|
W zeszły piątek w Toruniu zakończyłyśmy tegoroczną edycję warsztatów „W kręgu kultury islamu”. Pomimo tego, że to już dziewiąta Szkoła Stowarzyszona UNESCO i można nawet domniemywać pewną rutynę z naszej strony, wzbogaciłyśmy nasz program o kilka nowych elementów. Niektóre z nich – jak zwykle – przerosły nasze oczekiwania.
Do Torunia przyjechałyśmy na zaproszenie I LO im. Mikołaja Kopernika. Zajęcia prowadziłyśmy z dwiema sympatycznymi klasami o profilu europejskim. Część dyskusyjna zajęć wzbogacona została o ilustracje przeciętnego muzułmanina. Gdyby nie fakt, że każda grupa rysowała osobno, można by domniemywać, że ilustracje przedstawiają tego samego muzułmanina (co więcej, zdaje się, że tego samego, co w grupie Dalii Nazmi w gimnazjum w Rzeszowie - dla porównania po prawej). Całe szczęście, że podczas zajęć udało się nam zdecydowanie wyjść poza ten obraz. Cześć praktyczna przebiegała jak zwykle żywiołowo. Tym razem hitem warsztatów okazał się dywanik modlitewny z wbudowanym kompasem, który otrzymaliśmy od Ambasady Arabii Saudyjskiej. Jak to podsumował jeden z uczniów w ankiecie ewaluacyjnej, odpowiadając na pytanie, czego nowego się dowiedział: „nigdy nie przypuszczałem że w dywanie może być kompas”. Tym niemniej uczniowie bez problemu opanowali zasady wyzanczania kierunku Mekki w szkolnej sali za pomocą dywanika. Nie ma to jak właściwe przygotowanie z geografii. Także zajęcia z kaligrafii wzbogaciłyśmy o nowe elementy, które ćwiczyliśmy w Zabrzu. Oprócz pisania swojego imienia uczniowie wzięli udział w konkursie kaligraficznym. Każda grupa musiała napisać alfabetem arabskim dwa polskie słowa. Jeżeli nikt inny nie był w stanie ich przeczytać i odgadnąć, autorzy otrzymywali punkt. Jeżeli jednak w słowie pojawiły się błędy – punktu nie było. Kreatywność uczniów sięgnęła zenitu, a na tablicy pojawiały się ciągi znaków arabskich, które miało oznaczać: ‘woltyżerka’, ‘strzemiączko’, czy ‘pirymidyna’. Faktycznie nikt (łącznie ze mną) nie potrafił tych słów rozczytać. Jednak autorzy zapomnieli o drugiej zasadzie – zbyt długi słowa to zbyt liczne błędy. Dlatego w efekcie wygrała najbardziej umiarkowana grupa, która ograniczyła się do ‘antagonizmu’ i ‘chabra’. Dzięki naszej akcji promocyjnej wśród ambasad państw muzułmańskich w Polsce udało się nam urozmaicić także zajęcia z muzyki świata islamu. Nagrodami w konkursie dla grupy, która odgadła pochodzenie największej liczby utworów (należy dodać, że jest to zadanie trudne – pomimo znacznej rozpiętości geograficznej reprezentowanych państw) były kalendarze ścienne, które otrzymaliśmy od Ambasady Malezji. Panu Sławomirowi Szilingowi, który ze strony Szkoły się nami opiekował, przekazałyśmy natomiast kilka plakatów – dar od Ambasady Libanu. Ostatnia rozrywka miała charakter taneczny. Blanka Łęgowska, która pojechała z nami gościnnie na warsztaty, nauczyła sporą grupę uczniów tańczenia dabki (wieść niesie, że ponadto w niektórych grupach prowadzone były mini-kursy tańca brzucha). Młodzież bardzo szybko opanowała nie tylko krok podstawowy, ale także jego wariacje i odtańczyła dabkę w auli głównej. Mamy nadzieję, że warsztaty, które rozpoczniemy od nowego roku szkolnego będą co najmniej tak samo udane jak te, które odbyły się w I LO im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. A póki co udajemy się na zasłużone wakacje, a raczej zabieramy się za kolejne warsztaty – tyle że euro-arabskie... Więcej zdjęć w Galerii ARABII.pl.
|
Znowu straszą... kob...
Mieszkam w Anglii i siłą rzeczy mam w...
Katar
Szukam - Szukam pracy(Katar ), przy ...
Aniołowie w islamie
Katar
O swoja wydajnosc sie nie martw-marze...
Odpowiedź na recenzj...