|
Wizyta w Tomaszowie Mazowieckim zapoczątkowała zupełnie nowy sposób organizacji naszych warsztatowych wypraw. Zamiast - jak zazwyczaj - wracać do Warszawy zaraz po zajęciach, pojechałyśmy jeszcze do Starachowic, i na koniec do Kielc. Potrójny wysiłek, ale i potrójna satysfakcja. Zwłaszcza, że tomaszowskie LO należało do najsympatyczniejszych.
Zajęcia miałyśmy w klasie o profilu językowym. Można to było zauważyć już podczas fonetyki - ponoć w grupie DNF było kilku potencjalnych arabistów (u mnie pewnie też, ale moje niearabistyczne ucho tego nie wyczuło). Uczniowie chętnie angażowali się i w dyskusje i w ćwiczenia praktyczne. W mojej grupie temat dyskusji zdominowały wątki kobiece, bowiem wszystkie obrazki typowego muzułmanina przedstawiały kobiety w szczelnych strojach. Była to jednak raczej weryfikacja i poszerzenie pewnych wiadomości, aniżeli budowanie ab ovo.
Także w grupie DNF wywiązała się ciekawa dyskusja, w które od czasu do czasu brała udział nauczycielka geografii, przyglądająca się zajęciom. Na koniec - ku uciesze uczniów - zdecydowała się na przymierzenie stroju saudyjskiego. Nie był to jedyny nowy element pokazu tradycyjnych strojów z państw muzułmańskich. Jedna z uczennic ubrana w strój do tańca brzucha odtańczyła spontanicznie stosowny taniec, a zaraz potem trzech jej ubranych w galabijje kolegów równie spontanicznie zatańczyło do ostrego tureckiego rocka.
Wizytę w II LO będziemy wspominać długo i ciepło. W dużej mierze jest to zasługa p. Renaty Radzikowskiej - szkolnej koordynatorki ds. UNESCO, której serdecznie dziękujemy za miłe przyjęcie.
Więcej zdjęć w Galerii ARABII.pl.
|
Znowu straszą... kob...
Mieszkam w Anglii i siłą rzeczy mam w...
Katar
Szukam - Szukam pracy(Katar ), przy ...
Aniołowie w islamie
Katar
O swoja wydajnosc sie nie martw-marze...
Odpowiedź na recenzj...