaczego jestescie takie mądre - bo wiecie że one głupie
- zaiste dowód nad dowody
Ciekawe że dziewczyna z wiedzą prawniczą
takich tekstów nie wstawia - bo ONA WIE jak marna jest pozycja kobiety, choć
tymi słowami za chiny ludowe tego nie powie
Neofictwo to potęga


Nasze prawo stworzono własnie po to by chronić takie naiwne
Mogą się bronić,
inna rzecz że nie zawsze chcą, ale tu zapraszam na forum psychologia
Co innego
gdy bronić się nie mogą

Nie są porywane - -
Elżbietko, zlituj się i nie ośmieszaj samej siebie
Ale rozumiem dlaczego Ci się
tam podoba - proste jak kij zasady, prymitywna podwójna moralność, ZWALANIE
winy na innych i w innych doszukiwanie się zła, brak wyobrazni, niszczenie
odmienności, brak dystansu do samego siebie - cudowny swiat w którym ja i moje
jest zawsze ok, a zło przychodzi od innych
Chociaż w Polsce też znam
parę takich pań co uważają że inne dzieci ich dzieci demoralizuja - lekki rys
paranoiczny, powiedziałabym, a nawet nie taki lekki
Oczywiście tego że same maja
srednio równo pod sufitem - nie widzą
I nie widza że same kiepsko
wychowały dzieci - a jak się patrzy z boku to takie oczywiste
Dobrze
wychowane dziecko nawet w burdelu pozostanie dobrym człowiekiem - ot i
tyle
Myślę że twoje dzieci są zależne od opinii innych - to dość typowe dla
waszej kultury - to i masz rezultaty - może jeszcze Ci się uda to poprawić.
Aisza33   |2008-02-06 15:32:37
Córko Elżbiety, doprawdy dawno nie czytałam tak chamskiego i obraźliwego
komentarza! Po prostu nie potrafisz uszanować cudzych wyborów. Jeśli Elżbieta
uważa, że dla jej dzieci będzie lepiej, jeśli będą wychowywały się w Damaszku,
to ma do tego święte prawo. Nie wiem w jakim wieku są Twoje dzieci, ale mam
nadzieję, że nigdy nie poczujesz od nich alkoholu ani "trawki", że nigdy
nie przyłapiesz swojego syna lub córki na uprawianiu seksu z kimś przypadkowym,
ani, że Twój, jak to napisałaś "mężulek" (nie wiem skąd ta pogarda)
nigdy się nie znarowi.
Co do wychowania dzieci, to nie masz racji. W pewnym
wieku rodzic przestaje być wyrocznią a staje się nią grupa rówieśników. Wierz
mi, że chęć przypodobania się grupie i strach przed odrzuceniem bywają
silniejsze niż, jak to określasz, dobre wychowanie. Ale brak tolerancji i
przekonanie, że wartości, które sama wyznajesz są jedynie słuszne są mówiąc
Twoim językiem dość typowe dla waszej kultury


Elżbieto, badzo chciałabym pogadać z Tobą na privie. Nie mogę jednak znaleźć
Twojego nicka. Proszę napisz do mnie.
Weronika   |2008-02-06 16:52:50
Nic dodac nic ujac- kolejna ksiazka, ktora ukazuje jacy to muzelmanie sa
niedobrzy
To tylko utwierdzanie zlych stereotypow, a potem dziwic sie, ze
wokol ludzie mowia.. on cie porwie, uprowadzi ci dzieci etc.
Moze ktos
nareszcie wpadl by na madry pomysl ukazania szczesliwej historii zwiazku
mieszanego??
A ten fragment az powial strachem..
"War to dodać, że jednym
z ważnych powodów wywożenia dzieci do rodzinnych krajów ojców w mieszanych
małżeństwach jest wielka obawa, że ich dorastające córki i synowie przejmą
swobodne zachowanie zdemoralizowanej kultury zachodu
Weronika   |2008-02-06 17:03:44
Nie wiem czemu, ale nie ukazala sie cala moja wypowiedz.c.d.
(... )Ku
przestrodze "
No i brawo! udalo im sie przestraszyc kolejne tlumy, ktore
zaraz rzuca sie z radami,ksiazka ta chyba ma na celu utrudnic zycie ludziom w
zwiazkach mieszanych.Ponadto utrwala ona stereotypy :/
Dlaczego nie wpadli na
to zeby opicac historie szczesliwego zwiazu z muzulmaninem?? Przeciez jest wiele
takich.
A tak wlasciwie to nie wiem co w tym zlego, ze ojciec chce swoje dzieci
chronic?? przeciez to najwlasciwszy przejaw ojcowskiej milosci.
Nie dajmy sie
pozdrawiam wszystkie kobitki ze zwiazkow mieszanych
women  - recenzja-oddaj mo moje dzieci   |2008-02-07 08:46:12
I maja racje ojcowie ,ze wywoza-
a coz w tym zlego ? niech rowniez poznaja
kulture ojca w jego kraju
trzeba miec swiadomosc rodzac dzieci z takich
zwiazkow -ze dziecko nalezy do ojca - finito
women  - recenzja-oddaj moje dzieci   |2008-02-07 09:02:10
A na marginesie -
"gdyby ptak kochal rybe" ...
to zadnie
z gory
przesadza o sensownosci i skazuje na niepowodzenie taki zwiazek .
Wiec
-zapytam - a czy ryba nie wiedziala ze nigdy nie bedzie umiala fruwac ?
marta   |2008-02-08 19:33:58
A czy ptak nie wiedział, że nigdy nie nauczy się żyć pod wodą? Te
usprawiedliwienia są bez sensu. Cały czas udowadniacie, że to wszystko wina
złych europejskich żon, bo to one powinny wiedzieć, że Arab ma do każdego
zachowania prawo. No, ale cóż... skoro chroni przed moralnym upadkiem swoje
dzieci, to ma prawo je wywieźć do swojego moralnego kraju. Oj, co ja gadam,
jakie wywieźć, przecież on nie wywozi, on je tylko chroni. Po prostu, łza się w
oku kręci na taki bezgraniczny przejaw ojcowskiej miłości. Śmieszne jest to, co
piszecie, bo z tego wynika, że tylko w krajach arabskich mieszkają przyzwoici
ludzie, cała reszta, a już szczególnie Europa, to siedlisko wszelkiej zarazy i
moralnego zepsucia. Tylko dlaczego Ci moralni Arabowie, muzułmanie tak lgną do
tej krainy rozpusty? Trudno w Europie wychować dziecko na porządnego człowieka?
Jakoś bardzo wielu to się udaje. Zostają wybitnymi naukowcami, badaczami,
lekarzami itd... i pracują dla rozwoju Europy. A w tych Waszych fantastycznych
enklawach wszelkiej cudowności, jak było przed laty, tak i teraz. Zastój i
marazm.
A córka elżbiety napisała, po prostu, prawdę. Nie wiem dlaczego więc
tak Was rani. Odpowiedziała tylko na Wasze posty. Czy nam krytyka i wyrażenie
własnego zdania nie przystoi? A może w myśl powiedzenia: prawda boli?
Pawel Kubicki  - co do corki Elzbiety   |2008-02-09 05:33:47
fajnie, jak ktos mowi o innych, ze sa zaslepieni i obrazaja innych i robi
dokladnie to samo tylko, ze ze swojego okopu, naprawde nie trzeba bronic
wartosci europejskich z pozycji Dulskiej
marta   |2008-02-09 20:50:09
Hmmm...może i masz Pawle rację. Zastanawia mnie tylko, dlaczego zawsze pojawiasz
się w jakimś sporze wtedy, gdy jest to Twój komentarz obronny po stronie
muzułmanów? Może i delikatny, malutki, ale jednak. W odwrotnej sytuacji nie
widziałam Cię nigdy, a przyznaję, że śledzę to dość uważnie, gdyż dawno
zwróciłam na to uwagę. Jeśli chcesz być wiarygodny, to pouczaj równo obie
strony, bo i ta druga ma sporo za uszami. Nie widziałam Twojego komentarza, gdy
niejaka elżbieta wyzywała chrześcijan od zakutych łbów itd... I nie pisz, że nie
jesteś muzułmaninem i że większość redakcji portalu także nie. Znam to na pamięć
i nie jest żadnym usprawiedliwieniem.
marta   |2008-02-09 21:32:07
Owszem, w prawie Islamu ojciec decyduje w sprawach rodzinnych, jak np. wyjazd
dzieci - ale musi konsultowac swoje decyzje z matka i chociaz ona nie moze sie
sprzeciwic jego decyzji, to jednak ma pelne prawo wiedziec o niej i byc
poinformowana. To jest sunna - Prorok nawet zasiegal rady u swoich zon... Ale
wiekszosc o tym nie wie i dlatego sa problemy. I nie kazda Europejka jest taka
podfruwajka, ktora chcialaby sie zabawic. Ja uwazam, ze te kobiety same sa sobie
winne, bo powinny wiedziec, czego chca przed slubem


Po prostu, boskie
Pawel Kubicki  - do Marty   |2008-02-09 21:35:11
1. Prosze nie przeklejaj tekstu w postaci kopiuj i wklej, bo zostaje kod, ktory
rozjezdza strone, wpisz tekst z klawiatury, albo wrzuc go najpierw do notatnika,
by wycielo kod, musialem wykasowac Twoj tekst i wstawic na nowo

2. Nie mozesz
widziec komentarzy do tekstow, ktore usuwam, po to je usuwam , a co do
obiektywnosci zbyt dlugo jestem adminem, by ludzic sie, ze takie osoby jak Ty
czy Elzbieta nazwa mnie obiektywnym
women   |2008-02-11 10:28:10
?? czy jestes ta Marta - ktora
zakochana jest w Afganczyku ?
czytalam tam
wypowiedz - poza tym
hmm w twoich wypowiedziach jest duzo sprzecznosci - moze
wczesniej skoryguj to co chcesz przekazac ?
Lena  - Małżeństwa mieszane   |2008-02-13 09:24:30
Ja również jestem rozżalona faktem iz niewiele jest artykułów,bądz ksiazek na
temat udanych związków mieszanych,a przeciez takich tez jest wiele..pozdrawiam
Weronike
Dunya   |2008-02-14 07:29:10
Szkoda, że nikt nie pomyśli o dramacie ojca, który traci dzieci.... Dlaczego
nikt nie napisze książki "Moja Europejska Eks-Żona Zabrała Mi Dzieci"??
A to ojciec-Arab nie ma uczuć? Nagonka medialna....
weronika   |2008-02-15 13:06:53
Dzieki tez pozdrawiam i czekam na taka ksiazke z utesknieniem moze wtedy zmieni
sie troche postrzeganie zwiazkow mieszanych.. Bo przeciez nie zawsze w tych
zwiazkach jest tak jakby to ptak pokochal rybe, czasem mimo roznic kulturowych
moga sie lepiej zrozumiec niz ludzie tej samej narodowosci, wychowani w tej
samej kulturze..
Anonimowy   |2008-02-15 17:22:46
Cytat:
?? czy jestes ta Marta - ktora 
zakochana jest w Afganczyku ?


Nie, jestem inna marta. To chyba wyjaśnia te, Twoim zdaniem,
pełne sprzeczności moje wypowiedzi, co?
Anonimowy   |2008-02-15 17:26:37
Cytat:
1. Prosze nie przeklejaj tekstu w postaci kopiuj i wklej, bo
zostaje kod, ktory rozjezdza strone, wpisz tekst z klawiatury,
albo wrzuc go najpierw do notatnika, by wycielo
kod, musialem wykasowac Twoj tekst i wstawic na nowo


Ok. Dzięki za radę.

Cytat:
2. Nie mozesz widziec komentarzy do tekstow, ktore usuwam, po to
je usuwam , a co do obiektywnosci zbyt dlugo jestem adminem,
by ludzic sie, ze takie osoby jak Ty czy Elzbieta nazwa
mnie obiektywnym


A jednak widuję je do postów, w których ktoś krytykuje
muzułmanów 
Takie osoby, jak ja? Czyli jakie? Możesz
trochę jaśniej nakreślić mi rys mojej osobowości?
marta   |2008-02-15 17:27:43
Dwa powyższe posty napisałam ja, marta. Zapomniałam się podpisać.
marta   |2008-02-15 17:34:25
Cytat:
Szkoda, że nikt nie pomyśli o dramacie ojca, który
traci dzieci.... Dlaczego nikt nie napisze książki
"Moja Europejska Eks-Żona Zabrała Mi Dzieci"?? A
to ojciec-Arab nie ma uczuć? Nagonka medialna....


Ciągle nie mogę uwierzyć, że takie rzeczy może pisać kobieta.
Dyskusja dotyczy wywożenia dzieci przez ojca bez wiedzy i
zgody matki, rozumiesz? W jakieś nieznane jej miejsce,
bez możliwości kontaktu. Znasz jakiś przypadek, nawet
z mediów, by to europejska żona wywiozła dzieci w siną dal
przed kochającym arabskim ojcem i żeby nie mógł on
skontaktować się z nimi? Zastanówcie się, co Wy piszecie...
Edka  - pare slow o islamskich rodzina   |2008-04-14 18:25:51
Mieszkam w Szwecji, w miescie, gdzie wiecej jest arabow niz szwedow badz innych
narodowosci. Pare przykladow na to jak ta religia i jej skutki oddzialywuja na
kobiety.
1. Dziewczyna lat 16 wyrzucona z czwartego pietra przez wlasnego ojca
poniewaz chciala zyc bardziej po europejsku w jednym z najbardziej
demokratycznych krajow jakim jest Szwecja.
2. Dziewczyna 17 lat wpadla do
duzego sklepu i poprosila ochrone o pomoc. Ojciec zlapal ja na tym, ze ma
chlopaka szweda i chcial ja wywiezc do lasu i zamordowac bo zhanbila rodzine.
Wsadzil ja do samochodu i razem z zona jechali do lasu, kiedy niespodziewanie
dziewczyna wyskoczyla na skrzyzowaniu i pobiegla do sklepu.
3. Prawdziwa
opowiesc napisana przez Lize Marklund o Mia Eriksson, ktora byla tak
przesladowana przez swojego chlopaka-islamiste, ze musiala wyniesc sie do USA.

Przyklady mozna mnozyc. Kobieta jest nikim, jest posluszna a wiekszosc mezow
ma kochanki, zona sluzy do rodzenia dzieci. Wszystko to co dzieje sie z tymi
kobietami widze na codzien i coraz bardziej przeraza mnie ta religia i podejscie
islamistow do zycia.
krystyna   |2008-09-04 05:45:03
Bardzo podoba mi sie wypowiedz Edki, zaś dziwie sie Eli moze
jej maz jest akurat tym normalnym chociaz szczerze mowiac nie znam takich
zwiazkow,tam arab jest na gorze kobieta na dole.a z ostatnich statystyk wynika
ze coraz wiecej mlodziezy ucieka z DAMASCU do Europy nuiestety maja dosc tych
zakazow i chca zyz normalnie.Jest moze jedna rzecz dobra ze faktycznie w szkole
nie ma przemocy ani narkotykow,zas dziewczyna ktora nie chce sie uczyc moze
wyjsc juz zamaz w 13,14,15,latach i czy to nie jest europejskie? Tu ojciec sam
wyraza zgode by corka w tak wczesnym wieku wspolzyla .W Europie robia to ,
ale wbrew woli rodzicow wiec gdzie jest dzikosc ????
Dunya   |2008-09-23 11:28:12
Zasada nr1 moim zdaniem: nieważne Arab czy nie, trzeba mieć oczy otwarte i
przyjrzeć się mężczyźnie dokładnie przed ślubem. I myśleć, myśleć, myśleć, żeby
nie żałować.
Edka   |2009-06-22 05:06:56
Krysiu! Czesto ojciec wyraza zgode, a raczej zmusza corke do zamazpojscia na
dodatek za faceta, ktorego ona wogole nie zna. Czy to jest europejskie? Czasami
dziewczyna chce sie uczyc, ale ojciec postanawia wydac jeszcze dziecko wlasciwie
za maz za kogos starszego od niej czasami dwukrotnie. Czesto zdaza sie to w
arabskich rodzinach, ktore mieszkaja na zachodzie Europy. Ojciec wydaje
dziewczyne za maz za goscia z ich kraju, ktory ma na celu tylko otrzymanie
pobytu dzieki zwiazkowi zawartemu z jeszcze dzieckiem a nie kobieta. Nastepnie
totalnie ignoruje ja lub tez zneca sie nad nia. U nas domy pomocy kobietom
maltretowanym przepelnione sa arabskimi kobietami. To wszystko nie jest
europejskie. W Szwecji dziecko od 15 roku zycia ma prawo wspolzyc seksualnie i
jezeli rodzice sa przeciw to dziecko ma prawo podac ich na policje za
ingerowanie w prywatna sfere zycia.
Ismena  - dziecko z mieszanego malzenstwa, teraz problem   |2010-12-01 12:23:21
Witam

Czytam te wasze posty i wszyscy po trosze macie racje. pisze tylko ku
rzestrodze naiwnym europejkom wierzacym w arabskich super mezow. Sama poslubilam
takiego, jakies 2 lata temu. Rzecz dziala sje w Irlandii, mam z nim malenka
coreczke. wyjechalkysmy na wakacje, w tym czasie tatus zabawil sie na lewo, wiec
powiedzialam koniec, Teraz walcze o dziecko w polskich sadach,z eby tatus nie
wywiozl dziecka do pakistanu w celu..jak sie wyrazil pokazania go mamusi. Akurat
bym pozniej zobaczyla dziecko z powrotem...Heheh Pakistanczyk, to nie Arab, ale
to ta sama mentalnosc wynikajaca z religii. na poczatku wszystko bylo super, a
teraz mam juz go dosc i chce chronic tylko sowje dziecko. Nie bronie ojcu
kontaktu z dzieckiem ale nie pozwole mu jej wywiezc w rejon wojny (mieszka w
Peshawarze, niedaleko od Afganistanu, sam jest Pasztunem). Wystarczy?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
 

Komentowane

CC logo pp logo
© 2004 - 2012 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej