Strona Główna
Kielce w kręgu kultury islamu Drukuj
Katarzyna Górak-Sosnowska   
niedziela, 02/12/2007

II LO w Kielcach (fot. kgs)Z oblodzonych Starachowic ruszyłyśmy do zaśnieżonych Kielc. Dojechałyśmy niby jeszcze wcześnie (po 17:00), ale już po zmroku, więc tym trudniej było nam odnaleźć się w gąszczu jednokierunkowych uliczej centrum tego miasta. Za to następnego dnia czekała nas dobra nowina - zajęcia w kieleckim LO zaczynają się 20 minut później niż zwykle (8:20). W sam raz jak na trzeci dzień podróży.

I LO w Kielcach jest szkołą tętniącą życiem - na dole odbywał się akurat mecz uczniowie vs. absolwenci, obok plakaty z przedanrzejkowymi wróżbami, konkurs/loteria? w której jedną z głównych nagród jest kawa? z jednym z profesorów; młodzież ubrana na kolorowo, niektórzy w bluzkach na ramiączkach pomimo niewątpliwie niesprzyjającej pogody - każdy jest tu inny.

Mnie trafiła się dosyć specyficzna grupa, o czym świadczy narysowany obok muzułmanin. Tym niemniej zajęcia prowadziło mi się bardzo ciekawie. Klasa zaskakiwała mnie swoimi pomysłami, ale także i wiedzą. Wykraczała ona poza standard - czyli filary islamu i dotyczyła np. takich kwestii jak to, że w arabskim nie pisze się krótkich samogłosek. Dodam, że moja grupa warsztatowa uczy się w klasie o profilu matematyczno-informatycznym. To może tłumaczyć, czemu nikogo nie zdziwiło, że nowoczesny muzułmanin może dowiadywać się o porach modlitwy z Internetu albo z komórki. Ba, sami uczniowie to zasugerowali.

II LO w Kielcach (fot. kgs)Kreatywność kieleckich licealistów widać było także w innych ćwiczeniach. Bardzo szybko opanowali tajniki arabskiej kaligrafii. W zabawie polegającej na napisaniu alfabetem arabskim słowa polskiego, na tyle trudnego, aby nie odgadła go inna grupa pobili nawet mnie. Jak bowiem można domyślić się że "zabudża" to "Zabuże"? I w ogóle, jak można wpaść na takie słowo. Ale trzeba przyznać, że słowo napisane było poprawie.

W Kielcach - podobnie jak w Tomaszowie Mazowieckim - w zajęcia zaangażowała się kadra pedagogiczna. P. Anna Plachimowicz - szkolna koordynatorka ds. UNESCO - wraz ze swoją koleżanką dały się przebrać w saudyjską abaję i irański czador. Brały także z uczniami udział w konkursie muzycznym (nie muszę dodawać, która grupa wygrała). Być może przyjadą na warsztaty dla nauczycieli, jakie Stowarzyszenie ARABIA.pl i Polski Komitet ds. UNESCO organizują na wiosnę. Jutro ruszamy na trzydniową (a właściwie cztero) eksapadę na Dolny Śląsk. Mamy nadzieję, że tamtejsze szkoły okażą się równie miłe, jak dotychczasowa trójka.

Więcej zdjęć w Galerii ARABII.pl.

Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
mariam  - dlaczego czador a nie inaczej?   |2007-12-04 18:17:19
Dlaczego uzywasz w swoim felietonie slowa czador? czy nie mozna okreslic tego
stroju w jakis normalny sposob? mam wrazenie ze nie lubisz "czadorow",
ale mozna chyba nazwac bardziej z szacunkiem? To nie jest czador ale normalne
ubranie ktore daje poczucie wolnosci i dyskresji...
Jak juz tak cie interesuje
Islam to powinnas akceptowac a przynajmiej szanowac jego zasady ubioru dla
kobiet.. a nie wymyslac dziwne slowa!
Dziekuje
Hajota  - ???   |2007-12-05 15:02:47
A gdzie tu się doszukałaś braku szacunku dla islamskiego stroju? Irański
tradycyjny strój kobiecy nazywa się czador, nie inaczej. Dobrze, że
organizatorki warsztatów wyjaśniają różnice między czadorem, abają, czarczafem
itd.
http://pl.wiki pedia.org/wiki/Czado r
http://en.wikiped
ia.org/wiki/Chador
kgs  - dzięki   |2007-12-06 08:42:18
Dzięki Pani Haniu, jetseśmy znowu w trasce wiec nie moglam odpowiedziec. A
chcaialm dokladnie to samo napisac.
Pozatym to naprawde nie o interesowanie
sie chodzi ;>
Konrad  - A czy "majtki" kogoś obrażają?   |2007-12-10 22:26:08
Od rozeznania w tematyce arabskiej mi daleko, więc mogę tym bardziej
entuzjastycznie zareagować na próby szerzenia wiedzy o tym kręgu kulturowym.


Tego komentarza nie mogłem pozostawić bez odpowiedzi.

Idąc za ciosem,
pytam Urażoną, czy posługiwanie się określeniem stroju dającego poczucie
intymności jest jakoś niestosowne albo rani czyjeś uczucia? Czy to, że ktoś nosi
"majtki" i ktoś je tak nazwie wskazuje na lekceważenie? A jeśli rzeczony
element bielizny bardziej fachowo określimy jako "stringi", to czy
dopuszcamy się jakiegoś nietaktu? Bardzo przepraaszam, ale wobec odpowiedzi
twierdzącej pozstaje tylko załamać ręce, co po przeczytaniu komentarza
"dlaczego czador a nie inaczej" zrobiłem.

Pozdraw iam serdecznie,
podbudowany rzeczowymi linkami do WIKIPEDII
malwina  - Zastanawia mnie   |2007-12-05 11:09:42
mnie zastanawia czy można będzie kiedyś przeczytac o ludziach jeżdżących po np.
jordańskich szkołach propagujących wśród uczniów kulturę chrześcijańską?
dalia  - sprostowanie   |2007-12-06 21:58:51
Drobna poprawka - my nie propagujemy kultury muzulmanskiej, nie prowadzimy
rowniez dzialalnosci misyjnej. Jestesmy zaangazowani w jeden z welu projektow
UNESCO majacych na celu szerzenie tolerancji oraz walke ze stereotypami. z racji
wyksztalcenia naszych trenerow jestesmy w stanie dyskutowac z mlodzieza na
trudne tematy (terroryzmu, styereotypu muzulmanina itd) majac rzetelna wiedze
merytoryczna. niemniej jednak tego typu warsztaty w krajac arabskich i
muzulmanskich, jesli tylko beda lamac negatywny stereotyp europejczyka/chrzesc
ijanina z cala pewnoscia moga byc bardzo ciekawym projektem.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch::(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo:
:huh::whistle:;):s:!::?::idea::arrow:
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

Komentowane

CC logo pp logo IO UW logo unesco_logo
© 2004 - 2011 Arabia.pl MSZ - Departament Współpracy Rozwojowej Współpracujemy z Wydziałem Orientalistycznym UW partner PK ds. UNESCO