Strona Główna
Łódź w kręgu kultury islamu Drukuj
Katarzyna Górak-Sosnowska   
czwartek, 13/12/2007

XIII LO w Łodzi (fot. kgs)Ostatnie w tym roku warsztaty "W kręgu kultuy islamu" rozpoczęły się dosyć pechowo. Niebył to jeden pech, ale cała ich seria. Można przesądnie domniemywać, że związane to jest z numerem liceum, które zaprosziło nas do Łodzi (por. zdjęcie po prawej).

Już podczas przygotowań dało się zauważyć pierwsze symptomy niefartu. Biało-czerwona kufijja zafarbowała białą męską galabijję i dwuczęściowy hidżab (wersja sportowa) na różowo, a czarno-białym arafatkom dodała różowawą obwódkę. O ile w ostatnim przypadku efekt końcowy nie był tak widoczny, zaś kolorystykę hidżabu mogłyśmy tłumaczyć ostatnim krzykiem mody, różowa męska galabijja stała się praktycznie nie do użycia. Żaden mężczyzna nie nałoży galabijji w takim kolorze - nawet jeśliby tłumaczyć, że wygląda ona prawie tak jak w rzeczywistości. Jak powiada reklama, prawie robi wielką różnicę. Nie zmienia to faktu, że mamy obecnie na stanie tylko jedną białą męską galabijję - zdecydowanie za mało jak na warsztaty, w których udział bierze jednorazowo od 30 do 60 osób.

XIII LO w Łodzi (fot. kgs)

Sam przyjazd do Łodzi był także pechowy - zaliczyłyśmy chyba wszystkie możliwe korki, objazdy i przebudowy. Jednak prawdziwy remont czekał nas w Łodzi. Centrum jest całe rozkopane, a samochody stoją (dosłownie) w wielometrowych korkach. Ponoć czas dojazu wydłużył się tam dwukrotnie. Niezła perpektywa, zważywszy że nasze zajęcia zaczynają się zawsze wraz z pierwszym dzwonkiem. Całe szczęście, że tym razem czekał na nas bardzo miły nocleg - w domowym zaprzyjaźnionym zaciszu (do któego nota bene też nie trafiłyśmy za pierwszym razem), a nie - jak zwykle - w hotelu. Do późnych godzin nocnych, przy syryjskich ciasteczkach, rozmawiałyśmy o trudach podróży, pracy z młodzieżą (tą starszą i młodszą), a także arabskich wojażach.

Poranek przyniósł kolejne niespodzianki związane z transportem - sieć jednokieeunkowych, rozkopanych ulic przerosła rodowitą Łodziankę - gościnnie prowadzącą nasze zajęcia. W końcu zadzowniła do swojego brata, aby nas popilotował i w ten sposób udało się nam trafić do szkoły. Zajęcia prowadziłyśmy w klasie trzeciej, dwujęzycznej XIII LO. Jak na klasę t przystało, młodzież posiadała wiedzę znacznie wykraczającą poza standardowe pięć filarów islamu. W skojarzeniach ze słowem "islam" pojawiły się daty i bardziej szczegółowe pojęcia, a dyskusje dotyczyły znacznie poważniejszych tematów niż liczba żon muzułmanina (m.in. o Hagar, różnicy między kanun i szari'atem, czy możliwości interpretacji świętej księgi w języku innym niż oryginalny).

XIII LO w Łodzi (fot. kgs)

Dużo przyjemności sprawiło nam także prowadzenie części zajęć dotyczącej języka arabskiego. Uczniowie bardzo szybko uczyli się nie tylko wymowy, ale i sposobu zapisywania arabskich liter. Nauka pisania zwieńczona została konkursem kaligraficznym, którego dwie najładniejsze prace znajdują się w Galerii ARABII.pl. Grupy postawiły nie tylko na poprawność (ponieważ szybko opanowały sposób łącznie liter), ale także na formę. Również konkurs muzyczny okazał się dosyć prosty. Tym razem wszystkie grupy bezbłędnie odgadły, która piosenka pochodzi z Maroka - dzięki francuskim wstawkom w refrenie. Od nauczycielki francuskiego, która towarzyszyła nam podczas zajęć, dowiedziałyśmy się, że uczniowie czytają także literaturę francuskojęzycznych autorów pochodzących z państw muzułmańskich (jedna osoba wspomniała o książce "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu). Tym razem mieli okazję zapoznać się również z muzyką.

Na koniec warto dodać, że pomimo tego, iż była to klasa trzecia, a wiele osób mogłoby być już studentami (w klasach dwujęzycznych nauka trwa rok dłużej), uczniowie XIII LO umieli się także dobrze bawić. Dawno już nie oglądałyśmy tak zgranego i pomysłowego pokazu strojów. Nie dość, że wszyscy się przebrali, wiele osób tańczyło do tureckiej i irańskiej muzyki - i to niezależnie od przywdzianego stroju. Fatum pechowej trzynastki szybko się rozpłynęło. Wizytę w XIII LO uważamy za udaną i na swój sposób uczącą. Jednocześnie niniejszym kończymy tegoroczny maraton warsztatowy. Następna relacja pojawi się dopiero w przyszłym roku - z zaśnieżonego (mamy nadzieję, że nie za bardzo) Bielska-Białej.

Więcej zdjęć w Galerii ARABII.pl.

 

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
grzes  - Poczatki prania mózgu   |2007-12-25 21:13:26
I kto na to wszystko pozwala? jak pierwszy kosciól stanie w Arabii saudyskiej
wtedy ozoliłbym zatruwac i pozwalac na takie cos na terenie polski
kgs  - ?   |2007-12-27 00:05:53
a kto mówi o stawianiu meczetu w Łodzi?
FATIMAH  - ASALAMALEYKUM   |2008-01-04 19:43:18
Ajax request failed.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO