|
Jeszcze nie wyschły stroje po ostatniej podróży (nie nasze tylko te, w które przebierają się uczniowie), a my już ruszyłyśmy w kolejną długą trasę. Tym razem był to Dolny Śląsk, a pierwszą szkołą na naszej trasie - III LO w Głogowie. Początki były dosyć trudne, bowiem podróż zajęła nam około 8h. Jednak trud się opłacał.
Tym razem w warsztatach wzięli udział tylko ci uczniowie, którzy chcieli. Na kilka dni przed warsztatami w szkole pojawiły się plakaty informujące o naszych warsztatach (jak ten po prawej), a chętni zgłaszali się do szkolnej koordynatorki UNESCO - p. Anny Kołodziej. Ponoć było ich znacznie więcej niż miejsc, więc przeprowadzono losowanie. Można się domyślić, że grupa, która sama zgłosiła się do warsztatów bierze w nich udział o wiele chętniej niż np. cała klasa. W tej drugiej zawsze może się znaleźć kilka osób, które nie do końca interesują się problematyką muzułmańską (całe szczęście, że zazwyczaj udaje się nam jednak i je zainteresować).
Grupy miały bardzo dużą wiedzę o dogmatach religijnych, orientowały się także w sprawach życia codziennego. W ten sposób mogłyśmy przejść do innych tematów. Bardzo dobrze poszły także ćwiczenia grupowe - łącznie z tym, które z państw muzułmańskich zamieszkiwane są przez Arabów (rekordziści mieli tylko trzy błędy). Wśród nagród szczególną uwagą cieszyły się kolorowe czasopisma arabskie typu "Twój Styl", które otrzymałyśmy od jednej z amabasad dzięki uczynności jednej z naszych koleżanek (dzięki B!). Pod pewnymi względami pełnią one równie istotną rolę co cały program merytoryczny. Są bowiem dowodem na to, że modą interesują się także Arabki, że nie wszystkie zakrywają włosy, a te które to robią także ładnie wyglądają. Warto wspomnieć, że te właśnie nagrody oglądane są z najwiekszą atencją na przerwach.
W Głogowie doszło do pierwszego w historii podziału tej nagrody. Podczas ewaluacji grupka dziewczyn wydzierała strony z czasopisma. Na pytanie, czemu to robią odpowiedziały: nasza sześcioosobowa grupa wygrała razem jedno czasopismo i teraz musimy się podzielić (por. zdjęcie na górze po prawej). Preferencje wyboru kartke były różne - jedna wybierała ładne stroje, inna - makijaże, które - jak zapowiedziała - będzie starała się skopiować na własnej twarzy.

Na koniec warto wspomnieć o bardzo miłym przyjęciu przez kadrę pedagogiczną. W trakcie naszej pracy towarzyszyły nam dwie anglistki i dwie germanistki, a na przerwy mogłyśmy chodzić nie tylko na "dymka", ale także do specjalnej kanciapy za salą od angielskiego - zawsze w miłym towarzystwie. Dwie nauczycieli przebrały się z uczniami w stroje - jak zwykle ku wielkiej ich uciesze. Wszystko to sprawia, że szkołę wspominać będziemy bardzo miło - i to mimo długiego dojazdu.
Więcej zdjęć w Galerii ARABII.pl.
|
Znowu straszą... kob...
Mieszkam w Anglii i siłą rzeczy mam w...
Katar
Szukam - Szukam pracy(Katar ), przy ...
Aniołowie w islamie
Katar
O swoja wydajnosc sie nie martw-marze...
Odpowiedź na recenzj...