|
"Takich trzech": minimalnie o wolności |
|
|
Piotr Piechoski
|
|
poniedziałek, 29/10/2007 |
 Tegoroczny Waszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy był kolejną dobrą okazją, aby przyjrzeć się dokładniej irańskiej kinematografii. Mieliśmy bowiem szansę obejrzeć „Takich trzech” [pers. An se] w reżyserii Naghi Nematiego. Ten trzydziestoletni reżyser swoją karierę filmową rozpoczął dziesięć lat temu, zdobywając w tym czasie wiele prestiżowych nagród. „Takich trzech” to debiut fabularny irańskiego artysty, aczkolwiek nie była to pierwsza okazja Nematiego do zaprezentowania się polskiej publiczności. Dokładnie dwa latemu jego film krótkometrażowy „The Free Line” zdobył II nagrodę na festiwalu Mediaschool 2005 w Łodzi.
Przy okzaji promowania swojego najnowszego filmu na WMFF ’07 Nemati odwiedził Warszawę wspólnie z aktorem Dariushem Ghazbanim. Po projekcji filmu, publiczność miała okazję zadawać pytania obu artystom. W tym roku „Takich trzech” pojawił się również na kilku innych międzynarodowych festiwalach filmowych, tj. w Locarno czy też w Toronto.
Historia opowiedziana w filmie jest w zasadzie mało skomplikowana. Już pierwsza scena, ukazująca trzech mężczyzn kąpiących się w źródle termalnym, zapowiada jakże charkterystyczny dla całego obrazu minimalizm. Tytułowi "trzej" to poborowi, którzy biorą udział w ćwiczeniach wojskowych w wysokich górach na północy Iranu. W pewnym momencie, mając już dość męczącej wyprawy, oddalają się od grupy bez pozwolenia swoich zwierzchników. Podczas tej ucieczki napotykają się między innymi na ciężarną kobietę, która pozostawiona przez przemytników bezradnie czeka na pomoc.
Minimalizm charakteryzuje właściwie wszystkie sfery tego filmu. Jednak miłośników irańskiego kina wolne tempo akcji, długie sekwencje i nieskomplikowana fabuła zaskakiwać nie powinny. Poetycki styl tamtejszej kinematografii jest jej bowiem charkterystyczną cechą. Ponadto cały obraz jest bardzo mglisty, co może tworzyć senną atmosferę.
Mocną stroną filmu są zdjęcia oraz piękne górskie plenery. Reżyser zgrabnie wykorzystał piękno i moc natury, konfrontując ją z bezbronnym wobec takiej siły człowiekiem. Wielkie przestrzenie oraz wszechogarniająca biel śniegu tworzą niejako klimat pustki. Życie ludzkie traci swoją wagę w prostym przyrównaniu do potęgi natury. Bohaterowie zmagają się z tym przeświadczeniem, oddzielając się od grupy w poszukiwaniu wolności.
Oglądając „Takich trzech” miałem wrażenie, że patrzę na dzieło malarskie. Akcja filmu porusza się z wolna, dialogi są krótkie, a ujęcia kamery proste. Ta monotonia harmonizuje ze ścieżką dźwiękową, która minimalnie wprawia w ruch całość. Wszystko to tworzy bardzo subtelny i spokojny obraz.
|
Obraz Jezusa w Koran...
świetna, warto
Typowy Arab - Jaki j...
*** - Znam ( swoja byłą nauczycielkę ...
Typowy Arab - Jaki j...
Typowy Arab - Jaki j...
;( - Gdyby było tak w Chrześcijaństwi...
Typowy Arab - Jaki j...
Araby faceci - Araby faceci chodzą co...