|
O historii opowiedzianej w filmie Persepolis było głośno już od jakiegoś czasu, gdy można było ją jeszcze poznać tylko w formie komiksu. Teraz za sprawą jego autorki, Marjane Satrapi oraz Vincenta Paronnaud została ona cudownie przeniesiona na ekrany kinowe.
Wpierw słowo o gatunku, bo poza treścią jest to chyba jeden z najczęściej dyskutowanych aspektów Persepolis. Podobnie jak komiks, filmy kreskówkowe również nie przyzwyczaiły nas do poważnej tematyki. Zwykliśmy je traktować jako środki wyrazu typowe dla opowieści, których odbiorcą mają być dzieci. Tymczasem Persepolis do takowych na pewno nie należy. Przyznać jednak muszę, że filmu nie nazwałabym do końca kreskówką w pełnym tego słowa znaczeniu. Płaska momentami perspektywa pozwala mi raczej stwierdzić, że bardziej adekwatnym określeniem byłoby coś w rodzaju komiksu filmowego, które jednocześnie jest też przecież bliższe prawdy. Ciekawym zabiegiem jest też zastosowanie w niektórych tylko ujęciach koloru, co doskonale podkreśla dość ponurą atmosferę opowiadanej historii. A w istocie nie jest ona zbyt optymistyczna. Główna bohaterka, Marjane, dorasta w trudnym dla Iranu okresie Rewolucji Islamskiej z 1979 roku. Widziany oczami dziecka przewrót jest nie tyle wydarzeniem przerażającym, co bardziej fascynującym. Niektóre sceny filmu świetnie pokazują, jak niczego nie rozumiejące dzieci reagują na otaczającą ich brutalną rzeczywistość – jak np. zmieniają się ich zabawy na podwórku. Marjane krąży między dorosłymi, docierają do niej strzępki ich rozmów, a jej wyobraźnia pozwala łączyć je w głowie w fantastyczną całość. Jednakże wkrótce dorasta i okazuje się, że realia życia w nowym Iranie nie są wcale tak zabawne. Jego atmosfera Polakom na pewno może kojarzyć się z tą panującą w czasach PRLu. Puste sklepowe półki, strach przed donosicielami, tworząca się warstwa konspiratorów, życie w psychodelicznie dwuznacznym świecie, którego reguły są zupełnie inne w domu i poza nim. W Persepolis widzimy, jak życie w takiej rzeczywistości wpływa na wynaturzenie stosunków społecznych. Dość postępowi rodzice wysyłają Marjane na studia do Europy. To jednak nie okazuje się być do końca właściwym rozwiązaniem i Marjane wkrótce znów przychodzi zmierzyć się z Iranem. Czy wygra tę walkę? Film napewno jest ciekawy. Oryginalny przez swą formę i podejmowany temat – nie ukrywajmy, o Rewolucji Islamskiej przeciętny człowiek nie wie zbyt wiele. A może warto przekonać się o tym, że w jakiś sposób podobne problemy do naszych za dawnych czasów przeżywało społeczeństwo z diametralnie innego kręgu cywilizacyjnego. Persepolis to także film o dorastaniu, o poszukiwaniu siebie i niemożności dostosowania się do rzeczywistości – oraz sposobach wyjścia z takiej sytuacji. O wpływie tego, co jest wokół na ukształtowanie się naszej osobowości. Jaka byłaby Marjane, gdyby nie jej postępowi rodzice i silna osobowość babci? Z ciekawostek dodam, że we francuskiej wersji językowej głos pod matkę Marajne podkłada Catherine Deneuve. Film do polskich kin wchodzi 25 stycznia. Persepolis, Francja 2007, 95 min. reżyseria: Marjane Satrapi, Vincent Paronnaud obsada: Chiara Mastroianni (Marjane-nastolatka), Gabrielle Lopes (Marjane-dziecko), Catherine Deneuve (matka), Danielle Darrieux (babcia), Simon Abkarian (ojciec), Francois Jerosome (wujek Anouche)
|
Podróż do Iranu czyl...
mieszkam w thr - witam mieszkam w ...
Seks w islamie
link:http://www.officialheatjerseysh...
Katar
Al-Gulf, czy mógłbyś proszę podać kon...
Irak
Do Anonimowy - Anonimowy:-) Probuje d...
Toruń w kręgu kultur...
hej -