Czytelnicy na całym świecie, w tym w Polsce, mieli już okazję poznać Khaleda Hosseini’ego. Jego książka Chłopiec z latawcem stała się bestsellerem, a jej autor został w 2006 roku wysłannikiem dobrej woli USA do spraw Agencji ONZ do Spraw Uchodźców. W 2007 roku Hosseini powrócił na rynek wydawniczy książką A Thousand Splendid Suns, która mam nadzieję również zostanie przetłumaczona na język polski.
Hosseini, z pochodzenia Afgańczyk, w obu książkach opowiada o swojej ojczyźnie. W A Thousand Splendid Suns głównymi bohaterkami czyni dwie kobiety, których losy życie niespodziewanie splata razem. To kobiety Afganistanu, kobiety, które muszą stawić czoła wydarzeniom, jakich większość z nas nie chciałaby przeżyć nawet we śnie. Pierwsza z nich, Mariam, od chwili swych narodzin musi mierzyć się z piętnem bycia bękartem. Odrzucana przez ojca, wychowywana przez sfrustrowaną swoim położeniem matkę, Mariam dorasta na społecznym uboczu. Gdy zaś przychodzi jej wkroczyć do wielkiego świata, szybko przynosi on jej liczne rozczarowania. Mariam pokornie godzi się z nimi, aż los zsyła jej koleną niespodziankę – Lailę. Laila to ktoś zupełnie inny od Mariam. Laila ma obydwoje rodziców, dwóch braci, koleżanki i jednego bardzo ważnego przyjaciela. Jednak i jej życie zupełnie się odmieni – na skutek wojny w Afganistanie. Afganistan można by określić mianem trzeciego głównego bohatera książki. Obserwujemy jakby mimochodem, jak się zmienia. Jak kolejne bomby kolejnych frakcji spadają na jego miasta. Ale tak naprawdę dla Mariam i Laili ta wojna jest z jednej strony bardzo bliska – bo zabiera ukochanych ludzi, bo zmienia ich życie – z drugiej zaś odległa – bo nie do końca rozumieją kto z kim walczy i po co. Czytelnik widzi konflikt w Afganistanie nie przez pryzmat wielkiej światowej polityki, a oczy jego prostych, chcących jedynie spokoju mieszkańców. Hosseini to autor bardzo wrażliwy. Obie postaci kobiet zbudował w sposób przekonywujący, świadczący o jego dużej spostrzegawczości wobec otaczającego go świata. Jego bohaterki są od siebie bardzo różne – wiekiem, zdolnością brania swego losu w swoje ręce. Mariam to kobieta jakby bardziej zwyczajna, choć jedna z tych, które swe życie bez chwili zastanowienia potrafią poświęcić innym. Laila zaś to jedna z osób, co do których ma się przeczucie, że dokonają w życiu czegoś wielkiego. Dzięki nim można sobie uzmysłowić, że każda afgańska kobieta na fotografiach w naszych gazetach może za swoją burką skrywać historie, o jakich nawet nie jeden żołnierz myślałby z trwogą. Bo czyż losy Mariam i Laili nie mogłyby wykroczyć poza ramy literackiej fikcji i wydarzyć się naprawdę? Niestety, chyba by mogły. Świetna książka dla wszystkich zainteresowanych Afganistanem, sposobem, w jaki Talibowie potrafili narzucić społeczeństwu swoje wypaczone prawa i jego funkcjonowaniu pod ich rządami. Khaled Hosseini, A Thousand Splendid Suns, Bloomsbury, London 2007.
|
Podróż do Iranu czyl...
mieszkam w thr - witam mieszkam w ...
Seks w islamie
link:http://www.officialheatjerseysh...
Katar
Al-Gulf, czy mógłbyś proszę podać kon...
Irak
Do Anonimowy - Anonimowy:-) Probuje d...
Toruń w kręgu kultur...
hej -